-
Posts
6128 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neigh
-
Martwię się, martwię się, martwię się....... Strasznie mi go szkoda.........on jakiś taki zagubiony jest. Te ciągłe rzucanie nim po coraz to nowych miejscach. Wiecie........on się boi, jest taki zdezorientowany......ale bardzo się garnie i naprawdę czas by wreszcie dotarł do celu swojej wędrówki. Ech znowu mi źle........
-
TYGRYŚ szuka domu ... Tygryś za TM ... [']
Neigh replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No bomba.........wygląda na to, że wszyscy o Tygrysie zapomnieli...... Czy ja mogę się wreszcie dowiedzieć, czy chłopak ma jakieś ogłoszenia???? Bo z tego co pamietam tekst miałam do allegro napisać.....no i napisałam, ale efektów chyba brak. Tym też mam się sama zająć hę? Założycielki wątku nie było to od 7.02........zaczynam być zła. Ciotki do lania tyłków ustawiać się w kolejce!:mad: -
Rozmawiałam z Agnieszką. Na razie wszystko ok. Zjadł i sobie grzecznie lezy cały czas na posłaniu. Bardzo się martwię, bo okazuje się, że Teo niebawem zostanie na całą noc sam....... mam nadzieję, ze wycia nei będzie - ale z drugiej strony nie można mieć wielkich pretensji, w końcu jest tam zaledwie kilka godzin. Zobaczcie to jest 3 miejsce tego psa w ciągu dwóch dób......
-
przyznam ze nie wiem ile on waży.......ale tak na moje oko moze go tyle być. Wizyta u weta go nie minie......to się dowiemy. Na razie dostanie na odrobaczenie, kleszcze i takie tam. Potem go jeszcze czeka wizyta u weta. Kąpiel by się przydała też.Ale wiem, że nie lubi i hmm straszy........ Bo Teodorek jest Odorek.......
-
No czyli nie kłamałam:-) Poza tym, że Aga na jego widok powiedziała : oooo jaki wielki. A za chwilę : ale ładny!!!! No hmm jej sięga tak do połowy uda..........czy to moja wina, ża ja jestem duża. I kocham molosy? Dla mnie takie 25 kg to małe jest......... A Teodor mieszkał w domu! Mowię Wam - tak się nie zachowuje pies co w mieszkaniu nie bywał. Achaś i zapomniałam powiedzieć, ruch uliczny też mu zwisa.......sprawdzałam, ale na takich mniejszych ulicach. Nie leciałam na 6 pasmówki:-). Z kotem też mieszkał. Dziś zobaczył kota, kot w nogi, teo zamachał ogonem pt......aaa kot. Za to zjada papierowe chusteczki - debil jeden. Wolę nie myślec czy zasmarkane czy nie........
-
Rudzik Tongo uratowany z Krzyczek bezpieczny w hotelu pod opieką PiSdZ
Neigh replied to Nicol's topic in Już w nowym domu
No kurcze........to zrobie im zdjęcia może co? Bo na razie nie mam czasu już podjechać........ale sorrki wszystko z bazarków na razie muszę na Teodora - nie mamy na szczepienia, chłopak mieszka w bloku, a tam jacyś sąsiedzi czepliwi co przysyłaja straż na sprawdzanie i takie tam. ...... Ale słowo będą zdjęcia......tylko w przyszłym tygodniu. Korzystam kątem z kompa, mój w naprawie...... -
Warszawa - dwie sznaucerkowate suńki - DT pilnie potrzebny!
Neigh replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Tonka jest bardziej sznaucerowata i bardziej jazgotliwa i bardziej skoczna i bardziej do ludzi. No po prostu jest bardziej:-) -
Lutownicę zen sobą miałam, ale Cię nie było. Nie wiedziałam czy zostawiać...... Muszę podrzucić im kaganiec ( zapomniałam ) ponoć sąsiedzi czepliwi. No i koniecznie trzeba go zaszczepić. Kurde lebiega jestem jak byłam dziś z tą świnką mogłam z nim wejść do weta i trzasnąć wściekliznę.... Wiecie jak mieszka w bloku, a sąsiedzi czepliwi takie rzeczy muszą być........ Kupiłam worek karmy za 15 zł - chappi - wiem ze badziew, ale na razie funduszy na lepsza brak. Jak na razie doniesienia są takie : nie ma z nim problemu położył się koło mnie i sobie śpimy..... Zadzwonię wieczorkiem to zdam relację. Zdjęcia zrobione zarówno plenery jaki i studyjne huihihi. Jak Paulina obrobi, to wyślę :-). Uprzejmie informuję, ze korzystam z kompa dziecka, bo moj do naprawy został był dziś odwiezion... Także mniej mnie tu ogląac będziecie, Achaś dałam Adze fiprex + pratel. No..........i tak najdalej na poczatku przyszłego tygodnia trza go będzie szczapić. Może Gusię poproszę o pomoc logistyczną. Pies aktualnie mieszka na Ochocie. No ..... i będzie w programie Wot - ale to dopiero w przyszłym tygodniu jak się oglądalność zwiększy. Aktualnie to nawet korków nie ma .......:-)
-
Uprzejmie informujemy: Teodor Black Diamont nieco chrapie. Lubi mieć ciepło. Przespał do 8 w pokoju obok, po czym jak usłyszał ze się lud po domu kręci, zaczął popiskiwać i drapać. Wypuszczony do ogródka - załatwił wszystkie potrzeby, pochodził, pozwiedzał, wrócił w drzwi podrapał - wpuszczony został. i poszedł na posłanie......Wymyślanie Tolki - jedyna ze stada, niegościnna - olał.. Bardzo bym sobie życzyła takich kulturalnych noclegowiczów cześciej. No i nie wiem o co chodziło z tym ( a takie były doniesienia) ze malo je Kolację wrąbał bez mrugnięcia okiem...... No dobra zbieramy się........
-
Warszawa - dwie sznaucerkowate suńki - DT pilnie potrzebny!
Neigh replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Wiem, milion razy juz nad tym myślałam. Zobacz.........gdyby tak Teodora wypchnąć, to moze by którąs maludę na jego miejsce myk........Tonkę - bo ją lubię bardziej:-) -
cudowny jamniczek Krakersik już w nowym włsanym domku! Hannk dziękujemy!
Neigh replied to Ambra's topic in Już w nowym domu
Przegubowce mają manię wielkości ........moja śp. Alfa sie zawsze na szczyt poduszek na kanapie pchała...... Malpies na samą gorę marsz....... -
No mam ciut lepszy humor, widać? Malawaszko, a wiesz.......że takie ploty po dogo krązą - że jak komuś się zapali ostatni płomień to go wiozą na sygnale...........( złowieszczo to zabrzmiało hihihi ). A swoją drogą jeszcze nikogo z kompletem płomieni nie widziałam...... Achaś i mój osobisty anioł - p. Teresa obiecała podrzucić karmę dla Teosia:-). Znaczy sie ja mu jutro kupię trochę, ale ma obiecaną dostawę......
-
No dobra wszystko mówię: ten tymczas to mieszkanie - płatne 200 zł ( z góry ) + karma. Pies nie może wyć - bo sąsiedzi zrobią dym. Umówiłyśmy się tak.........jedzie jutro. Jeśli się okaże że coś jest z nim nie tak......znowu zabieram. Może juź będzie wolny darmowy kojec.........jak nie to do trenerki. A moze nei będzie kłopotów. Ja myślę ze nie będzie. Siedzi zamknięty w jednym pokoju. Początkowo drapał teraz już nie. Jest ciut wystraszony i zdezorientowany, ale się bardzo garnie do człowieka. Bidul.......Jakiś taki rozczulający jest....... No i nocuje w domu. Nie mogę go jakoś tak zamknąć w tej budzie. Kurna olek mam budę......i NIKT w niej nie mieszka. Wszystko się na kanapę przeflancowało......... Boshe to mieszkanie to by było zbawienie. Beatko, a może tak wyróżnić to allegro Teosia? Oddam kasę z tego co uzbiermy dla niego. A poza tym może coś ubazarkujemy?
-
No to tak - jutro Teoś jedzie najpierw do fotografa, a potem do Agnieszki na tymczas. Wyposażę go w :posłanie, miski, smycz i obrozę. Taka była umowa. W związku z powyższym obrożę muszę kupić, bo już NIE MAM. Chyba ze ktoś ma na zbyciu...... W karmę też go muszę wyposażyć. Taka umowa. I tu pytanie, ma ktoś jakieś nadmiary? Układy w hurtowaniach, coś z darów, bo ja wiem? Dziewczyny dzięki:-) I lecę......zarabiać. Prośba wielka ponaciskajcie te ciotki od ogłoszeń. Ziutka np. pomoc obiecywała.......... GameBoy przywieźć ze sobą lutownicę? Bo ja mam jakby co......nawet kiedyś używałam:-)
-
No więc tak: Z tą trenerką to jest i źle i dobrze. Z jednej strony podoba mi się opcja. Bo ona sobie na bank poradzi. Mało tego pani Teresa mówiła, ze ona zawsze te psy co je u siebie ma szkoli...........odruchowo jakby:-). Z kolei studentka - nooo ja bym się nie tyle mieszkania bała, co jego rekacji na miasto. Chociaż wiecie co? Z nim to jest dziwnie. Jedzie sobie samochodem jak stary bywalec.........wygląda przez okno, zero stresu. Nie nowina mu:-). Do domu go wpuściłam, bo się pcha.......siedzi pod drzwiami i chce do domu. No to zamknełam a. 2 kocicie w jednym pomieszczeniu b. dwie suki w drugim c. psa i sukę w trzecim Pomieszczeń by mi zabrakło.........do czwartego wszedł Teodor.Na widok siebie w lustrze wyraźnie się ucieszył. Merdał i merdał i merdał. Widać uznal ze fryzura ok.Obwachał wszystko, ale bez histerii. Tak chodził i zwiedzał...... Ale to nie było przerażenie - raczej taki - no całkiem tu u Ciebie fajnie. On musiał kiedys mieszkać w domu........mówię Wam. I on chce byc z człowiekiem. I powinien - cholera bez sensu to wszystko!!!
-
Ale jeszcze tak gwoli prawdy i sprawiedliwości - szukam i myślę od 2 dni niczego innego nie robię.... Co jest lepsze - kojec + spacery + wolność na podwórku jak nie będzie zadym + opiekunka, która jest psim trenerem. Polecana przez p. Teresę ( ta od Trusta). Kasa 200 - 250 zł + karma ( tę obiecała podrzucać p. Teresa) II. tymczas domowy u studenki. Która i tak musi się z siostrą naradzić..Razem wynajmują mieszkanie. Na Pradze - blisko w miarę......No i powiedziałam, że więcej niż 200 - 300 zł + karma dać nie mogę. III kojec od Jayo - 300 zł + karma ( też obiecana przez Jayo;-) ) IV propozycje GameBoy - obie atrakcyjne, ale na obie trzeba poczekac...... I co Wy na to?
-
No to mam go na podwórku. Jeszcze takiego cyrku tu nie miałam........Jutro rano go wiozę do Wawy do koleżanki na zdjęcia. Wyciągnęłam mu 2 kleszcze z karku. Kasa się przyda...........Ponieważ nie mam za specjalnie innego wyjścia jutro odwioze go do tego kojca za Sochaczew. Bez sensu, ale najtaniej. Dzień mam z głowy. Jestem zmęczona psychicznie i psa mi strasznie szkoda..........