-
Posts
2325 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gosikf & dogs
-
Faktycznie szkoda słów, 24 h nie jest wystarczającym czasem na poznanie psiej psychiki, zachowań i charakteru tychże zachowań. Nie jest też odpowiedzialnym zachowaniem decyzja o adopcji psa, który przebywał w schronisku jakiś czas i decyzja w przeciągu 24h o oddaniu go, bo nie zachowuje się tak jakby sobie Pani tego życzyła. Niestety nie ma psów idealnych, bynajmniej ja takich w życiu nie spotkałam, ale zależy jeszcze co przez to rozumieć. Jeżeli pilnowanie kamyków i warczenie zaważyło o takim losie Szafira to na pewno nie miała Pani w ogóle chęci na zatrzymanie tego psa. Takie zachowania się zwalcza nawet miesiącami więc żaden bahawiorysta nie pomógłby błyskawicznie, na pewno została by podjęta terapia najmniej tygodniowa, bądź dłuższa. Oddanie psa z powodu jakim była niemożność dodzwonienia się do wolontariuszek w ciągu kilku czy nawet kilkunastu godzin to błazenada. Trudno uwierzyć, że tak postępują osoby dorosłe. W końcu to Pani zdecydowała się na adopcję, to nie był przymus pod ryzykiem utraty życia, a tak to teraz wygląda. Rozumiem gdyby po pół roku starannej pracy nie było efektu w zachowaniu psa, ale 24h to za mało na jakikolwiek osąd czy nerwy adoptującego. Pies po adopcji powinien mieć czas na adaptację z nowozaistniałą sytuacją. To był jego pierwszy dzień poza betonowym boksem i jego roztrzepane zachowanie powinno spotkać się ze zrozumieniem, tymczasem spotkało się z jakąś chorą paniką. Sama mam psa ze schroniska, który po adopcji gryzł mnie do krwi, ponieważ każdy gwałtowny ruch był dla niego równoznaczny z atakiem. Ktoś wcześniej mocno to wypracował w jego psychice. Gonił i gryzł także konia, 3 matrową żelazną drabinę, autobus i kilka przerażonych piesków, miałam także wyrwaną kość ramieniową z panewki itd. Rozumiem, że na takie rzeczy nie każdy jest gotów i dlatego od dwóch lat mieszka u mnie choć miał iść do adopcji(taki był zamiar). Proszę tylko przemyśleć czy pilnowanie kamyków i przepychanie się w drzwiach było powodem do takiej wściekłej paniki. Prawda jest taka, że nie wystarczy chcieć, trzeba jeszcze wziąć tą chęć w obie ręce i nie dawać się przeszkodom na drodze. Na słomianym zapale tracą psy, a do błedu trzeba umieć się przyznać.
-
Jaki rodzaj broni dla samoobrony by nie rozsierdzić agresora?
gosikf & dogs replied to Madrugada's topic in Pogryzienia
Rozumiem o jakie psy chodzi. Wracając do głównego wątku tego tematu broni bezpiecznych a skutecznych uważam, że nie ma, za to niebezpiecznych a skutecznych jest dużo... Najlepiej chyba nauczyć się postępowania w przypadku takiego nagłego ataku bez ostrzeżenia, bo wiadomo, że nie zawsze wychodząc po bułki do sklepu będziemy pamiętać o gazie lub czymś podobnym. -
Jaki rodzaj broni dla samoobrony by nie rozsierdzić agresora?
gosikf & dogs replied to Madrugada's topic in Pogryzienia
Jeżeli chodzi o ataki nie na nas, a na nasze psy to faktycznie taki lakier może, ale nie musi poskutkować. U niektórych psów taki bodziec może nasilić agresję. Nie ma chyba skutecznej w 100% na wszystkich psach, a jednocześnie bezpiecznej dla nich broni. -
Jaki rodzaj broni dla samoobrony by nie rozsierdzić agresora?
gosikf & dogs replied to Madrugada's topic in Pogryzienia
Akurat atak od upierdliwości odróżniam, bo tak się składa, że pracuję z psami agresywnymi. Atak jest zazwyczaj poprzedzany [B]sygnałami ostrzegawczymi[/B], zdarzają się takie gdzie tzw.[B] punkt krytyczny przekraczany jest od razu, ale zazwyczaj ma to miejsce w otoczeniu zamkniętym bez ucieczki dla psa[/B]. Ataki psów na otwartej przestrzeni, bez powodu zdarzają się niewiarygodnie rzadko, chyba że mamy do czynienia z epidemią wścieklizny. Sama byłam pogryziona, ale był tego powód. Z psami agresywnymi trudno pracować i może się to zdarzyć, ale żeby na ulicy, na otwartej przestrzeni zaatakował pies [B]najpierw musimy wejść z nim w jakiś kontakt lub konflikt[/B]. Atak może też nastąpić celem zagarnięcia czegoś, np kanapki, którą właśnie jemy bądź mamy w torbie, wtedy najlepiej po prostu oddać ją. -
Jaki rodzaj broni dla samoobrony by nie rozsierdzić agresora?
gosikf & dogs replied to Madrugada's topic in Pogryzienia
Nigdzie nie napisałam o wadze upierdliwego psa. Sama mam dwa duże i jednego mniejszego psa, spaceruję z trzema na raz. Miałam i taką sytuację, że nie mogłam praktycznie ruszyć z miejsca bo biegał za nami owczarek, który nie miał na pewno pokojowych zamiarów, był bez właściciela. Mój samiec wpadł w szał. Jedynym jakie znalazłam rozwiązanie było przywiązanie moich dużych psow do płotu, odpięcie małemu smyczy, zarzucenie smyczy na szyję obcego psa i przywiązanie go do ławki żebym mogła w ogóle ruszyć dalej. Potem telefon na straż miejską. W momencie kiedy zacisnęłam smycz na szyi psa był tym faktem bardzo rozdrażniony, celowałam od razu za uszami, wtedy najłatwiej opanować psa. Nie wyobrażam sobie akurat w mojej sytuacji żebym miała wyciągać jeszcze lakier do włosów i w niego celować kiedy dwie ręce mam zajęte trzymaniem własnych psów. Ale dla każdego co innego. -
WrocŁaw-mŁodziutki onek, zbieramy na utrzymanie atosa!
gosikf & dogs replied to gosikf & dogs's topic in Już w nowym domu
Oczywiście tak zrobię. Zaraz napiszę do xmatrix. -
Jaki rodzaj broni dla samoobrony by nie rozsierdzić agresora?
gosikf & dogs replied to Madrugada's topic in Pogryzienia
Straszna ta bestia w avatarze Shetanki:evil_lol: Żaden pies nie atakuje bez powodu, a takie obawy już faktycznie mogą być fobią. Bez przesady żeby nosić przy sobie broń... Ja, jeżeli nosiłam to z myślą o ludziach, a nie z myślą, że mogę spotkać zdziczałą bestię w postaci psa. Nieodpowiedzialnych właścicieli nie brakuje, ale nie można wpadać w paranoję, a raczej właścicieli edukować, upominać itd. Bywało, że biegłam za oddalającym się właścicielem upierdliwego pieska żeby poprosić o jego złapanie, tłumacząc że odwrócenie się dupą i odejście problemu nie rozwiąże. -
No właściwie trudno znaleźć psiaka bez żadnych problemów, bynajmniej ja takiego w życiu nie spotkałam, może mam pecha:evil_lol: Zobaczymy czy kuweta okaże się trafnym eksperymentem, jak nie trzeba będzie szukać dalej żeby rozpocząć właściwą naukę.
-
Spełniły się nasze marzenia - Dżina ma wspaniały DOM ;-)
gosikf & dogs replied to Chandler's topic in Już w nowym domu
Wspaniałe wieści i super fotki, widać prawdziwe szczęście na pyszczku Sary. Oby siusianie nie było następstwem sterylizacji, wiem, że to się zdarza u suczek, ale w przypadku Sary to faktycznie zmiany w życiu mogą być przyczyną popuszczania. Serdeczne pozdrowienia dla całej rodziny! -
Spróbuj w miejscu legowiska postawić taką kuwetę, jeśli to dałoby efekt kuwetę możesz zabierać na dwór w późniejszym etapie nauki. Wyprane legowisko niech zmieni miejsce. Najwyraźniej pies robi coś uparcie, bo myśli, że tak jest dobrze... Chyba nie bardzo potrafi załatwiać się na dworze. Problem nietrzymania moczu możemy spokojnie wykluczyć bo mała potrafi trzymać bardzo długo. Może ona czeka na tą kuwetę, postaw jej taką dla kota ze żwirkiem i zobaczymy czy to też można wykluczyć.
-
Dopiero dotarłam na wątek Beli, właściwie przypadkiem. Przeczytałam wszystko i trzymam kciuki za wygraną!!! Już nie wiem czego życzyć, ale chyba żeby druga operacja nie była konieczna do podjęcia chemioterapii, a jak już to faktycznie zabieg laparoskopowy. Byłoby cudownie gdyby Bela nie musiała po tym wszystkim odchodzić dlatego z całego serca wierzę, że jeszcze sobie połapie much co nie miara z uśmiechem na pysku!;) Ja sama podjełam decyzję o opuszczeniu tego świata przez Rokiego(mojego pierwszego boksera) i wiem jak trudna to decyzja, ale najważniejsze żeby walczyć jak jest szansa na życie bez bólu. Rocky miał raka śledziony, przerzuty na płuca i guza lewej nerki... Pozdrawiam
-
W jakim miejscu mieszkasz? Tzn jaka okolica, być może hałas lub coś innego stresuje ją na spacerach, a legowisko i dom to miejsca dla niej bezpieczne gdzie w spokoju może załatwić potrzeby. Jeżeli mówisz, że suczka jest bardzo lękliwa być może to właśnie powód jej zachowania. Polecam nie reagować na sikanie w domu, bo suczka na krzyk może reagować lękiem, który będzie chciała odreagować ponownym oddaniem moczu w domu. Każde zrobione siku na dworze jak najbardziej nagradzać MILUTKIM wręcz głosem. Nie zakładam, że krzyczysz na nią często, ale najlepiej [B]w ogóle [/B]nie używać krzyku w stosunku do zalęknionego psa.
-
Aza jest właśnie po kąpieli w manusanie i nasmarowana novoscabinem. Sierść sypie się z niej coraz bardziej... Reszta psów na razie ok, tak mi się wydaje. Kupię advocate na początku miesiąca, jeszcze skonsultuję to z wetem, ale to chyba najlepszy, najwygodniejszy sposób żeby zapobiec inwazji wśród mojego inwentarzu, choć wyniesie ponad 300zł na miesiąc. Oby okazało się skuteczne, bo to najważniejsze. Może ktoś jeszcze miał przygodę z tym roztoczem? Nawiasem mówiąc nikomu nie życzę. Miałam nie raz do czynienia z nużeńcem(nie u swoich psów) ale on w przeciwieństwie do świerzba nie przenosi się tak łatwo, a chorują na niego tylko psy osłabione, źle żywione itd.
-
Witam, moje psy, a szczególnie jeden z nich podczas wakacji na wsi złapał świerzbowca. W domu mam trzy inne, u drugiego też już widać objawy zarażenia. Mam pytanie, a mianowicie czy da się zapobiec rozprzestrzenianiu się pasożyta na pozostałe psy? Suka z wyłysieniami jest już leczona we wrocławskiej klinice UP, co tydzień ma jeździć na zastrzyk. Słyszałam, że advocate bayera działa na świerzba? Swoją drogą trochę on kosztuje... W każdym razie chciałabym nie dopuścić do łysienia wszystkich swoich psów, czy jest to w ogóle możliwe?
-
Ja na razie na dogospacer się nie wybieram... Moje psy złapały na wakacjach świerzbowca:placz: Przydałaby się wygrana w totka...To jest jakieś fatum, jak tak sobie obliczam ile pójdzie w przyszłym miesiącu na stałe wydatki typu karma, stałe leki, kennel klatka dla Zeusa(co bym miała gdzie mieszkać) plus leczenie świerzbowca to wychodzi mi lekko 900zł. Tragedia.
-
super:lol:
-
Justynak odgrzebała wątek, ja też jestem bardzo ciekawa co u dziewczynki?
-
W-w Suka,9mies.,mix labka z goldenem w pilnej potrzebie!
gosikf & dogs replied to gosikf & dogs's topic in Już w nowym domu
Tutaj są zdjęcia Sary po przyjeździe do domu, po sterylizacji: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f85/spelnily-sie-nasze-marzenia-dzina-ma-wspanialy-dom-130018/index27.html[/url] Pozdrawiam -
a czy to nie jest właśnie FLUKE? Czyli "Psim tropem do domu"? Tak mi się coś zdaje;)