-
Posts
2325 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gosikf & dogs
-
Spełniły się nasze marzenia - Dżina ma wspaniały DOM ;-)
gosikf & dogs replied to Chandler's topic in Już w nowym domu
A jak tam Sarunia?;) Ślę serdeczne pozdrowienia dla wszystkich domowników! -
Moje doświadczenia z kolczatką opisała powyżej behemotka. Napisała o tym o czym właśnie miałam zamiar pisać. Ludzie, którzy chcą opanować agresję swoich psów do innych stosując kolczatkę robią duży błąd wychowawczy. Obecność innych psów w otoczeniu należy kojarzyć z miłym doświadczeniem dla naszego pupila, najlepiej faszerować go szczególnie atrakcyjnymi przysmakami. Chyba nie chodzi o to, żeby pies kojarzył inne psy z bólem??? Ludzie mają tą przewagę, że potrafią logicznie myśleć(niestety mogłam się przekonać, że nie wszyscy), mają lepiej rozwinięty umysł niż psy. Polecam korzystać raczej z tej zdolności. Siła, ból, wynalazki typu kolczatka nie są rozwiązaniem.
-
ZATUCZONE prawie NA ŚMIERC.... mają domy w niemczech ;)
gosikf & dogs replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Świetne wieści. -
Jest szansa na kolejne spotkanie w schronisku w celu wyprowadzania psów na spacerki? Może udałoby się w najbliższy czwartek?
-
GERA-!charakterologicznie idealna! MA DOM!
gosikf & dogs replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
warto by było dowiedzieć się więcej -
GERA-!charakterologicznie idealna! MA DOM!
gosikf & dogs replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
To pewne???:crazyeye: -
..moje "dziewczyny" - Joko[i] , Indi i Majka i przyjaciele..
gosikf & dogs replied to betka-sp's topic in Galeria
Hej betka-sp, mogłabyś polecić dobrego okulistę z Wrocławia? Niestety nasza mała musi mieć operację w przyszłym miesiącu(entropia oczywiście). Za informacje na priv będę bardzo wdzięczna. Pozdrawiam całą gromadkę;) -
GERA-!charakterologicznie idealna! MA DOM!
gosikf & dogs replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Kurcze, trzeba jej znaleźć odpowiedzialny dom. -
Najszczersze wyrazy współczucia... (*)
-
501710331 Jestem cały czas we Wrocławiu.Praca pracą, ale jakby co zawsze pomogę. Do spacerów psów schroniskowych chętnie dołączę w miarę możliwości, kiedy planujemy taką akcję???
-
Witam, ja pierwszy raz trafiam do Jantarka. Resekcje przeżyłam razem z moją bokserką i faktycznie to duży ból i min.3 mies rehabilitacji. Non stop trzeba uważać i pilnować psa, zmieniać opatrunki i doglądać gojenia rany, pomagać psu w chodzeniu... To duży wysiłek psychiczny i fizyczny również. Nosiłam Azę na ręczniku 3 miesiące, nie chciała stanąć na łapie, miała zanik mięśni mimo codziennych stymulujących pracę mięśni masażów, pływać nie chciała, nic nie chciała...Nie radziła sobie też na trzech łapach. Gdy doszło do podwiązywania drugiej łapki żeby nie miała wyjścia i stanęła na tą po resekcji, poprostu usiadła i nie ruszała się z miejsca. Na spacerach zdarzało mi się płakać z tej bezsilności kiedy już nie mogłam dalej nieść jej na ręczniku. Po ok 3 miesiącach, na kolejnym męczącym spacerze puściłam ręcznik będąc już calą spoconą i przykucnęłam. Aza wstała i pobiegła przed siebie włączając feralną łapę co kilka kroków do pozostałych. Jednak znam psa(ON), który po takim zabiegu stanął na łapę po kilku dniach. Dużo zależy od psychiki psa. Nie trać sił, bo kiedyś w końcu będzie dobrze! Wiem jak to człowieka męczy, ale to właśnie dzięki takim ludziom psy mają lepiej. Ktoś o nie walczy. Strach pomyśleć, że Jantar zostałby na ulicy i nawet nie miałby na imię Jantar... Wspieram duchowo z całych sił!
-
[quote name='NatiiMar']Nie wiem co to za oburzenie. Miliony świń,krów i koni gidnie codziennie w potwornych męczarniach, aby potem trafić na stół w postaci kotleta. Nie rozumiem oburzenia, naprawde. Nikt nie krzyczy "to świnia! jak można ją zabić??!!" Pies tez jest zwierzęciem, tak jak świnia, więc dlaczego ma nie byc pozywieniem? Dlatego właśnie nie rozumiem idei mięsożerstwa... Pozdrawiam.[/quote] Ludzie mięsa jeść nie przestaną, ale to nie znaczy że takie tragedie są dopuszczalne. Trzeba pamiętać co człowiek wyhodował by zjeść, a co oswoił na swego przyjaciela i pomocnika w pracy. Ja mięsa nie jem, bo nie gustuję w zwłokach. Niestety ludzie są zbyt chciwi i nie zadowolą się świnią gdy mogą decydować o śmierci(sami sobie przyzwolili). Przecież tyle mięsa biega po świecie, że człowiek oszalałby jedząc tylko świnie, a tak to wchodzisz do mięsnego i masz wieprzowine, wołowinę, drób, jagnięcinę, baraninę, dziczyznę, nawet strusia można zjeść:crazyeye: Jesteśmy dosłownie i w pełni tego słowa znaczeniu wszystkożercami. Gdzie są te psy z ubojni, bo nie znalazłam tych informacji? Co jest potrzebne? Proponuję założyć nowy wątek z psami i ich zdjęciami oraz krótkimi opisami. W ten sposób ktoś może je wypatrzyć, nam będzie łatwiej robić ogłoszenia i zaczniemy mówić o nich osobowo.
-
To już grubszy temat, pies je to co dostaje od człowieka, wilk został udomowiony, na skutek czego powstał obecny pies, który jest zależny od nas. My decydujemy o jego życiu i śmierci jak widać na załączonym obrazku... O tym co je także. Jeżeli chodzi o komentarze w stylu, a co ze świnkami i krówkami, wiem, że może to wiele osób urazić, ale musimy pamiętać co wyhodowaliśmy do jedzenia, a co do pomocy w pracy czy kochania(obecne 400, czy ileś tam ras psów). Ja nie jem ani wieprzowiny, ani wołowiny, to mój wybór, nie mogłabym przełknąć fragmentu istoty, która kiedyś chodziła, myślała itd. Nie gustuję w zwłokach. Jak słyszę o koniach, osłach, psach czy kotach to już w ogóle wątpię w człowieczeństwo. Ludziom zawsze będzie mało. Mają świnie, ale przecież jeszcze tyle mięsa biega np. po lasach, że nie można sobie odpuścić! Jesteśmy zbyt chciwi. SMACZNEGO.
-
Ach, gdybym mogła doczekać dnia kiedy zwierzęta na ziemi przestaną być pokarmem dla ludzi czułabym się spełniona i mogłabym spokojnie umrzeć... Niestety przemawia przeze mnie pesymizm, i nie wierzę w to widząc szerzące się, nie mające końca okrucieństwo i bestialstwo. Kochajmy zwierzęta, a nie potrawy z nich.
-
no np. Smell ;)