Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. [quote name='mysza 1']Wszystkim Twoim podopiecznym życze jak najlepiej, ale takiego dnia nie doczekasz chyba, bo zawsze za dużo bid do brania do podpisu;)[/quote] NIestety masz rację.......ale pomarzyć można, prawda?
  2. Musi.........wiecie co? Nawet mój Tz do niego zagadał: ale chłopie kiepsko wyglądasz..........
  3. Tygryś bardzo źle się czuje. Niby pije wodę, kurczaka z ryżem troszeńkę skubnął........na spacer wyszedł - sika już na ciemno żólto.......nie wymiotuje, nie ma biegunki..........ale lezy cały czas taki oklapły. Źle wygląda .........
  4. Ponoć najskuteczniejsze obroże to kiltix do tego frontline co 2 tygodnie........i muszę szukac dodatkowej roboty tiaaaaaa Bo cały cymes jest ponoć w tym ( ja dziś przegrzebałam z tonę literatury tematycznej) ze po tych środkach kleszcz i tak się wbija......tylko potem obumiera i usycha. Może się jednak zdrzyc ze zdązy zakazić noooo i macie.
  5. Noooo to w pas się Cioci Mośce kłaniamy i 204 zl mamy........ Wiecie co? nie jestem normalna.......wczoraj moje starsze młode musiało wymyślić hasło reklamujące jego hobby ( a to jest tenis). Hmmm matka jestem wyrodna, bo po chwili namysłu powiedziałam z kamienną miną "gra w tenisa powiększa penisa". Młody oddał się rechotowi i zachwytom nad geniuszem tej co go na świat wydała.........A ja zaklinaniu go, żeby pani w szkole nie powtórzył.....
  6. W sumie dobrze, jemu teraz bardziej potrzebne.......kolejne badanie krwi mnie czeka. Martwią mnie te jego nerki.......
  7. Iza i Avanti - 30 zł ( ciuszki dla dziewczynki ) co to za bazarek i dla KOGO kasa??? Matko i córko zgubię się!!!!
  8. [quote name='Neigh']No to się najpierw pochwalę i zganię jednocześnie. On mi się wczoraj już nie podobał.........i gdyby nie to, ze dziś byliśmy umówieni do weta......to bym wczoraj pojechała ( gdybym miała czym wrrrrrr). Jakiś taki był niemrawy. Moja Sake - kiedy ją zawlokłam do weta z babeszją - miała dopiero bardzo niewiele pierwotniaków - zaczynały się dopiero namnażać. Nie miała bolesnych nerek ani powiększonej wątroby. Weszłam do weta i powiedziałam stanowczo -"ona jest jakas dziwna". Wtedy jeszcze szybciej zauważyłam. Stanęła na nogi w dwa dni... Z Tigerem poszło szybciej - ale też raczej się obejdzie bez kroplówek, liczę ze bez antybiotyku też........No ale nie zapeszajmy. Na razie gostek cały czas śpi........Z tym ze pije - nie wymiotuje.......Jutro powinno być lepiej. Ale nie zmienia to faktu, że gdybym pojechała wczoraj........No nic. A teraz wydatki: W puli Tigerowej było: 396 zł Wydałam : 60 zł - karma do 14.04 babeszjoza - 65 zł badanie glukometrem 1 zł:-) metronidazol ( 2 opakowania dostałam w łapę ) + na kleszcze - 59 zł razem 185 zl 396 zl - 185 zł= 211zł mam jeszcze recepty do wykupienia + jutrzejsza wizyta. No i tak w ogole to ja mam już stosy tych rachunków :-) A jakby ktoś chciał - to służe numerem tel do weta - tam pod hasłem Tiger - przebieg wszystkich naszych wizyt. Achaś dziś zważony - 39, 4 :-) A w czwartek mija równo 3 miesiące - jak wyniosłam go z bagażnika.....wtedy było go prawie 14 kg mniej......... Było 211 na Bugu we Włodawie przybyło 34 zł ( Ania i Kropka ) bazarek nieocenionej Mośki ubyło 45 zł czyli 211 - 11 = 200 zł Aaaa i jeszcze recepta - 26 zł 174 zł zostało Mam jeszcze jedną niezidentyfikowaną wpłatę.......30 zł ciuszki dla dziewczynek ( Iza i Avanti ) mówi to coś komuś????
  9. No nie brzmi. Zwłaszcza, ze zabezpieczanie 3 psów tej wielkości co moje, co 2-3 tygodnie to jakaś masakra finansowa......
  10. W tym problem. Na babeszjozę czyli pierwotniaki podaje się imizol ( bolesny zastrzyk koszmarnie ). Do tej pory wystarczało raz, ale w tym roku ponoć zdarzają się nawroty i trzeba powtarzać bo się nie całe to draństwo wytłucze. Imizol to trucizna.......min 15 min siedzenia w gabinecie i obserwowania psa jak zareaguje i czy nie trzeba reanimować. Najgorsze są następstwa czy raczej skutki uboczne - nerki - psy nie siusiają, nerki się uszkadzają. Dochodzi do opuchlizny i w efekcie śmierci psa. To dotyczy najcześciej starych psów. Uświadomiono mnie, ze nerki Teosia to moze być dawna babeszjoza....... Dlatego tak ważne jest by pies pił, nie odwadniał się - czyli płukanie psa i kroplówki. - żółtaczka - problemy z wątrobą....no i jak wyżej.
  11. Zdecydowanie i jemu i nam się to wreszcie należy.....
  12. I obyś się nie poznała. Babeszjoza - to choroba odkleszczowa. Jej obiawami są najczęściej - początkowo ospałość......pies jest taki "nieswój", bardziej śpiący.....często gorączka nagła i wysoka, wymioty, biegunka ( dlatego weci w Wawie czesto za zatrucie babeszję biorą), bolesność nerek, kłopoty z poruszaniem, ślinienie i wreszcie silne dyszenie....( to w sumie czeste przy gorączcce). Przy już rozwiniętej postaci pies sika na "od brązu - do czerni" - ale wtedy to już biegiem do weta. Babeszja postępuje b. szybko. Bywa ze wieczorem zauwaza się pierwsze objawy, a rano pies nie żyje.......( przynajmniej tak mi dziś mówiono). Jest bardzo proste badanie. Pobiera się kropelkę krwi z ucha - robi taki preparat ( coś tam się wybarwia + odrobina magii ) i po 10 min pod mikroskopem widać jak na dłoni pierwotniaki. Dziś oglądałam
  13. Wróciłam - Tygrys dostał jednak antybiotyk + jeszcze jakiś zastrzyk. Pisku narobił takiego, jakby go ze skóry obdzierali żywcem. Skomlał jeszcze z minutę potem - przyklejony do mnie. Bardzo go bolą nerki........ "facet u lekarza" mruknęła z dezaprobatą wetka Za Tigera dziś 45 zł. Tolka też ma babeszjozę - u niej jest inaczej........nie ma gorączki, nerki niebolesne - ale za to wymiotuje jak wściekła......ech życie....... Za mną pies z babeszją, po nim pies w trakcie babeszji. W zeszłym tygodniu w tej lecznicy było 60 przypadków babeszjozy - w tym 10 śmiertelnych. Mam pisać jeszcze??? To strach się bać. Zamierzam im dokupić jeszcze obroże kiltixa. Mam w domu jeszcze jednego psa - na razie bez objawów.......
  14. W Józefowie jest totalne przepełnienie - na dodatek mamy w okolicy inwazję kleszczy - boję się o Kreonka........
  15. Mój dziś rano kiedy sprzątałam po hmm no Toli - pokiwał głową i powiedział - przy tej liczbie zwierząt ZAWSZE któremuś coś jest - statystyka ...........i wyszedł. No i co ja mam mu powiedzieć? Jasne ze tak.
  16. Wielkie dzięki.......jejku ja się nie mogę doczekać dnia, kiedy w moim podpisie będzie za luźno........a nie za ciasno.......
  17. No właśnie nie - mogę mieć samochód - ale muszę na dwa razy......eee długo by tłumaczyć. Ciekawe co Tolce się stało - no bo chyba do jasnej cholery nie babeszja??????? One tak dużo po łąkach nie łaziła, bo jest tydzień po sterylce.......Kurna olek!
  18. Kochana to jest moja trzecia babeszja. Chodzę do gabinetu, gdzie mają ostatnio 10 przypadków dziennie. Jak mawia wetka z Nieporętu - my tu praktycznie niczego innego nie leczymy. W Warszawie pewnie by dłużej stawiali diagnozę. Tolka mnie martwi........a bardziej to jak się dziś dostanę do weta z dwoma psami. Nie denerwować się, nie denerwowac się........
  19. Hmmm powiedziano do mnie - dzis za leki wyszło: 65 zł. Ja tam i tak jestem bardzo zadowolona z tego ile płacę. Nie dostał kroplówki - dostał jakieś dwa zastrzyki. Matko i córko jak on się darł po tym imizolu......Achaś i jeszcze pobierano mu krew i badano jakimś specjalnym preparatem i wyszła rozwijająca się babeszja....... Rozmawiałam z p. Kasią - i szczerze mówiąc, ona jest bardziej zainteresowana moimi wynikami ( znaczy się Tygrysa). U nas to nie jest alergia........ja stawiam na podłoże żołądkowe. U malamuta stawiają na alergię, ale nie widzą jakie ma podłoże A żeby było już całkowicie śmiesznie - Tolka wymiotuje od wczoraj. Ja tam mam - jak na raz to wszystko po kolei....... Achaś i żeby wszystkich pogrązyć. Wszystkie moje psy były zabezpieczone. W lutym frontlinem - w marcu poprawiłam fiprexem. Podobno przy tej inwazji, która jest w tym roku należałoby psa co 2 tyg zlewać...............
  20. To nawet nie o to chodzi, że ona lepiej wygląda ( duuuzo lepiej:-) ) ale lat dziewczynie ubyło:-).
  21. Wielkie, wielkie dzięki:-)
  22. Tylko mi się tu nie cieszyć!!!!! Bo tyłki złoję, jak mi dogo miłe.......:mad:
  23. Spokojnie na razie jeszcze są pieniądze. I tak masz we mnie nieskończonego dłużnika........ Beatka znów dostała Bidulka ode mnie wór rzeczy na bazarki.........będzie na Tygrysiowe potrzeby. A i jak znów stanie na łapy Tajdzi mu nową sesję zdjęciową obiecała......plenery będą:-) Kto wie jakie ona robi zdjęcia może sobie wyobrazić co się bedzie działo:loveu:
  24. No to się najpierw pochwalę i zganię jednocześnie. On mi się wczoraj już nie podobał.........i gdyby nie to, ze dziś byliśmy umówieni do weta......to bym wczoraj pojechała ( gdybym miała czym wrrrrrr). Jakiś taki był niemrawy. Moja Sake - kiedy ją zawlokłam do weta z babeszją - miała dopiero bardzo niewiele pierwotniaków - zaczynały się dopiero namnażać. Nie miała bolesnych nerek ani powiększonej wątroby. Weszłam do weta i powiedziałam stanowczo -"ona jest jakas dziwna". Wtedy jeszcze szybciej zauważyłam. Stanęła na nogi w dwa dni... Z Tigerem poszło szybciej - ale też raczej się obejdzie bez kroplówek, liczę ze bez antybiotyku też........No ale nie zapeszajmy. Na razie gostek cały czas śpi........Z tym ze pije - nie wymiotuje.......Jutro powinno być lepiej. Ale nie zmienia to faktu, że gdybym pojechała wczoraj........No nic. A teraz wydatki: W puli Tigerowej było: 396 zł Wydałam : 60 zł - karma do 14.04 babeszjoza - 65 zł badanie glukometrem 1 zł:-) metronidazol ( 2 opakowania dostałam w łapę ) + na kleszcze - 59 zł razem 185 zl 396 zl - 185 zł= 211zł mam jeszcze recepty do wykupienia + jutrzejsza wizyta. No i tak w ogole to ja mam już stosy tych rachunków :-) A jakby ktoś chciał - to służe numerem tel do weta - tam pod hasłem Tiger - przebieg wszystkich naszych wizyt. Achaś dziś zważony - 39, 4 :-) A w czwartek mija równo 3 miesiące - jak wyniosłam go z bagażnika.....wtedy było go prawie 14 kg mniej.........
  25. Dokładnie tak, trzeba ją gdzieś pokazywać.......
×
×
  • Create New...