amelka0
Members-
Posts
1470 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by amelka0
-
Stęskniony obyś nigdy już nie zaznał głodu,chłodu ni zaniedbania,obyś już zawsze był baaaaardzo szczęśliwy.A teraz świętujemy::multi::multi::multi::multi::beerchug::drinka::beerchug::cunao::pepsi::popcorn: Agatko dziękujemy pięknie.:loveu::loveu: Idalio Tobie dziękujemy,że Zaspokoiłaś Tęsknote Stęsknionego,że dzięki Tobie już nigdy nie będzie stęskniony-że będzie teraz zawsze lucky:loveu::loveu: I cieszę się,że się,że się nie zraziłaś,że my tak wypytujemy,sprawdzamy itd.-ale sama wiesz,my jesteśmy ogromne miłośniczki zwierząt i życzymy im oraz przyszłym panom jak najlepiej. Co do Boksia-nie martw się-on jest w szoku nie wie co się dzieje,a to energiczny psiak,za dwa dni mu przejdzie. a dziewczyny chciały Stęsknionemu tabletki uspokajające podać na drogę,a mi się wydaje,że to chyba Boksiu bardziej ich potrzebuje teraz:evil_lol::evil_lol:
-
Wiecie,są firmy i...firmy.takie gdzie większy dobytek,ochroniarz i naprawdę jest czego pilnować.Oraz takie jak mój Dinek poszedł,że jest po prostu jeden człowiek(na zmiany)który po prostu cały czas siedzi,dogląda.Może to być np.w jakiejś hydroforni,stróżówka w szpitalu tam potrzebują psa bardziej do towarzystwa,aby człowiek czuł się raźniej,miał do kogo się odezwać.Ewentualnie,żeby pies był czujny,tzn.jak ktoś podejdzie w nocy,to żeby wyczuł,szczeknął-dał znak,a nie gonił.ujadał,odstraszał klientów.I trzeba takiej firmy szukać-nie bogatej,do gonienia złodziei,tylko zwykłej-gdzie wzięliby go bardziej do towarzystwa.U nas w Szczecinie to nawet jeden pies jest w szpitalu,tzn.na portierni.
-
Kasiu, Loco w ten sposób porozumiewa się z Tobą,daje Ci znaki-chce Ci powiedzieć,jak tam jest wspaniale i żebyś się nie martwiła. On tam na Ciebie spokojnie będzie czekał,tak jak moje Zwierzaki na mnie czekają-kiedyś do nich dołączymy i to będzie bezgraniczne szczęście. A to dla Ciebie Loco: [IMG]http://www.artris.ovh.org/pliki/znicz.gif[/IMG]
-
Najlepiej to nawet osobiście,bo ludzie tak wolą w cztery oczy.Ja też kiedyś tak takiemu Dinowi domek znalazłam,w schronie nikt go nie chciał,a wiadomo jaka w schronie szansa 1 na 300(bo tyle u nas psów)Więc wykupiłam pieska,zrobiłam plakaty i chodziłam bo zakładach pracy i do jednego wzięli.Do schronu by nie poszli,bo aż tak bardzo nie potrzebowali(nawet jak idą to się boją czy nie będzie np.agresywny i biorą młode)A tak był podany na tacy,odpowiednio zareklamowany,że taki biedny,tak źle znosił schron,a znam Go więc wiem,że jest grzeczny i nie pogryzie i....wzięli.
-
To prawda co mówi Inez,nie zapominajmy że nie każdy pies w schronisku jest wyrzucony,czasami ma właściciela dlatego te dwa tygodnie na kwarantannie musi być-w końcu niestety,ale nie są tu przywożone psy tylko ze Szczecinia,ale i z okolic-Gryfice,Gryfino itd.Czasem minie trochę czasu zanim ktoś wpadnie na pomysł jazdy do Szczecina.Sama raz poznałam w schronie jedną Panią z pod Stargardu-bardzo płakała,bo chodziła co dzień do stargardzkiego schronu i szukała psa,a jak ktoś jej podpowiedział,że pies jest w Szczecinie,to gdy przyjechała na miejsce psa już nie było....Miała wielki żal,że kwarantanna trwa za krótko....
-
[COLOR=Olive][B]Bonusku,czy ktoś się w końcu kiedyś zlituje?? Czy jakiś Domek Ci ofiaruje? Czy podaruje spacerek z rana? Weźmie czasami Cię na kolana? Weźmie,pogłaszcze,czule przemówi? Na nowo wiarę w ludzi obudzi? Czy ktoś pokocha Cię,lecz tak szczerze? Ja ciągle w to jeszcze wierze....[/B][/COLOR]
-
A może by pochodzić po okolicznych zakładach pracy,tam gdzie są stróże to chętnie takie pieski biorą,niektórzy nawet po 2-3 na terenie mają,tylko zazwyczaj są pieski które przybłąkały się i ktoś się nad nimi lituje a i sam czuje się bezpieczniej.Do schroniska zazwyczaj jak chodzą to biorą młodszego psa,na zasadzie,że"da się go szybko ułożyć"ale jak byście porobiły mu plakaty -czuły teks ,zdjęcie i zachwalały Jego zalety,to zapewne na jakimś zakładzie zgodzili by się Go przygarnąć.
-
Beja i Basta razem na zawsze - znalazły domek! / Szczecin
amelka0 replied to Inez's topic in Już w nowym domu
Bejka,w górę śmigaj szybko:multi::multi: -
Bardzo chudy Chuderlak...pies pająk, JUŻ W NOWYM DOMKU!!!:))))
amelka0 replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Czy jest ktoś zalogowany na innych forach i mógłby pomóc porozwieszać Chuderlaczka?? -
Niewidoma Kluska.Dojechala szczesliwie do DOMU :) :) :)
amelka0 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Co tam u Kluni?? -
Kajunia odeszła za Tęczowy Most[*]
amelka0 replied to Jagoda1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kajusiu ja też do Ciebie zawsze zaglądam i liczę,że kiedyś trafi Ci się taki Prawdziwy Dom -
Mam nadzieje,że Norka jak już pójdzie do domku to takiego cudownego-bo tylko na taki zasługuje;):lol:
-
O cholera jasna,przecież to największy szok dla psa wrócić tu ponownie!! To już lepiej psa nie brać w ogóle,niż wziąć,narobić nadziei i z powrotem do schronu.Jeszcze dali go teraz tam,gdzie te największe psy są,wtedy był tam gdzie średniaki-on jest taki łagodny,przy średniakach czuł się dobrze,a teraz wyobrażam sobie jak się pewnie boi bidulek:-(:-( Co to za tłumaczenie"bo niszczy"przecież to jeszcze psi dzieciak,za jakieś pół roku by z tego wyrósł.A Kleksia-najstarsza i najbrzydsza sunia ze schronu której dom znalazłam niedawno też sprawia problemy-wszystkiego się boi i przez 3 dni w szoku takim była że nie siusiała,a teraz jak robi to najczęściej w domu i jej Państwo nawet przez chwilę nie pomyślą aby ją oddać-tylko dziękują,za tak cudownego psa!!No tak ale są ludzie i ludziska.... Mam nadzieje,że teraz Hojrak lepiej trafi!!
-
Koksik,wykupiony ze schronu,tylko co z nim będzie??:[URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=66992[/URL] Onkowata Bursztynka -totalna depresja: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=66266[/URL]
-
foksterierkowa sunia porzucona!!- ma dom!! szczecin
amelka0 replied to justine.'s topic in Już w nowym domu
Widziałam tą sunię-jest śliczna,na pewno zaraz ją ktoś wypatrzy;) -
Autystyczna,Depresyjna Kleksia ma DOM-JEST W SZOKU,NIE SIKA
amelka0 replied to amelka0's topic in Już w nowym domu
Gdyby miała coś z nerkami nie wytrzymałaby tyle w schronie,latem zimą w słońcu,deszczu.Lekarz myśli tak jak ja,że to wynik szoku,tego,że ona po prostu nie wierzy,że MA DOM,wszystko ją dziwi,wszystkiego się boi,najbardziej tego czy już to zostanie.Za Panią wchodzi do łazienki,kuchni wszędzie.A gdy Państwo wychodzi do pracy,to Kleksia....staje przed drzwiami kuchni i prosi aby ją ta zamknąć,widocznie nie ufa Owczarkowi-to taki kochany,grzeczny Piesek,ale Kleksia była w schronie mocno zdominowana przez inne psy,wystraszona,wiecznie w budzie i myśli że Owczarek ją skrzywdzi-choć wiem,że za tydzień,dwa,będzie lepiej,że w końcu Mu zaufa i że zaufa Panu,bo jego też się boi-w domu daje mu się pogłaskać,ale na dwór z nim nie pójdzie.Już w schronie baaaardzo bała się mężczyzn,w okropny popłoch wpadła jak ją robotnik łapał do adopcji.