Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. Co to jest 10 lat dla małego psa...........jak się uprze to niemal drugie tyle przed nim:-). Dziadzia to się tak od 15 roku życia zaczyna. Weź powiedz 45 latkowi "Dziadzia" się z pięsciami na Ciebie rzuci:-)
  2. Neigh

    Metamorfozy

    W 7 jest Tygryś:-). A czemu ja nie mam podkładu muzycznego? To znaczy miałam pociąganie nosem........ale wolałbym inny:-)
  3. Poważnie, Teo kiedy nocował u mnie koty luz. U Magdy też luz. Tak jakby to nie była dla niego żadna nowośc. Według mnie Teo kiedyś mieszkał w bloku ( z windą!!!!) w towarzystwie dziecka i kota. Musiał też mieć zatarg z jakimś facetem..........możliwe ze na tle pielęgnacyjnym......
  4. się nie złość:-) Teo jest koto lubny........
  5. O właśnie rufusowa, Ty chciałaś wziąć rudą ze Śreniawitów na tymczas, nieprawadż? A kociaków ciamu nie chces?
  6. No nie jest lepiej. Odstawiono mu WSZYSTKIE leki. A powinien dostawć przeciwpadaczkowe. Podejrzewają także alergiczną reakcje na jakiś tam nośnik leku. jeśli tak to moze być piekło. Podawać leków p/padaczka się nie da. Bez leków się zyć też nie da..... Na razie pozostaje sprawdzać i czekać.
  7. To ja się tak przy okazji zapytam............nie chciałby ktoś łaskawie potymczasować takich kocich maludów? Szybciutko domki znajdują........ Aktualnie mamy ich na tony dosłownie:-(
  8. A jak dwie kotki, których się nie udało złapać i wysterylizować wyprwadzą małe........a zrobią to lada dzien - to 487 pewnie....... Jedynm wyjściem jest wyłapanie kociaków - oswojenie - a takie malusie to momentalnie idzie i do ludzi:-). Są dwie kotki, które od 3 lat Tajdzi próbuje łapać. Jedna z nich jest córką drugiej...........jedyną z rodzeństwa niewyłapaną. Moze ktoś mógłby przetrzymać takie malusie kotusie :-). Domki to sie szybko dla takich znajdują......
  9. Gdyby nie przybywało bezpańskich zwierząt, to z tymi co już są pomału, pomału dałoby się radę. Ale komu ja to mówię - kurde. Neris nie masz jakiś tymczasów dla kociaków???? Pilnie potrzebuję jakieś 482 domy tymczasowe kurrrrrrrrrrrde.
  10. O taaak jeden z padaczką, jeden do hospicjum, jeden bez łapy, jeden niewidomy niedosłyszący:-). Luzik na rybach:-)
  11. Można przyjąć założenie, że Ty też byś za nimi nie leciała Kochana. Pies głupi nie jest........czasem lepiej się ukryć w kąciku.
  12. Nie dziw się Zmyśle.........nie dziw. Wszędzie pełno potrzebujących. W miejsce jednego psa, któremu się dom uda znaleźć pojawia się 5 innych. Ja sama mam etap "wypalenia". I zwątpienia tyż.
  13. No właśnie miałam zapytać na jakim etapie cieczki jest.......bo moze ktoś np. zauważyl krycie i wywiózł.......... tej wariatce co psy po ulicach zbiera. No oby dom szybko znalazła - dużo ostatnio tych małych psic - a to ta z okiem, a to ta z łapką...............eee to jest jak hydra normalnie.
  14. No dla mnie bomba..... Najgorsze, jest to, że jak się prezent zjawił raz to moze się i zjawić kolejny. Aga moze i jest wielka.........ale tylko patrzeć, jak będzie miała płot obwieszony siatkami ze szczeniakami. Mieszkam na wsi......to sobie mogę wyobrazić. Neris kobieto, zdrowe chociaż Toto???
  15. Chyba z żadnym psem, któremu szukałam domu nie szło mi tak opornie......
  16. Dla mnie się może nazywać Mini:-) co za różnica, byle dom znalazło Toto jak najszybciej....
  17. Raczej sądzę, że Kanzaj jakiś tymczas dla "Łapki" znalazła:-) Kurrrde, ale się tajemnicza zrobiła.
  18. No właśnie oby było co sprawdzać.........idą wakacje - kiepski czas:-(
  19. Ano nie wiem.......- mnie już na dogo prawie nie ma. A ta z chorą łapą ma w razie czego kogoś kto chce zasponsorować leczenie łapska. Tylko tradycyjnie tymczasu brak.
  20. Uprzejmie informuję, że jestem jedną z tajemniczych dziewczyn z którymi się Auraa kontaktowała. Wątek se sama znalazłam, bo mi żadna linka nie podesłała.:mad: Człowiek to sobie we wszytkim sam musi radzić. Ja jej wprawdzie na oczy nie widziałam ( tej z oczkiem), a zaczęło się od suni z łapką....oj długo by opowiadać. Kanzaju - suni z łapką trza coś pilnie znaleźć!
  21. W wielkim skrócie - kolejne ataki wymogły podanie leków przeciwpadaczkowych. Na moje oko mu je przedawkowano. Pies sie słaniał, nikogo nie poznawał, nie reagował na imię - szokujące były dla niego schody itp.... No i warczał na nas. Potem się doczytałam ze mógł widzieć podwójnie. Ja nie mam do niego żalu. Ja na razie informuję, ze miałam cyrk jakiego nikomu nie życzę. Wszystko po kolei opowiem, jak się dowiem jak się nazywam, bo na razie nei wiem. I tak do 21.06 - potem mogę się nawet na kawę umawiać:-)
  22. Jestem. MNIE DOGO W OGÓLE NIE CHODZI. Poza tym jestem tak zagoniona, ze ze zmęczenia nie mogę spać. Na dodatek Tygrys był taki chory, że była decyzja ............jak mu do rana się nie zacznie poprawiać usypiamy ( przedawkowali mu leki antypadaczkowe dłuuuuuuuuuuga kurde historia). Nie poznawał mnie i w ogóle cyrk na kólkach. Uśpiliśmy świnkę......u mnie jak się coś złego dzieje, to zawsze wszystko na raz. Taka karma. O Tosiu pamiętam. Tymczasów na już potrzebuję tak na oko cholera ze 38. ( w tym 28 dla kociaków). Cały czas usiłuję namówić na niego taką jedną świętą Ulę......ale ona chce mniejszego:placz:
  23. No niestety nie gra.......byłam o krok od usypiania Tygrysa. Na razie jest lepiej.....ale jestem podłamana. Niestety nie mam chwili, żeby wszystko spokojnie opisać. A jak mam, to nie mogę się tu dostać...eee tam.
×
×
  • Create New...