Jump to content
Dogomania

amelka0

Members
  • Posts

    1470
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by amelka0

  1. I jak cioteczki,co z Miśtkiem-Pupilem,macie jakieś może informacje o Nim?? Dzwoniłyście może do tych Państwa??
  2. Właśnie,co u Klusi?:lol::lol:
  3. Zdrojka,bez krat nie ma możliwości,zrobić zdj.,w każdym razie Bursztynka jest wielkości małego Wilka-oto jakie zdjęcie mi się udało zrobić.Już wie,że do Niej przychodzę i spójrzcie tylko,jak spragniona jest czułości[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img201.imageshack.us/img201/7421/bursztynek8tq0.jpg[/IMG][/URL]
  4. Wszystkiego najlepszego Pieski w Nowym Domu:multi::multi:
  5. No właśnie,gdzie ten domek??
  6. [COLOR=Red][B]No dobra,dobra usiądźcie dobrze i przygotujcie sobie chusteczki :evil_lol::evil_lol: A więc.....[SIZE=3]Kleksia ma Domek[/SIZE]:loveu::loveu:!Ha!Ha!To ta Pani o której wspominałam,że do mnie zadzwoniła jak Ją zobaczyła w sklepie na plakacie.Nie będę już mówić ile z nią rozmawiałam przez telefon jak do mnie zadzwoniła,a muszę przyznać-ja mam dar przekonywania;);)!Bo to następny z"moich piesków"który poszedł do ludzi,którzy....wcale nie chcieli psa:evil_lol::evil_lol:.Tzn.bardzo kochają zwierzaki,ale mają już psa-Owczarka i kota i nie planowali następnego..Ale smutna depresyjna Kleksia zwróciła Pani uwagę.Pani zadzwoniła do mnie,powiedziała,że może gdyby to był pies to by prędzej wzięła,bo tak to Jej piesek może ją podrywać,czyli napastować.A ja na to,że na pewno tak nie będzie,bo: [COLOR=DarkSlateBlue]1)[/COLOR]Kleksia jest wysterylizowana [COLOR=DarkSlateBlue]2)[COLOR=Red]n[/COLOR][/COLOR]awet jak by coś próbował,to oczywiste,że Kleksia nie ma takiej potrzeby,więc(choć spokojna) warknie na niego raz czy drugi i będzie spokój. Rozmawiałam później jeszcze parę razy-Pani naprawdę bardzo ciepła i wrażliwa,taki spokój bił od Niej,Jej mąż z tego co opowiadała-też bardzo czuły dla zwierząt-od razu wiedziałam,nie widząc ich,że to ciepli ludzie i muszę ich"naciągnąć"bo są stworzeni dla Kleksi.Cały czas im służyłam radami i mówiłam na podstawie innych wyadotowanych psów,że takie bidulki zakompleksione,są potem ogromnie wdzięczne.Paradoksalnie,im więcej złego przejdą,tym bardziej potem potrafią domek docenić. I udało mi się-namówiłam panią psycholog i Jej Męża.I same powiedźcie-kto tu jest psychologiem:evil_lol::evil_lol:????Nie powinnam się chwalić,ale powiem wam szczerze,znajomi zawsze mówią że ja się pomyliłam z powołaniem i powinnam być psychologiem,bo znam się na ludziach i potrafię ich łatwo rozszyfrować i....mam nadzieję,że tak jest.Bo mówię Wam,jeszcze ich nie widząc wyczułam że to są wspaniali,wrażliwi i prawi ludzie.Aha,a jeszcze w międzyczasie był u pani sąsiad,co mu się urodziły yorki i proponował za pół ceny,żeby nie brała Kundelki:diabloti::diabloti:Ja powiedziałam tej Pani,że York to na pewno do schronu nie trafi,że zaraz Go ktoś weźmie,że Jemu nie ratuje życia,a Kleksi tak.I pani psycholog powiedziała że się ze mną zgadza!! I jeszcze dodała,że ma już psa i kota i skoro bierze następnego,to[/B][SIZE=3][COLOR=DarkSlateGray][B]NIE DLA SIEBIE[/B][/COLOR][/SIZE][B],nie na pokaz przed sąsiadami,nie dla swoich fanaberii,[/B][B][SIZE=3][COLOR=DarkSlateGray]ale DLA PSA[/COLOR][/SIZE][COLOR=DarkSlateGray]-[/COLOR]DLATEGO CHCE NIEZGRABNĄ i NIEZBYT PIĘKNĄ KLEKSIĘ!!!!!!![COLOR=DarkSlateGray]-[/COLOR][SIZE=3][COLOR=DarkSlateGray]BO WIE ŻE TO JEST PRAWDZIWA POMOC!!![/COLOR][/SIZE] A nie jak ludzie,którzy szukają w schronach tylko rasowego psa i zasłaniają się że to niby o pomoc chodzi,a tak naprawdę chodzi o pieniądze-bo wiadomo,ze schronu taniej jak z hodowli. [/B][/COLOR]
  7. [quote name='t_kasiek']a mi sie wydaje, że ona w ten sposób wszystko odreagowuje....przecież przez ostatnie dni tyle przeszła - najpierw zabrali ją ze schroniska do Warszawy, potem przebyła jeszcze dłuższą podróż i znowu nowe miejsca....jako niewidomy piesek może czuć się niepewnie....jestem pewna, że gdy tylko zrozumie, że to naprawdę jest jej własny domek to przestanie sikać :) Kochana Klusia - "SUPER SKARB"[/quote] To tak sam twierdzisz jak ja,to wszystko jest z emocji,nadmiaru nowych wrażeń, w końcu Jej życie zostało "wywrócone do góry nogami" Ale to Jej przejdzie:lol:
  8. Gorbi,nie doczekałeś domku Biedaczku,pozwól,że chociaż Ci wirtualnie świeczkę zapalę.Wiem,że teraz jesteś szczęśliwy w Niebie,Moje Zwierzaczki się Tobą zaopiekują.Spoczywaj w pokoju
  9. Ja jestem przekonana,że to siusiane Klusi przejdzie.To po prostu wszystko na skutek szoku,stresu-pozytywnego, ale jednak.Ja też zdarzyło się,że parę piesków co wyadoptowałam to się z początku w mieszkaniu im zdarzało zrobić siusiu.Dla psa,który był długo w schronie,to zawsze ogromne przeżycie,bo w schronie jest źle-ale przewidywalnie,dzień za dniem taki sam.A teraz po wyciągnięciu Klusi nagle zaczyna się duuuużo dziać,nowe miejsca,podróże,dom tymczasowy,teraz dom stały-to wszystko powoduje,że Sunia nie wie co ją czeka jutro,pojutrze,gdzie teraz ją zawiozą....I chociaż w domku ma wspaniale,to jednocześnie czuje niepewność.Ale po dłuższym pobycie,w miarę przyzwyczajania się do nowych warunków,nabierze poczucia bezpieczeństwa a wtedy,nie będzie już podsiusiwać w domu.Wiem,bo to przerabiałam!!
  10. Ojej,a co się stało z kolegą Mora???? Bardzo mi przykro:placz::placz::placz::placz::-(:-(:-(:-(
  11. Niech jej sie wiedzie[B]:lol:[/B] ![/quote] Właśnie!!!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu: Justine,może Jej nie zauważyłaś,bo parę dni temu była....
  12. [COLOR=Blue][I][B][SIZE=4]BŁAGAMY O POMOC DLA PAJĄCZKA!!!!!!!!!!![/SIZE][/B][/I][/COLOR]:-(:-(:-(:-( ------------ [U][B][SIZE=4][COLOR=Blue]CO BĘDZIE Z KOKSIKIEM-PROSZĘ ZAJRZYJ TU!!!!!!!! [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=66992[/url] [/COLOR][/SIZE][/B][/U]
  13. [SIZE=2][COLOR=Green][B]A ja nie dziękuję,żeby nie zapeszyć.Ale trzymam mocno kciuki,bo na prawdę mi Bidulka szkoda,najpierw tyle czasu w schronie,a teraz....nie chcę,żeby się za bardzo przyzwyczaił- [COLOR=Red]ON NAPRAWDĘ POTRZEBUJE JAK NAJSZYBCIEJ PRAWDZIWEGO PANA!!!![/COLOR][/B][/COLOR][/SIZE]:-(:-(
  14. Czy jeszcze kiedyś doczeka???????????????:-(:-(:-(:-(:-( Nie zabierajmy Mu nadziei !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  15. Po prostu super Anulka Ci się udało:loveu::loveu:Naprawdę bardzo ładnie. Nie mam na razie niestety fotek nowych Koksika,a czy te dwie pierwsze nie mogą być,bo mi się wydają dość wyraźne,może je powiększyć??
  16. iwop,może i nie znam Ostrowca,ale chciałam tylko udzielić rady,patrząc ze swojego doświadczenia. U nas w Szczecinie jest inaczej,jest więcej mieszkańców,ale ja choć jestem na dogo,to bardziej po to aby uzyskać jakieś duchowe wspacie,bo niestety jeszcze domku w ten sposób żadnego nie znalazłam,a przez plakaty-tak i dla mnie jest to najlepszy sposób,po prostu trzeba próbować wszystkiego....;)
  17. Najlepiej to Suni porobić ogłoszenia,to znaczy plakat,jakaś fotka i czuły tekst,chwytający za serce.Przetestowałam to sama i już ileś piesków,które w schronie były,przez nikogo niezauważane,gdy wykupiłam i rozreklamowałam,szybko znalazły domek.Oczywiście w internecie też trzeba ogłaszać,ale trzeba mieć świadomość,że tam patrzą głównie ludzie młodzi,jeszcze tacy co mają komputer,no i znają takie fora(bo wiele osób nawet nie zna)A gdy piesek"wisi" na plakatach na mieście to widzą Go wszyscy młodzi i starsi,Ci co szukają Psa i Ci....co jeszcze nie wiedzą,że szukają.Moje wszystkie,wykupione ze schronu Pieski poszły właśnie do takich ludzi co wcale nie szukali,a wręcz mieli swoje psy lub koty,ale jak wzruszyła ich taka historia,to postanowili pomóc,a były to często starsze,niepiękne psy....Dlatego uważam,że Norka ma wielką szansę,bo jest piękna,młoda i mała a ludzie lubią takie pieski,więc ja bym była za plakatami,w sklepach,szpitalach(tak,nawet tam wieszałam)koło kościołów itd.-bo wtedy szybciutko domek znajdzie!!!!
  18. [B]Koksik-to na cześć Mojego UKOCHANEG0 [*]Foksika[/B] [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=39371[/url]
  19. Nie,data jest taka bo po niedawnym zalaniu aparatu-tak zostało,że się nie zmienia data!!
  20. [B]Hala,a czemu pierwszy-czyli najważniejszy post tak zmieniłaś?? Teraz te parę krótkich zdań i tylko wzmianka o tym,że się lubią nie chwyci nikogo za serce.Uwierz mi, tamten pierwszy tekst był o wiele bardziej wzruszający.To,że się pieski po prostu lubią to jest w schronie normalne,większość psów w schronie się lubi(poza nielicznymi wyjątkami) A poza tym każdy może przyjść do schronu i powiedzieć że chce adoptować tylko jednego z nich.A przecież tego nie chcemy,sama wspominałaś w tamtym pierwszym poście,że ich łączy wielka miłość i nie można ich rozdzielać,bo pękłoby im serduszko.Proszę zmień ten wątek na taki jak był,tamten-[SIZE=3][COLOR=Red]Wielka Miłość na tle smutku i porzucenia w schronie-to bardziej do ludzi przemawia!!a to zwiększa im szansę na adopcję!![/COLOR][/SIZE][/B]
×
×
  • Create New...