-
Posts
2325 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gosikf & dogs
-
lakinia, mam nadzieję, że to nie moje wypowiedzi odebrałaś jako chronienie rzezi świń, krów itd. Ja absolutnie jestem przeciwniczką zabijania ich! Kocham zwierzęta, ale walczę też ze swoimi słabościami. Idąc za Twoim rozumowaniem, jestem miłośniczką zwierząt oprócz kurczaków i ryb. Torebkę mam z eko skóry, krzesła też, a buty ze sztucznych tkanin. Wiem, że dzięki mnie w mojej rodzinie mięso jada się rzadko, co zmniejsza ogólnie popyt w jakimś mikroskopijnym procencie... Właśnie to jest dla mnie rozwiązaniem, małe kroki, które mogą prowadzić do wielkich rzeczy. Zajmijmy się ochroną psów tak, żeby nie prowadzić do pogorszenia sytuacji. Wszystkiego nie dostaniemy od razu. Nie bądźmy zachłanni jak ci ludzie przy kontenerach z karpiem przed świętami... P.s. Nie jem karpia 12 lat.
-
Koszmaria, nie określiłabym cię jako wegetarianki. Uważam, że wegetarianizm, to także ideologia, a Ty po prostu czasowo nie jesz mięsa dopóki sama go sobie nie będziesz mogła przygotować. Po co ci czyste mięso skoro codziennie wdychasz różne świństwa(dwutlenek węgla i chemiczny shit, o którym pisałaś)... Nie wiem również do czego zmierzasz? Jesteś zwolenniczką jedzenia psów jeśli ich uśmiercanie byłoby humanitarne? Być może źle Cię zrozumiałam... Na prawdę sądzę, że nie możemy mieć wszystkiego, a myślenie: albo wszystko, albo nic, jest w obecnych czasach prymitywnym. Cywilizowani ludzie winni szukać nowych rozwiązań na ograniczenie cierpienia zwierząt, a nie prowadzić do uogólniania. Jak już wcześniej pisałam jeśli sprowadzimy wszystko na jedną linię, to zwyczajnie wszystko stracimy. Nikt nie jest w stanie obronić prawd wegetarian i wegan. Można je rozprzestrzeniać, promować, jak najbardziej! Jestem pewna, że jeśli większość ludzi zacznie postrzegać zabicie i spożycie psa jako równie nieetyczne jak zabicie i zjedzenie krowy, to przestanie to razić po oczach i sumieniu. W rezultacie wszyscy równo, jak gdyby nigdy nic, będą ze smakiem chrupać szaszłyk z psiny i smażyć dzieciom na śniadanko sadzone na psim boczku.
-
Dołączam się do pytania.
-
Szkoda, że tak bardzo teraz posmakował wietnamczykom, chińczykom i innym... Ogólnie rzecz biorąc ludziom.
-
Niestety bardzo wątpię w to, że można mieć wszystko, dlatego jestem za tym żeby robić chociaż coś, jeśli nie można zrobić wszystkiego. Na dzień dzisiejszy nie widzę żeby zanosiło się na przejście wszystkich ludzi świata na vege. Można chociaż ograniczyć liczbę spożywanych zwierząt nie przyzwalając na jedzenie na przykład psów. Jeśli przyzwolimy na to nie odróżniając ich od krów, to nie pomożemy, a możemy bardzo zaszkodzić. Oczywiście nie widzę różnicy między psami, kotami, krowami i świniami, ale zrozumcie proszę, że jeśli tak się to będzie przedstawiać, to źli ludzie wykorzystają to przeciwko nam, a w szczególności przeciw zwierzętom. Skoro krowy i świnie można jeść, a psy niczym się od nich nie różnią, to także można je jeść. Nie liczmy, że stanie się CUD i nagle wszyscy stwierdzą, że nie można jeść krów, bo nie różnią się od psów. Może stać się na odwrót i wydaje mi się, że wszystko ku temu prowadzi... Nie ukrywam przerażenia. Apeluję, zmieńmy taktykę, bo kolejne pokolenia będą żreć szaszłyki z psa i flaczki z kota... A krowy, świnie, baranki, jelonki, jagniątka, dziki, sarenki, strusie, kaczki, gąski, króliki itd. zupełnie [B]nic[/B] na tym nie zyskają.
-
W czerwcu rusza rekrutacja na Technika weterynarii w policealnej szkole Profesja we Wrocławiu. Sama jestem tym kierunkiem zainteresowana dlatego piszę tu o tym. Żeby kierunek ruszył musi zebrać się grupa. Może ktoś chętny? Małgorzata Dziekanowska
-
[quote name='Koszmaria']no to trochę się mylisz-chow chow to była rasa mięsna;) poza tym,gadanie o ludzkich tradycjach tylko w aspekcie zabijania naszych kochanych piesków podczas kiedy zwierzęta gospodarskie,mięsne są hodowane w nieludzkich warunkach przed niehumanitarną śmiercią w ubojni budzi we mnie nie smak. jeśli,hurra optymizm,wszystkie zwierzeta mięsne będą humanitarnie hodowane i humanitarnie hodowane-to czemu ubój psa miałby gorszyć w takim momencie? jeśli tylko dlatego,że to jest pies,a nie krowa,to uważam że to podejście pełne hipokryzji.[/QUOTE] Jednak się nie mylę, chow chow nie został oswojony tylko wyhodowany na mięso(wierzę ci na słowo)przez człowieka. To dowodzi tylko tego, że już dawno, dawno temu człowiek miał takie pomysły żeby przerobić psa na zwierzę mięsne. Oczywiście nie jestem hipokrytką, jestem mięsożerna, trudno mi się obyć bez ryb, ale od 12 lat nie miałam w ustach większego zwierzęcia niż kurczak. Na jogurtach sprawdzam czy nie zawierają żelatyny wieprzowej, tak samo na żelkach, galaretkach itd. Nawet w serku Danio jest żelatyna...Wiem, że niektórzy powiedzą, że to nic nie znaczy skoro jadam ryby lub kurczaka. Zgodzę się z ich zdaniem, nie będę się sprzeczać. Próbuję chociaż trochę przyczynić się do zmniejszenia popytu na mięso. Dlaczego zatem odróżniać psy od zwierząt wyhodowanych na mięso(krowy, świnie)? No może dlatego, żeby nie popaść w skrajność... Jeśli będziemy iść w tę stronę, to wcale nie uchronimy krów i świń przed zjedzeniem i niehumanitarną hodowlą oraz nieludzkim(a może właśnie ludzkim)uśmiercaniem.Możemy tylko pogorszyć sprawę i niedługo na półkach sklepowych oglądać psie udka, wędlinkę z psa, psie ozorki, mielonkę... A obok te same przysmaki z kota. A może mielonkę kocią z dodatkiem psiny? Osobiście nawet gdyby hodowla zwierząt mięsnych byłaby humanitarna, to w dalszym ciągu ubój psa byłby dla mnie czymś nieprawdopodobnie gorszącym! No jeśli dla Ciebie nie, to nic tylko życzyć smacznego :) Dla mnie pies zawsze będzie towarzyszem człowieka, w tym celu został udomowiony i tego człowiek powinien się trzymać jak świętości. Takie jest moje zdanie, oczywiście wolność słowa pozwala na wyznawanie innych prawd;)
-
Oburzające, chciałabym żeby wszyscy ludzie na świecie trzymali się zwyczajnie ludzkich tradycji... Człowiek udomowił wilka na swojego pomocnika, stróża, przyjaciela, ale nie w celu zjedzenia go... To przykre co się wyprawia na świecie.
-
Są świetne. Nie wiadomo czy zachowują czystość w mieszkaniu co nie? Nie było pewnie możliwości sprawdzenia tego.
-
Zapisuję sobie wątek, będę oglądać UWAGĘ
-
Widziałam na stronie maluszki, są przecudowne! Gratuluję takich kluseczek. Widzę po zdjęciach, że całe stado przeżywa i wychowuje ;) Widać, że w domu panuje bardzo fajna atmosfera. Żeby wszystkie hodowle tak wyglądały.
-
Co u psiaków? Czy one są w schronisku czy w dt? Trzymam kciuki, bo są cudowne. Powinny szybko znaleźć swój azyl na Ziemi.
-
Kiedyś był syberianem husky... Pies z interwencji KTOZ
gosikf & dogs replied to Asior's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przypomniał mi się haszczak z wrocławskiego schroniska. Trafił w podobnym stanie, co prawda kości nie przebiły mu skóry ale już nie umiał jeść. Liczyłam mu wszystkie kręgi zaczynając od pierwszego za czaszką obejmując całe palcami. Jemu się wtedy nie udało. BARDZO MOCNO TRZYMAM KCIUKI ŻEBY TEMU SIĘ JAK NAJBARDZIEJ UDAŁO! -
Dzięki wielkie za odpowiedź :)
-
[quote name='ulvhedinn']Jeśli tylko się da, to najlepiej ciąć listwę razem ze sterylką (tzn jeśli zapas skóry na to pozwoli i nie ma zbyt dużej utraty krwi). Bo psy lepiej znoszą gojenie nawet rozległych ran, niż narkozę, to raz, dwa- rozwlekanie w czasie na dwa trzy zabiegi może być fatalne w skutkach. I zgadzam się z Taya- warto to robić jak najszybciej, zresztą nie tylko w przypadku guzów listwy mlecznej. U mojego Pałka niby głupi nadziąślak okazał się złośliwy jak diabli.... Ogólnie nie ufam wetom, którzy mówią, że jak małe to nie ruszać.[/QUOTE] Zgadzam się w 100%-tach. Na środę mam umówione moje boksery hurtowo na zabiegi. Aza wycięcie dotkniętej guzami listwy mlecznej połączone ze sterylizacją, a Zeus nadziąślaki. Wszystko jest w małych wymiarach na razie i wiem, że wczesna reakcja i wycięcie to najlepsze co mogę dla nich zrobić. Gdybym mogła cofnąć czas wcześniej wysterylizowałabym Azę nie martwiąc się o stawy biodrowe( dysplazja). Wszystko odbędzie się na klinikach Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Polecam wszystkim cęniącym profesjonalizm.
-
Już kiedyś był jeden Rambo(z mojego podpisu). Oby ten miał więcej szczęścia.
-
OGI Więzień schroniskowego koszmaru?WROCŁAW
gosikf & dogs replied to gosikf & dogs's topic in Już w nowym domu
Tak to prawda, będę się starała pomóc w socjalizacji jeśli właścicielka nawiąże kontakt. -
OGI Więzień schroniskowego koszmaru?WROCŁAW
gosikf & dogs replied to gosikf & dogs's topic in Już w nowym domu
Zamówiłam dla Ogóreczka pakiet 50ciu ogłoszeń. Powinny być jutro dzięki uprzejmości [B][I]pliny[/I][/B], która poszła na układ ;) Tutaj link, tekst do ogłoszeń post #12. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/200136-50-ogłoszeń-za-10zł-–-na-dt-dla-Kopcika-i-Lenki-do-13.02[/URL] -
OGI Więzień schroniskowego koszmaru?WROCŁAW
gosikf & dogs replied to gosikf & dogs's topic in Już w nowym domu
Dzięki dziewczyny. Ja nie znam poprzedniej właścicielki. Mam te informacje z drugiej ręki i zwyczajnie bardzo szkoda mi tego psa. Co do ogłoszeń, to zaraz poszukam bazarku i mu wykupię pakiet(jeśli znajdę). -
OGI Więzień schroniskowego koszmaru?WROCŁAW
gosikf & dogs replied to gosikf & dogs's topic in Już w nowym domu
Podnoszę Ogórka -
HA! Dosiadłam internet! Widzę, że u wszystkich coś nie tak... Trzymam kciuki za Kraksę i jej mocz jakby dziwnie to nie brzmiało. Aza ma podejrzenie nowotwora złośliwego... i ropomacicze. W lutym dwa zabiegi, guz do badania. Nie może być idealnie. A jak psy chorują to stadami więc i u Zeusa wesoło;] Na pewno dobrze to znasz. Sorki, że zaśmiecam ale sumienie spać nie daje [url]http://www.dogomania.pl/threads/199979-OGI-Więzień-schroniskowego-koszmaru-WROCŁAW[/url] [B]<<<<<<<<ZAJRZYJCIE[/B]