Jump to content
Dogomania

Miki

Members
  • Posts

    1623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Miki

  1. Matko kochana, myślałam, że Grysika już dawno nie ma w schronisku. Taki śliczny pies. Co on tam jeszcze robi?:scared: Czy on jest tam z lewej strony biura?
  2. Wiecie, co jest najsmutniejsze w historii Froda? Że, kiedy Frodo usłyszy wysoki, kobiecy głos przy samochodzie lub kiedy widzi wysiadającą zza kierownicy kobietę piszczy, staje, patrzy się uważnie i wyczekująco. Czeka tylko na jakiś gest by pobiec i ucieszyć się i przwitać swoją panią. Panią za którą tęskni. Panią, która prawdopodobnie kazała go wywieźć lub przynajmniej temu nie zapobiegła. :placz:
  3. No i rano, w związku z tym, że spadł śnieg Delcia chodziła w kolczatce, niestety. Jak nie może ciągnąć, to nawet reaguje na komendy. Będzie z niej jeszcze dobrze ułożony pies :lol:
  4. Byliśmy dziś z Frodem na zmianie opatrunku. [B][/B] [B][SIZE=3]Łapka się ślicznie goi !!!:multi::multi::multi:[/SIZE][/B] Pani doktor bardzo się podobało jak Frodo pięknie chodzi, używając przy tym chorej łapy. Zawinęła mu jeszcze w związku z tym łapkę, aby była sztywniejsza. W poniedziałek następna wizyta. Tym razem również 40 zł. :p [B][/B]
  5. [quote name='Neigh']No popatrz a w schronisku wyglądała na najnormalniejszą z normalnych:-) Chociaż Brombolina też ma swoje paranoje. Kolczatkę małpie kupię w końcu, bo już nie mam siły do tarana.....:angryy:[/quote] Ja dostałam kolczatkę od sąsiadki. Tak w zeszłym tygodniu to po każdym spacerze odgrażałam się, że następnym razem wezmę kolczatkę, bo inaczej się wścieknę. Ciekawe jak to by było z takim psem, który już w schronisku zapowiada się na trudny przypadek;) No uwaga idę z Delcią na spacerek:cool1:
  6. Delma, Delma, a może Szelma. Niby boi się wszystkiego: głośniejszej rozmowy, gwałtowniejszego ruchu, ścierki, no ludzi ogólnie. A rozrabia ile wlezie, jak szczeniak. Dzisiaj nadryzła dziadkowi buta. Trochę zostało, ale nie przyda się już, niestety :evil_lol::diabloti: Wczoraj chciała ciasteczko - zbił się wredny spodek od kompletu :cool3: Wyrwy w kurtce nie będę wspominać.....w końcu jest od środka.:p Ale wystarczy powiedzieć normalnym głosem....ej i już pies grzeczny, pies przeprasza, daje łapkę. Biedne te psiaki takie zestresowane. A przecież Delka przy innych psach, to okaz spokoju :roll:
  7. Frodo, który niewątpliwie jest z Piegusem spokrewniony, ma bardzo ładny, poważny głos. Używa go tylko czasami, jak np. śmieciarka przyjedzie itp.:lol:
  8. No, widzę, że wszystko u Was w porządku. :multi: Frodo też potrafi w takiej sytuacji wywalić się do góry kołami. I do tego jeszcze tę chorą łapę człowiekowi podtyka. Ale to wszystko już na końcu. Jak weźmie się smycz do ręki dostaję kompletnego amoku. Jest mu bardzo trudno założyć obrożę. Właśnie po stoczonej bitwie pomyślałam sobie o tej 10-letniej dziewczynce.......
  9. Aaaaa!!!!!!!! Zapomniałam pochwalić Froda!!!!!!!! Dziś na popołudniowym spacerze [SIZE=4][B]Frodo zaczął obciążać łapę !!!!![/B][/SIZE] [B][/B] :multi::multi::multi:
  10. Jak świetnie :multi::multi::multi:
  11. A co tam słychać u [SIZE=4]Pieguska[/SIZE] ?[COLOR=black] ;)[/COLOR]
  12. Sprawy finansowe: Wydatki: - 285 zł - SGGW - rtg + gips - 20 zł - robale - 100 zł - Osowska - podcinanie gipsu + rtg - 127 zł - Gagarina - podcinanie gipsu - 40 zł - Osowska - zdjęcie gipdu + opatrunek na odleżynie --------- 572 zł - razem Wpłaty: - Neigh - 50 zł - Noemik - 25 zł - Beka - 100 zł - Edi100 - 20 zł - Gdgt - 20 zł - Witokret - 150 zł --------------- 365 zł razem 572 zł - 365 zł = 207 zł Nie jest tak źle. Wielkie dzięki za pomoc:Rose:
  13. No i jednak masz dom z ogrodem, czego o mnie nie można powiedzieć. Co do Froda..... do końca przyszłego tygodnia wyjaśni się co i jak z łapą, z nami, z moją bratanicą. Ryczałaś po Truście...........OK, ale my nigdy nie oddawaliśmy zwierzaków. Były z nami zawsze bardzo długo. Odchodziły, kiedy mimo wszelkich wysiłków nie dawały już rady. Wiesz, że 3 października zawalił się nam na głowę świat. Może to wydawać się głupie, ale jest nam bardzo ciężko. Szczególnie ja jestem w złej kondycji psychicznej. Nic nie wskazuje na to, aby miało być lżej. Mam kosmiczną pustkę w sercu. Nie minęły przecież jeszcze dwa miesiące:-(:-(. Dlatego tak trudno mi coś sensownego postanowić.
  14. Ty Neigh zapominasz chyba, że ja oprócz Froda mam też mam dwa własne pieski i że na kilogramy wcale nie zamierzamy Ci ustąpić. Bijesz mnie w kotach, bo mam dwa swoje i żadnego tymczasu. To że pies i koty są na Mazurach wcale nie ułatwia mi sprawy, bo ciągle słyszę - "zostawiłaś mnie, nawet do Ajaksa nie zajrzysz, a te twoje koty to.............." No i 6 razy dziennie chodzę na spacerki :p Fakt 10 lat może za mało na Tolę.
  15. To znaczy tak: 1. - mój syn - nie chce oddać Froda 2. - mój ojciec - " jak można brać psa i potem oddawać jak rzecz?" 3. - mój mąż - kiedy rozmawiałam pierwszy raz przez telefon w sprawie Froda - pukał się w czoło - " co, ty chcesz go oddać?" - a teraz wyjechał i go nie ma - może niedługo przyjedzie - nie wiem co powie. 4. - moja córka - uważa, że jest słodki i można mu znaleźć dom, a wtedy my będziemy mogli pomóc jakiejś innej biedzie. 5. - ja - coraz bardziej się do niego przywiązuję, chociaż widzę w myślach te różne biedaki, którym nie będę mogła pomóc mając Froda w domu. I co ja mam zrobić?
  16. Frodo został dzisiaj poważnie zasilony kasą Wpłata: Witokret - 150 zł Wielkie dzięki :lol: Wczoraj wydałam na Osowskiej 40 zł.
  17. A ja wiem. Frodo jest chory - nie wiadomo do jakiego stopnia uda się go wyleczyć. Dlatego nie ma zainteresowania i dlatego nie chcę go w tej chwili oddać.:lol: A wczoraj to małpiszon spał na stole, obcinali mu tam nożyczkami tę ranę. A jak zrobiłam krok w kierunku drzwi, to się zerwał na równe łapy i chciał skakać za mną. Ledwo zdążyłam go złapać. I teraz bądź tu człowieku mądry i go oddaj. Poza tym przecież mówiłam, że mam na oku jeden domek. Że mam wątpliwości to jedna sprawa, ale domek nie wycofał się to druga. Jeśli to nie problem to może rzeczywiście wycofać ogłoszenie do czasu, aż się sprawy wyjaśnią?
  18. [quote name='Neigh']Mieszka w 90 m mieszkaniu........bardzo fajna przez tel. Ma 10 letnią córkę i kota. Miała już znajdę. CHCE psa po przejściach. Moim zdaniem Tolka jest ciut za duża i za malo obeznana z miastem. 90 m to całkiem dużo - Tola się spokojnie zmieści. Nie zapoznana z miastem - to się zapozna - chętnie jak Frodo - też nie był przecież obeznany. Miasto to zresztą dobre, bezpieczne miejsce dla psów, pod warunkiem, że właściciel psa pilnuje. A że Tolka jest większa od Froda, to myślę, że ma pierwszeństwo.
  19. Psa to ja mogę [COLOR=lime]sprowadzić[/COLOR] do domu bez konsultacji z rodziną:diabloti:. Ale w drugą stronę nie jest to już takie proste :eviltong: Tak więc wypij kropelek na cierpliwość i nie bądź taka szybka.:evil_lol: Psów w potrzebie na świecie pełno, jakiś się na pewno znajdzie. Koty Frodo uwielbia gonić, ale co zrobi jak dogoni to jeszcze nie próbowałam.;)
  20. [quote name='gdgt']A staje na tą łapę? Liże sobie odleżynę?[/quote] Na odleżynę jest założony taki jakiś żelowy opatrunek i cała łapka jest dokładnie zawinięta.Dostał też jakąś "traumę" w zastrzyku NIe opiera się na łapce, ale stawia ją czasami prawidłowo na ziemi. Opatrunku nie rusza i znów ma n i e p r a w d o p o d o b n y apetyt
  21. [quote name='gdgt']A jaka jest opinia dr Wojciechowskiej na temat chodzenia bez gipsu? jaka jest dalsza strategia? zakładamy gips czy prześwietlamy, żeby zobaczyć czy cokolwiek sie zrosło?[/quote] Opinia wetki: nie zakładamy gipsu, nie prześwietlamy. Założymy sztywny opatrunek. Sztywny opartunek jednak kończył się nad złamaniem. Został przedłużony na moją wyraźną prośbę - "Żeby pani była spokojniejsza" Łapka wygląda ładnie, kształtnie, że tak powiem. Frodo przybrał na wadze 1,5 kg od pierwszej tam wizyty - waży 19,5 kg. Jest dzisiaj bardzo wesoły. Mam nadzieję, że to się wszystko zaraz zagoi.
  22. [SIZE=4]Frodo[/SIZE] Byliśmy dziś u dr Wojciechowskiej. Frodo ma zdjęty gips i tylko sztywno obwiązaną łapę. Pierwsza odleżyna z którą byłyśmy z Gdgt na Gagarina ładnie się zagoiła. Za to powstała druga na łokciu. :shake: Ta nie wygląda najlepiej. Jest założony opatrunek i w piątek idziemy na kontrolę.
  23. Frodo bardzo piszczał i rozrywał opatrunek. Ale z równym zainteresowaniem gonił suczki i zjadł kolację. Pożarł, chyba będzie lepszym określeniem. Więc staramy się przeczekać do rana z nadzieją, że jutro będzie dr Wojciechowska.
  24. Chodzi na smyczy, załatwia sie na dworze. Nie zawsze zawoła jak mu się chce - ale to kwestia czasu myślę i tego, że dużo czasami pije przez tę łapę. A jeśli chodzi o pomnik to na każdym spacerze robi co może. Teraz niestety mam z nim problem. Nie wiem czy nie będę musiała jechać w nocy na zdjęcie gipsu, Wolałabym doczekać do rana, kiedy bardziej sensowni lekarze się pojawią, ale nie wiem czy sie uda.
  25. Nie wiem, co się dzieje z Frodem. Chyba czeka mnie wycieczka nocna na SGGW. Boję się że coś się dzieje z łokciem
×
×
  • Create New...