Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. Boję się..............tak generalnie i nie wiem czego, ale boję się.
  2. Ja zdecydowanie proponuję go jednak nie kąpać. Pierwszy dzień w nowym domu.......Wiem ze zapachowo moze być nieciekawie, ale cóż.......tak jak napisała Malawaszka ścierka namoczona w wodzie z octem na pierwsze dni wystarczy - przetestowane wielokrotnie:-)
  3. Nic nie wiem, nic nie wiem. Miałam Sajgon jakich mało ( praca wrrrrrrrr). Jak skończe kilometry papierów, które dostałam na długi weekend ( tiaaaaaa) to zaraz sprawdzę:-)
  4. Dwa dni niemal nocowałam w pracy, potem nie działało dogo, a teraz to za chwilkę pierdzielnę na zawał...... POJECHAŁ??????
  5. No więc tak: w maju i czerwcu to ja mam tradycyjnie totalny Sajgon w pracy. Ale postaram się zagadać z panią Trusta - moze uda się załatwić dopływy karmy. Niczego nie obiecuję, ale spróbuję. To znaczy obiecuję, że zrobię co w mojej mocy:-) Mogę załatwić kastrację ( sterylizację - 2-3 kotów) więcej raczej na razie nie ( talony wyszły.........) Jak się obrobię, to pomoc fizyczną też jak najbardziej. ps. i całusy dla Teresy ( bo jakby kto nie wiedział to my się znamy - jak większość stukniętych bab z okolicy:-) )
  6. Cierpliwości, adopcje "ruszyły". Trzeba go tylko poogłaszać dosłownie gdzie się da. Ja absolutnie sobie życzę, żeby on zniknął z mojeg podpisu:-)
  7. Bardzo przepraszam, ale jako ciągle zalatana osoba mam mało czasu na przebijanie się przez wątek. Czy Ktoś mógłby mi łaskawie w kilku słowach napisać co już zostało zrobione, z jakich okolic jest ta Pani. Ile jest kotów adopcyjnych ( czy zrobiono już im zdjęcia??? ), ile do kastracji.......coś mi się po głowie plącze, ze gdzieś jakiś nadmiar domów dla kotów był.....ale nei wiem czy jeszcze aktualne:-)
  8. Nisko zawieszona - czego wymaga charakter nizinny krajobrazu:-) . Kanzaj kiedy mam wpaść z tą karmą?? Od razu mówię, że do środy nie będzie łatwo.....
  9. I bardzo dobrze, że jest jakaś kasa, bo jak znam życie zaraz będzie na coś potrzeba......... Malawaszko i zobacz, kto by pomyślał, że Ty będziesz osobiście poznawać Panią Teosia:-). Ja tam Śląsk kocham od niepamiętnych czasów - już "mój" drugi pies tam jedzie:-)))
  10. [quote name='malawaszka']ale fantastyczne wieści :loveu::loveu::loveu: no szkoda, że mam do Was tak daleko bo chętnie bym się z Wami napiła za domek Kreonka i Teodora :loveu:[/quote] To umówmy się tak - ponieważ my z Malawaszką mamy już na swoim koncie dwa psy razem wyadoptowane. ( Findus i Tipsik).......Teodor trzeci, z Gusią ( Tuhajbej i Kreon)to, jak dojedziemy do 10, to robimy zjazd:-) Tak szybko przeliczyłam, kurcze.........no paru psom udało mi się znaleźć domu:-))))
  11. [quote name='gusia0106']Będziemy musiały urządzić wirtualne picie on-line;) Neigh, a Kreon teraz w bloku mieszka? w domku? czy jak? Mówiłas mi, ale jakoś mi się zapomniało:oops:[/quote] A powiem Ci szczerze, że sama tak do końca nie wiem.To znaczy mieszka w mieszkaniu, ale coś mi się roi ze tam jest jakiś ogródek..........
  12. Właśnie rozmawiałam z Panią Weroniką. Kreon dotarł szcześliwie do domu. Jest baaardzo ponoć zadowolony, cały czas chce się bawić, miziać. I non stop merda.... Sika w domu, zdumiony, że nie wzbudza to entuzjazmu. Został odrobaczony. Dziś po południu idzie do salonu - kąpiel, strzyżenie, trymowanie, pazury itp:-). Nie poznamy gościa:-)
  13. a zdjęcie Kreona ( już go nie ma :-) ) widnieje również nad pospisem Maks. Ale ja się już twardo nie odzywam, bo jak ostatnio coś tam próbowałam powiedzieć, to dostałam po głowie. Sorki za offa........
  14. Być może ktoś uznał, że jak przerobi uszy, to będzie fajniej wyglądał i się lepiej sprzeda...... A ostatnie zdjęcia, brak innych - to są na stronie 106 - post 1052. A tak w ogóle to ja poproszę Paulinę ( tę co mu zdjęcia robiła ) i nagrała całą sesję na płytkę........Jak nie zdązymy do środy/czwartku to doślemy mu na nową drogę w prezencie:-)
  15. Ano nie mogę, bo nie mam sama, ale czekaj.........cofnę się parę postów......gdzieś tu było takie z ostatniej chwili:)
  16. :razz:Tak sobie czytam i czytam............i stwierdzam z całą stanowczością ze zupełnie nie rozumiem powodu, dla którego ciocia Neris została zwolniona z myślenia i tymże Tofikowym Karmelku:-) ps. Nerisku tez Cię lubię i znalazłam dom dla Kreona ( acha!!!!)
  17. Teraźniejsze to ma Gusia, to co mu robiła telefonem............Gusia wstawi - jak jutro przyjdzie do pracy, to pewnie tu zajrzy i wstawi:-)
  18. Do Kasi jednej z wolontariuszek odezwała się jakaś pani, nie znam szczegółów, ale ponoć ma przyjechać do schronu poznać Małe. Naturalnie to nic pewnego, ale jakiś cień szansy.......... Tak czy siak nie ma co się do tej myśli za bardzo przyzwyczajać......i dziewczynki jak najbardziej dalej szukają domu:-)
  19. Może wreszcie minął ten nieszczęsny zastój adopcyjny. I baaardzo dobrze, bo ja mam sporą kolejkę:-)
  20. No dokładnie, jak Teoś szczęśliwie dotrze do swojego nowego domku to jak jw:-)
  21. Dokładnie - osoba podpisująca umowę zobowiązuje się do dbania o psa, karmienia, lecznia ( tfu, tfu ), że nie będzie go trzymać na łańcuchu. A gdyby się okazało, że nie moze dalej się psem opiekować najpierw zawiadomi nas. Mówiąc krótko pies nie trafi na ulicę czy do schroniska. Jest też mowa o nie rozmnażaniu psa ( ale tu akurat to już nie aktualne):-)
  22. A żeby było po sprawiedliwości, Pana też ma super. Na oko bardzo ciepli, dobrzy ludzie. Ja nie mam wątpliwości, że chłopak wygrał dziś los na loterii. Normalnie szaleję ze szczęścia..... Wiecie co? Wolę takie akcje niż wygraną w totka - serio:-) JASNE NA 3/4 zdejmujemy go z podpisu:-) A i poinformowałam Państwa, że Kreon nie był taki całkiem sam..........że było kilka osób, które szukało mu uparcie domu....... Cud - mój sen się ziścił:-)))) Edycja podpisu nie działa tradycyjnie, nic to zdejmę jak tylko zacznie:-)
  23. No więc po pierwsze są jeszcze tacy ludzie......... Nowi Państwo Kreona byli dziś w Chorzowie, ale półprzytomnii z ponad godzinnym opóźnieniem dojechali. Kiedy zadzwonili przesunąć spotkanie, to się wystraszyłam........ Jednak przyjechali, z nowiuteńką wypasioną smyczką i obrożą ( tak na wszelki wypadek...) Przyjechali podeszli do klatki i Pan był już na tak. Weszli sobie do boksu, Kreon zaczął wywijać młynki, wywalił brzuchol do głaskania......no i byli jego. Jednak rozsądnie przyniesiona została smycz z samochodu - i żegnany totalnymi obelgami ze strony tych którzy zostali Kreon wyszedł z wiezienia. Poszli sobie we Trójkę do lasu. Po czym po 15 min Pani wsadziła głowę przez bramę pytajac - czy my go musimy jeszcze TAM wprowadzać. Neigh się rozryczała i stwierdziła, że zdecydowanie nie. Kreon zapakowany do samochodu został. Pani też została ( ale nie zapakowana, tylko dotrzymywać towarzystwa psu), a Pan poszedł załatwiać formalności. Ja nie wiem czy ktokolwiek z Was ma świadomośc tego jak ja się cieszę.......... Dostanę zdjęcia - pies będzie ogolony ( Pan ma doświadczenie - wie co to odlezyny, strupy i w ogóle maskara ). I w ten oto prosty sposób Kreon odjechał do lepszego życia. Należało Ci się KOCHANY. Idę go zdjąć z podpisu:-)))) A tak na marginesie, to drogę do wolności Kreon zawdzięcza Tygrysowi, czy raczej jego ogłoszeniom:-) Achaś - i Pani stwierdziła, że imię zostaje - bo fajne:-)
  24. Ja zaglądam, tylko nic nie piszę. Strasznie jestem zdenerwowana. Dwa "moje"psy mają szansę na adopcję. I cała chodzę normalnie..............
×
×
  • Create New...