-
Posts
6128 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neigh
-
TYGRYŚ szuka domu ... Tygryś za TM ... [']
Neigh replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak siedzę i myślę nad tekstem do ogłoszeń.......i nic mi mądrego do głowy nie przychodzi. Nie mam dnia kurde...... A z konkretów. Wykupiłam dziś leki ( ranigast, olej parafinowy, czopki i takie ziołowe coś ). Zapłaciłam 27 zł zdaje się ( mam rachunek ) Naturalnie zrobię zestawienie wydatków. Achaś i są nowe wpłaty: maggiejan - 20 zł Paweł Swenson - 20 zl Dziś na koncie nie byłam - to z wczoraj. Całusy od Tyglysa........a co niech inni się o swoje zęby pomartwią:-) -
Rzekłabym baaaardzo blisko.
-
[quote name='malawaszka']http://ale.gratka.pl/ogloszenie/991588_teodor_mix_sznaucera_sr_kto_wynagrodzi.html zrobiłam wyróżnione ogłoszenie na alegratce - napisałam inny tekst, część wzięłam z tego co napisała Gusia - może być czy wstawić ten co napisała Neigh? Może być. Kazali to napisałam:-) Ale dziś nie mam weny.....Nic mi się złego nie przytrafiło.....:-)
-
To może dziś tekścik tutaj? Od razu ciotki poprawią.... Chwytający za serce? To jest Teodor.......tak nazywa się dziś. Jak nazywał się będzie jutro nikt tego jeszcze nie wie. Wszystko zależy od tego czy znajdzie dom. Czego szukał Teodor pewnego lutowego wieczoru? Skąd przyszedł? Czemu zjawił się właśnie tam? Nikt tego nie wie. Psy mogłyby opowiedzieć niejedną historię.......Historie Teodora nie nadawałyby się do opowiadania na dobranoc. Kim był pan Teodora? Czy w ogóle miał pana? Chyba tak...Jednak jego stan nie świadczył o tym. Psiak był pokryty skorupą wiszących dredów, śmierdział na odległość. Wyglądał strasznie. Gdyby był małą, puchatą kuleczką moze miałby jakieś szanse na coś do jedzenia......A tak. Zobacz jaki śmierdziel.....rzucił ktoś pod jego adresem. Won kundlu! krzyknął inny. Wynocha stąd - wyjątkowo grzecznie przemówiła jakaś kobieta. I tak wyganiany, przeganiany Teodor przemykał się chyłkiem przez świat. Aż przyszło zwątpienie...... I wtedy zdarzył się cud. Ktoś zobaczył w tej śmierdzącej kupie dredów psią istotę. Istotę, która - tak jak te "domowe" zasługuje na czyjąś miłość, na własną smycz, na ciepło ludzkich rąk. Bo właściwie dlaczego nie??? Teodor nie jest już młody. Ma za sobą burzliwą przeszłość. Został ostrzyżony. Z kupy kłaków wyłoniła się całkiem sympatyczna morda. Dostał szansę od losu. Został umieszczony w hotelu.......jednak zostać tam długo nie może. ( ach te finanse ).Potrzebuje domu. Jak każdy. Był poraniony, ktoś sam niefachowo próbował przycinać mu uszy - żeby ładnie sterczały.....nie wyszło,a lęk pozostał. Teodor toleruje inne zwierzęta, wie co to smycz. Uwielbia spacery.......nie bardzo lubi zabiegi pielęgnacyjne. Muszą mu się źle kojarzyć. Nadal nieufny. Pozwala się głaskać, jednak nie lubi być tarmoszony. Jakoś tak, moze być? Potrzebuje spokojnego, odpowiedzialnego domu. Chętnie zamieszkałby w ogródku. Z całą pewnością nie oddamy go na łańcuch!!!
-
Jamnik z otwartą raną i odgryzionym uchem-juz w nowym domu
Neigh replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
No i uff. Dograne, ustalone, załatwione:-). Super...... I bardzo poproszę o info co do dalszego leczenia. Ja się cały czas jednak łudzę, ze tam się da jeszcze coś zacerować.....łatkę nałożyć, albo jakoś tak:-) -
[quote name='_beatka_']dzwoniła? o jejku to fantastycznie:multi: podziękuj też Neigh bo to ona poratowała mnie numerem do Ciebie jak dogo padło;) a jakie sunie zostały wytypowane?:razz:[/quote] Tylko się nie obraź Lamia, że bez pytania o zgodę Twój numer podałam. ALe uznałam, że to jest stan "wyższej konieczności". I skoro są szanse na dom........to nie ma co się zastanawiać:-)
-
Ja też mam takiego jednego pośrednio na mojej głowie. Generalna zasada - trzeba się wykazywać rosądkiem. Przecież same doskonale wiecie posrednicząc w adopcji, czy nawet umieszczeniu psa w hotelu, stajemy się współodpowiedzialne. Kiedyś był taki przypadek - pies pozornie do rany przyłoż, bezproblemowy. Na spacerach anioł......a wystarczyło, ze robiło się ciemno i rzucał się na wszystkie zwierzęta. Psy, koty - żadna różnica. I to jak się rzucał. Kto wie, moze był tak szkolony........ Ludzie to straszne bestie, a psy są często przez te bestie odchowywane. Wbrew pozorom spacer daje czesto mniej sytuacji stresowych niż próby zaprzyjaźnienia w boksie........samo zamknięcie, ograniczenie ruchu - już wywołuje inne reakcje u psa. Ale się nie wymadrzam. Nie znam gościa osobiście:-) to co tak będę gdybać.
-
Ponieważ zostałam "wciągnięta" w problem psa, postaram się odrzucić emocje i napisać wprost....... Hotele to najczęściej kojce - moim skromnym zdaniem w jego przypadku nie ma to specjalnie sensu........bo jemu potrzebny kontakt i próby porozumienia. Żaden hotel domowy go nie przyjmie - czemu? bo się będzie bał. I ma rację. Tak naprawdę nie wiemy czemu pies warczy i jakie ma podejście do świata. Może wystarczy ciepła micha i opieka, a moze nie. Nie znamy przeszłości psa........nie wiemy gdzie był i czemu do schronu trafił. Moze warczenie miało w tym udział. Naturalnie to nie oznacza, że psa nalezy tak zostawić. Nikt normalny go nie zaadoptuje - ma szansę u debili leczących kompleksy albo u poszukiwaczy psów do walk. Możliwości są na początek dwie: - spacer z wolontariuszem i sprawdzienie reakcji, zachowań. Jak reaguje na inne zwierzęta, czy warczy z lęku, boi się, ze znów ktos zada ból......itp - umieszczenie go w hotelu z zapleczem treserkim. Znam osobiście taki jeden. Już napisałam i czekam na odpowiedź. Impreza droższa..........ale najbezpieczniejsza i dająca psu największe szanse......
-
Trust - pozostaje na zawsze w u p. Teresy:-) wiedziałam........
Neigh replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='gusia0106']Zapraszam wszystkich do podglądania i pomagania najnowszemu poszukiwaczowi domku..... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105735[/URL][/quote] No to macie.........Jeśli chodzi o walory zapachowe mogliby się z Trustem pokłocić o prymat....... -
A ja kibicuję Bisiowi. Postanowiłam nie czytać wątków Komety........po prostu spuszczam litościwie załonę...... Przyjęłam do wiadomości, że wszystkie zbrodnie Krzyczek to robota Czerwonego Kapturka i luuuuuzik:p
-
I jeszcze jedno Malawaszka - sznauceromaniaczka postanowiła przeznaczyć na niego 150 zł. Ja je Gusia Ci wysyłam. Wiecie ona się nie przyznaje, ale strzyżenie kosztowało 70 zł + 30 zł hmm uspokajacze. Do hotelu został chłopak także wyposażony w zakupiony dla niego skórzany kaganiec. To jest 130 zł. Wysyłam Ci to 150. Czyli mamy 20 zł na hotel + zwrot za strzyżenie. Nad kastracją myślę, myślę.......
-
Teodor!!!! Dla przyjaciól Teoś:-). No więc jest tak - kilka dni nie działania dogo i są nowe kłopoty........Owszem hotel pomogłam załatwić, czy raczej nie widząc innego wyjścia wepchnęłam do hotelu na Tigerowe miejsce. A jak na szybko znaleźć inne rozwiązanie? Śmierdziel zdecydowanie do niego pasuje.............moje biedne autko!!!!!Chłopaka należy wyprać co najmniej z raz jeszcze.......Ja nie wiem jaką on ma przeszłość za sobą.......ale wonną na bank. Że zdjęcia nie zostały zrobione to wtopa niewąska........Ja nie mam aparatu, jak powszechnie wiadomo także czuję się mniej winnna. Trzeba było uwiecznić głownie to, co mu pod ogonem wisiało..............przeglad wypróznień z ostatnich co najmniej 2 miesięcy.......dosadnie i obrazowo się wyraziłam???? No - i teraz tak. Za hotel zapłacić trzeba, a nie ma czym Miki oczywiście, że wpłać na tego. Tiger na razie ma, jak nie będzie miał to się martwić będziemy. Onże jest taki trochę doświadczony życiowo - uszy - czego Gusia zapomniała dodać noszą ślady samodzielnych prób kopiowania.........że on w ogóle daje się dotykać to jest cud........
-
Warszawa - dwie sznaucerkowate suńki - DT pilnie potrzebny!
Neigh replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Mnie nikt nie pytał.......dziewczyn chyba też nie bo by się chwalily, ale zapytam....... -
TYGRYŚ szuka domu ... Tygryś za TM ... [']
Neigh replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No słodkie...........tia. Wybite zęby, rozcięta warga - sama słodycz:-) -
Jamnik z otwartą raną i odgryzionym uchem-juz w nowym domu
Neigh replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Jeśli mogę coś podpowiedzieć tak małego psiaka można wysłać pociągiem. W kontenerku - naturalnie nie samego. Ale może ktoś by się przejechał z Radomia do Krakowa za zwrotem kosztów??? Teraz ferie, niektórzy już po sesji....... -
Dziadek z Krzyczek-maleńki struszek w DT-już nie!-jest w Hamburgu!!!
Neigh replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
Tralala.........ale fakt idą już spać. Także dobranoc:-) -
Jamnik z otwartą raną i odgryzionym uchem-juz w nowym domu
Neigh replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='emilia2280']Nie no, wiem dziewczyny, ze lepiej sié na tym znacie. Czasami tylko dobre chéci nie wystarczá... Ale jestem pewna ze gdybym byla na miejscu, pojechalabym walic do drzwi schroniska. Moze na prózno... ale spróbowalabym... Jak mam spac myslác o jego rozdartej ranie? I nikt go nawet nie utuli w tym bólu![/quote] Poza tłumaczeniem się straży miejskiej lub policji niewiele więcej byś zdziałała.......I na bank jutro nikt by Ci psa nie wydał, jako niestabilnej emocjonalnie. Podoba nam sie czy nie - tak jest. -
Jamnik z otwartą raną i odgryzionym uchem-juz w nowym domu
Neigh replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='emilia2280']Wiem dziewczyny, wezcie tez taksówké wszédzie- to tez wchodzi w koszt dzisiejszej akcji którá pokryjé.[/quote] Ale to nie o to chodzi. Ja widziałam różne schrony.......ale jak mi dogo drogie w życiu nie widziałam takiego, co w środku nocy wpuszcza wolontariuszy i wydaje psa........ No cóż.......moze się mylę. -
Jamnik z otwartą raną i odgryzionym uchem-juz w nowym domu
Neigh replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='emilia2280']Kto ma dostép do schronu i moze go zabrac TERAZ do weta?!!!!![/quote] Hmm ale jak Ty to sobie wyobrażasz? Wejdzie ktoś o 24 do schronu i powie - bo ja po psa??? Kto go wpuści i na jakiej podstawie...... -
Jamnik z otwartą raną i odgryzionym uchem-juz w nowym domu
Neigh replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Pieniędzmi to ja bym się w tej chwili najmniej martwiała. Się znajdą na bank. Tylko trzeba kogoś, kto go do weta weźmie i to już........ -
Jamnik z otwartą raną i odgryzionym uchem-juz w nowym domu
Neigh replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='MagYa^^']...a czy on trafil do schroniska - w ktorym ponoc pomaga sie psom, karmi je i leczy? Czy teraz juz czeka go na smierc??? :angryy: :angryy: :angryy: Na co tu czekac???? Psa trzeba na stol - wyczyscic rane i zszyć! Czy w schrnonie sa slepi?????[/quote] Dobre pytanie, jak to jest do jasnej anielki możliwe, że pies w takim stanie miast natychmiast na stół trafił do boksu????????? -
Jamnik z otwartą raną i odgryzionym uchem-juz w nowym domu
Neigh replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
No żesz jasna cholera........nikt nie moze dać biedakowi tymczasu? Przecież to do jakiejś martwicy dojdzie.......