-
Posts
2325 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gosikf & dogs
-
Witam serdecznie wszystkich posiadaczy chartów polskich. Od dłuższego czasu imponuje mi uroda i charakter polaków, jest to rasa, którą chciałabym mieć w przyszłości. Nigdy nie miałam jeszcze charta. Od piątego roku życia mam boksery, obecnie dwa z odzysku i Miśkę- mieszańca. Trzymam moje trzy psy w mieszkaniu w bloku i nie wyglądają na nieszczęśliwe. Codziennie zapewniam im spacery po pobliskich łąkach i lesie oraz terenach nadrzecznych, od czasu do czasu wyjazdy w różne miejsca czyli na działkę, wystawy, grupowe spacery z psami. Z jednym bokserem biegam wieczorami(jogging). Zastanawiam się czy w takich warunkach mógłby żyć chart polski. Powiem szczerze, że zakup charta nie jest planowany przeze mnie w najbliższym czasie, to plany dalekosiężne w czasie ale chciałabym ten czas wykorzystać na jak najlepsze poznanie rasy. Mam do was kilka pytań i proszę o opinie czy: 1. Chart polski może mieszkać w mieszkaniu o powierzchni 42mkw? 2. Ile czasu na spacery trzeba poświęcić żeby pies był w pełni zaspokojony? Co organizujecie psu na powietrzu dla urozmaicenia spacerów? 3. Czym najlepiej karmić charta polskiego? 4. Czy charty polskie lubią się szkolić w PT , agility? Jakie szkolenia najbardziej lubią? 5. Jak przygotować charta do wyścigów? Z tego co wiem wyścigi odbywają się rzadko w różnych miejscach Polski. Czekam na Wasze zdanie, bo moja chęć posiadania pięknego psa jakim jest chart polski nie znaczy, że będę go miała za wszelką cenę, moim celem nie jest męczenie go przez kilkanaście lat jego życia. Niestety znam przypadek charta(greyhounda), który biegał luzem tylko jako szczeniak. Mniej więcej około pierwszego roku życia przypięto mu smycz do obroży i nigdy już nie odpięto. Mam tu na myśli to, że na spacery jest wyprowadzany tylko na smyczy, od 12 lat widziałam go dwa razy spuszczonego bo się zerwał, a właściciele latali za nim po osiedlu, oczywiście biegał tak jakby chciał się wyganiać za całe życie. Wychodzi z domu 3 razy dziennie, każdy spacer trwa 10 minut. To dla mnie niezwykle smutny, nawet tragiczny widok. Nikt niestety z tym nic nie zrobi bo pies przecież jest karmiony(nawet karmą klasy premium), ma ciepłe posłanie i opiekę weterynarza. Ten pies jest już staruszkiem. Nie chcę mieć porcelanowej figurki, ozdoby dla domu ale żywe zwierzę, które wymaga poświęceń i mobilizuje do ruchu:cool3: Szczerze powiem, że planuję to na za jakieś 7 lat;) Napisałam już teraz żeby być może zrezygnować z posiadania charta. Pozdrawiam!
-
[URL=http://img41.imageshack.us/i/kopiaimg0264.jpg/][IMG]http://img41.imageshack.us/img41/7181/kopiaimg0264.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img686.imageshack.us/i/img0670i.jpg/][IMG]http://img686.imageshack.us/img686/6752/img0670i.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
Ładuję na próbę, zdjęcia bez przeróbek. [URL=http://img130.imageshack.us/i/img0719b.jpg/][IMG]http://img130.imageshack.us/img130/4032/img0719b.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
Wroclawskie pieski proszą o domy !!
gosikf & dogs replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Cześć dziewczyny, ja wczoraj obleciałam działki na Kozanowie, wiem, że tam facet trzyma kaukaza w boksie ale nie mogłam dopatrzeć czy go zabrał, szczekałam i miauczałam i się nie odezwał więc pewnie go zabrał. Za moimi oknami ciągle przejeżdżają straż i wojsko, budują barykadę na obwodnicy Kozanowa... Niestety na tymczas u mnie nie ma szans przy moich trzech. -
ulv to ten od ciebie? Ale fajoski :P Coraz bardziej podobają mi się collaki:)
-
Hej! I jak na spacerku było? Fajnie, że nawet zostałam wymieniona tutaj, niestety dopiero wróciłam z uczelni... Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś dotrę na dogospacer :)
-
Oryginalny dalmatyńczyk pilnie szuka ODPOWIEDNIEGO domku!
gosikf & dogs replied to Negri's topic in Już w nowym domu
Dołączam się do oczekujących na wieści -
Jak się sprawy mają?
-
Przyznam się, że jeszcze nie weszło mi w krew zbieranie kupsztali po swoich trzech psach. Chyba dlatego, że załatwiają się na wybiegu sanitarnym dla psów, który powstał ładne parę lat temu, może 10. Dopiero niedawno pojawiły się na nim dwa pomarańczowe kubełki, już oba były wyrwane z betonową podstawą przez piątkowych imprezowiczów ale ponownie zostały postawione. Brakuje mi jeszcze woreczków. Z jednej strony to by była ogromna wygoda ale z drugiej strony jestem przekonana, że ktoś by te woreczki zabrał do domu jako śniadaniowe, podpalił, porozrzucał czy coś w ten deseń... Gdy któremuś z moich psów zdarzy się załatwić na środku boiska lub na chodniku(co jest rzadkością) to po prostu nie mogę nie posprzątać. W zimie też koopy raziły po oczach i zbierałam. Teraz wyprowadzam psy na wybieg sanitarny, na gówniane, zasrane miejsce gdzie załatwiają swoje potrzeby, a potem idziemy na spacer wolny od kup. Zastanawia mnie tylko miejsce, w którym powstał owy wybieg, bo od terenu szkoły podstawowej, nowoczesnego boiska dzieli go tylko płot.
-
Stareńki dobek Charlie - za TM ... Śpij spokojne... [*]
gosikf & dogs replied to wiq's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jestem, śliczny Charlie. Postaram się dorzucić jakiegoś grosza. -
Ja mam takie pytanie. Książka będzie mogła zawierać zdjęcia czy nie bardzo? Choćby czarno-białe? Czy to za dużo druku?
-
Ja powiem szczerze, że ten Wschodni to daleko ode mnie i nawet tam nigdy nie byłam, a obok siebie mam takie pikne tereny. Chodzi mi o las i poligon obok Kozanowa, był tu chyba tylko jeden dogospacer, przydałby się następny :) Może w weekend następny???
-
VIII Ogólnopolski Zlot Dogomaniaków - rozpoczęty :-)
gosikf & dogs replied to Estera's topic in Obozy
Szkoda, że ja w lipcu mam sesję... TAAAAAAAAAAK bym chciała jechać. Może w przyszłym roku :) ŻYCZĘ WSZYSTKIM CUDOWNEGO WYJAZDU, GRZECZNYCH PSÓW, NAD KTÓRYMI WŁAŚCICIEL UMIE ZAPANOWAĆ I JAK NAJMNIEJ OPARZEŃ SKÓRY NA SŁOŃCU!!! -
Masz naprawdę piękną rodzinę ;) Świetne psy! Pozdrowienia z Wrocławia! Podpisano: Zeus z Azą- boksery, Bagera- shar-pei, Miśka- agresor pospolity i ja z siostrą.
-
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
gosikf & dogs replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
Z całego serca współczuję tej niepewności... Nadzieja umiera ostatnia. -
[quote name='Glutofia']a wysłałaś pocztą oświadczenie ze zrzekasz się tantiem?[/QUOTE] Wysłałam, razem z opowiadaniem i wierszami też. A wiersze też będą w książce, czy tylko opowiadania? Czekam z niecierpliwością na druk książki:p
-
wysłałam poprawioną wersję mojego opowiadanie i proszę o zamieszczenie w książce tej poprawionej ;)
-
Wysłałam opowiadanie, spróbuję też odnaleźć moje wiersze na dogo gdzieś i jeśli znajdę to prześlę.
-
Zapowiedź szczeniaków rasy ratlerek: "[B]urodzą sie na przełomie października-listopada, do odebrania będą w listopadzie[/B], rodzicami są Mika i Reks- ratlerki z naszej hodowli" Ja jestem zdania, że facet nie robi tego z miłości. Zdjęcia mówią same za siebie, uważam że temu panu należy się miano pseudohodowcy. To, że w Polsce są ubojnie czy umieralnie nie znaczy, że taką "hodowlę" mamy uznawać za normalną. Niestety jak się ludzie napatrzą w mediach na te wszystkie dramaty, które mają miejsce w naszym kraju są w stanie myśleć, że ten pan jest prawdziwym miłośnikiem zwierząt... a nie jest. Znalazł sposób na zarobek, utrzymuje psy minimalnym kosztem, albo jest też druga możliwość, że ma nierówno pod sufitem, przemawiają nim chore ambicje, i tu cytat z jego strony: "Obecnie skupiam się na rozwijaniu hodowli labradorów - zwłaszcza zapewnieniu hodowli liczebnych szczeniaków tej rasy." Denerwują mnie tacy ludzie, być może jestem przewrażliwiona ale podobnie jak któraś z osób wypowiadających się wcześniej uważam, że dopóki bezdomność nie zniknie, schroniska przestaną istnieć dopóty nie powinno się sprowadzać na świat nowych istnień prócz psów w PRAWDZIWYCH, ZAREJESTROWANYCH W ZWIĄZKU KYNOLOGICZNYM HODOWLACH, które działają dla prowadzenia czystej linii rasy. Także uważam, że tych drugich jest nadmiar i nie zawsze właściciele tych hodowli są prawdziwymi miłośnikami. W przeciwnym razie bezdomoność nie będzie miała końca i wszystko to o co walczy wiele osób na dogomanii nie ma sensu... Niestety jeszcze bardzo wielu ludzi nie dostrzega ogromu tego problemu.
-
[quote name='Iss']po ponad miesiącu muszę powiedzieć, że jak na PPP z łososiem sierściucha była idealnie błyszcząca, tak na regalu ten blask znikł.[/QUOTE] Moje boksery przez 2 miesiące były na regalu z kurczakiem dla dużych ras, granulki faktycznie małe, koopy ok, nie ma problemów z trawieniem, ogólna kondycja psów ok ale sierść nie jest najpiękniejsza. Teraz zamawiamy coś innego, jeszcze myślę co.
-
Szkieletor Rufus doczekał się domku stałego :)
gosikf & dogs replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Zapisuję wątek -
Mea culpa - Maja z podciętym gardłem. Ma dom.
gosikf & dogs replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
Zapisuję sobie wątek. W przyszłym miesiącu wspomogę groszem. Na razie pozostaje mi śledzić wątek, trzymać kciuki za prawidłowy i szybki przebieg gojenia rany. -
Witam, poszukuję dobrych hodowli labradorów, cenionych i polecanych. Znajomi planują kupno psa tej rasy jako psa rodzinnego, mają dzieci. Jeśli ktoś mógłby mi przesłać wiadomość z info o takich hodowlach w okolicach Wrocławia byłabym wdzięczna. Pozdrawiam gosikf
-
Spełniły się nasze marzenia - Dżina ma wspaniały DOM ;-)
gosikf & dogs replied to Chandler's topic in Już w nowym domu
Wspaniałe wieści i zdjęcia. Te wszystkie futrzaki mają u Państwa prawdziwy raj i bardzo się cieszę, że Kupojad jest pośród nich :D Szczerze mówiąc mam taki sam problem ze swoją suczką bokserką, o czym przekonałam się przy okazji odwiedzin u znajomych, którzy mają kota. Ja w domu nie mam ani jednego kota(ze względu na Zeusa i Miśkę-pogromców kotów) więc nie muszę z tym na co dzień walczyć. Wiem, że trudno psa od tego powstrzymać dlatego najlepszym rozwiązaniem jest trzymanie kuwety w odosobnionym miejscu, do którego Sara nie miałaby wstępu(tzn. w jakimś zakamarku do którego koty mogłyby się dostać swobodnie, a Sara już nie ze względu na budowę ciała ;) Zapach kociej kupy dla niektórych psów jest tak atrakcyjny, że nie da się wytłumaczyć iż to jest "FE". Słyszałam też kiedyś o jakimś szczególnym składniku kociej kupy, który tak przyciąga psy...Nie potrafię sobie teraz przypomnieć o co tam chodziło z tym składnikiem. Sara faktycznie się zmieniła i wydoroślała. Urosła na dobrym jedzonku, bo wcześniej jadła za mało jak na szczenię, w końcu była dzieckiem przez cały swój okres nieszczęścia. Teraz widać jak się cieszy i nadrabia zaległości z dzieciństwa. Bardzo się cieszę, że zostały z Dżiną przyjaciółkami( a tyle było o to nerwów). Świetnie się o tym czyta, czasami jak bajkę, bo aż trudno uwierzyć, że psie losy mogą mieć taki nieprawdopodobny obrót. Życzę wszystkiego dobrego! Małgorzata