Jump to content
Dogomania

gosikf & dogs

Members
  • Posts

    2325
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gosikf & dogs

  1. dzięki,wolałabym na bazarku;) poszukam zaraz
  2. [quote name='Martens']A ode mnie facet się chyba odpatyczkował. Udaje, że mnie nie widzi, kiedy się mijamy. Za to chyba używa sobie na mnie po ludziach w okolicy, bo dziś stał z jakimś starszym małżeństwem i ewidentnie im mnie pokazywał :evil_lol: Mi pasuje, nie raz już bywałam na jęzorach, przeżyję - dla mnie nawet lepiej jak pójdzie fama, że wredna jędza policję nasyłała, następny delikwent dwa razy pomyśli, zanim z ryjem wyskoczy.[/QUOTE] Dokładnie tak jak mówisz, nie warto ludziom popuszczać. Czasem biorę przykład z mojego Zeusa i myślę, że najlepszą obroną jest atak :P Ja już tyle razy spotkałam nieuprzejmych ludzi, reagujących na psy jak na ogień, że już niestety przybrałam taką postawę walki z nimi... Jestem przygotowana słownie na każdą sytuację... Wcale nie twierdzę, że to dobrze, bo jeszcze trochę i wpadnę w paranoje, ale ja nie potrafię zrozumieć np. dlaczego ludzie jak ja im mówię Dzień dobry w drzwiach, odpowiadają mi: COFNIJ SIĘ PANI Z TYMI PSAMI! No szczena opada... Psy na smyczach w bezpiecznej odległości. Chyba powinnam się czuć gorsza, albo wykluczona ze społeczeństwa skoro posiadam psy?
  3. Ja oczywiście czekam tylko i wyłącznie na dobre wieści ;)
  4. Jak i gdzie można kupić obroże od Taks?
  5. Blizny po sterylizacji i usunięciu guza. Zdjęcie zrobione tuż po zdjęciu szwów(własnoręcznie, bezstresowo, w domku). [URL=http://img25.imageshack.us/i/img2307f.jpg/][IMG]http://img25.imageshack.us/img25/7944/img2307f.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] nie pasuje mi tylko to, że cięcie nachodzi na pępek... Ogólnie sunia czuje się dobrze po operacji, ale i tak jestem pełna obaw. Bardzo dużo śpi, na spacerach jest aktywna, nawet chwile nie stoi w miejscu, ale w domu śpi(jakieś 20h/dobę). Dodam, że ma 5 lat więc nie jest to objaw starości.
  6. Dołączam się do pytania. Na pewno będę maszerować. Kurde, ja tak tęsknię za dogospacerami! Ale... Aza ledwo chodzi po 20 minutach biagania, a Zeus to wiadomo... Chociaż z nim coraz lepiej. Miśka natomiast cieszy się każdą chwilą samotności(bez innych psów). Hmmm, a tyle psów niby ;)
  7. [QUOTE][quote name='gops']zdjecia sa stare i kiedys je pokazywalam pewnie [URL=http://img38.imageshack.us/i/310vq.jpg/][IMG]http://img38.imageshack.us/img38/1728/310vq.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL][/QUOTE] Ach te Miśki! :) [URL=http://img130.imageshack.us/i/img2326fq.jpg/][IMG]http://img130.imageshack.us/img130/1410/img2326fq.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img638.imageshack.us/i/misiaka.jpg/][IMG]http://img638.imageshack.us/img638/8246/misiaka.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  8. A no właśnie, że dzieciom też się tyłki podciera. Założę się, że dla mamusiek to już nie jest FUJ. Też mam tak z kupami swoich psów, że się ich nie brzydzę. Wiem co w nich jest i tyle;) Co do sprzątania kup, sprzątam na osiedlu, na łąkach nie. Skoro spotykam lisie i sarnie, to czemu nie wilcze ;) w sensie psie. Dziwi mnie tylko, że na nowo wybudowanym osiedlu ludzie nie dbają o czystość swojego otoczenia. Sprzątam wokół bloku jako jedyna. Niedawno ludzie płacili setki tysięcy złotych za swoje mieszkania, no i otoczenie, a wcale o to nie dbają. Nie sprzątają po swoich psach. Najpierw kupy leżały w śniegu, teraz śnieg stopniał i leżą na chodnikach. U siostry na podwórku w centrum Wrocławia leży kupa na kupie. Wyremontowali podwórko, wszędzie porobili płotki co w ogóle nie rozwiązuje problemu! Może myśleli, że jak wszystko ogrodzą to psy znikną? No przecież szczyt głupoty... Nie ma jednego małego kawałeczka otwartego trawnika. Teraz albo właściciele namawiają psy na przeskakiwanie przez płotki(przynajmniej jakiś ruch podczas 5 minutowych spacerków)albo psy robią na chodnik, ew.plac zabaw. Myślę, że na nowoczesnym, odremontowanym podwórku powinny się też pojawić pakiety do sprzątania i toaleta dla psów, albo chociaż kawałek trawnika przy którym pojawiłby się kosz i woreczki. Na osiedlu, na którym mieszkałam jeszcze w minionym roku postawili mnóstwo pomarańczowych kubłów z napisami "Sprzątniesz, nie wdepniesz". Oczywiście stanęły uroczyście tam, gdzie nikt z psami nie chodzi. HA! Postawili w końcu na terenie oznaczonym jako "Wybieg sanitarno spacerowy dla psów". Po kilku dniach zostały wyrwane z ziemi... To też nasza polska mentalność. Woreczki mogłyby posłużyć za śniadaniowe wielu ludziom ;] Pewnie tym samym, którym psie kupy na trawnikach przeszkadzają najbardziej.
  9. Dostałam reklamę na maila, mam zamiar wypróbować te activ. Napiszę jak działają na moje boksy. Eduki są dla nich smaczne jak żadne inne suche ciasteczka, choć w sumie one są pół mokre, mięciutkie, wielkości paznokcia. Twardnieją po jakimś czasie w kieszeni, ale nie tracą przy tym na atrakcyjności;)Są dla szczeniąt ale też dla dorosłych psów, szczególnie dla mało aktywnych, są dietetyczne, odpowiednie dla psów otyłych. Małe paczki to fajny pomysł, ale jak dla mnie i tak za drogie są. Przy intensywnym szkoleniu to spory wydatek.
  10. A no dlatego, że większość sklepowych pączków NIESTETY smażonych jest w głębokim smalcu... BLEEEH!
  11. Może warto byłoby poszukać dobrego behawiorysty? Spotkanie indywidualne, obserwacja na miejscu jest o wiele lepsza niż szukanie porady na forum. Tzn.nie zrozum mnie źle, wiele można mówić o metodach, sposobach jak sobie z tym radzić, ale co innego na forum na podstawie opisu, a co innego być na miejscu i widzieć reakcje psa na żywo. Specjalista może zauważyć coś, czego ty nie dostrzegasz. Ja poleciłabym utrzymywanie uwagi na sobie gdy tylko zauważymy zbliżającego się psa z właścicielem. Smakołyk, zabawka, nie wiem na co lepiej reaguje Twoja sunia. Za Najpierw trzeba skupić się na nauce utrzymywania uwagi psa na sobie bez obecności innych psów. potem wykorzystać to w przechodzeniu psów obok siebie. Za każde spokojne przejście nagradzanie, zabawa itp. A może znajdziesz dogomaniaka ze swojego miesta, który byłby chętny pomóc? Moglibyście zaaranżować spotkanie i ćwiczyć przechodzenie obok siebie. Za socjalizację brałabym się dopiero po opanowaniu tego co opisałam. Można też miłym głosem reagować na obecność innego psa i nie dopuścić by spotkanie z nim trwało dłużej niż kilka sekund. Coś na zasadzie: O, piesek idzie, ładnie witamy się, idziemy dalej. Nawet nie czekać aż zacznie atakować.
  12. Przepraszam za mały Off... Jak u Was z pączkami? Np u Ciebie yuki? Jestem bardzo ciekawa. Tak w temacie tłustego czwartku i postów wyżej ;)
  13. To może by się dało coś zrobić, muszę się tylko zorientować czy poremontowe resztki mój przybrany teść chce na coś wykorzystać... Nowe kafle to zawsze lepiej, a jak metraż wielce mały to może nawet da się coś zakupić. Kafle potrafią być teraz na prawdę tanie. Chociaż na podłogę. W Obi są teraz za 13,99zł/m2 Korenia, to Ty masz jakąś paczkę dla zuzia_kuzik? Bo przetrzymałabym jej, ale nie mam jak przewieźć do siebie...
  14. Okropne... Szkoda że technik weterynarii pracuje w ten sposób na złą opinię o pomocy weterynarza. Na prawdę nie wiem co jeszcze można zrobić żeby mieć pewność, że wydajemy psa w dobre ręce. Ludzie to potwory w maskach, jak się okazuje...
  15. Uważam, że przekomarzanie się już od dwóch stron wstecz stało sie bezcelowe i nie wnosi do dyskusji nic konstruktywnego. Może lepiej skupiać się na sprawach jednostkowych, a nie odnosić się do całej egzystencji człowieka w świecie. Nie mówię, że jedno z drugim nie ma powiązań, ale to chyba nie najlepsze miejsce na rozstrzyganie czy mięsożerność jest lepsza, czy gorsza od wege. Oceniajmy czy jedzenie psów(konkretnego mięsa) jest ok, czy nie. Zdążyłam się przekonać, że niektórzy nie mają nic przeciw temu(STRASZNE) jeśli uśmiercanoby humanitarnie...Chyba, że mój poziom rozumienia czytanego tekstu jest typowy dla Polski... Na maturze miałam 100% więc pozwolę sobie założyć, że rozumiem czytany tekst. Jednak skoro uśmiercanie humanitarne jest niemożliwe, a na pewno wgląd w uśmiercanie psów byłby niemożliwy, to nie ma pewności czy taki by był. W takim razie śmiem twierdzić, że wszyscy jesteśmy przeciwko jedzeniu psów. Tymczasem wszyscy równo zaczynają się sprzeczać, nie po to tu jesteśmy moi drodzy :) Choć fakt, że wśród dogomaniaków może być ktoś, kto daje przyzwolenie na humanitarne uśmiercanie, a potem jedzenie psów jest całkiem szokujący. To samo myślę o decydowaniu o celowym spowodowaniu wyginięcia psów żeby nie musiały jeść mięsa. Tam chyba raczej komuś chodziło o zlikwidowanie cierpień psów...? W każdym razie jedzenie mięsa przez ludzi mogłoby być bardziej naturalne, to by trochę złagodziło sytuację i poprawiło sytuację zwierząt. Myślę, że do tego powinniśmy dążyć dla lepszego jutra. Obecnie wszystko jest sztuczne, zmechanizowane, powstają wielkie fabryki zwierząt, ma miejsce masowy mord i masowe wpier*alanie mięcha... No koszmar. Już nawet nie warto rozstrzygać czy jedzenie mięsa czy nie, jest normalne czy nie, ale że to, co się dzieje w celu wytworzenia mięsa jest NIENORMALNE nie podlega żadnym wątpliwościom. Ode mnie to już tyle na ten temat ;)
  16. Za Chiny nie wiem jak to podlinkować, nie jestem dobra w bannerach, może ktoś to przerobi... edit: Jakoś podlinkowałam w swoim podpisie, ale i tak byłoby dobrze jakby ktoś zrobił coś lepszego. No ale mieć, a nie mieć... ;)
  17. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/182081-Labkowaty-Kefir-juz-po-szkoleniu!-Czeka-na-ludzi-z-pasją-)/page4"][URL="http://www.dogomania.pl/threads/182081-Labkowaty-Kefir-juz-po-szkoleniu!-Czeka-na-ludzi-z-pasją-)?p=16399059#post16399059"][URL=http://img600.imageshack.us/i/kefir.jpg/][IMG]http://img600.imageshack.us/img600/289/kefir.jpg[/IMG][/URL][/URL] [/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  18. Widzę, że wątek stał się polem bitwy mięsożerców z wegetarianami ;) Przerażają mnie warunki na jakich są trzymane zwierzęta przeznaczone na mięso, szczególnie te brojlery... To im chyba po kilku tygodniach pęka serce od sterydów, dlatego mogą żyć przez określony czas, a potem na rzeź. Wiem, że ludzie nie przestaną jeść mięsa, dawno minęły mi takie nadzieje! Samej trudno mi się obyć bez kurczaka raz na dwa tygodnie, a tym baedziej bez mleka, jogurtów itd. Na sojowe mnie nie stać, są zbyt drogie. Myślę, że ludzie zwyczajnie stali się potwornymi pożeraczami ciał! Nie linczujcie... Chodzi mi o to, że rzeź zwierząt jest zbyt masowa. Wszędzie jest mięso, do wyboru do koloru... Przepraszam, że tak powiem ale aż rzygać się chce od przesytu mięsnych wynalazków! Jagnięcina i takie tam nie są nam niezbędne, to przesada, wymysł ludzki i traktuję to jak celowe znęcanie się. Jeśli chodzi o jedzenie zwierząt- OK, ale niech to się odbywa w granicach zdrowego rozsądku. Gdyby nie tak duży popyt, nie byłoby potrzeby utrzymywania aż tylu zwierząt, co mogłoby poprawić warunki tegoż utrzymania. Chciałabym żeby zwierzęta rzeźne miały jak najbardziej naturalne warunki, chodzi chyba o hodowle ekologiczne? Coś jak kury zielononóżki. Wtedy powiedzenie NIE LICZY SIĘ DŁUGOŚĆ TYLKO JAKOŚĆ byłoby jak najbardziej na miejscu.
×
×
  • Create New...