amelka0
Members-
Posts
1470 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by amelka0
-
[B]Pani Alicjo[/B],weszłam tutaj przypadkowo,a też jestem ze Szczecina i znajduję domy dla naszych szczecińskich psiaków ze schroniska.Bardzo się cieszę,że że zaadoptowała Pani Mikę i chcę pocieszyć, aby się Pani nie martwiła,że suczka się trochę boi,zobaczy Pani w końcu jej przejdzie,a będzie niesamowicie wdzięczna,taki starszy i doświadczony psiak,potrafi docenić bardziej jak młody piesek szansę na nowe życie. Wśród"moich"schroniskowych psów było wiele takich depresyjnych,z totalną depresją psów,które nawet szczekać się bały,a w nowym domku szybko się ożywiały,dochodziły do siebie.Najtrudniej było i jeszcze nadal trochę jest z Kleksią([COLOR=Red]tu jest jej wątek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=63521&page=8[/URL][/COLOR])Suczką która nie wierzyła już w nic i bała się wszystkiego ludzi,psów,kotów,ptaków,roweru-po prostu jedna kupka nieszczęścia(przez tydzień to prawie nie sikała ze strachu) a teraz to szczęśliwy Piesek,nie odstępuje Pani na krok,choć nadal panicznie boi się psów(nawet yorków)i facetów,z własnym,kochanym Panem,z którym siedzi na fotelu....na dwór nie wyjdzie...woli cały dzień nie sikać,tak panicznie boi się,że jak wyjdą to może....odda ją do schronu. Ale jest kochana i cudowna i Pan i Pani są szczęśliwi,że im ją"naraiłam"Tak samo Ty pewnie będziesz szczęśliwa z powodu suczki-nie ma nic lepszego od tego,aby takiej suczce o małej szansie na adopcję podarować Dom i Miłość!! [B]Ula18[/B]-cieszę się,że kolejny Twój mielecki piesek znalazł domek,oby i do małej Kajuni,los się uśmiechnął:multi:;)
-
Dziękujemy [B]Ciociu Rotek[/B]-my też robimy głęboki ukłon w Twoją stronę,za wszystko co robisz dla dobra zwierzaków i to nie tylko"swoich"ale również "cudzych" z innych miast,wspierasz je jak możesz,a to własną kasą,a to banerkiem a to ogłoszeniem a przede wszystkim walką o ich prawa,za co nie raz w życiu ci się dostało w kość,bo nie potrafisz milczeć gdy widzisz,że zwierzaki gdzieś są źle traktowane,że coś jest nie tak-postawa taka jakich niewiele!! Poznałam kiedyś pewną wolontariuszkę,która walczyła w naszym schronie o prawa zwierzaków tak jak Ty-ale niestety musiała odejść.... [B]Ciociu Doris[/B] jasne,pójdę w poniedziałek do pracy tego znajomego,żeby zrobił ogłoszenia. To miłe,że jeszcze nie wszyscy zapomnieli o Koksiku!!
-
[B]Nie ma za co Rotek[/B],to sama prawda,ja Ciebie bardzo podziwiam,bo [B]jeszcze nie spotkałam takiej wolontariuszki[/B],która z takim poświęceniem i oddaniem poświęca się psiakom i to tym najstarszym,najbrzydszym o najmniejszej szansie.... Już tylko jak poznałam Cię na wątku shitzu w schronisku,gdzie musiałyśmy niejedną walkę stoczyć w obronie kundelków,to [B]czułam,że jesteś mi bratnią duszą:loveu:;)[/B]
-
Jak tam dziewczyny,dzwonił ktoś do tych Państwa,pytał co u niego?? Zadzwoncie proszę i może....wproście się na tą herbatkę działkową-dla nich to mały kłopot bo ani porządków nie trzeba robić jak w domu ani nic,spokojnie na luzie bez zobowiązań można pogadać, a Wy....zobaczyłybyście naszego Pupilka-Miśteczka;):loveu:
-
Co prawda na zdjęciach dokładnie nie widać,ale myślę,że to chyba Ona,zwłaszcza,po jej zachowaniu sądząc,bo Bursztynka to baaaardzo przyjacielska,dopominająca się o pieszczoty i zainteresowanie suczka. To tylko potwierdza moją teorię,że te młode psy,w przeciwieństwie do tych starszych(tak jak był deprysyjny Tancerzyk,czy zobojętniała Kleksia)mają jeszcze jakąś nadzieję.Dlatego Bursztynka ma taki smutek w oczach ale jednocześnie taką nadzieję,jak widzi,że się Nią interesuję,to aż dopomina się o pieszczoty
-
Autystyczna,Depresyjna Kleksia ma DOM-JEST W SZOKU,NIE SIKA
amelka0 replied to amelka0's topic in Już w nowym domu
Wiecie z Kleksią-Kropką jest wszystko dobrze-jej Pani pisała do mnie ostatnio,że "Jest cudowna,kochana i szczęśliwa "oraz "że jej nie poznam bo to nie ten sam pies,nawet.....nauczyła się już szczekać-:crazyeye:" aż się wierzyć nie chce,ponadto dostała nawet"wcięcie w tali" i już nie jest tak grubiutka,co wtedy,a wiadomo,że te suczki co w schronie są dłużej to są okrągłe i to nie z dobrobytu, tylko po sterylce i z braku ruchu a przecież Kleksia to tylko w budzie siedziała.sam wet powiedział że to pies,który uchował się najdłużej,bo chyba 1,5roku prawie.... Pani mnie zapraszała oczywiście ale z powodu nerwów z racji zaginięcia Koksika,nie mam na to ani czasu ani nastroju,bo co dzień Go szukam -
Cioteczki napiszcie może w tytule-"czeka już 7lat(prawie od urodzenia)czy jeszcze doczeka?"Chodzi o to,że wiele czytających ten tytuł osób może myśleć że to stary pies skoro 8 lat czeka a pewnie miał już ileś jak został oddany i....nie zaglądnie nawet tutaj.A tak to już z tytułu będzie wiadomo,że dłuuugo czeka,ale jeszcze młody bo ma dopiero 7 lat(aha,wiek psa zawsze okreśany jest mniej więcej więc lepiej brzmi 7 niż 8-większa szansa na dom;))
-
Łagodny, piekny doberman, znowu w schronie!/ Szczecin| MA DOM!!!
amelka0 replied to Inez's topic in Już w nowym domu
[quote name='justine.']tak to ten, wczoraj jacys ludzie go ogladali, on sztuczki przed nimi piekne robil ale zostal :([/quote] Ojej On tak bardzo chciał im się przypodobać,pokazać co to On dla nich nie zrobi,zapewnie wiernie by im służył i nie odstępował na krok. [B]Takie już są zwierzaki-nigdy nie zdradzają!!Za to ludzie-baaaardzo często!![/B] -
No to [B]Sara[/B] trzymam kciuki,a może by i dla starszego Morusia coś się znalazło w Niemczech??Tylko oni chyba nie przepadają za dużymi pieskami(tzn.boją się trochę ich),za to nie nie przeszkadza im starość,kalectwo-są bardziej wrażliwi niż Polacy,[B]może byś więc mogła tamtych Państwa podpytać aby popytała swoich znajomych??[/B]
-
Mlody Golden szuka domu-mieszka na balkonie a "idzie zima" -MA JUZ DOM
amelka0 replied to ewa_m's topic in Już w nowym domu
A ja myślę,że on po prostu tak zareagował agresywnie ze strachu,przestraszył się,że jego"ukochany"pan go oddaje do tego miejsca i jak to wierny pies-nie dopuszcza myśli,że to pan jest zły tylko ci co go zabrali od tego pana."To wszystko przez nich,że tu się znalazłem,zapewne kazali mnie tu przyprowadzić memu panu bo chcą mnie skrzywdzić.ale ja się nie dam,nie pozwolę się nawet dotknąć,zbliżyć do siebie,a mój pan na pewne wkrótce po mnie wróci"-myśli sobie pewno. Musimy zdawać sobie sprawę z tego,że psy tak jak ludzie,mają rożne charaktery,ale z gruntu rzeczy to dobre stworzenia tylko bardzo skrzywdzone,każdy inaczej znosi schron,jedne reagują agresją,inne depresją,inne (te młode)cieszą się do odwiedzających i przymilają bo mają nadzieję.Każdy reaguje inaczej,szczekanie czy pokazywanie zębów nie zawsze jest dowodem agresji czasami to po prostu dowód strachu. Dzieci też np.reagują inaczej u lekarza czy dentysty,jedno idzie normalnie a inne krzyczy,kopie i wyrywa się,a w domu to zupełnie inne,grzeczne dziecko. Dlatego myślę Cioteczki,że najlepiej zabrać go na spacerek i wtedy zobaczy się jak się zachowuje Piesek. -
A może napisz do niej jeszcze,spróbuj przekonać,napisz,że taki piesek ma małe szansę i jak nikt go nie weźmie,np.Ona-to może domu nie doczekać,napisz że z drugiej strony nigdy nie ma reguły czasem młody piesek też zachoruje i umrze lub niespodziewanie ginie tak jak mój Foksik któremu Domek znalazłam,a tylko 2 m-ce cieszył się życiem.Napisz jej,że takiemu piesku właśnie ratuje życie,że nie ma nic wspanialszego,bo nawet jak za parę lat będzie umierał,to będzie dumna,że był dzięki niej szczęśliwy i...będzie mogła uratować następnego psiaka.Napisz jej,że młode,ładne psy-zawsze ktoś weźmie,z reguły ludzie którzy tylko lubią psy,a prawdziwi najwięksi miłośnicy-właśnie takie starsze psy biorą,co bez nich...umrą w schronie,nie zaznawszy miłości,za to z poczuciem odrzucenia,bólu i smutku.No Sara,spróbuj jakoś tak ją psychologicznie podejść,powiedz,że to może nie przypadek,że akurat "coś"kazało jej zwrócić uwagę na Tego Pieska....że może tak miało być....
-
Ha,a ja wiem dlaczego Reksiu taki zadowolony-bo przy takiej cudownej cioteczce-psiej przyjaciółeczce-to nawet najbardziej depresyjny piesek odzyskuje na chwilę radość życia-dopóki Ciocia Rotek nie wyjdzie ze schronu! Ciociu Rotek-On pewnie już na Ciebie czeka,kiedy przyjdziesz do Niego,znów!! Tylko dzięki takim Ciociom jak Ty(i Twoje koleżanki)-ten piesek ma szansę na przetrwanie!!
-
Bardzo chudy Chuderlak...pies pająk, JUŻ W NOWYM DOMKU!!!:))))
amelka0 replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
On już tak długo czeka,dlaczego nikt go nie chce?? Czy nie ma naprawdę szans dla takiego małego,drobnego Pieska?? Czy nawet na ogród nikt go nie może przygarnąć?? Przecież On nie zajmie ani dużo miejsca,ani dużo nie zje....:-(:-( -
Kajunia odeszła za Tęczowy Most[*]
amelka0 replied to Jagoda1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I jak Wtatara,ci Ludzie,których miałaś pytać,są na poważnie zainteresowani Kajusią?? -
Ocalmy go przed schroniskowa klatką :( Misiek 12 lat żył na wolnosci !!!
amelka0 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
Czy naprawdę nie znajdzie się choć jedna osoba na tym osiedlu,czy.np..dwie,które mogłyby tego pieska,zabrać do siebie na przemian,chociaż na noc.Wszyscy go na osiedlu lubią i znają,więc składali by się na karmę,chodzi tylko o nocleg,o to aby oficjalnie wszyscy widzieli,że ma jakąś opiekunkę-w dzień ktoś by zawsze z nim wyszedł na spacerek,jak nie jedna pani to druga,albo ktoś z sąsiadów co z psem swoim na spacerek idzie to i tego by wziął przy okazji,w ten sposób ten Piesek,co zna dobrze te okolice i tam czuje się najlepiej,mieszkałby tam dalej,ale jednocześnie,oficjalnie byłby-CZYJŚ-i nikt by się go tak nie czepiał. -
Ta Pani,co mnie prosiła o fotki Hojraczka-to pytałam-nie ona go wzięła niestety-tzn.mam na myśli to,że nie będziemy mogły zobaczyć co u niego,ale mam nadzieję,że ten pan co go zabrał,będzie jego Najlepszym Przyjacielem i już nikt go nie skrzywdzi!! Hojraczku-wszystkiego najlepszego na Nowej Drodze!!:multi::multi::multi::multi: