-
Posts
2325 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gosikf & dogs
-
Jaki fajny pies! Ogłoszenie tragedia, przecież on nawet nie jest czarny tak jak to jest napisane w ogłoszeniu... Wersja o oddaniu bezpłatnym jest aktualna, jest potwierdzenie od właściciela?
-
Jak się ma przystojniak? CC ostatnio zawróciło mi w głowie, to wspaniałe psy! Przepiękne, mądre, duuże :D, na pewno kiedyś corsiak zagości w moim domu. Niestety to jeszcze nie ten moment, teraz goszczą boksery i Miśka. Gilo jest pięknym przedstawicielem rasy, oby znalazł mądrego właściciela(a może już znalazł???) TRZYMAM KCIUKI! Pozdrawiam
-
Mam pod swoim dachem dwa boksery. Aza zasmakowała kiedyś na wpół rozłożonego jeża...Koopy natomiast są dla niej obrzydliwe, jak Zeus kiedyś zrobił w domu to zwymiotowała. Zeus za to z powodu natręctw wyniesionych z przeszłości(co niestety nie jest zabawne) próbował juz pościeli, stanika, skarpet, koca, worków, dywanu, folii aluminiowej. Na szczęście za każdym razem wychodzi jedną lub drugą stroną. Jeśli chodzi o smaki to mydło jest na pierwszym miejscu ;)
-
A może i ja :) Dawno nas nie było ;)
-
Zeus. Kupka nieszczęścia zbiera na leczenie. Pomóżmy razem!!!
gosikf & dogs replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Cześć Zeusek! Wpłacam ci na kurczaka czy coś dyszkę. Pozdrawiamy: Gosia z bokserem Zeusem;) bokserką Azą i po prostu Miśką. -
Boże Święty, jestem taka zła, aż się popłakałam. Jak ludzie mogą tak robić?! Przecież to jakaś masakra, chorzy umysłowo ludzie! Czy poniosą jakieś prawne konsekwencje? Jak wygląda umowa adopcyjna? Nie było tam napisane, że o psa trzeba dbać? To straszne, ja na miejscu Sepii nie zaufałabym już żadnemu człowiekowi... A ona na pewno ich kochała, za to, że nie wychodziła na spacerki, że była izolowana, że nikt jej nie głaskał i nie pielęgnował, nie dostawała jeść. Tak bardzo chciałabym ją zaadoptować żeby już zawsze mogła żyć luksusowo. W jakim jest wieku Sepia? Popytam rodziny, znajomych... Potrzeba dla niej czegoś?
-
Wierzę, że wszystkie nasze psy są szczęśliwe tam po drugiej stronie i czekają... Czy można gdzieś zobaczyć boksia Zeuska? Pytam, bo serce mi w gardle stanęło tak jakoś jak to przeczytałam. Mam w domu boksera Zeusa i kiedyś też będę tak musiała napisać, powiedzieć... Przesyłam serdeczne pozdrowienia z Wrocławia, Gośka z bokserami i Miśką
-
[quote name='gosikf & dogs']Hurra!!! Lecę kupować! Małgorzata D.[/QUOTE] Postanowiłam zamówić bezpośrednio u P. Ali. Na prawdę to był wspaniały pomysł z tą książką, taka szczególna "cegiełka". Bardzo fajnie, że cały dochód idzie na psy. Zamówiłam już dwa egzemplarze i zachęcam innych.
-
Hurra!!! Lecę kupować! Małgorzata D.
-
W mieście pies się męczy. Na wsi są warunki na psa...
gosikf & dogs replied to zebra12's topic in Wszystko o psach
filodendron, mam podobnie, mieszkam we Wrocławiu, na osiedlu baaardzo zielonym( znanym z powodzi KOZANOWIE) terenów spacerowych mam mnóstwo do wyboru. Raz w roku wyjeżdżam na totalną wiochę do domu z ogródkiem( nie dużym) i faktycznie to rozleniwia choć moim psiakom to się strasznie podoba, że można wbiegać i wybiegać z domu kiedy tylko chcą... W tamtym roku jak wróciły do miasta były widocznie smutne, że to już koniec wakacji. W niedzielę wyjeżdżam, ale postaram się więcej z psami spacerować po górach i łąkach niż w tamtym roku. Pozdrawiam mieszczuchów i wieśniaków;) -
Ale patowa sytuacja... Żyje jeszcze żarłacz?
-
Jak idzie drukowanie, niecierpliwię się trochę, coś to długo trwa.
-
coś wiadomo, jakieś postępy?
-
super, czekamy:)
-
Właśnie różne źródła podają inne informacje, gazeta, że dziś, a w necie na naszemiasto.pl podają, że jutro. No nie ważne, w każdym razie jeśli tak jak ostatnio będą trąbić na alarm i mówić przez megafon żeby się ewakuować to biorę suki i najpierw uciekam na ląd, a potem dzwonię do Was. Jak już porozmieszczam suczyny to wrócę do Zeusa najwyżej na łódce. Być może uda mi się Miśkę umieścić bliżej, też na KOZ ale na terenach wyżej położonych. Jeszcze raz Wam ogromnie dziękuję!!! P.s. Nie wiem czy świat zwariował czy co ale jeszcze druga fala nie przyszła a już można przeczytac o trzeciej:cool1:
-
We wczorajsze wyborczej-wrocławskiej napisali, że druga fala ma dojść do Wrocławia dziś wieczorem, między 20 a 24. Może nie przejdzie, ma być niższa. Korenia, Misia na pewno by szczekała, ona szczeka całe życie i to jest nieuniknione;) Nie będę cię więc narażać na nieprzyjemności;), może uda mi się ją wcisnąć gdzieś indziej jeśli woda zacznie się przedzierać. Nie wiem czy w razie potrzeby mogę przerwać Wam sen? Niestety woda ma przyjść późno. Ja na bank oka nie zmrużę.
-
Jesteście wszystkie kochane! Już mówię o psach. Aza to ta, która zawsze była ze mną na dogospacerach, jeśli jej ktoś nie pamięta to dlatego, że z reguły jest grzeczna. Nie ma zapędów awanturniczych, jest raczej pokojowo nastawiona, czasem straszy, nauczyła się tego w stadzie, robi więcej hałasu niż krzywdy choć nawet ten hałas rzadko się zdarza. Zapisuję sobie Twój numer Justynak i jeśli woda przyjdzie to pewnie zadzwonię...:oops: Co do Miśki, ona lepiej akceptuje psy niż ludzi. Tu pojawia się problem jej szczekania, który niejednego już doprowadził do szaleństwa:shake: Myślę, że jeżeli Amy dogaduje się z Pixel, Krą, Dixi to z Miśką też by mogła, w końcu tez jest trochę "niedoskonała" albo jak kto woli "naddoskonała". Jeśli Amy jest dziwna, to Misia jest hmmm... Mega dziwna:eviltong: Spadł mi kamień z serca jak zobaczyłam taki odzew. DZIĘKI!!!
-
Ja piszę z taką nietypową sprawą... Mieszkam na Kozanowie gdzie po raz drugi w tym miesiącu spodziewamy się powodzi, już jest ogłoszony alarm przeciwpowodziowy, a nieoficjalne informacje mówią o większej niż ostatnio była wodzie, w przeciwieństwie do mediów i władz oczywiście, które zawsze uspokajają. Sama nie wiem co myśleć. Ostatnio dałam radę ale mam jakieś złe przeczucia i ogarnia mnie wewnętrzny niepokój. Z tego powodu założyłam wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/186912-Moj*****-wroc%C5%82aw-kozan%C3%B3w-pow%C3%B3d%C5%BA!?p=14809132#post14809132[/url]
-
Nie wiedziałam, w którym temacie o tym napisać, podkreślam że chodzi o moje psy, które nie są do adopcji ale za to mamy kłopot. Mieszkam na Kozanowie we Wrocławiu i mam problem. Kto oglądał ostatnio wiadomości ten wie o co chodzi. Właśnie osiedle odżywa po ostatniej wodzie, a już ogłosili kolejny alarm przeciwpowodziowy... Podobno woda ma być niższa ale biorąc pod uwagę, że Czesi nie otworzyli jeszcze wszystkich swoich zbiorników możliwe, że wody będzie więcej... Strasznie się tego obawiam. W trakcie ostatniej powodzi nosiłam swoje psy na rękach przez wodę na wzniesienia przed blokiem ale jeśli woda będzie wyższa już nie będę miała takiej możliwości... Wtedy ulvhedinn zapytała czy nie spytać kogoś na dogo czy nie mógłby zaopiekować się którymś moim psem na czas powodzi, teraz sama o to pytam bo nie wiem jak ja dam rade... W dodatku mam ranę na nodze i boję się kontaktu z wodą. Na domiar złego mieszkam na parterze, w pamięci mam rok 97 i wcale nie wykluczam powtórki z rozrywki mimo zapewnień władz, mediów, że fala będzie niższa. Jeszcze kilka dni temu sam prezydent Wrocławia zapewniał, że wody na Kozanowie nie będzie, a była. Szukam jakichś rozwiązań i przyznam, że chyba dałam się ogarnąć panice. Mam już dosyć tej okropnej wody. Obecnie mam: sukę bokserkę dysplastyczkę z cieczką(lat 4), Miśkę kundelkę(ok 12 kg) 8 letnią i Zeusa(boksera świra) nawet nie myślę że ktoś mógłby go "przechować", nim zajmę się jakoś sama. Nie wiem czy jest jakaś wrocławska ciocia, która ma kawałek jakiegoś boksu, podwórka czy mieszkania gdzie mogłaby przyjąć suki na czas powodzi. Jest też problem z Azą którą trzeba pilnować ze względu na cieczkę. Nawet nie wiem czy ta powódź będzie ale mam same najgorsze myśli... Muszę gdzieś powywozić psy. Przeklęty Kozanów. Pozdrawiam wszystkich!