Miki
Members-
Posts
1623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Miki
-
Właśnie podziwiam Cię za to, że tak ładnie pisałaś o piesku, kiedy miałaś tak trudną sytuację. Nie wiedziałam, że psina może mieć coś takiego. Ale kiedy czytałam apel Oktawii, że potrzeba człowieka o wielkim sercu wiedziałam, że łatwo nie będzie i Ty też na pewno zdawałaś sobie z tego sprawę. A jak tak patrzę na mojego Froda, którego ze złamaną łapą na tymczas (co został na stałe) przywiozła mi w październiku Neigh i pomyślę sobie, że mogł trafić do Krzyczek.... :shake: Może to ranić czyjeś uczucia, ale to rzeczywiście obóz zagłady.
-
Dziadek z Krzyczek-maleńki struszek w DT-już nie!-jest w Hamburgu!!!
Miki replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
[quote name='auraa']No, jestem ciekawa. Rico ma juz miejsce na wyjazd zapewnione!:lol: Ten drugi piesek już jest w swoim domku. Teraz ustalenie szczegółów. I prawdopodobnie 23 II. Rico opuszcza Warszawę.[/quote] Trzymam kciuki:thumbs: -
Bobi z krzyczek -wyssali z niego życie !!! Zostaje u nas !
Miki replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
No, parę dni nie zaglądałam do Bobika i proszę jakie zmiany.:multi: Chęć do życia wróciła !!! :loveu: -
Udało się i dla Grysika los się wreszczie odmienił!!!
Miki replied to betinka24's topic in Już w nowym domu
Tak, cóż z tego, że czasami zajrzę do Ciebie Grysiku. Bardzo Cię lubię piesku, ale dla Ciebie nic z tego nie wynika. A swoją drogą ten świat jest na głowie postawiony. Psy chore, ranne, ledwie trzymające się życia ratuje się za wszelką cenę. Nie mam nic przeciwko temu. Ale gdzie w tej kolejce jest Grysik? Szanse na wygrany los jak w loterii. :placz: -
Dziadek z Krzyczek-maleńki struszek w DT-już nie!-jest w Hamburgu!!!
Miki replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
[quote name='auraa']Ztakimi niezdecydowanymi lepiej nie zaczynać. Właśnie wraca po 4 miesiącach Aresik z adopcji. Wkleję zdjęcia bo on też szuka domu. Zapraszam na jego wątek.:razz:[/quote] No to właśnie nie zaczynam. Ale wkurza mnie takie podejście. Tylko własna wygoda się liczy. A już własne dziecko to nie, a jakiś tam pies to już zupełnie. -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Miki replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Walcz maleńka, nie daj się! -
Dziadek z Krzyczek-maleńki struszek w DT-już nie!-jest w Hamburgu!!!
Miki replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
Ja trzymam kciuki cały czas. A wiecie co stan rodzinki, którą próbowałam namuwić na Rica wygląda tak. Dziewczynka lat 12 ma przy łóżku kupione posłanie dla pieska i miskę. A mamusia mówi, że za małe mają mieszkanie i że to kłopot będzie dla niej - bo wyjechać nie można, na spacery chodzić trzeba. A sama z żalem opowiada jak to rodzice nie pozwolili jej mieć psa a tak bardzo chciała. I jak to się zajmowała jakimś psem bezdomnym w czasie wakacji i jak nie mogła go zabrać i jak potem zginął pod kołami samochodu. Żeby to chociaż rzeczywiście gdzieś wyjeżdżały. A jak lubią Froda z wzajemnością. Byłby to dobry domek, ale co zrobić?? Przepraszam za offa, ale głowa mnie ze złości rozbolała.:mad: -
W tej chwili jestem "goła i wesoła", więc z wpłatą muszę się odrobinę wstrzymać. Ale ponieważ naobiecywałam wpłaty comiesięczne na Tygryska, a on siedzi jak siedział u Neigh, to może się Neigh nie obrazi jak swoje deklaracje przeleję na "Koło przyjaciół Trusta". Deklarowałam po 20 zł miesięcznie i chyba jestem już mocno spóźniona z wpłatami. :oops: Poprawię się w najbliższej przyszłości.
-
TYGRYŚ szuka domu ... Tygryś za TM ... [']
Miki replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No tak, jak w Krzyczkach psy na seledynowo sr....ą - jeśli w ogóle jest im to dane - to wszystkiego się można spodziewać. Biedny Tygrys. Nóż mi się w kieszeni otwiera. -
Tak się złożyło, że jeszcze październiku, w miesiącu kiedy......... zamieszkały z nami dwa psy. Najpierw był jeden, później zasiedział się tymczas ze złamaną łapą. Tak sobie czasem myślę, że gdyby nie ogrom psiego nieszczęścia np. w Krzyczkach, nie miałabym już innego psa. Co by nie mówić, kiedy to się stało były pod moją opieką i nic tego nie zmieni. Ludzie mówią - pani ją spuści, pani go spuści - a ja się boję. Boję się wychodzić z nimi z domu. Chodzę z każdym osobno, nie jeżdżę do pracy - tam straciłam moje sunie. :-(:-(
-
Udało się i dla Grysika los się wreszczie odmienił!!!
Miki replied to betinka24's topic in Już w nowym domu
Oczywiście, że jest piękny. Ale oczki jakby smutniejsze. Jak dobrze, że Grysik był na spacerku.