Jump to content
Dogomania

Miki

Members
  • Posts

    1623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Miki

  1. W oczekiwaniu na Dianę sama wysyłam sobie pustą kopertę.:Dog_run:
  2. Jestem, wróciliśmy nad ranem. Proszę o jeszcze odrobinę cierpliwości. Sama też bardzo się denerwuję.
  3. Teraz wyjeżdżamy na tydzień. Trzymajmy wszyscy kciuki, aby się udało.:thumbs: :thumbs: :thumbs:
  4. Tak :fadein: , ale hura! będę mogła zawołać dopiero, kiedy Diana będzie z nami w domu, a to ma być po długim weekendzie, bo wyjeżdżamy i dla Diany mogłoby być to zbyt duże przeżycie - jak na początek, oczywiście.
  5. Byłyśmy dziś z córką w odwiedzinach u Diany. Wyszłyśmy z nią i jej kolegą z boksu na spacer do lasu. Było bardzo miło. Diana bardzo grzecznie szła i rzeczywiście wszystko rozumiała. Kolega zresztą też rozumiał, chociaż trochę ciągnął. Chciałam podpisać umowę adopcyjną:multi: , ale pani powiedziała, że dopiero przy odbiorze podpisujemy. No to musimy zaczekać.:roll: Psinka jest bardzo sympatyczna, taka pełna energii i wesoła, a :evil_lol: kuferek ma jak niedźwiadek.
  6. Bardzo trudno jest czekać dwa tygodnie, a co dopiero tyle lat. :-(
  7. :fadein: Ja też tak myślę, a nawet jestem tego pewna:Dog_run:
  8. Nikt tu nie zagląda:shake: - dlaczego?????? Tyle starań, tyle plakatów, takie piękne zdjęcia, wzruszające ogłoszenia na alegro, taka fajna sunia i nic. Tylu jest ludzi, którzy mają wielkie domy, ogrody, pieniądze. Jak to jest możliwe, że Diana nie trafiła jeszcze na swojego człowieka. Mówią: "biedak" a potem dodają "a gdzie taki pies w moim domu?" Nie rozumiem tego:-(.
  9. Co tam u Diany? Czy Diana może zamieszkać z młodą, bardzo łagodną sunią?
  10. Jak tam Wiera? Czy strachy trochę mijają? Ja też mam sunię :multi: z Józefowa. Prawie całe dnie przesypia. Myślę, że to ze strachu. Największy problem jest z wychodzeniem. Na początku bała się wszystkiego, ludzi, psów, trawników, plastikowych toreb, małej starej choinki. Teraz jest problem z remontem na klatce schodowej. Chodzimy tylko wcześnie rano i wieczorem by nikogo nie spotkać ale i tak jest to dla suni duży stres. Za to naszego domowego kota kocha bezgranicznie i chyba on pomaga jej w trudnych chwilach. Pewnie najlepszy byłby drugi pies;) .
  11. Co słychać u Diany ? Czy Diana jest wielkości Onki czy trochę mniejsza? Na razie jeden pan, któremu zmarła 12 letnia suczka, powiedział pani, która pokazała mu kartkę o Dianie, że chciałby takiego pieska. Ale cóż, to jeszcze nic nie znaczy. :shake: Ale Diano, szukamy !!!
  12. Diano, ja zaglądam. Niewiele z tego wynika, bo mamy dwa koty i dwa psy( w grudniu adoptowaliśmy sunię z Józefowa), ale bardzo przypominasz nam naszą sunię, która zamieszkała z nami po 10 latach spędzonych na Mazurach. Sunia dobrze czuła się w mieszkaniu. Na coraz krótsze spacery jeżdziła windą. Zdecydowanie wolała kanapę, a przede wszystkim mój głos i dotyk ręki(pod koniec życia była niewidoma). Córka zrobiła plakaty o Dianie i zaniosła do szkoły. Nie wiem co Azzie na to, ale naobiecywałam, że wykąpię, nauczę czystości, zaprowadzę do weta. Diano, tak bardzo chcemy ci pomóc!!!
×
×
  • Create New...