Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. Hihih a wiesz, ze to samo sobie pomyslałam:-). Jakby tak dwa takei łagodne olbrzymy......razem na spacer posłać:-) Tiger chętny na wersję pod pachę..... Na kolana się pcha, do przytulania pierwszy. Najgorsze to, że od tygodnia usiłuje mi wybić zęby........bo on buzi z wyskoku daje.......czubek:loveu:
  2. A po co Ci ciotko kontenerek, hę? I taki koci może być? Bo jakby co to posiadam sztuk dwie.....
  3. Samą prawdę napisała samiuteńką:-). A jak się jeszcze przestanie z niego sypać........właśnie się przymierzamy do nizoralu...... I jak jeszcze go bedzie z 7 kg więcej.........to ho ho. Wszystkie laski jego;-)
  4. To jest niegłupi pomysł..........może reklama diety odchudzającej? A tak poważnie, to jest jedyny pies jakiego znam, który UWIELBIA chodzić do wetów. a. biadolą nad nim b. zachwycają się c. głaszczą d. częstują ciasteczkami No a Tiger kocha być w centrum uwagi :-)No i non stop merda.....on jednak coś ma z głową......Dziś merdał nawet do jednego pinczerka w poczekalni co chciał go żywcem łyknąć hihihi. Zajadły gostek nie reagował nawet na moje polubowne - "ty no ale zobacz, jaki on kościsty".......
  5. Dodam, pani wet prowadząca kazała właśnie ranigast dołączyć. No i pokazać się po całym zabiegu..... Jak nie przejdzie to usg jamy brzusznej nas czeka. No i istnieje ewentualność, ze na skutek długotrwałego głodowania chłopak ma trwale uszkodzone narządy wewnętrzne.
  6. Jestem - dwie osoby mogą się już pochalić odobistym poznaniem Tygrysa. Wczoraj Beatka, dziś Kanzaj. Beatka była zaskoczona jego chudością - tiaaaa trzeba go było 3 tygodnie temu zobaczyć. Teraz to on już jest kawał chłopa. No więc tak: drgawki padaczkopodobne się nie pojawiły. Jednak niepokoiły mnie te wymioty. Fakt na początku 4 razy dziennie, teraz raz na kilka dni......no ale pies nie może wymiotować. Gardło i migdały czerwone - teraz rodzi się pytanie - gardło czerwone, bo podrażnione wymiotami, czy bolące gardło wywołuje wymioty. Postanowiłam pojechać do mojego weta. Znamy się milion lat, to już starszy pan, ale moje guru i wielce doświadczony. Mój pan doktor orzekł że: jego zdaniem pies nie ma 4 lat! Owszem jest wyniszczony, ale moze mieć nawet dwa. Ja też uważam, że on jest młodziak. Ustaliliśmy ze ma 3 i ani dnia więcej:-) Ewentualności : ciało obce w żołądku lub jelicie ( np buda - żeby was ziemia wypluła - ludzie Krzyczek ......) lub koprostaza. No i dziś pojechaliśmy na Powstańców na prześwietlenie jamy brzusznej. Tygrysowi sie należy plakietka " pacjent idealny ". Zresztą on wszędzie wzbudza zachwyt. W poczekalni "psi bandyta" został wygłaskany przez oczekujących........pani od jamnika się popłakała - a potem mnie konfidencjonalnym szeptem pytała czy na Fundację Canis to można wpłacać. Bo jak się domyślacie - barwnie, acz rzeczowo całą historię i pochodzenie opisałam....... No i żegnany niemal owacyjnie non stop merdajacy Tiger poszedł na rentgen. Tamże okazało się, że tę ciocię wet też kocha. Na stól się położy, na boku czemu nie. Ani drgnie i co za sprawa jak chcą fotki trzaskać......to on moze być gwiazda. Zapłaciłam 55 zł i za tą cenę dowiedziałam się że: zagazowanie jelit ( oj tak Tygrysku tak........czasem bywasz nieznośny zapachowo.....), koprostaza, znaczne powiekszenie śledziony. Mój wet po konsultacji tel nakazał wydębienie recepty na bisakodyl w czopkach. Tiger ma dostać - 100 ml oleju parafinowego domordnie, a potem czopek ........no bo on ma zatkane jelita.......pytanie czym..... Te biegunki co były ponoć przy tym typowe, bo wydostaje się kał tylko ten, co się wydostać może. Obrazowo opowiadam, nie? Ma też dostawać ranigast ( tak na wsiaki słuczaj) No i czekamy efektów....
  7. Już pomyslałam tiaaa. Ja jestem uzależniona od kłopotów...... Wątek wkrótce.......
  8. oooo dogo chodzić zaczęło. Wszystko Wam opiszę, bo się trochę działo, ale nie teraz. Jedziemy na prześwietlenie żołądka:(. Podejrzenie: jakieś ciało obce w żołądku....... eee długa historia. Wrócę to opowiem.
  9. I ktoś mnie tu nadal będzie usiłował przekonać, że lepiej, żeby tam psy przebywały, bo nie ma innego miejsca???? I mogą trafić gorzej?????? Przecież tego wszystkiego się nie da czytać bez środków na uspokojnie.........
  10. Schronisko które przestaje W OGÓLE wydawać psy do adopcji traci status schroniska. Może ono istnieć jedynie jako miejsce, w których psy otrzymują SCHRONIENIE do czasu znalezienia im nowych właścicieli. Jeśli są chętni a brak woli wspólpracy, to kolejny kamyczek do trumny Lach &c.o Odmowa wydania psa może wystąpić w uzasadnionym przypadku ( niestety). Przyjęcie do schroniska mogą zostać wstrzymane także w uzasadnionym przypadku.
  11. Ja się nie chcę wymądrzać, ale myślę ze o pieniądze teraz łatwiej ( mimo wszystko ) niż o tymczas. U Aurry Krzyczki, u mnie Krzyczki, Emir zakrzyczkowana, u Oktawii Krzyczki, u Kanzaj full. Pytam dalej........
  12. Neigh

    Metamorfozy

    Jeśli mogę coś wtrącić......wydaje mi się, że najważniejsze jest dać jakiś link do stron adopcyjnych - bullowatych, sznaucerowatych, owczarków - wszystko jedno. Jeśli dzięki filmikom chociaż jeden pies znajdzie fajowy dom, to WARTO BYŁO
  13. Ponieważ do mnie także zwrócono się o tymczas ( a zajęte jest nadal przez Tygrysa ), obiecuję popytać - chociaż ostatnio wszyscy znajomi zapsieni ......
  14. Ja się zacznę cieszyć w weekend dobra? Ostatnio wszystko mi się wali, to nie chcę zapeszać:-)
  15. Naprawdę bardzo mi przykro - do 11 grudnia sama byłam właścicielką mastiffki - wprawdzie angielskiej. Wszystkie molosy są mi bardzo bliskie. A wątek Fałdki śledziłam dość długo. Wiem jak trudno nam się rozstać z tymczasami. Mnie jest np. bardzo trudno uwierzyć, że gdziekolwiek może być im lepiej niż tu....... Ewusku - jestem przekonana, że podjęłaś słuszną decyzję.
  16. Tekścik napiszę.....ale nie dziś. Dziateczki na ferie muszę spakować. Od soboty wolnam:-)
  17. Bez zmian. Jedno co do mnie jakoś tak jasno i czytelnie dotało, to to - ze on zdaje się nie ma ŻADNYCH ogłoszeń. Czy ktoś mógłby coś w tym temacie zmienić?
  18. Nie bardzo mam czas przejrzeć cały wątek ( przepraszam ) ale mam pytanie. Otóż - czy pies ma zaklepane miejsce na jakims oddziale zakaźnym? Z tego co mi wiadomo SGGW wstrzymał przyjęcia ( full Krzyczek ). W Wawie odziałów zakaźnych jest dwa ( albo trzy ) . Tak na dobrą sprawę - to tam chyba należałoby go zawieźć. Z góry i z dołu przepraszam jeśli się powtarzam.
  19. Wiesz co Beatko? Mam nowego podopiecznego - na razie to nawet nie wiem z której strony się za to zabrać.......Ale na bank bedą pieniądze potrzebne - na kastrację, na hotel, na karmę.........jak wyszukam jakieś rzeczy na bazarki.....to liczę na Ciebie:-)
  20. Na razie nie jest........i oby nie był. Ale jak to??? NIe ma już Fałdki???? Ostatni etap podczytywania wątku zakończyłam na tym, że jakoś tak się nie mogła od Ciebie wyadoptować.............Tak mi przykro......:-(
  21. Ja zajrzałam..........u Tygrysa też tłumów jakby brak.......
  22. [quote name='andzia69']Taaa - dzieki kasie dogomaniaków, ich pomocy finansowej, dt i innej!!!! Sama byś nic nie zwojowała!!! Ale niedługo skonczy się kasa, dt, adopcje nie będą już tak "szybkie" - i co wtedy???? O Ligocie juz zapomniano :shake:[/quote] Zapomniano też o wielu psach w dt. To nie jest adopcje - to są przetrzymania. Poza tym bardzo bym chciała wierzyć w to, że wszystkie psy powoli i odpowiedzialnie i po skrupulatnej kontroli trafią do nowych domów. A nie będą oddawane byle komu, byle szybciej, byle się pozbyć........ Gdyby tak zrobić statystykę - zabrane - przetrzymywane -w domach stałych...........to zestawienia nie byłyby takie różowe. Nie o to chodzi by psy powyciągać......chodzi o to by NAPRAWDĘ zapewnić im lepszy los......
  23. [quote name='GreenEvil']bo gdyby go tam nie bylo to nie byloby go juz wogole. Faktycznie mozna bylobysie zastanawiac co jest lepsze :diabloti: pzdr GreenEvil[/quote] Ośmielę się kategorycznie nie zgodzić. Wiesz........staram się zrozumieć Twoj punkt widzenia.....ale Tygrys mi świadkiem coraz oporniej mi to idzie. Moim zdaniem miałby większe szanse na przeżycie na ulicy niż w Krzyczkach. Wyjadając ze śmietników, żebrząc u ludzi .........nie zdychałby z głodu zjadając budę i własne odchody. Bo zamknięty w klatce tylko to mogł zrobić. Myślę ze lżejsza jest śmierć pod kołami samochodu ( na przykład ) niż powolne konanie z głodu w tej mordowni. A ostatnie Twoje zdanie zwłaszcza z dodaną ikonką.......wiesz......chyba tak się zapętliłaś ze sama powoli nie wiesz o co Ci chodzi. Bo trudno uwierzyć by osoba, której zalezy na losie psów napisała to z innego powodu niż z przekory. Jeśli jednak naprawdę czujesz i myślisz to co piszesz.......cóż.......
  24. Nawet nie wiesz jak się cieszę:-) Bardzo chciałam dołożyć cegiełkę:-) Super że w tej formie się udało:-)
  25. Dzięki Mośka........tak mi sie po prostu nasunęło:-) Nie krzyczę - ba nawet się nie awanturuję.......ot jezdzę sobie do weta z psem, który ma już tylko 10 kg niedowagi i padaczkę pourazową. Poszło już na niego 400 zł. Schron w K.......za doprowadzenie go do takiego stanu wziął 900 zł.......I podobno tak jest lepiej, bo jakby go tam nie było to byłoby gorzej. Pijany sen chorego idioty.
×
×
  • Create New...