Diano, ja zaglądam. Niewiele z tego wynika, bo mamy dwa koty i dwa psy( w grudniu adoptowaliśmy sunię z Józefowa), ale bardzo przypominasz nam naszą sunię, która zamieszkała z nami po 10 latach spędzonych na Mazurach. Sunia dobrze czuła się w mieszkaniu. Na coraz krótsze spacery jeżdziła windą. Zdecydowanie wolała kanapę, a przede wszystkim mój głos i dotyk ręki(pod koniec życia była niewidoma).
Córka zrobiła plakaty o Dianie i zaniosła do szkoły. Nie wiem co Azzie na to, ale naobiecywałam, że wykąpię, nauczę czystości, zaprowadzę do weta.
Diano, tak bardzo chcemy ci pomóc!!!