Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. On ją traktuje tak hmmm jak "niedorozwinięte dziecko specjalnej troski" - jak my wszyscy. Ona jest mocno hmm nooo specyficzna. Nie zrozumie kto nie pozna osobiście...
  2. To moje starsze dziecko. A zdjęcia Tajdzi robi cudne, co nie? Wprawdzie uroda to tak naprawdę jedyna zaleta Toli.......ale co tam, nie mam siły sie skarżyć......
  3. Zdjęcia robiła Tajdzi. Jest niesamowita, prawda???:-). Wszystkie pytania do niej..........sesję sobie można zamówić - psią, kocią - ale żeby nie było odpłatnie podkreślam. Dziewczyna z tego żyje. Ale ma dar......absolutny. Nadrobię zaległości przysięgam, ale do 31. 05 nie ma mnie w świecie żywych.......
  4. Wszyscy mają totalne problemy z logowaniem. Ja też. Powiem Kanzaj, żeby się sama do Ciebie zgłosiła:-). Tak będzie najprosciej. Jeszcze raz wielkie dzięki.
  5. Suuuuper:-). Bardzo Ci dziękuję:-). Była Paulina:) zrobiła Tygrysiowi nowe zdjęcia. Wprawdzie na wszystkich robił miny - pt" czego oni chcą od biednego, malusiego, przerazonego piesia....." no ale nic. Jak je dostanę, to pokaże:)
  6. Spanikowała? Ja? Dziewczyno 7 lat mieszkałam sama w szczerym polu z dziećmi przy nieoświetlonej, nieodśnieżanej drodze...... Pewnego pięknego dnia moja osobista córeńka odcięła sobie własnorecznie palec - drzwiami. Nie przycięła ODCIĘŁA. Do najbliższego szpitala z ostrym dużurem ( 3 maja to był pamietam jak dziś) 35 km. Luzik..... Żyjemy obie, palec ma ( nawet sprawny). Padaczka? Co nam może padaczka......nafiukać nam może:-). Niewiele mnie rusza.............no Krzyczki mnie ruszyły. Ale to ze względu na rozmiar sku...........które tam ma miesjce.
  7. No więc jest tak - ostatnio zastanowiły mnie odsunięte stoliki ( takie dwa małe mam ) od kanapy zrzucony koc zawleczony niemal na poslanie i takie tam. Ale myślałam, że Tygryś spał sobie na kanapie ( robi tak jak mnie nie ma:mad:) i jak usłyszał, że pańcia jedzie to z dużym przytupem się z kanapy ewakuował. Ale potem zobaczyłam koło kanapy ciut nalane. Ten mocz ma wtedy odrobinę inny zapach - nie jest do zbyt wiele. Więc dokładnie nei zwróciłam uwagi. Wczoraj przyszedł coś do mnie gadał a potem łubudu padł, wiosłował, wypęzył mu się cały ogon jakoś tak nienaturalnie i w ogóle cały był taki wypręzony. No i ślinił się .........+ puscił mocz. Potem się zerwał biegł tak nieprzytomnie przed siebie, wyrył w lustro, chyba mnie nei poznał w pierwszej chwili jakby capnąć mnie chciał. Po chwili mu minęło. Wetka dziś zapisała mu Bcomplex. Z resztą kazała poczekać, bo dopiero ze 4 dni temu odstawiliśmy metronidazol i metoclopramid. Nie mozna sie wygłupić z lekami. Trzeba też sprawdzić czestotliwość ataków. A to trudne, bo mnie ostatnio dużo nie ma w domu:-(. Postanowiłam jednak twardo się nei przejmować.
  8. Oba przypadki nie mają jeszcze wątków., Ale jak im się pozadkłada, to dam Ci znać.
  9. Ja poznałam - strasznie, strasznie mi przykro. Biedny Kanzaj.......:-(
  10. Ja też przyznaję się do braku pomysłu. O niczym tak nie marzę, niż o przenosinach psów z Krzyczek do lepszego świata.
  11. No niedobrze..............wczoraj miał drugi atak na ,noich oczach, ale wiem jeszcze o dwóch sądząc po śladach na podłodze. On strasznie się wtedy ślini no i hmmmm...........siusia pod siebie. Ale nie chcę o tym gadać. Co to da. Jeśli są jakies leki, które musi dostawać, to je dostawać będzie. NIc więcej nie mogę zrobić. W kazdym razie na pewno z tego powodu nie wyląduje na ulicy. Jakoś tak staram się nauczyć z tym żyć, bo wyleczyć się nie da. Ale wiem ze psy z padaczką żyją wiele lat. Tiaaa szokujące skąd u niego ślady po grabiach? widłach? i ta padaczka purazowa.........Musiał mu ktoś spuścić łomot niemal do nieprzytomności - bijąc w głowę....... Podobnie można zapytać skąd u Sabci ( tej co jest akutalnie u Kanzaj ) wybite zeby z przodu ( góra i dół).
  12. Jak to mawia nasz wet - psa jest niemal dwa razy więcej odkąd się tu pierwszy raz pojawił...... No 44 - 26 to jest 18 kg......no bez przesady jakie dwa razy? Ostatnio zeżarł na wpól zamrozone mięso ( tak prawie 2 kg - znajomi na grilla mieli wpaść ) z torebką foliową, A w ostanią sobotę 14 świeżo usmażonych mielonych......:mad:
  13. Szkoda ze nadal bez własnego domu, ale i tak ma szczęście. Jestem świadkiem kolejnych wyciągnięć z Krzyczek i kolejnych przykładów bestialstwa tam czynionego. Kiedy w tym kraju zapanuje sprawiedliwość? A ci którzy niegodni są miana ludzi poniosą zasłużoną karę??
  14. Wielkie dzięki Malwinko:loveu:
  15. [quote name='gusia0106']A ja z offu......... Kanzaj jest w Krzyczkach a tam sunia ze szczeniakami, które inne psy chcą pożreć. Z głodu. Jak to w Krzyczkach.... TYMCZAS POTRZEBNY NA CITO!!! Wie ktoś coś....?[/quote] Matka dziś została wyciągnięta...........po dzieciach ślad zaginął. Ja nie wiem czy bardziej mam żądzę mordu czy rece mi opadają. Dla odmiany jest tam pogryziony pies z poropiałymi ranami......słaniający się, nic nie je. Jutro kolejna akcja. JA WYMIĘKAM!!!!!!!
  16. Tygryś miał kolejny atak padaczki. Ale co ja będę się skarzyć. To jest padaczka pourazowa. Jeśli nigdy w życiu nie spotkam w ciemnej ulicy tych s.......z Krzyczek to dorwę ich gdzieś tam.......... MUSI być dobrze, bo teraz to już nie ma innego wyjścia. Przysięgam, będą nowe zdjęcia, tym bardziej ze pies spasion został:oops: tak na fokę........44 kg :oops:Ale obiecuję poprawę.........
  17. Bardzo Ci serdecznie Malwinko dziękuję:-) W imieniu Sabinki i jej dzieci, Dziś Kanzaj wyciągnęła z tego *******nika ( hamuj się Neigh........) kolejną sunię. Wczoraj miała około 10 przecudnych dzieciaków. Kanzaj zrobiła zdjęcia, a ciotka Neigh wymyślając linię pomocy obejrzała fotki.......takie cudne parogodzinne krówki.......do wyadoptowania na pniu. Biliby się o nie. Dziś udało się wyciągnąć robiącą pod siebie ze strachu ich matkę.........po dzieciach wszelki ślad zaginął. Wczoraj na błagania Kanzaj o przeniesienie matki do jednego z wielu pustych boksów........usłyszała "jestem jeden i mi się nie chce sprzątać". Gdzie się podziały dzieci? Moze w którymś z wiader stojących obok.........moze zjadły wygłodzone psy z boksu. Tak, tak - tam psy się zjadają. Kurna olek mam dość milczenia w imię celu ( nie wpuszczą nas, nie wydadzą już nikogo ). Mam to w d........poważnie nerwy mi już puściły!!!!
  18. Malwinko - jeśli masz wolę pomocy - zapraszam na ten wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10131979#post10131979[/URL] Wpłaty na konto Kanzaj.........ma jedną "krzyczkową" tragedię u siebie w łazience - jutro bierzemy na głowę kolejną.....
  19. Widziałam chłopaków - cuuudni są :-) Mama biedna - nie wiem.....no nie umiem powiedzieć czemu, ale jak się patrzyłam na Sabcie to mi się jakoś tak mokro pod powiekami robiło.........widać ze ta psina ma piekło za sobą. Jest taka "przepraszam, że żyję". I z takim niemym zdumieniem patrzyła na kolejną ciotkę......która nie przyszła kopać i bić.........szokujące. Podejrzewam, ze pierwszy raz w życiu ma tak cieplutko, zacisznie.........normalnie niebo...... Bidulka......
  20. Byłam u Kanzaj - widziałam zdjęcia tej suczyny - dzieciaki przecudne - biało - czarne krówki......a matka chudzina, wystrachana i widać ze zmordowana przez życie. Wiecie co? Mnie się tak porobiło, że ja już nie mam siły tych zdjęc nawet oglądać. Jutro suńka jedzie na mocno tymczasowy tymczas ( udało mi się coś na chwilunie znaleźć - czy raczej wyżebrać telefon do Krysi:-) ) Tak czy siak - Kanzaj lezy finansowo. Pieniądze są BARDZO potrzebne. Błagam myślcie.......nie wiem zbiórki w pracy, bazarki, cokolwiek. To jest kolejna matka z dziećmi - wszyscy pokrzyczkowi, to co ja Wam będe opowiadać TRAGEDIA...........
  21. Młodsza i żywsza Ana pojechała wczoraj do nowego domku. Nie byłam przy adopcji, pani trafiła na suńki na stronie schoroniska.:-) Starsza i bardziej stonowana Tonka kibluje nadal:-(
  22. Ale Toto ładne:-) Mam straszną słabość do takich wielkopsów z klapciatymi uszyskami.......No ale mam juz 3 własne. Tak czy siak do góry......
  23. Beatko wystawiaj gdzie chcesz, doszły też pieniązki za bazarek 45 zł - obiecuję zrobić finansowe porzadki, ale siedzę ostatnio tyle w papierach róznych, że mam odruch wymiotny..........rozumiecie? Ja się niczego nie bojam poza żabami. Żabowie są straszni. Faceci to historia z cykulu easy come, easy go:-) hihihihi
  24. Lubię, lubię:-) Facet psiarz, to lepszy gatunek faceta, ot co:-)
  25. Wiem i dlatego tak mam. Tyle ze to niewygodne ( nie znasz dnia ani godziny). Nigdy nie wiem ile zarobię.......i nigdy nie wiem kiedy będę tytać jak wół nie wiedząc jak się nazywam. Noooo i jeszcze na dodatek mieszkam na wsi z licznym stadem w tle. Bomba, co nie?
×
×
  • Create New...