Jump to content
Dogomania

amelka0

Members
  • Posts

    1470
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by amelka0

  1. [quote name='Neris']Ale okazało się że samo mięsko jest cacy, problem polega na tym że marchewka parzy![/quote] To tak jak moja MICZKA-do marchewki,czy ryżu też ma długie zęby:evil_lol::evil_lol:
  2. Kajunia nie chodzi w schronie na smyczy,bo jak rozumiem,nie ma po prostu takiej potrzeby-przecież nigdzie nie ucieknie.Ale skoro swoje lata ma to zapewne kiedyś na smyczy chodziła,zresztą chodzi wolno-tak więc na smyczy będzie tak chodziła jak i teraz bez smyczy-nie będzie gnać czy ciągać,więc w potencjalnym domku,nie mieli by z Nią żadnych kłopotów.Przynajmniej jest w takim wieku,że nie niszczyła by w domu,nie rozrabiała jak młody psiak,nie potrzebowałaby tyle zainteresowania,długich wybiegów itd.-wystarczyłaby skromna miseczka i mały spacerek-to nie jest dużo,a jednak,nikt nie chce tego Kajusi dać:-(:-(
  3. Madziu,dziękujemy,cioteczce Sabince również:loveu::loveu:
  4. Kurcze,a ja pisałam,że trzymam kciuki w tym samym momencie gdy Ty-Sara,pisałaś,że niestety,ale nic z tego.... Niestety ludzie są okrutni i bezwzględni,najchętniej by brali szczeniaki i małe kociaki(które potem jak urosną wyrzucają)-ale nie dorosłe zwierzaki,ze złamanym sercem,które cierpią bardziej niż te młode-co jeszcze pełne życia i nadziei.Naprawdę te starsze pieski,czy te które są baaaardzo długo w schronie potrafią docenić jak mało kto DOM i RODZINĘ -nie są rozpieszczone,wychuchane i zrobią wszystko aby w tym domu zostać.Ale cóż,co niektórzy,są zbyt płytcy i głupi aby to zrozumieć:angryy::mad:
  5. Idalia,my też cieszymy się,że kolejnemu Pisakowi się uda-niestety,nie wszystkim udaje się pomóc,część umiera lub jest usypiana w schronach,nie doczekawszy domów:-(:-( A Ty Idalia widać,że jesteś osobą wrażliwą i o wielkim sercu,a mieszkasz sama jeśli można spytać z taką gromadką piesków,czy jeszcze z kimś??
  6. Cały Szczecin poobwieszany i nic....zero telefonów,nawet jak jakoś uda mi się pocztą pantoflową wynaleźć kogoś,kto mógłby,chociaż na tymczas to....za duży-bo za kolana,a dzisiaj takich psów nikt do bloków nie chce,a do domków,to i większe biorą,ale najchętniej to rasowe:-(:-( Dobrze,że teraz chociaż autystycznej Kleksi Domek znalazłam-ale jest w takim szoku,że z wrażenia nie sika [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=5724301#post5724301[/url]
  7. Rotuś,czy już Ci mówiłam,że Cię uwielbiam??Nie??To przepraszam,widocznie zapomniałam:oops::oops: A to dla Ciebie:Rose:[IMG]http://www.mysmilie.de/english/green/smilies/love/3/82.gif[/IMG] ----A ja jestem cienka w tych sprawach,dlatego nieśmiało zapytam"jak się robi z takiego banerku podpis?"
  8. Kasiu,bardzo,bardzo,bardzo mi przykro:placz::placz::placz::placz: [B]Wiem,jak to bardzo boli,ale nie martw się,Loco jest teraz spokojny,szczęśliwy,zdrowy,nic Go nie boli i martwi się tylko o Ciebie,nie chce abyś się zamartwiała,płakała.On chce widzieć Cię szczęśliwą,bo wtedy i Jemu jest lżej.[/B] Śpij w spokoju Loco [*],pozdrów mojego osobistego pieska Astorka,Foksika Króla-Trusia,Kota Bońka i Kleszcza , Pieski-Krawacika i Dziczka,oraz Żółtego,które odeszły w schronie nie doczekawszy domów oraz bezdomne, kotki- Witusia a także Pusie-Czarnusię,i Porankę,które rozjechane przez samochody,czekały wśród okrutnych,bezdusznych ludzi,mijających Je z odrazą,aż pojawiałam się ja z chłopakiem,by im pomóc,niestety-mogliśmy im już tylko pomóc odejść,choć wiem,że i za to były wdzięczne.Poranka umierała w okropnych cierpieniach dwa dni,dopóki nie pojawiłam się przypadkowo z chłopakiem,dzieciaki w towarzystwie matek bawiły się tam,Paniusie ze swoimi pieskami chodziły,jedna nawet wzięła swojego kota na ręce i.....oglądała z nim"teatr-umierającego kota"z balkonu(Mam nadzieję,że Ci"ludzie"zostaną kiedyś pokarani:angryy::angryy:)Kicia miała połamane i zmiażdżone łapki,żołądek wywalony na zewnątrz,kości wychodziły na zewnątrz a ciało jadły już robale,choć jeszcze żyła,taką miała wolę życia,choć tak nieeewyobrażalnie cierpiała:placz::placz::placz::placz:.Myślałam że umrę z rozpaczy,żaden człowiek by tego ogromnego bólu i cierpienia nie wytrzymał,a Ona-tak-bo kochała życie,a ludzie nie ruszyli nawet d...y,żeby Jej pomóc-choć większość z Nich ma swoje zwierzątka w domu,ale kogo obchodzą bezdomne zwierzęta?Nie chcieli brać,pomagać,brzydzili się a nawet nie wykonali nawet jednego telefonu!! Ale Twój Loco chociaż umierał szczęśliwy,bo całe życie był kochany,rozpieszczany,wiele zaniedbanych czy schroniskowych psów nawet nie marzy o takim życiu,jaki Loco miał.... Moje zwierzaki [*]się Nim zaopiekują,poproszę Je o to. [B]A Ty Kasiu spróbuj wyciszyć się pomedytować,połączyć się telepatycznie z Pieskiem.Może nawet wieczorem przyśni Ci się i da jakiś znak....[/B]
  9. Bursztynka z takim bólem i żalem patrzy w oczach,nie może zrozumieć dlaczego tutaj siedzi,za jaką karę??
  10. A ja tu jeszcze takie zdj.ze schronu Koksika znalazłam,zobaczcie jaki był tu smutny: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img64.imageshack.us/img64/1128/schronisko5032os6.jpg[/IMG][/URL] Jak masz Inez jakieś fotki,to możesz dać. Jak wkrótce będę miała nowe to wkleję..
  11. A ja myślę,że Klunia szybciutko po niemiecku nauczy się też szczekać i będzie chociaż dwujęzyczna;);).
  12. Może ogłoszenia na jeszcze innych forach by pomogły??
  13. Idalia,ja od początku byłam za ,bo wiem,z doświadczenia,że na pewno jakoś się ułoży,Stęskniony w schronie-w trudnych warunkach-dogadywał się z kolegami,tym bardziej w Domku,gdzie będzie miał wszystko-dogada się ze swoimi "braćmi" Twoje pieski,też nie samolubne-bo chowane w grupie i to przez miłośniczkę zwierząt,więc też go zaakceptują.Pewnie,że to nie musi być miłość od pierwszego dnia-w końcu my-ludzie-też wchodzimy jako nowi do szkoły,pracy czy innej grupy i ....też mamy stres,nie jesteśmy od pierwszego dnia lubiani,raczej obserwowani,sprawdzani-dopiero później zasługujemy sobie na sympatię.Zwierzaczki,z natury bardziej szczere i prostolinijne,tym bardziej ułożą sobie wspólne relację;);).
  14. kurczę,może adopcje or to za mało,może by się przydały jeszcze jakieś inne fora?
  15. Hurra:multi::multi::multi::multi:Bardzo się cieszę,że Norka się znalazła!!!! Oby tylko w Nowym Domku nogi się trzymała i nigdy nie uciekała!! Trzeba będzie uprzedzić nowych właścicieli,aby mocno na smyczy ją trzymali i uważali,bo przecież nie tylko burza,ale inny jakiś nawet drobiazg mogą ją wystraszyć....
  16. Grnajs,Ty już nie przesadzaj z tym zachwalaniem mnie,bo jeszcze w to uwierzę:eviltong: Autystyczna Kleksia zaczyna się przełamywać,jak ją Pani lub Pan głaszcze,to nadstawia łepek i tak mróży oczka-widać,że to sprawia jej przyjemność,ale dalej nieufna BOI SIĘ PANICZNIE MĘŻCZYZN-już w schronie jak pracownik ją łapał,to uciekała przed nim,jakby na rzeź miała iść-nie do Domku!!A w domu owszem, pozwala się Panu głaskać,ale....na dwór z nim nie wyjdzie,zapiera się i już-nie pójdzie!!Jest to pewien problem,bo Pani pracuje długo-a głównie Pan na spacery chodzić miał z nią,a Ona-nie chce!!:shake: [B]Przez 3 dni nie siuśkała-w takim szoku była!!!![/B]Sama się mocno stresowałam,[B]teraz siusia,ale....raz dziennie i to głównie w domu!![/B]Tłumacze Pani,że to na skutek szoku,Ona miała taką depresję,nie wierzyła,że jeszcze ktoś ją zabierze,myślała że w schronie dożywotnio będzie.A teraz ma Dom i ....dalej nie wierzy,na spacerze wszystkiego się boi ludzi,psów boi się panicznie!!!!(widać kojarzą jej się ze schronem)i na spacerku albo się boi,albo się wszystkiemu dziwi,wszystko jest jej obce nowe,jakby nigdy nic nie widziała i dlatego nie w głowie jej siusianie!!Ale,myślę,że jak nabierze poczucia bezpieczeństwa to zacznie siusiać jak trzeba....Też to przeżywam....
  17. Pianka,jestem wdzięczna,że tak poogłaszasz Koksika, On jest naprawdę w ogromnej potrzebie:-(:-(:-(:-(
  18. Bursztynka smutniejsza z dnia na dzień,już nawet smakołyka nie chciała:-(:-(
  19. [quote name='Neris']A jeśli ona idzie sobie gdzieś polami, lasami... Boże jakie to straszne tak nic nie wiedzieć[/quote] Boże,tylko nie to,ja się tylko martwię,aby Ona nie była w jakimś lesie,z którego....drogi by nie mogła znaleźć.Może niech te dzieciaki sprawdzą dokładnie ten las. Nie wiem,jak Ci Neris możemy pomóc,jak ginie człowiek to idzie się do wróżki,sprawdzić co powie,a teraz.....może nie byłoby to wcale takie głupie,gdyby ktoś podpowiedział co z Małą....
  20. Bejka szybko do góry idź!! Oj szkoda,że Pan z Niemiec który brał Bastę do swego domu z ogrodem, nie zabrał i Ciebie, ale nie martw się jeszcze mam nadzieję,że znajdziesz domek!!
  21. [quote name='amelka0']A opis ma dobry,taki wzruszający??Bo to ważne!![/quote] Halo Cioteczki jest tam kto??
  22. Jeżeli Deścik to taki spokojny piesek,to w domu tym bardziej będzie grzeczny i miły dla kota-bo zrobi wszystko aby tam zostać.Wiele moich piesków którym pomogłam,poszło do domu gdzie jest kot,Maksiu poszedł nawet tam gdzie trzy koty są-i wszystkie się dogadały.Zwierzęta są często mądrzejsze od ludzi i poza nielicznymi wyjątkami(gdzie pies był uczony szczucia kotów)szybko uczą się lubić koty-bo wiedzą że będąc "nowym"trzeba się dopasować:lol::lol:
×
×
  • Create New...