Jump to content
Dogomania

Blow

Members
  • Posts

    1335
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Blow

  1. ja mam Rainbowa:cool3:doskonale sobie radzi ze wszelkimi kłakami:cool3:jednak codziennie to mi się nie chce go składać;) mój pies też miał ten problem tyle,że to labkopodobne jest;)ale nawet nie przypuszczałam,że krótkowłosy piesmoże tak kłaczyć!!!!okazało się,że dobór odpowiedniej szczotki i czesanie CODZIENNIE choćby troszeczkę,pobieżnie na spacerku w znacznym stopniu pomogło... szczotkę masz dobrą,z tego co piszesz.a może zacznij mu podawać żółtko jajka??tylko nie za często,MAX dwa razy w tygodniu.to może pomóc.dobre też podobno są skorupki jajka,trzeba je tylko DOBRZE rozgnieść,najlepiej w mozdzieżu i wymieszać z karmą:)
  2. wydaje mi się,że to jest sprawa indywidualna:)chociaż mam do czynienia z owczarkiem znajomego i on też nie za wiele je i do tego jest wybredny:kociak:
  3. taka prawda....psy o takiej okrywie tak już po prostu mają i nic nie poradzisz....musisz go po prostu codziennie czesać DRUCIANĄ szczotą i dla ułatwienia sprzątania usunąć z domu dywany:cool3:ale nie wiem kto byłby w stanie zdecydować się na taką dezorganizację życia:Djednakowoż łątwiej przelecieć podłogę mietłą czy mpiszkiem niż od razu odkurzać:)
  4. P.S. Aszita:hehe:)dobrze Ci idzie tłumaczenie z mojego na polski;):D
  5. kot tak jakoś mi przyszedł do głowy jako najtańsze rozwiązanie bo przecie ich się niestety po ulicach szlajają całe tabuny;) i wcale nie "gumka" tylko GUMIAK:cool3::cool3::cool3:ale sens dobry:taki rodzaj szczoty nie jest dla Twojego Qndzia:cool3:
  6. pisałaś,że masz gumową szczotkę!więc obiektywnie stwierdzam,iż wydaje mi się nienajlepsza do tego typu sierści:) a jeśli chodzi o kota to przejżyj po prostu posty,to takie trudne?!?!?!:cool3:
  7. ja być jeno za łobrożą:cool3: szelki nie podobają mi się z czystych względów estetycznych:diabloti:
  8. wszystko w sumie zostało juz powiedziane:cool3:
  9. hehe...a propos nałogów:cool3: Fado uwielbia.....WÓDKĘ!!!!:diabloti: raz ktoś zostawił driniacza(całego;))a jak wrócił,gówniarz siedział nad szklanką oblizując się i połowy już nie było:cool3:moja szkoła:diabloti:
  10. MaxSta!to świetnie!takiej osoby właśeni potrzeba mi było:D niby jakies pojęcie mam na ten temat ale z dietetykiem raczej się nie równam;) otóż w tej chwili gotuję psu tak: 1/2 kg ryżu,4 korpusy z kurczaka dosyć spore i chojnie obdarzone skórą,tłuszczykiem i mięsem(co przecie najważniejsze),dwa spore serca wieprzowe i jakiś 1kg marchwi...wydaje mi się,że za duzo w tej diecie węglowodanów a za mało mięska:(ale dopiero próbujemy;))pies w każdym razie głośno i z zadowoleniem zajada tylko,że Qpka czasme w formie nie do końca takiej,jak powinna być(nie mówię tu o normalnym rozwolnieniu tylko,że koopa jest wątpliwej zwarrtości;))często pies lubi też na deser wszamać koopę kota z kuwety:cool3: co do ludzkiego żywienia psa: nie popieram takich praktyk,uważam,że psi układ pokarmowy niczym się nie różni od pierwotnego-wilczego.jednakowoż na Świecie jest tyle wiejskich burków,które tak naprawdę kawałek białka mięsnego w jakiejkolwiek postaci zobaczą chyba w psim raju dopiero i jednak żyją:D zawsze w takich dyskusjach podaję za przykład psa mojej babuszki: Ares ma 11 latek i przez większość swego życia żywił się tłuściutkim mlekiem prosto od krowy,ziemniakami polanymi czymś z łobiadu,jakieś zupy,obgryzione kości,chleb ze smalcem itd. i pies jest we wzorowej kondycji!w ogóle nie widać po nim jego sędziwegio przecież wieku,jest zdrów jak ryba,żywy,radosny,ruchliwy,dalej czujny jak prawdziwa stróżująca bestia;)teraz na starość babcia zaczęła go baaaardzo rozpieszczać i kupuje mu suchą psią karmę,którą to pies dostaje raz dziennie oprócz wcześniej wymienionych frykasów(wcale nie jest otyły)co się na wsi zdarza niestety niezwykle rzadko:) i takich życiowych psich paradoksów jest wiele:D
  11. gerdzia i misio: myślę,że gumiaki są jednak kurcze nienajlepsze do tego typu sierści:( a z kotem chodziło o wcześniejszy post,że koszt krycia psa kotem byłby jeszcze niższy:cool3:to było a propos oszczędności na swoim psie:diabloti:
  12. ja tylko się wypowiem na temat paru rolniczych niescisłości bo mnie jako rasowego farmera pewne tego typu pierdółki rażą:cool3: zarówno w hodowli krów jak i drobiu istnieje podział na hodowlę z ukierunkowaniem na mleko lub na mięso oraz na jajka bądz na mięsko.... i tak życie badz też śmierć cielusia nie ma nic wspólnego z utrzymaniem u krowy laktacji:D jeśli urodzi się cielak,to albo idzie szybko pod nóż bo takie było zamierzenie a krowę doi się dalej zastępując cielaka.moze być też tak,że chcemy cielaka zatrzymać,tak więc szybko uczymy go pić z wiadra i znów sami go zastępujemy przy wymionach mamusi i w ten sposób otrzymujemy mleko dla cielaczka oraz dla siebie...gdy cielak dorośnie,my dalej doimy krowę i ona będzie to mleko dawała cały czas bo będziemy u niej podtrzymywać proces laktacji poprzez dojenie....i nie rozumiem co do tego ma śmierć bądz zycie cielaczka:) co do drobiu: oczywistym jest że kury hodowane na jajca dają większy dochód z jajek niż z mięsa,które po eksploatacji kwoczki jest mięsem starym-gorszej jakości i nie jest to głównym zamierzeniem kury nioski bo jest to jakiś sposób na jej utylizację a że z tego ma się również dochód to co innego.dlaczegóżby drobiowy rynek mięsny miałby się opierać na mięsie starych niosek skoro szybsze i mniej problematyczne jest wychodowanie takiego brojlera który osiąga o wiele większą masę i jest "producentem" młodego,dobrego mięska????:):):):):):):):):) taka moja po prostu mała uwaga;)
  13. kotem byłoby jeszcze taniej:diabloti:
  14. ulala!!!ale przepychanki:cool3: nie no taka prawda jak już napisano wiele razy...może momentami w nieco niemiły sposób ale co racja to racja....
  15. czasem,kiedy wszystkie inne metody zawodzą,kolczatka jest potrzebna....jednak po co to używać ,skoro są obroże uzdowe??może nie na każdym psie to działa,nie wiem...na moim kaganiec opaskowy dziala superaśnie dlatego postanowiłam mu Qpić uzdę dla jego większego komfortu(kaganiec większy,minimalnie cięższy i w ogóle bleeee;)...skłóada się tylko z paru cienkich paseczków,nie powoduje u psa krępacji jak kaganiec,ściąga gdy ten ciagnie i jest superskuteczna bo dla psa nie jest zbyt przyjemnie ciągnąć/szarpać głową z czysto anatomicznego punktu widzenia...
  16. moi weterynarze już chyba przywykli do mych ciagłych wizyt na kredyt;)
  17. najwyrazniej Twoja znajoma nie potrafi wychowywać psa:cool3:
  18. mój Qndzio tysz tak ma i bardzo mnie to zachowanie intryguje:cool3: zaczyna koopkować w jednym miejscu po czym w pozycji koopującej zaczyna truchtać po całym trawniku:cool3: koopa rozwleczona wszędzie dookoła:diabloti: w dodatku robi to strasznie długo:)przechlapane jak się człowiek spieszy:cool3:
  19. taaaa....tapicerka mojej mamy ma już całkiem spory ubytek:(ale w tej chwili nie ma sensu czegokolwiek reperować/odnawiać/odkupować;)cholercia wie co ten mały drań jeszcze wymyśli:diabloti:
  20. hehe:D mój Qndzio najpierw radośnie hasa z nowym pluszaczkiem w mordzie,po czym pewnego dnia nadchodzi kres jego życia i gdy wracam do mego domostwa odkrywam biały wełniasty puch pokrywający wszystkiedywany pochodzenia wewnętrznego:cool3:sprzątam piecczołowicie misowe flaki a dzieciakowi zostaje "tylko" dalej atrakcyjny skalp:loveu: taki ochłap potrafi potem przeżyć naprawdę długo,śmiem podejrzewać że pies mój prowadzi kolekcję:cool3:
  21. se podziwiam:cool3:
  22. u mnie jak na razie jest niesamowity przerób pluszaków:diabloti:
  23. hehe:cool3:dogowa codzienność;)
×
×
  • Create New...