Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. Wiesz co? Ja to miałam wyrzuty, że Cię tam zostawiłam NA tej górze....... Jassssssne mogłam stać i dyrygować. A tak btw ja mogę najwcześniej w poniedziałek. Chyba ze mi ktoś nową pracę znajdzie ( będę wdzięczna) bo w tej to mnie wykończą.....
  2. [quote name='Miki']No, mogę zaświadczyć. W końcu mam dwa neighowe pieski. :hand::hand:[/quote] Same widzicie:-)
  3. A skąd my mamy to wiedzieć, skoro zdjęć nie ma???:mad:
  4. Tak było. Najgorsze było to, że ja wracałam ze szkoły, gdzie zostałam karnie wezwana w sprawie starszej latorośli. Jak się możecie domyślać, ubrałam się tak, co by przynajmniej przez chwilę na poważna matkę wyglądać....... No i wyglądałam ...........do spotkania z miesem Neris:-). Do tego przeraźliwie zimnym i wglutowującym się w rękawiczki tiaaaaa. A ja myślałam ze ja mam pod górkę...........Neris mieszka pod większą:-)
  5. Przepraszam nie bylo mnie jakiś czas bo dogo wisi. Ania zapytam tak wprost - czyś Ty kobieto na głowę upadła?? Czy Ty wiesz co ja osobiście z Tobą zrobię jak pies zginie???? Lepiej żebyś nie widziała. Idę o zakład że adresówki nie ma. On nie zna ani Ciebie ani okolic. Jeśli nie wróci, a to wielce prawdopodobne - to przepraszam będzie wyłącznie Twoja wina. Nieeeeeee no tak się nie robi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Poczytaj sobie wątek zagubione. I posłuchaj bardziej doświadczonych. Matko i córko - ileż myśmy takich "spuszczonych na momencik" wyciągały spod kól aut, upychały po tymczasach itp. Tylko patrzeć jak za chwilkę sam zacznie na spacery chadzać wrrrrrrrrrrrrrrrrr JESTEM WŚCIEKŁA oświadczam uroczyście. W Katowicach nie ma szans na znalezienie. Ja nie będę tam jechać żeby psa szukać........ Malawszka będziesz miała poszukiwania na głowie - zrób coś zeby dziewczynie wytłumaczyć.........no albo ......... Miałam zdjąć Teodora z podpisu - radośnie i uroczyście. Ale nie zdejmuję.........popsulam sobie humor idę ochłonąć.
  6. Mam dokładnie ten sam problem - zdjąć Teosia, włożyc Sabcię i kicha.......
  7. Z całą stanowczością stwierdzam, że Blues Brothers mają super allegro:-). Musi kurcze zadziałać!! No po prostu musi!
  8. Neigh

    Metamorfozy

    [quote name='jogi']no dziewczyny bez przesady:roll: Może to np smycz łańcuszkowa. Sama mam taką, bo zdarzyło się, że mój tymczasowicz przegryzł zwykłą smycz i dał drapaka. Moja znajoma ma takiego psa ode mnie, który mimo, ze mały to przeskakuje wszystkie ogrodzenia, przegryza smycze, a pozostawiony sam w domu demoluje. Mimo, że znajoma nie pracuje, to czasem musi wyjść i wtedy go przypina na łańcuchu, bo kojec zadaszony też nie zdał egzaminu(tak szlał, że zachodziła obawa, że zrobi sobie krzywdę). Powodów może być wiele, a sunia wygląda na zadbaną i zadowoloną więc nie doszukujcie się dziwnych podtekstów:shake:[/quote] Moim skromnym zdaniem to jest łańcuch a nie smycz łańcuchowa ( podkreślam moim). Na przegryzienie smyczy hmmm no troszkę czasu potrzeba. Owszem psy, zwłaszcza tymczasy wyciągają głowy z obroży. Ale to nie miejsce na dysputy - na dyskusje zapraszam na pw. Owszem sunia wygląda na zadbaną, ale ja wyznaję metodę "na zimne dmuchać". Raz mi się zdarzyło odbierać psa, który też na zdjęciach wyglądał rewelacyjnie, a pani pisała entuzjastyczne maile.......tez jeden drobny szczegół ze zdjęcia mnie zastanowił. Jogi podtekt różni się od pytania. Te wolno zadawać kazdemu - wątpliwości też wolno mieć. I w sumie, chyba lepiej je mieć, niż pozwolić by jakiemukolwiek psu stała się krzywda przy naszej wspólpracy. Zadna z nas nie STWIERDZIŁA ze Fiszcze dzieje się krzywda. Po prostu obie poddałyśmy w wątpliwość sens używania łańcucha. A tak na marginesie moich wątpliwości nie rozwiałaś. Ale widać ja z tych mocno wątpiących....
  9. [quote name='_beatka_']jak dobrze pójdzie to tymczas będzie dla psiaka od przyszłego tygodnia:multi::multi::multi:[/quote] Nooo :-) Jak mnie wkurza ten komunikat o wydłużaniu do 10 znaków wypowiedzi. Co ja kurcze nie mogę być konkretna?
  10. Nie ma za co ;-). Dziękować sobie będziemy jak się bezpiecznie znajdzie "sama wiesz gdzie" i założy się mu wątek.
  11. Izbica, to odległość dosłownie przejażdzki rowerem ode mnie.......Hmm czekaj muszę zadzwonić do p. Danusi. Ona przyjezdza tam na działki......moze by go potymczasowała......
  12. [quote name='agusiazet']Bolek i Lolek też jest ok![/quote] Prawda? Loluś dla przyjaciół.........Bolo jeśli okaże się kawałem psa.....
  13. Neigh

    Metamorfozy

    [quote name='Sabina02']A czemu Fiszka wszedzie na smyczy albo na łancuchu?[/quote] No właśnie ja się też o ten łańcuch chciałam dopytać........Nawet jesli ją uwiązano, żeby było łatwiej zrobić zdjęcie.........to łancuch hmmmm. Znaczy się dom w łańćuch jest wyposażony.......przepraszam bardzo po co? Ja tez mam problemy ze zrobieniem zdjęć i "moim" i tymczasom......ale łańcucha "na stanie" nie mam.
  14. [quote name='agusiazet']Jeśli ranking imionowy jeszcze otwarty, to chciałam zaproponować Żwirka i Muchomorka - żeby tak jakoś z polska było:) I poproszę o numer konta, prześlę symboliczne wsparcie dla suni!!![/quote] Ja też chciałam, ale ponieważ mnie uprzedzono, to może Bolek i Lolek?:-)
  15. Dobrze się czuje, za jakiś tydzien musimy powtorzyć badanie krwi.......ale na razie, to ja mam total w pracy i jeszcze to potrwa.........
  16. Smyczka była moja.......to znaczy z naszych zasobów. Możesz mi wysłać, albo możesz przekazać Malawaszce - bo jak rozumiem, pewnie zechce kiedyś odwiedzić Teośka:-) Posłuchajcie, czy to oznacza, że ja już mogę spokojnie i bezpiecznie zdjąć Teoska z podpisu? - no i świętować pełną gębą???
  17. A to pytam w takim razie:-) Neris rany bolek, jaka trójka???
  18. Dzięki Malawaszko za pomoc:-). Plakietkę sobie zostaw........pewnie się i u Was przyda:-). A co do nowego domku Teodora - nooo to tylko wypada teraz trzymać kciuki i mieć nadzieję, że się wszystko dobrze poukłada:-)
  19. Bardzo mi sie podoba określenie "dziadostwo" pozwolisz Poker, ze do słownictwa wprowadzę:-).
  20. Wiecie to wcale nie jest zabawne: bo tak - pies po raz kolejny z rzędu zmienia miejsce zamieszkania. Długa droga w korkach......to musi być kosmiczny stres. Dlatego polecam przetarcie wodą z octem - a kąpiele za jakis czas, no bo wyobraźcie sobie - nowy dom, nowe miejsce, nowi ludzi - pierdut do wanny i nie wiadomo - utopią nie utopią.......... W żadnym razie nie spuszczajcie go na razie ze smyczy!!!!!!!!! On musi zrozumieć, ze tu teraz mieszka, że Wy jesteście jego rodziną, że Was ma się słuchać itp. Inaczej..............po prostu da nogę. Przerażony ucieknie i co wtedy??????
×
×
  • Create New...