-
Posts
1335 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Blow
-
:diabloti::diabloti::diabloti:dobre!naprawde dobre!!!;);););)żem się ino uśmiała:D:D:D:D
-
przepisy są niestety przepisami:(z tego co wiem,pies ZAWSZE musi podrózować w luku bagażowym:/w życiu bym nie naraziła psa na taki stres:cry: no chyba,że miałabym sytuacje wymieniane powyzej;) co do kanarów i niewiedzy: kto się angażuje i udziela na WOSie(cholera!zawodowe zwyrodnienie mózgu!;))na pewnowie,że nieznajomość prawa SZKODZI:(i nie jest to niczyja wina,tylko osoby niedoinformowanej...a kanar?on tylko czeka na takie osoby:diabloti: ci loodzie nie mają serducha;) trochę wcześniej było na temat kagańców opaskowych itd. są przypadki,kiedy taki kaganiec jest jak znalazł;)na przykład moja:D otóż mój pies jest łagodna bestia i nikt temu nie zaprzeczy:diabloti: jestem w 100000000% pewna,żeNIGDY ale to PRZENIGDY nie ugryzie człowieka(wiem,wiem...to tylko zwierzę;))w każdymrazie my używamy kagańca opaskowego bo: -jest tonajmniej zabudowany kaganiec jak to tylko możliwe(a mój pies nie dzierży zabudowy pyska;) -może też pełnić funkcję obroży uzdowej(tylko,ze nie zaciska)co nieraz jest przydatne,bo mój dzieciak lubi pociagnąć;) -można regulować z każdej strony,co jest fajne bo mój pies nosi kaganiec jak najluzniej się da(może w nim dyszeć szczekać,pić,jeść,podnosić przedmioty-generalnie ma pełną swobodę pyska) bo wiem,że nie ugryzie,namordnik jest tylko ze względu na przepisy a nikt nie może się przyczepić ze założony jest zaluzno bo takowych przepisów nie ma:) dlatego też uważam że w naszym przypadku jest to rzecz jak najbardziej wygodna:)
-
jak to jest z tą wystawą w Gdańsku??
-
często podaje się po prostu relanium.mój pies musiał tobrać...działało różnie.osobiście nie polecam leków,bo nie jest to rozwiązanie na dłuższą metę,mogą się odbić na zdrowiu psa,uszkodzić wątrobę,serce itp.
-
jeeeezu koleś....ja myślę,że tonie jest rozmowa na forum,tylko w realu,bo z człowiekeim aż tak mocno upierającym się przy swoich racjach trzeba trochę inaczej no ale jak ktoś ma chęć i energię to nie zaszkodzi i na forum;) czytam to i czytam i nie mogę uwierzyć po prostu:] rozumna istota powinna zrozumieć o co chodzi;)
-
no faktycznie masz spory problem i tu niema co oszczędzać,bo jak już pisałaś,może dojść do niebezpiecznej sytuacji:/szkolenie nie jest aż takie drogie(cena zależy od renomy,umiejętności,doświadczenia szkoleniowca),w granicach paruset zł(dopszszsz...wiem,że dla jednych to dużo,a dla drugich mało:)).szkoleniowoec będzie ją(i Ciebie) obserwował i na podstawie tychże obserwacji będzie potrafił wywnioskować w czym tkwi problem. myślę,że jest już za pózno,ażebyś sama mogła coś z zdziałać.te bardzo niepożądane zwyczaje są już bardzo mocno zakorzenione:( agresja u collie jest bardzo nietypowa i u podstaw zaburzeń w zachowaniu Lady musi leżeć coś złego.całkiem prawdopodobne,żeTwój bład wychowawczy skumulowałsię z jej zaburzeniami psychicznymi(przecież pies teś może być niezrównowaźony psychicznie,tak jak człowiek) i tak oto teraz macie niestety poważny problem ze skutkami....
-
dobrze,że Twoja mama jest reformowalna;P
-
hehe:Dtysz nieraz tak jadę ale kolejką:]tłumy bo obok stacji stadion arki i w tym wszystkim MY:D oczywiście w przedziale dla rowerów itd:]wokół duuuużo łysych ludzi niemojego pokroju;)jednakowoż wszystcy bardzo pozytywnie reagują na psa,gadają do niego,wypytują,uważają,żeby nie zadeptać:]
-
hehe:cool3: ja jeżdże z moim dzieciakiem dosyć często autobusami,kolejką,czy tramwajem i zazwyczaj zakładam mu kaganiec,bo kanary bywają różne:/ wkurza mnie jak ludzi kompletnie ignorują obecność psa w zatłoczonym autobusie i depczą po nim,często dostanie z siaty w głowę,albo wpychają go w bardzo nieporęczne miejsce:( albo sama reakcja różnych "ludzi".... ostatnio weszłam z Fado do autobusu:pies na smyczy i w kagańcu(a to jeszcze przecie szczeniak!).stoi głupi babol,pies po prostu przez przypadek smyrnął ją po nodze pyskiem a ta podskoczyła jak oparzona,spojrzała się z idiotycznym wyrazem twarzy wyrażającym najszczerszą pogardę dla mojego psa i odsunęła się jakbyśmy byli trendowaci:( ja rozumiem,że ludzie mają prawo nie lubić zwierząt,ma prawo im się nie podobać smyranie po nodze;)jednak dla mnie to oznaka,ze z tymi ludzmi jest coś nie tak:/bo to właśnei po stosunku do zwierząt można poznac człowieka...
-
ale to sie chyba nie da odgryzć kęsa????:cool3:mój to je w sposób śliniąco-ciumkający i powolutku sobie te "namoczone" miękkie fragmenty wpindala:]
-
no bez kitu:cool3:nie moge sie doczekać żeby to wypróbować;):D:diabloti:
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
Blow replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
arkana:włąśnie ta psia toaleta jest opustoszała:cool3: -
bo to walka z wiatrakami....:(
-
dokładnie tak...w gre wchodzą także geny rodziców psów kojarzonych...
-
to jest najbardziej wkurzające,mże tak naprawdę nic się nie da zrobić:(wieś jest jaka jest,ludzie są jacy są...sąsiedzi to przecież sami przyprowadzali swoje własne psy,jak im już były niepotrzebne:/
-
spokojnie:)obserwuj,a jakby coś Ci się nie podobało to szybko daj znać;)
-
ja tyszszsz.....
-
eeeee.....a jak sie ma z biologicznego punktu widzenia kolor trufli do kurczaka w diecie????:cool3:
-
codziennie pobudka o 5 RANO!!!! chyba oszaleję......POMOCY
Blow replied to sernik7's topic in Wychowanie
to prawda... ale mój Qndzio jest taki koffany;)że zazwyczaj śpi tyle,ile ja.jeśli się obudzi i zacznie się szwendolić po mieszkaniu,ja go wołam do łóżka,mówię,że jeszcze za wcześnie,jeszcze śpimy,czy coś w tym stylu i on zupełnie tak jakby rozumiał co do niego mówię,idzie z powrotem do wyrka :diabloti: :sleep2: -
prawdopodobnie jej tak zostanie.mojemu też wciąż jeśnieje(mam miszunga labka),w tej chwili jest już różowy:] w jakim wieku jest Twoja suczka??
-
eeem....kolczatkę często się stosuje(choć nie świadczy o superzdolnościach tresera) ale kij?!?!?!?!pomysł ze spotkaniem z psem w celu znalezienia przyczyny jest jak najbardziej trafny.co dalej?przekonasz się tylko na spotkaniu.myślę,że powinnaś sprówbować i bacznie obserwować jakimi metodami pracuje się z nad Twoim psem...jeśli znów coś Cię zaniepokoi-pisz.takie moje zdanie.
-
jeeeeezuuuu....co za młot...
-
nie odżegnuję się,tylko mam parę innych przeciwności;) co dopsychikilaba:wiem,że potrzebuje zmęczenia:cool3:generalnie to troche o nich wiem:diabloti:i wiem też,że potrafią za młodu być jak aniołki,a w miarę dorastania,jak się popełni najmniejszy błąd,mogą sie rozbestwić:diabloti:ale to włąśnie przez niewystarczającą "eksploatację"psa,jak ja to mówię;) a czy metoda klatkowa skutkuje na dłuższą metę?w sensie takowym,czy ona jest tylko sposobem przetrzymania psa,który chwilowo niszczy,czy też wyzbywa psa nawyku demolizacji??:diabloti:bo tak na psi rozum to w to drugie wątpię:diabloti:
-
my jesteśmy chętni!!!!:cool3:zawsze gotowi do akcji:diablot: fajnie by było jeszcze kogoś zwerbować:cool3:w stadku jeszcze fajniej:D nam pasuje najlepiej w piątek po południu albo w sobotę praktycznie cały dzień:cool3: