Miki
Members-
Posts
1623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Miki
-
Dziadek z Krzyczek-maleńki struszek w DT-już nie!-jest w Hamburgu!!!
Miki replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
[quote name='_beatka_']o masz...wszystko się wali:shake: trzymaj sie auroo....musi się ruszyć coś szybko![/quote] Musi się ruszyć i ruszy się tylko kiedy ????? Jest jedna 12 letnia dziewczynka, która z uporem namawia mamę na małego, kudłatego pieska. Mama się zapiera, chociaż sama skarży się, że rodzice nie dali jej mieć psa, a ona tak bardzo chciała. Próbuję ją na coś nakłonić. Może w końu mi się uda na jakiś tymczas chociaż, żeby mogły się wycofać, jak nie będą dawać sobie rady. Tyle jest pieskow a domków ciągle brakuje.:shake: -
Rudzik Tongo uratowany z Krzyczek bezpieczny w hotelu pod opieką PiSdZ
Miki replied to Nicol's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania W']Dodaj, że ta,z której psy wywożone są w stanie skrajnego zagłodzenia ma podpisaną umowę z wieloma gminam, które płacą grube pieniądze, żeby te psy tak wyglądały:roll: a ta która potem te psy ratuje utrzymuje się przede wszystkim z datków ludzi wrażliwych na krzywdę zwierząt. A więc można! [/quote] No i o tym, że tak jest muszą się ludzie dowiedzieć, bo większość żyje w błogiej nieświadomości. Myślą, że w schronisku psem się zajmą, wyleczą. I tylko dziwią się czasami, że jak komuś zginie pies to jak kamień w wodę - nie może znaleźć. I wtedy jest rozpacz. Ale gdyby ludzie wiedzieli co tak naprawdę się dzieje z ich psem. Ale jak ja idę z dwoma psami, albo mówię komuś jak bywa w schronisku, patrzą na mnie jak na stukniętą. -
Rudzik Tongo uratowany z Krzyczek bezpieczny w hotelu pod opieką PiSdZ
Miki replied to Nicol's topic in Już w nowym domu
[quote name='enia']Mecka to wszystko prawda, wiemy o tym, ale mysle, że za chwile nie bedzie wstępu do schronu .........[/quote] Posypią się na mnie gromy, ale trudno. Dla dobra psów konieczna jest współpraca ze schroniskiem i na tym trzeba się skupić. Myślę, że w ten sposób też dużo można zmienić a znając nasze prawo to może nawet więcej. -
[quote name='basia0607']Rybci tata to wyspecjalizowany rozwoziciel psów jest zawsze odpowiednoi przygotowany. Ze stoickim spokojem potrafi soprzatnąć , nie wykrecając nosa np. 2 kg wymoicin albo gorsze sprawy ! Podziwiam go za to ! Czy są oplaty adopcyjne za psy, czy mam óowic , że jestem stowarzyszeniem ? Są tam koty ?, mogę jakiegos też wziąść . Mam domek dla mini pieska i budę dla dużego.[/quote] Ten tata to super facet. Trzymam kciuki za powodzenie wyprawy!!!!:thumbs:
-
Rudzik Tongo uratowany z Krzyczek bezpieczny w hotelu pod opieką PiSdZ
Miki replied to Nicol's topic in Już w nowym domu
To jest straszne, bo jak one mają tak pokurczone żołądki i jeszcze zapchane tą słomą to zwykłe karmienie w warunkach schroniska nic chyba nie da. I te psy muszą być leczone, aby mogły jeść normalnie. Patrzę na mojego zasiedziłego, byłego tymczasa, na jego zaokrąglone boki i nie wiem czy się cieszyć czy wyć z rozpaczy. -
Rudzik Tongo uratowany z Krzyczek bezpieczny w hotelu pod opieką PiSdZ
Miki replied to Nicol's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania W']Pomyślcie czy nie warto dołożyć do tego pisma większej liczby przypadków...Jeden Rudzik może być "wypadkiem przy pracy" ...kilkudziesięciu innych psów nie mogą tak potraktować.[/quote] Myślę, że do takiego działania trzeba się przygotować, bo nie sztuka zrobić coś szybko i spowodować np. zamknięcie schroniska, bo to całkiem nie o to chodzi. Schroniska niestety być muszą a chodzi o sensowne prawo i jego respektowanie. O współpracę schronisk z wolontariuszami dla dobra zwierząt itp. wiecie lepiej ode mnie, bo ja dopiero zaczynam rozumieć co się dzieje. Do tej pory żyłam jak większość ludzi w błogiej nieświadomości:oops: -
Rudzik Tongo uratowany z Krzyczek bezpieczny w hotelu pod opieką PiSdZ
Miki replied to Nicol's topic in Już w nowym domu
[quote name='kosmatypl']Ten miał fart, bo ktoś go zuważył.... A ile takich stworzonek tam umiera, gdy państwo z naszej kieszeni płaci tym .......... za OPIEKĘ po 700-900 PLN. Brak słów.[/quote] No i jeszcze jak na kpiny płaci jednorazowo - w głowie się nie mieści. To jak podatnikowi zginie pies to jego 900 zł pójdzie na ..........a nie np na ogłoszenie w gminie ze zdjęciem. -
Rudzik Tongo uratowany z Krzyczek bezpieczny w hotelu pod opieką PiSdZ
Miki replied to Nicol's topic in Już w nowym domu
Trzymajmy kciuki za Rudzika. Nigdy nie byłam w Krzyczkach, ale widziałam filmy. Żyć się nie chce:placz::placz::placz: -
Udało się i dla Grysika los się wreszczie odmienił!!!
Miki replied to betinka24's topic in Już w nowym domu
[quote name='betinka24']czy Grysik doczeka sie wreszczie tego szczesliwego dnia ze ktos go pokocha i zakonczy schroniskowy koszmar!!![/quote] A jak to jest? Przychodzą teraz jacyś ludzie po pieski? Czy udało się komuś pokazać Grysika?Czy nikt nie widzi jaki jest słodki? -
Dziadek z Krzyczek-maleńki struszek w DT-już nie!-jest w Hamburgu!!!
Miki replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
Trochę się rozmarzyłam. Chciałam napisać, że piesio jest piękny. -
Dziadek z Krzyczek-maleńki struszek w DT-już nie!-jest w Hamburgu!!!
Miki replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neigh']Tia.......aktualnie staram sie zapanować nad instynktem morderczym wcale nie wobec psowatych.......jak zwykle chodzi o ludzi. Jesssu jak ja bym chciała, żeby głupota bolała, a za kłamstwo wyrastały ośle uszy.......[/quote] No, albo żeby się nos chociaż wydłużał boleśnie. Łykał by ten i ów proszki na potęgę a nos rósłby sobie i tyle. -
[quote name='Tosia2']Nie wiem gdzie jest... Natomiast nie zapominajmy, ze to jest schronisko a nie hotel pięciogwiazdkowy... Nie ma innej mozliwosći, a skoro tak martwisz się o to gdzie jest to może weź go do siebie? Jestem pewna, że zasmarkane psy nie będą mu wtedy przeszkadzać, bo w schronisku które jak na razie jest jedynym miejscem w którym coś dobrego go spotkało zwierzęta chodzą wszędzie... W biurze też mieszkają....jak pewnie dobrze wiesz... Łatwo jest krytykować, ale czy pomogłabys mu lepiej? Pamiętaj że tam jest kilkaset psów i nie sposób dla każdego chorego mieć oddzielny pokój, kanapę i opiekuna....[/quote] Tosia wiem, że pomagasz psom i robisz co możesz. Ale nie pisz tak, nie wiesz jak jest i na pewno nie możesz tak pisać właśnie do Neris. Szczególnie do niej.
-
No właśnie też tak myślę, ale jarzyna71 nie zagląda tu i nic na to nie poradzę
-
TYGRYŚ szuka domu ... Tygryś za TM ... [']
Miki replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dla mnie bomba!! -
H A L O !!!! Czy sprawa aktualna????????????
-
Jutro około 12,00 mój mąż mógłby odebrać pieska w Kętrzynie. Pozostała by kwestia znalezienia transportu do Poznania. Nie mam w tym wprawy. Czy jest to sensowne rozwiązanie. Do przyszłego tygodnia mogłabym go przetrzymać, ale nie dłużej - mam za duzo zwierząt
-
Nie wiem czy będę mogła pomóc, ale jak chcecie to spróbuję. Mieszkam w Warszawie, ale mój mąż jest teraz koło Kętrzyna. Dziś lub jutro wraca. Myślę, że z Warszawy do Poznania łatwiej znaleźć transport niż z Kętrzyna. Co wy na to?
-
Dostałam taką wiadomość hey miki, mam problemy z postowaniem. niby jestem poprawnie zalogowana i wszystko, ale nie moge postowac, nie wiem czemu. dostalam dziwnego linka na adres mail, wiec myslalam, ze musze na niego wejsc, zeby zaktualizowac swoje konto. ale jakos nic nie funkcjonuje. Poslalam pw do admina, ale poniewaz nie mam odpowiedzi, ani zadnej wiadomosci, prosze moze Ciebie o wyslanie wiadomosci za mnie do osoby (oktawia- jesli pamietam) ktora zajmuje sie Filipkiem. moge mu das dom, przynajmniej tymczasowy do konca maja. wtedy okaze sie czy DT przeksztalci sie w DS. ale to dopiero w maju. Jesli ta opcja moze pomoc to prosze o wiadomosc. Jesli nie, tez prosze o wiadomosc, zebym wiedziala, ze moja wiadomosc w ogole dotarla. Jestem z Elblaga. Moje nick na forum to alexariel. dzieki i pozdrawiam [EMAIL="alexariel@wp.pl"]alexariel@wp.pl[/EMAIL]
-
Że z Kętrzyna ten transport to wiem - a dokąd ?
-
Widzisz, coś się wyjaśnia. Często bywam w Kętrzynie i wiem, że nie jest łatwo. Mój Ajaks pochodzi ze zlikwidowanego schroniska w Kętrzynie. Przepraszam za offa. Będzie dobrze!!! Trzeba chyba na wątek transportowy????
-
[quote name='emilia2280']nawet gdybym go wzięla ze sobą do Dublina, on nie przezylby kwarantanny. czy jest moze jakis sposób na jej ominięcie? no imam jeszcze wsciekłego spaniela - pełna agresja. Czy on nie chodzi i mógłby lezec w pokoju na piętrze?[/quote] A może Filipek dałby radę z tą kwarantanną - może trzeba się dowiedzieć jakiś szczegółów - co i jak?