Jump to content
Dogomania

Miki

Members
  • Posts

    1623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Miki

  1. To jak tam? Beba już w drodze????
  2. Dobrze, że w budynku pod dachem, przynajmniej nie będzie na niego wiało. Czekamy na wieści od lekarza, ale Beka napiszesz nam dzisiaj co wetka powiedziała???????????
  3. Chyba najważniejsze, żeby mu postawić dobrą diagnozę. Dobrze sie nie znam co trzeba zrobić - krew, wykluczyć babesziozę ?????
  4. [quote name='mycha101']Jak będziemy wiedzieć ile trzeba oddać to uzbieramy.[/quote] No właśnie. Jak nie ma co z psem zrobić, trudno musi być w schronisku. Ale zdrowy, bo chory nie ma szans.:shake:
  5. [quote name='beba']Dzwoniłam do PUK przyjmą psa bez problemu, co do weterynarza to niestety moja obecna sytuacja finansowa pozwala mi tylko na odrobaczenie psa[/quote] Nie wiem, może zapytaj ludzi na forum. Może ktoś będzie mógł pomóc. Przecież nie jest tak, że zostaniesz sama z tym wszystkim. Ja deklaruję 20 zł na badanie. Może ktoś jeszcze pomoże????:Help_2:
  6. [quote name='mycha101']Beba, odezwij się bo na darmo pojedziesz!!!!!!!!!![/quote] Jak ona już pojechała, to może zadzwonisz do schroniska, żeby jej powiedzieli jak przyjedzie, żeby do Ciebie zadzwoniła. Bo zostanie z tym psem w samochodzie i się załamie dziewczyna.
  7. No właśnie cały czas o to proszę.:modla::modla:
  8. Sprawa jest oczywiście koszmarnie trudna. Wszyscy, którzy by go chcieli łącznie za mną, mają mnóstwo psów i nie są w stanie dać domu tymczasowego. A z drugiej strony tak jak Mycha101 napisała, lekarz schroniskowy "bada" przez kraty. A tu trzeba zrobić badanie krwi, pewnie kroplówkę itp. Tego się nie da zrobić w schronisku.:shake: Czy może ktoś ma jakiś pomysł?
  9. [quote name='beba']Dzwoniłam do gminy, pan stwierdził że mają obowiązek w schronisku o psa zadbać.[/quote] No toś my se pogadali. W sumie to nawet tak naprawdę nie wiadomo do którego schroniska pies trafi. Powiedział jedno a jak sprawdzi papiery może być drugie. Tam też psem się zajmą. Mają przecież taki obowiązek. Owszem, może dadzą mu tam jeść, ale choremu psu to mie wystarczy. I nie łudźmy się, że zostało zrobione wszystko co się dało. :shake: Nie ma wokół ludzi, domów, to drzewo rośnie na pustkowiu. Och, wsi mazowiecka, wsi spokojna, wsi wesoła:-(
  10. A tam w tym bloku w Warszawie - może nie będzie wył. Dlaczego akurat ma wyć, szczególnie teraz, kiedy mu tam nic nie przeszkadza?:evil_lol:
  11. No to może tak - pilnie szukamy domu tymczasowego dla psa po przejściach, który właśnie pokonał swe lęki, nabrał zaufania do człowieka i nie może trafić do kojca, bo wrócą ze zdwojoną siłą!!!
  12. Trawka zielona. Oczywiście, że tam mogą być kleszcze.
  13. Oj Teodor, grzeczny byłeś i tak nic z tego. :shake: Idę liczyć sztuki na bazarek :cool3:
  14. Mam różne niemowlęce ubranka, które można by przeznaczyć na bazarek dla Teodora, tylko zupełnie nie umiem się tym zająć. Gdyby ktoś mógł pomóc...:modla::modla::modla:
  15. [quote name='auraa']Jedzie w sobotę![/quote] Nic nie rozumiem, ale się cieszę.:lol:
  16. [quote name='auraa']Ricusiu, ciotki o Tobie zapomniały. Juz wszystko obgadane![/quote] Jak zapomniały? Czekamy w napięciu !
  17. Śliczny maluszku, już na kolanach, nie na chlebie leżysz :multi::loveu:
  18. U nas bywa podobnie z wetami. Chodzę do jednego i pokazuję mu to i owo na psie a on mówi, że nic nie ma, nic nie widzi. No tam u niego to ja też nic nie widzę, bo tam jest ciemno zwyczajnie. Już sobie obiecałam, że mu to powiem wprost i nie dam się spławić, chociaż on ma mnie za wariatkę już od dawna. A z tymi lambiami jak?
  19. Gusia nie dostałam od Ciebie numeru konta!!!
  20. Właśnie ludzie tego nie rozumieją i nie tylko ci, ale większość. Ja znam pełno ludzi z pięknymi domami, z pięknymi ogrodami, z psami, tylko te psy biegają po okolicy, szosą do sąsiedniego miasta - "prawda jakie mądre?". No a jak się coś stanie? ach trudno. Weźmie się albo kupi się nowego. Będzie jeszcze ładniejszy i mądrzejszy. Do czasu oczywiście. Tak mi przykro.
  21. Burki się kręcą i hycle co najgorsze. Ale jak to dobrze, że psina nabiera zaufania do ludzi. Wierzyłam w niego. :lol:
  22. Właśnie czytałam, że te jajeczka są przylepiane specjalną substancją, po ok. 8 dniach wylęgają się gnidy - i obecność żywych gnid świadczy o wszawicy. Bo jak te jaja są przylepione to czy żywe czy nie to nie odpadną. Albo mechanicznie odlecą albo razem z włosami. Mogę się mylić, ale tak mi się wydaje. Rozumiem, że Cię wszystko swędzi (mnie już też) ale mówę szukaj takich co się ruszają, bo te to wredne są:diabloti: a tamtymi to się nie przejmuj zbytnio.
×
×
  • Create New...