-
Posts
6128 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neigh
-
Bura z Krzyczek - prosi o deklaracje na hotel. Bura za TM.
Neigh replied to Krysiam's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mowy nie ma. Dopóki Barni nie pojedzie do nowego domu - dopóki nie okaze się ze tam zostaje na dobre. Podpis zostaje. Inaczej się zapesza. -
Hihihi co za mądry pies:-) hihihihi A poważniej, a może Ty się nim Nerisie nie przejmuj - może jego trza olać? Albo co gorsza w dziób dać...... Moja pierwsza kotka wszystkich drapała poza mną:-) A wiesz czemu? Bo jak mnie kiedyś chlasnęła do krwi, dostałam szału i z pól godziny latałam za nią ze spryskiwaczem drąc się jak opętana " miło ci cholero? miło ci"......chyba nabrała szacunku.......
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neigh replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Drugi to była młodociana rottka katowana przez Alfę - jamnicę zołzę. Wychowała rottka, który do końca swoich dni jamnicę poważał ponad wszystko. Zołza kiedyś narobiła bydła potwornego: przyszedł sąsiad po wodę, jamnior jazgotał, sąsiad w stronę jamniora wiaderkiem plastikowym machnął co by dziób zamknęła - pisk urażonej dumy rozległ sie po całej okolicy. MOOOOOOOOOOOOOORDEEEEEEEERCA na mnie wiaaaaaaaaaderkiem. No i co? No i rottka wraz z karniszem na glowie rzuciła się oknem matce przybranej na ratunek.......Sąsiad wiaderko porzucił i furtkę górą wziął .......bo sądził ze otworzyć już nie zdoła. Okoliczni przychodzili podziwiac wysokosć furtki ( bo sąsiad dobrze po 50 wtedy byl........z brzucholem ze ho ho )......No:-). Mam takich historii bez liku...... Kochana wesoło to się zaczyna robić dopiero po trzecim psie i drugim kocie:-) -
Bura z Krzyczek - prosi o deklaracje na hotel. Bura za TM.
Neigh replied to Krysiam's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W sumie obie te dziewczyny to są psychiczne dętki........Ale Ruda robi postępy - daje sie głaskać, przyłazi do krat boksu, baaa rzekłabym pcha się....... No tyle ze obroża i smycz........to nadal straszne potwory. -
Odi-seja, czyli jak Platfus z Krzyczek odnalazł DOM
Neigh replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
[quote name='agamika']:mad: na piśmie zażadam ze zanim wyjedzie z Krakowa, to Pluskwa nie bedzie sie nazywać, Pluskwa to małe obżydliwe oślizgłe ochydne tałatajstwo ... nie pasuje a mleczyk tez nie bardzo :roll: [B]Isia & Chester [/B]Odi ma ciągle kilkanaście ogłoszeń na necie , tylko że nikt sie im nie interesuje :roll: z nich[/quote] JA Ci mogę dać na piśmie, ale i tak nazwie ją moja córka. Specjalista od oswajania dzikusów śmietnikowych, to i ze świnką sobie poradzi. A Odi dom znajdzie..........zobaczycie, jakoś tak intuicja mi to podpowiada. Niech się tylko do mnie odpowiednia osoba odezwie....:razz: -
Odi-seja, czyli jak Platfus z Krzyczek odnalazł DOM
Neigh replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
No to będziem oswajać...............takie życie:-). Afrodyta - a w życiu. Pluskwa bo mala:-) No zobaczymy......jakiejś się jej to imię wymyśli. Napisałam Pucce, ze jak to z dziecmi - nie chcą warzyw.......ale niedobrze,bo zdrowe kurde. Moze się na mleczyk skusi..... -
Odi-seja, czyli jak Platfus z Krzyczek odnalazł DOM
Neigh replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
Jakby coś ktoś, to rzecz jasna się odezwę. Mysza ma łomot ...bo mi zdjęcia niezmniejszone przysłała. Ale spoko włomoczę osobiście, kiedyś przy okazji..... A tak nie a'propos jak moja świnia??? I czemu Ci się nie podoba imię Pluskwa??? takie piękne imię..... -
Rudzik Tongo uratowany z Krzyczek bezpieczny w hotelu pod opieką PiSdZ
Neigh replied to Nicol's topic in Już w nowym domu
Niestety cieszyć nie ma się zupełnie z czego. Owszem dzwoniło parę osób....właściwie to ja nie wiem po co. Niektórzy mi dłuugie historie usiłowali opowiadać. Tym próbowałam wytłumaczyć, że mi bateria wysiada - ze wiele osób usiłuje się dodzwonić. I że bardzo proszę tu jest mój mail i prosze o kontakt tą drogą. Ze byłoby miło, gdyby napisali coś o domu do którego pies ma trafić - czy są inne zwierzęta, dzieci, czy pies mieszkałby na zewnątrz czy w domu itp. I wiecie co??? odpisała 1 ( słownie jedna pani). Ta od Rudzika juz nie. Jeśli komuś się nei chce napisać maila, pogadać na spokojnie no sorry Winetou - "na drzewo". Ode mnie moze dostać co najwyżej zestaw podstawowy do hodowli mrówek faraona:diabloti: Ze nie wspomnę pana - który zadzwonił i mówi : ja w sprawie psa nr...14 i 10. Bo ja tylko takie psy chce. To ja mu grzecznie, ze od rana jestem w schronie i nie siedzę przy kompie i nie wiem które to psy. Proponuję kontakt mailowy, to na spokojnie omówimy. A pan mi na to: ma pani mój numer telefonu to niech sie pani kontakuje. To ja mu na to, że gdybym się kontaktowała z kazdym kto do mnie dzwoni to by mój rachunek wyniósł kilka tysięcy złotych. A pan pierdut słuchawką..... No cóż........na drzewo:-) ps. Tym ludziom to się nie wiedzieć czemu wydaje, ze oni nam potworną łaskę robią, że psa wezmą. Na takie typy reaguję ALERGICZNIE. od razu widzę rzędy palm.....( bo to też drzewa )........i tych właśnie na nich, co nie wiedzą jak zejść.............tiaaaaaaa pss. a najlepsza jest laska od sznaucerków miniaturek. Trzeci raz do mnie dzwoni ( moze nie zajarzyła, że mimo ze ogłoszenia różne, to to nadal mój numer tel). Ostatnio mnie poniosło i odrzekałam : sznaucerki wyszły, po niedzieli rzucą bernardyny....Zapakować? -
Rudzik Tongo uratowany z Krzyczek bezpieczny w hotelu pod opieką PiSdZ
Neigh replied to Nicol's topic in Już w nowym domu
[quote name='Weronia']Dziś Nicol rozmawiała z Panią, która chce zaadoptować Rudzika. Na początek Nicol została reprymendę za to, że tak długo się nikt nie odzywał :| Potem były teksty w stylu, że po co kastracja- to męczenie psa.. jak pies by poszedł na panienki, to bronić mu Pani nie będzie, tylko, żeby wrócił.. itp... Poza tym Pani ma kota. Co myślicie dziewczyny???[/quote] NA DRZEWO! -
Odi-seja, czyli jak Platfus z Krzyczek odnalazł DOM
Neigh replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
Pliss wyślijcie mi to na mail - ja naprawdę nie mam czasu sobie sama wszystko czytać i ściagać. Dziennie odpowiadam na minimum kilkanaście maili i tyleż telefonów -
Rudzik Tongo uratowany z Krzyczek bezpieczny w hotelu pod opieką PiSdZ
Neigh replied to Nicol's topic in Już w nowym domu
Team Kanzaj - Neigh przyznaje się do 17 adopcji krzyczkowych:-) -
Odi-seja, czyli jak Platfus z Krzyczek odnalazł DOM
Neigh replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Koniecznie trzeba Odika ogłaszać na fali krzyczkowej. Teraz jest o tym głosno, większe szanse na dom. Na naszej klasie sa profile psów z Krzyczek, w szukaj trzeba wpisać [B]psy z "Krzyczek" ostatnie zdjęcie to Odik zaraz po wyjściu z Krzyczek- dałam komentarz że ten psiak żyje tez jest do adopcji.[/B][/quote] W związku z faktem, że do mnie zwraca się wiele osób z wolą adopcji krzyczkowych poproszę: jedno zdjęcie straszne, ze dwa z teraz ( plisss zmniejszone, mam notorycznie przepełnioną skrzynkę) Info na temat psa - wiek, wielkość, charakter, stosunek do kotów ( o ile znany:-) ), do dzieci, wady, zalety itp. No i kontakt do osoby sprawującej pieczę oraz info gdzie Odiś przebywa. Serdecznie dziękuję :-) podpisano Neigh achas - mój adres mail : aggor@ poczta.onet.pl -
Rudzik Tongo uratowany z Krzyczek bezpieczny w hotelu pod opieką PiSdZ
Neigh replied to Nicol's topic in Już w nowym domu
[quote name='_beatka_']jest jeszcze ten artykul na wp? daj linka:razz:[/quote] linka nie mam - wejdz sobie na [URL="http://www.wp.pl"]www.wp.pl[/URL] i szukaj w ulubieńcach. W ciągu dnia byliśmy na głownej. A ja myślałam, ze zwariuje od telfonów. Mój numer był pierwszy...... Jak zobaczę rachunek za mój tel ( oddzwaniałam ) dostanę wylewu..... -
Rudzik Tongo uratowany z Krzyczek bezpieczny w hotelu pod opieką PiSdZ
Neigh replied to Nicol's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']I na wszystkich ogladających zrobił największe wrażenie, bo zdjęcie jest z dawniejszych czasów. Dla niego to dobre. Oby wreszcie nadszedł ten dzień. Jeszcze jest Odi vel Platfus taki masakrycznie wychudzony- ciagle w hotelu:-([/quote] O siax......a ja myślałam, że Odiś to już w nowym domu. Ok, wpisałam do pamieci. -
Rudzik Tongo uratowany z Krzyczek bezpieczny w hotelu pod opieką PiSdZ
Neigh replied to Nicol's topic in Już w nowym domu
Młody był dziś jako pierwszy na stronie wirtualnej polski - w zdjeciach Krzyczkowych.......Przeca mówiłam, że nie zapomnę - i nie zapominam. Nigdy nie zapominam psów, którym obiecuję dom znaleźć. A to jest kumpel Tygrysa z celi.......no moze nie tej samej, ale sąsiedniej. -
No dobra - pogadałam i dostałam pozwolenie na złożenie oświadczenia. Pani Dominika oświadcza, iż 13.08 wraca z urlopu. Da znać wcześniej, bo jadą na łodkę ( stad delikatne opóźnienia możliwe - poziom wody, poruszanie się rzekami - wodniacy zrozumieją ). Psa tam zabrać świeżo nabytego nie może. Przeprowadzka do nowego domu mile widziana 14.08. Pani Dominika stanowczo oświadcza, że się: a. się nie rozmyśli b. wie co robi c. Teoś to już jej pies d. nigdy go nie odda, żeby nie wiem co. Pies będzie mieszkał z Panią, Panem i Sunią ( nie zapytałam o imię). Sunia zżera śmieci, boi się facetów, warczy kąpana, nie lubi łodki - bo się nudzi, jest z odzysku. Więc jak oczerniałam Teosia - Pani mówiła - nooo jak moja, mają wiele wspólnego. Pani chciała najgorszą i najbardziej nieadopcyjną bidę. A Teoś na zdjęciach uśmiechnięty...........ale opowiedziałam o jego tułaczce.....i ze czas na przystań ( nooo w domu z ogródkiem.......luksusik). Co jeszcze mogę dodać? Achaś PLISSSSSSSS książeczka ze szczepieniami!!!!!!!!! + dokumentacja medyczna. Plus transport na sierpień:-) Pani jest znajomą Kreona ze spacerów. Panią na kontakt ze mną namówiła Pani Kreona czyli CHWAŁA DOMINICE HOWGH
-
[quote name='Kanzaj']Barni ma szansę na domek od 19 lipca. Dzwoniła Pani, chyba OK. Zobaczymy, pomaglujemy jeszcze :diabloti:! A Sabciowi znowu się nie odzywają :mad:!!![/quote] Jeeeesuuu odczep się od tych ludzi chociaz na dwa dni, co?? Ja do nich zadzwonię w sobotę/niedzielę zapytać jak szczepienie Kibica....
-
Rudzik Tongo uratowany z Krzyczek bezpieczny w hotelu pod opieką PiSdZ
Neigh replied to Nicol's topic in Już w nowym domu
Uroczyście oświadczam, że na fali pytań o Krzyczkowe nędze - nie zapominam o Rudziku ( mam świadków). Znajdziemy mu dom.....jakoś tak czuję to przez skórę.