Jump to content
Dogomania

Miki

Members
  • Posts

    1623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Miki

  1. [quote name='enia']Charly Ty masz talent - może byście wspólnie z Fifi jakąś książke napisali? np. Powrót z Krzyczek........ albo pamietnik dzielnego Filipka. ps. pozdrowienia dla Tz , że Was tam cierpliwie znosi.......:)[/quote] Popieram, zdecydowanie popieram i książkę i pozdrowienia. Wiem jak bardzo taki tz potrafi cierpieć z zazdrości :evil_lol: A tak w ogóle to dawałam Ci Charly jakieś rady odnośnie mieszkania i wiesz co mnie dzisiaj spotkało? Wychodzę z psem - spotykam - administratorkę budynku a ona na moje uprzejme "dzień dobry" mówi - "ma pani więcej psów ?" Powiedziałam zgodnie z prawdą - dwa - a ona coś burknęła pod nosem i weszła na klatkę. A żeby było śmiesznie jestem jedyną właścicielką swojego mieszkania, psy nie szczekają i nie brudzą. No może trochę pobiegają po mieszkaniu, ale tylko w dzień, no i chodzę z nimi późno wieczorem - ale co to? - to już wyjść na spacer mi nie wolno czy jak???
  2. Ja też czytam. Fajnie się Was czyta. A że są jakieś kłopotki - no są. W sumie to jeszcze krótko się znacie.
  3. Śliczny Filipek. A jak z tym piciem - lepiej ? Sorry, jeśli już o tym było - okropnie nie mam czasu:oops:
  4. Ja jednak muszę jeszcze coś powiedzieć, Charly nie mogła przewidzieć histerycznej reakcji właścicielki mieszkania, działała pod wpływem odruchu serca. Gdyby miała wszystko przewidzieć - wszy rozłażące się po domu i ludziach i wszystkie inne przyjemności - pewnie by sie nie zdecydowała jak większość społeczeństwa. Filipek jest leczony, czysty, bezpieczny - i to jest najważniejsze. Wydaje mi się, że dobrze się stało, nawet jeśli trzeba będzie Filipkowi szukać nowego domu. Lepiej pomyśleć co z resztą piesków w Krzyczkach i w tym drugim przybytku - po sąsiedzku.
  5. Szamanowi tak się pięknie udało....a Tobie moja maleńka........:-(:-( Nic i nikt nie wypełni pustki w moim sercu. Dianko ['] Mikisiu [']
  6. Charly, ja doskonale pamiętam, że od początku mówiłaś o domu tymczasowym. Oktawia napisała, że ze względu na wiek pieska to nie wchodzi w rachubę. No ale cóż - Filipek po pierwsze okazał się znacznie młodszy niż myślała, więc chyba nie ma powodów, by musiał u Ciebie zostać, jeśli nie będziesz mogła go zatrzymać. Po drugie - liczył się każdy dzień. Piszesz - 2 lata - wcale nie wiadomo, czy przeżyłby 2 dni. Ty zresztą najlepiej wiesz, w jakim był stanie. Postąpiłaś wspaniale - uratowałaś go - chociaż wiedziałaś, że nie będzie łatwo. Zrobiłaś wielką rzecz i mam nadzieję, że to dobro wróci do Ciebie i pomoże Tobie i Twoim bliskim. Ktoś też tak mi kiedyś napisał i pomagała mi ta myśl w trudnych chwilach. Na razie w moim przypadku nie wyszło z tego nic dobrego, wręcz przeciwnie, ale ja dalej wierzę, wierzę choć czasami brak mi już sił. Myślę, że te różne nerwy na dogo są spowodowane katastrofalną sytuacją zwierząt w naszym kraju. Pomaga się jednemu czy drugiemu i jednocześnie patrzy na cierpienie setek i tysięcy. To jest bardzo trudne, ale dzięki takim ludziom jak Ty i twój tz i dyr ze szkoły można mieć nadzieję, a to już bardzo dużo.
  7. [quote name='ARKA']:roll: Jasne, tak najłatwiej powiedziec-to tylko przeciez pies. A jak w umowie byloby, ze dzieci nie mozna? Co bys zrobila, gdybys nieswiadoma warunkow umowy miala dziecko, poszukalbys rodziny zastępczej? :shake::shake::shake:[/quote] Oczywiście zrobicie jak będziecie musieli. Doskonale rozumiem jak się czujesz Charly. Jak pisałam, też byłam w podobnej sytuacji z wynajętym mieszkaniem przez to właśnie, że miałam dzieci. Bądź dobrej myśli. Może znajdzie się jakieś rozwiązanie. A najważniejsze już się stało - wyrwałaś go z tego koszmaru - uratowałaś mu życie. :loveu:
  8. A ja myślę, że Neigh skończyła Szkołę Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie - tylko się do tego nie chce przyznać. Może powiesz nam jeszcze raz dokładnie jakich eliksirów używasz do kąpieli - może sama się w tym wymoczę?:lol:
  9. Też wydaje mi się, że tz powinien porozmawiać w tej szkole. Taki mały piesek nie powinien nikomu przeszkadzać, a jak przeszkadza to muszą coś zrobić - rozumiem znaleźć inne mieszkanie. Gdybyście trzymali nie wiem, jakieś nietypowe duże zwierzę to rozumiem - ale małego pieska możecie sobie mieć i tyle. Co się z tymi ludźmi dzieje???
  10. A no właśnie - ja też powiedziałam, że za te dwa metry wykładziny zapłacę - tak też później zrobiłam. No i facet się uspokoił.
  11. Bardzo się cieszęże mały zdrowieje pod Twoją wspaniałą opieką. :multi: Ale cóż to znaczy, że właściciel dał Ci tydzień czasu? Na co ? Na znalezienie nowego mieszkania czy na pozbycie się pieska? Ja mieszkałam w wynajętych dwóch mieszkaniach - w sumie kilka lat z psem - owczarkiem i z tym nie było problemu. Gorzej z dziećmi: bo bałagan, bo ściany pomazane, bo wykładzina brudna, bo sąsiedzi się skarżą na nocne hałasy (syn od czwartego roku zaczął sypiać w nocy :p). Ale pies, taki mały cichy piesek - bez przesady - czy ten facet zaznaczył na początku, że nie może być psa? A niby dlaczego? Czy on jakoś niszczy temu facetowi to mieszkanie, robi mu szkody? Bo jak nie, to wydaje mi się, że nie powinien się wtrącać do Waszego życia. A jak tak to i tak powinien dać wam dłuższy czas na znalezienie mieszkania. Tam w umowie powinno być podane - są na to jakieś przepisy - ale to się na miesiące liczy a nie tydzień. Jesteście wspaniałymi ludźmi, bardzo wrażliwymi, a na takich najłatwiej wywierać presję. Ja mam już swoje lata i dawniej też mi się wydawało, że co kto powie to święte. Ale tak wcale nie jest i trzeba grzecznie, ale jednak walczyć o swoje.:lol:
  12. Obiecanki cacanki :eviltong::lol:
  13. To, że malutki nie chce jeść to to, że jest nieprzyzwyczajony do różnych smaków, ale też może bać się miski. Moje schroniskowe tak miały i to z czasem przejdzie. Ja dostałam radę "dużo rosołku" - i to pomogło, ale myślę, że każdy piesek ma swoję lęki i powody, dlaczego nie może jeść. No ale teraz jak czytam w brzuszku trochę luźniej :evil_lol: i i apetyt będzie powoli wracał myślę.
  14. Oj trzymam kciuki, ale wiesz ludzie to są naprawdę ..... niemożliwi, że tak powiem. Pięknie napisałaś o swoim piesku i o tym wszystkim co go spotkało. Rację masz ze zdjęciem tego drugiego biedaka. To jest bardzo wymowne i ściskajęce za serce zdjęcie.
  15. O litości!!!! Hotel Beja zajęty???? Tylko o takim myślałam. Q.. Ja już się łamię, może by jakąś biedę na tymczas wziąć, a nie siedzieć przy kompie i cierpieć za miliony tylko co potem?????????? Przecież ja to się już zupełnie nie nadaję.
  16. Oj, zaczyna się! Wiem, że już Ci ciężko, ale z każdym dniem będzie ciężej i Tobie i jemu i dzieciom i w ogóle. Tygrys zawdzięcza Ci życie, wyrwanie z koszmaru - ( jeśli mi wolno zabierać głos, osobie pędzącej wygodne życie bez tymczasów) głosuję na hotel.:cool1:
  17. Ha ha ha - radzisz sobie w ludzkim stadzie wilków, to wilcze niestraszne ;)
  18. I dobrze, i dobrze, niech chłopak wie że teraz jest pies cywilizowany, że jego życie całkiem się zmieniło i tamten koszmar już nie wróci.
  19. No teraz to się chłopak lepiej poczuje. Zdjęciaaaaa!!!!
  20. Oglądajmy koniecznie
  21. [quote name='Charly'] wiem widac, ze nie bardzo sie nadaje. rozklejam sie. ale sie staram;)[/quote] Bardzo się nadajesz, trzymam kciuki by się Wam udało.
  22. Boszze dziewczyno, święta kobieto. Nie mogą wszy po Tobie chodzić. A już na pewno po Tzecie, bo może być gorąco. A tego Filipkowi nie trzeba. Zapytaj koniecznie weta - jeśli nie można trutki, to może jednak mechanicznie - kąpiel, czesanie, może jest coś co można zrobić - takie szampony dla dzieci są na wszy. O ludzie, nie słyszałam, żeby pies miał wszy. Widocznie o wielu sprawach nie słyszałam. Muszę się chyba do tego schronu wybrać. Chociaż po obejrzeniu filmów Oktawi to i ja spać nie mogę. I wcale nie chcę spać. Chcę walczyć.
  23. Steryd jest dobry na drapanie, ale uwaga jak dużo pije i dużo sika to po sterydzie przez miesiąc będzie pił jeszcze więcej i nie będzie można zbadać czy nerki w porządku. Przerabiałam to :cool3: i radzę uważać - myślałam, że przemięknę do sąsiadów.
  24. Ja też się popłakałam. Przecież on jest taki malutki, głodował, a jeszcze żywił na sobie i w sobie to całe towarzystwo. Zobaczysz jak się tego wszystkiego pozbędzie zacznie przybierać na wadze. Tylko pewnie ostrożnie trzeba, małymi porcjami, bo biedactwo odzwyczajone od jedzenia.
×
×
  • Create New...