Jump to content
Dogomania

tamb

Members
  • Posts

    7318
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tamb

  1. Mieszko ma wspaniały charakter. Jest miłym przytulakiem. Szkoda, że przez kalectwo nie znalazł domu bo w stadzie jest wycofany i bardzo brak mu ciągłego tulenia. Przy mnie udaje, że nie może chodzić i muszę go wynosić na siku i wnosić po 5 schodkach. Przy Leszku prawie zawsze sam śmiga. W okresie kiedy nie chodził był noszony i bardzo to lubi. Po urazie kręgosłupa i łap został tylko taneczny chód i nie daje rady na dalekich spacerach. Muszą być w pobliskie rejony albo trzeba brać wózek.
  2. Pewne czynności robię już mechanicznie projektując równocześnie sprawy zawodowe. Bo doby by nie wystarczyło. Brakuje mi bardzo pomocy w spacerach. Wolontariuszy nie mam chętnych bo ci, którzy chcą pomóc jadą do biedaków w schronisku. A za kasę to mnie nie stać.
  3. Grubasek z krótkim ogonkiem to Timon. Na pierwszej stronie jest jego historia. Kiepska jestem w robieniu zdjęć. Bo albo psy przybiegają do mnie albo się rozchodzą i ich nie widać. W domu wchodzą na mnie albo śpią.
  4. Na szczęście kot Dziecko popuszcza tylko jak mocno śpi i nie zakładam mu pampersów. Wprawdzie pracuję w domu ale bardzo intensywnie przy swoich rzeczach i pamiętanie o zmianie pieluszki byłoby trudniejsze w moim przypadku niż mechaniczna zmiana posłania. Za miesiąc jadę z nim do kontroli. W tej chwili jest dobrze.
  5. Bardzo dziękuję. Wpisz, proszę na wątku bazarkowym bo bazarków jest kilka i się pomiesza.
  6. Nie miałam możliwości zaglądać na dogo ale już wróciłam i uzupełniłam post rozliczeniowy. Bardzo dziękuję za wszystko.
  7. Muszę się zmobilizować i zrobić zdjęcia. Albo Leszek wyjeżdżał z aparatem albo ja pracowałam przy swoich rzeczach bo mam terminy tuż,tuż. Pracuję w strasznych dresach i przy trzymaniu psów byłoby mnie widać. Albo szłam odstrzelona na spotkania zawodowe a wtedy się do psów i kotów nie zbliżam bo skaczą, drapią i gubią sierść. Ciągle nie mogłam się zmobilizować. Ale w niedzielę będę po transporcie prac do Bratysławy (jest w sobotę) i wtedy to zrobię. Od poniedziałku 27 czerwca do 4 lipca Leszek będzie ze zwierzakami bo mam wyjazdy zawodowe. Potem wszystko wróci do normy. Będzie czas na pracę, na spacery z psami, na odpoczynek. W tej chwili jestem wykończona.
  8. Maks zawsze rano z trudem schodzi ze schodów z piętra. Jest ciężki, długi, ma 13 lat, będzie gorzej. Nawet jak poradziłabym sobie znosząc go ze schodów z jego wagą - 23 kg, nie poradzę sobie z jego agresją. Nie da się wziąć na ręce. Pomyślałam, że jak tylko zarobię kasę poza wydatkami na jedzenie i opłaty muszę przystosować dla niego pomieszczenie bez schodów. Na parterze z pozostałymi zwierzakami być nie może ze względu na agresję. Do domu dobudowany jest garaż. Można do niego wejść z zewnątrz, można też z klatki schodowej. Jeśli docieplę, wstawię podłogę i zamontuję centralne będzie normalny pokoik. Zrobię to jak tylko spłacę ostatni kredyt, który zaciągnęłam na zwierzaki w okresie bez dochodów. Obym tylko zdążyła zarobić i zrealizować mój plan zanim Maks przestanie schodzić ze schodów. Martwi mnie to.
  9. Agatka skacze jak szczeniak. Sika też jak szczeniak, gdzie popadnie.
  10. Kot Dziecko odebrany dzisiaj z Arki po ponad 3-tygodniowym pobycie. Całkiem wygojony. Uregulowałam i wolę zapomnieć ile wyszło. Oby było już dobrze. Wizyta kontrolna za 2 miesiące jeśli nic niepokojącego nie będzie się działo.
  11. Bardzo dziękuję, doszedł przelew. W poście rozliczeniowym już dopiszę. Jeszcze 800 zł zostało do spłaty. Spłacam jak jestem w stanie ale powoli mi idzie.
  12. Wszystkie zdrowe. Ja teraz mało piszę i mało zaglądam bo do 5 lipca mam bardzo gorący okres zawodowo. Zbiegły się ważne terminy, wyjazdy i nie nadążam.
  13. Jeszcze nie. Lekarze zadecydowali, że będzie do zdjęcia szwów. Był jakiś problem w gojeniu ale opanowany.
  14. Dziękuję bardzo. Ja w poście rozliczeniowym cały czas uzupełniam.
  15. Tylko kot jest mniejszy od psa, skoczny i się wspina. Trudniej mu żyć w pampersie. No i czy można dostać takie małe. Ważne, żeby nie cierpiał i żył. W poniedziałek prawdopodobnie będę mogła odebrać go z Arki. Boję się kosztów.
  16. Już po operacji. Nie będzie trzymał moczu ale nie będzie cierpiał z powodu niemożności oddania. Czarny scenariusz to ciągłe infekcje i wtedy lekarka mówiła, że nie będzie można pozwolić aby cierpiał. Ale to czarny scenariusz. Możliwe, że poza sikaniem wszędzie albo pampersem nie będzie komplikacji.
  17. Trzymaj się jakoś kochana. Bardzo smutno. Zrobiłaś wszystko, co można było.
×
×
  • Create New...