Jump to content
Dogomania

Blow

Members
  • Posts

    1335
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Blow

  1. stopniowo "zaprzyjazniać" z jakimś innym psem...ćwiczyć przy nim komendy do skutku po miliard razy;)tak jak w linku zamieszczonym przez Puli
  2. dokładnie! BeataSabra:i wtedy można mówić o winie właściciela agresora,ale w tym wypadku tak nie jest:)
  3. też jestem za eytanazją...żyjemy w polsce,więc patrzcie realnie.jeśli chcecie bronić życia tych bidulek to najpierw znajdzcie REALNE rozwiązanie dla ich trudnej sytuacji:( bo co,zrobicie akcje i sprowadzicie wóżeczki ze Stanów?:) a tak serio to taki osobnik w naturze nie miałby sszans na przeżycie.fakt,że z człowiekiem jest o wiele łatwiej ale....po co??wydaje mi się,że życie na wózku czy na dwóch łapkach to nie to,co pies powinien mieć:( no ale zdania są jak zwykle podzielone;)
  4. nie mam siły tego wszytskiego czytać więc tylko przejżałam;) mówicie o socjalizacji małych piesków z duzymi(np tamtego zagryzionego)...owszem-to jest potrzebne.ktoś zapytał mnie w jaki sposób właścicielka zagryzionego lurdupelka wykazała się bezmyślnością.... ano w ten sposób,że próbowała "socjalizować" swojego pieska z nieporównywalnie większym bysiorkiem BEZ ZAPYTANIA właścicielki brytana....to jest niedopuszczalne.ZAWSZE pytam się właściciela psa,czy mój może mieć z nim jakikolwiek kontakt...zarówno jeśli chodzi o przywitanie na smyczy,jak i pohasanie bez niej bo pies to pies i przecież nie wiemy czego można się spodziewać po obcym zwierzęciu;)
  5. w Gdyni nie ma wybiegó:( w Gdańsku są chyba swa czy trzy.no ale ludzie!raczej mi się nie uśmiecha teleportacja siebie i psa nie pałającego zbyt dużą chęcia podróżowania tramwajami,czy autobusami,nie mówiąc o kolejce,po to żeby LEGALNIE wybiegać zwierza:) na osiedlu nie można,w lesie nie można,na plaży nie można...generalnie to niech mnie władze pocałują w dupę,jeśli chodzi o przepisy,dopóki nie zapewnią psom odpowiednich wydzielonych miejsc i żeby ich było dużo a nie jeden na krańcu miasta,gdzie psy dupami szczekają;)przynajmniej jeden(a w przypadku tak dużego osiedla jak moje minimum dwa) wybieg na osiedlepowinien być.i żeby regularnie tam sprzątali bo zaraz będzie gnojowisko i raczej nie będzie tam przyjemnie pohasać z psem:) to wkurzające,że większość przepisów pomija powszechność posiadania psa przez człowieka(albo na odwrót;)) i tylko uprzykszają psiarzom życie a to przeciez człowiek udomowił psa,sam go chciał,potrzebował i w tej chwoli posiadanie psa jest tak oczywiste jak np posiadanie samochodu!więc,skoro bierze się samochody pod uwagę WSZĘDZIE i przewiduje się w planach budowy wielkie powierzchnie parkingów,garaży,dróg itp...to dlaczego zapomina się o psie??:(
  6. hihi!cudowny widok:)tylko jak Ty to robisz,że panujesz nad tą rozbuchaną watahą??:)chyba że nie panujesz;)już widzę oczami wyobrazni,jak każde ciekawskie monstrum rozbiega się w swoją stronę i wtedy następuje HAOS;););):D:D:D;););):D:D:D
  7. no dokładnie.to jest dość delikatna ale poważna sprawa:/
  8. mam niemiłe doświadczenia z osobami opierającymi się na "moim psie":) ostatnio spotkałam faceta,który był święcie orzekonany,że ma rasowego labradora( średni,czarny kundel z żółtymi łapami,żółtą maską i kropkami nad oczami:))i za żadne skarby świata nie chciał odejśćod swojej teorii bo o takim właśnie wzorcu rasy wyczytał w tymże czasopiśmie:)na moje słowa delikatnie dające panu dozrozumienia że we wzorcu rasy nie ma mowy o takich znaczeniach,chyba że pierwsze słyszę,facet stwierdził:"no bo ludzie się właśnie nie znają"!!!cholera mnie bierze jak widze takich ludzi chociaż doskonale wiem,że nie ma sensu się nimi przejmować:]no ale ten pan ma przecież racje;)acha,jego zdaniem do tych znaczeń dążono przez wieloletnią selekcję a tak w ogóle to labrador to nie retriever bo golden retriever pochodzi od labradora.wierzy też że istnieje pies rasy"wilczur":) śmiszne:)
  9. mój pierwszy jajnik miał na imiię Elza(kochana suńka,żyła z nami 14 lat),drugi-Riki(niestety zostało mu takie gejowskie ze schroniska;)).teraz mam miszunga labradora.został ochrzczony Fado:Dpasuje do niego bo momentami jest taki ciapowaty i flegmatyczny że aż sie śmiać chce;)
  10. powiem Wam,że jeśli już się uczy psa załatwiania to albo TYLKO na gazetę na początku,dopiero potem TYLKO ns dworzu albo od razu TYLKO na dworzu.w przeciwnym wypadku piesek będzie zakręcony:) z moim piesiem wychodziłam nawet parę razy w nocy:Dim więcej energii poświęcimy na samiutkim początku,tym szybciej piesek się nauczy:D faktycznie nie powinien też dostawać jeść ani pić przez jakiś czas przed spaniem,żeby nie miał za bardzo czym siusiać i kupkac;) dacie rade!;)cierpliwosci i konsekwentnie tylkotrzeba!!:D
  11. taaaa....mnie dopiero czeka okres dojrzewania ze strony mego kundzia;)chociaż już są pierwsze oznaki:Dma 5 miechów i np juz podnosi lape przy sikuaniu.male podniety tez się zdarzają... mozecie mi odpowedziec a jedno pytanie? co powoduje psem,że w chwili gdy przychodze do domu,ten,witając się,że tak się wyrażę....ma wzwód??:) wiem,że wiele psów tak ma(jeśli nie wszystkie;))ale dlaczego podniecie radości związanej z powitaniem towarzyszy podnieta seksualna??;):)
  12. więc tak: to ile rosną na tydzień również zależy od docelowej masy psa,której przecież nie znasz:]tak więc kundelek jest wielką niewiadomoą:) ale patrzę na to zdjęcie i nie wróżę psiaczkowi superpostury bernardyna;)będzie raczej mały,może średni,tak jak ktoś już pisał:)
  13. najlepsze jest to,że mój pies zawsze musi zacząć coś żreć w trakcie zabawy,kiedy jest spuszczony i w momencie kiedy ja reaguję na jego kulinarne zachcianki,Fadzisz myśli,że dalej chcę się bawić i lata dookoła jeszcze bardziej'rozkoszując się" znalezionym przysmakiem;)
  14. Blow

    pies w lesie

    mmmm....Puli: w tej chwili mnie uraziłaś:/ kto pyta,nie błądzi... uważam moje pytanie za logiczne,bo czy widziałaś kiedyś leśniczego strzegącego prawa na osiedlu czy w centrum miasta?bo ja nie.tak więc leśniczy sprawia kontrolę nad lasem i tym co sie w nim znajduje.a spuszczony pies rzekomo zagraża tej właśnie zawartości lasu. ciekawa jestem czy ktokolwiek zapytany o zakres obowiązków policjanta od razu odpowie: "strzeżenie zwierzyny płowej!":/ tak więc oszczędz sobie jakichkolwiek uprzedzeń w stosunku do mojej osoby być może spowodowanych przez dyskusję na zupełnie inny temat,zachowaj trochę obiektywności i odnoś się do ludzi z szacunkiem a wszystko będzie dobrze....
  15. nie no teraz to koleś przegiąłeś!!!!;)zaraz dam cynk odpowiednim ludziom ze ztowarzyszenia barbarzyńsko zagryzanych polnych myszy;):D;):D;):D;) dokładnie....to zdanie jest esencją mojego podejścia do tej reklamy i reakcji "(nad?)wrażliwców":)
  16. hehe!:Ddobry tekścior;):D
  17. fajne dla Yorków są "grozne" i dumne imionka:D mojej znajomej np. nazywał się Macho:) a co powiesz na Bandit??;)
  18. więc po co w ogóle zwracać uwagę na hipokrytów??:) olej ich a jak się przywalą to powiedz im to samo co mi:D
  19. hehe XD "kaukazka kupa";) dobre:D ale w sumie są przecież takie 12 litrwe wory na śmieci;) ja sie ostatnimi czasy głęboko zastanawiam nad sprzątaniem po psiulku tylko jestem w rozterce....skoro już dbać o ogólną czystość i porzadek to tak żeby nie szkodzić np środowisku...a jak mój piesek jak są dobre wiatry,zobi jakieś dwie Qpy dziennie i ja miałabym zużyć te dwa PLASTKIKOWE woreczki dziennie to pomnóżmy to razy 365 i będzie góra plastikowych woreczków:( z kolei zbierać własną łapką psie G tylko przez papierowy woreczek to troche ble,nie ta izolacja;) no i teraz nie wiem już sama co z tym zrobić:(
  20. niestety w sezonie letnim w ogóle nie można wchodzić z psem na plaże:( co do reakcji ludzi...tak.są głupcami;)ale musisz też wziąć pod uwagę różnicę wielkości pomiędzy yorkiem a bokserkiem:D dam głowę,że ci,którzy wrzeszczą na bydlaczka(;))nie mają psa:/ tacy ludzie mają zupełnie inne podejście dozwierząt i już tego nie zmienimy,lubią szukać dziury w całym.wracając do wielkości psa,boksio jednak swoje waży:)tak więc obcy ludzie,nieznający psa mogą się go obawiać bo naprawdę może się zdarzyć,że taki duży piesek może być zagrożeniem w wodzie.moja znajoma prawie by się utopiła przez takiego dużego psa.była na środku jeziora a ten wziął się niewiadomo skąd i zacząłna nią wskakiwać,podtapiać.doszło do męczącej i niebezpiecznej szamotaniny.gdyby ta nie miała płetw,utopiłaby się,bo nie dopłynęłaby do brzegu.to wprawdzie bardzo skrajny przypadek ale takimi racjami mogą się kierować NIEmiłośnicy psów:)przynajmniej próbuję się w nich wcielić;)nic innego nie przychodzi mi do głowy. i wydaje mi się,że wg prawa pies nie ma wstępu na żadne kąpielisko,poza wydzielonych dla ludiz z psami plaż oczywiście.
  21. O KURKA!!nie zaglądałam tu trochę przez tą głupią awarię a tu się tak zmieniło u Synka!!skrócili go o łapkę,teraz szukają mu domku...nono:D:D:D:D:Dbrawo:)
  22. jak mój świętej pamięci jamnisior umarł(był z nami odkąd pamiętam),topierwsza noc była straszna:( przebieramy się z siostrą w piżamy,szykujemy zaryczane do spanka a tu....SŁYSZYMY CHARAKTERYSTYCZNY ODGŁOS PAZURKÓW ELZY NA PARKIECIE....szok!obydwie to łyszałyśmy:O aż mnie ciary przeszły a pustka była jakby mniejsza bo to stukanie pazurków oparkiet znaczyło że piechol z nami był:) jeśli chodzi o 6. psi zmysł to serio w to wierzze!ostatnio byłam sama w domu w nocy i tak pózno i ciemno i cicho itd itp...jestem raczej realistką ale...pies szczeka pod drzwiami(na klatce cicho sza,nikt nie szedł) jak oszalały!a on szczeka takim basem tylko jak się niezle przestraszy:) i szczeka i ujada pod tymi drzwiami...podchodze do niego i chce go uspokoić a on dalej szok!w końcu patrze a Fadzisz jak oparzony odskakuje od drzwi cały czas szczekając,tak jakby ktuś wszedł do mieszkania a on go obszczekiwał,skakał dookoła tyle że nikogo tam nie było!!!!:D:D:D:D:D:D
  23. Blow

    Gdynia :))

    ja się pisze zawsze i wszędzie na spacerki!!!!:Dmam pięciomiechowego mieszańca labka(psa),takiego ciut za kolano i na razie jest bardzo sympatyczniście nastawiony w stosunku do psów,chociaż gówniarz próbuje dominacji ale jak się drugiemu nie podoba i go ustawi to ten tylko ciutke popyskuje i ustąpi;)pies w domciu jest flegmatyczny a na spacerku ma ADHD:D bardzo sympatyzujemy w spacerkach z KAŻDYM pieskiem bo tego dla szczeniura nigdy za wiele!:) jest ktoś chętny z okolic Karwin czy też Dąbrowy??my mieszkamy na Karwinach II ale w sumie lubimy podjechać na plaże czy polenkę redłowską.w sumie teraz się chyba juz sezon zaczął i nie można wprowadzać psów na plaże...dobrze mówie?ale na niestrzeżoną chyba można,co??czy nie??bo już sama nie wiem:) P.S.szczególnie poszukujemy posłusznych psów,po szkoleniu nie pogardzimy;)bo młody pis zawsze bierze przykład ze starszych a posłuszeństwem ostatnio nie grzeszymy;) chętnie też posłuchamy porad na temat tresury:D
  24. łeee....głupio:)nie lubie tych programów o małpach,są strasznie nudne:( lwy mogą być;)
  25. mój poprzedni piecho-jamnik wpindalał ogórki kiszone,surową cebulę(!) kiszoną kapuchę i inne takie;)obecny da się zachlastać za banany:Dmarcheweczką tez nie pogardzi ale generalnie to za wybredny nie jest,uwielbia surowe mięcho.wcale nie przeżuwa,tylko połyka w całości:D
×
×
  • Create New...