-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Martens
-
[quote name='natalia_123']moja je cały czas suche pedigree i nie ma sraki i jest zdrowa jak byłam u weterynaża na odrobaczeniu to powiedzieli że ona jest naprawde zdrowa i takie okazy nie zdażają sie codziennie... a pozatym to niezawsze drogie znaczy lepsze... moja jeśli chodzi o karme z puszki to je firmy winston,ja zawsze przy wybieraniu karmy sprawdzam skład i nie jest on z jakiś dziobów czy czegoś tam[/QUOTE] Ile lat ma Twój pies, rozumiem, że kilkanaście i po takim czasie jesteś w stanie określić jakość owej karmy, wpływ na psa, na jego wątrobę, nerki? ;) I litości, skąd przyszło Ci do głowy, że Pedigree nie ma dziobów? A czym są dzioby jak nie "produktami pochodzenia zwierzęcego"...?
-
[quote name='Balbina12']czyli uważasz ,że trzymanie psa na łańcuchu powinno być przyzwolone i całkiem normalne bo co można innego zrobić?Wiesz jaką taki pies ma zniszczoną psychikę?[/QUOTE] Oczywiście, przecież jestem całkowicie tępa i uważam, że taki pies ma się jak pączek w maśle... :roll: [quote name='lika1771']No to powiedz po co to wszystko po co marsze po co podpisy jezeli Ty uwazasz ze maja ignorowac przepis........ Ja nie mowie ze wszystko po tym przepisie zmieni sie odrazu na lepsze wiadomo ze nikt nie bedzie jezdził po wsiach i pytał czy pies był spuszczany,ale wystarczy ze taki chłop psu wydłuzy łancuch i juz takiemu biedakowi bedzie lepiej.[/QUOTE] Tak, uważam, że jeżeli przepis o łańcuchach ma ograniczyć się do zakazu i kar, to w niektórych przypadkach lepiej, żeby zakaz został zignorowany niż żeby po okolicy miał biegać samopas agresywny pies. Dla osób mieszkających w wielkich miastach to pewnie niepojęte, bo wiejskie środowisko widują tylko przejazdem po drodze na wakacje, ale ja na przykład na każdym dłuższym spacerze jestem zmuszona przechodzić przez okolice wiejskie czy samą wieś. Już w tej chwili na wsi biega masa psów, przed którymi trzeba się opędzać jak na safari - pomyślałaś co by się stało, gdyby te psy, które są [U]naprawdę [/U]agresywne i stoją na łańcuchach zostały pospuszczane, bo tak każe ustawa? I w razie pogryzienia gospodarz miałby przykrywkę, że przecież wg ustawy psa spuszczać musi, a na ogrodzenie go nie stać, chlip chlip...? Chciałabyś żeby Twój pies, dziecko padło ofiarą takiego psa? "Zabrać" - to tak jak pisałam, zbudujmy setki nowych schronisk, żeby zmieścić te psy. To co - zabrać, żeby usypiać...? Ale to tak po polsku wyszło z tą łańcuchową ustawą, zero edukacji (bo nie mówcie mi, że budy z łańcuchami pod pałacem kultury w W-wie są formą edukacji ludności wiejskiej :evil_lol:), zero pomocy - za to nieegzekwowalny zakaz niosący nowe zagrożenia i problemy ;)
-
A jakie to rasy, po których spływa jak woda po kaczce? Jedyne jakie mi przychodzą do głowy to psy o silnym charakterze i pierwotne, po przejściach. One owszem tak mają. Ale to się je karze, karaniem rozwiązuje taki problem? A to ciekawe. Więc Balbino jak się karze takie psy, a jak yorka? Widzę, że mogę tu bardzo skorzystać intelektualnie w kwestii wychowania psów, bo takich rzeczy to jeszcze nie słyszałam :cool3: A jak mi się nie podoba nijak sapiący, ledwo oddychający, ledwo się kolebiący ociężały buldog angielski (i wiele tak wynaturzonych ras) to nie jestem prawdziwym dogomaniakiem? Btw miłość do psów musi powodować zanik zmysłu estetycznego? Nie podoba mi się wizualnie wiele ras, wiele psów - co nie znaczy że nie mogłabym ich kochać gdyby jakimś splotem wydarzeń trafiły do mnie czy traktowałabym je źle. A ja bym wysnuła przypuszczenie, że może babcia miała już kilka spotkań z właścicielami yorków i usłyszała, że z takim zwykłym psem to york się nie będzie bawił, i chciała uprzedzić złośliwą reakcję ;) A tośmy dostali "naukowy" esej. Porównaj sobie zdrowie pinczera miniaturki (prawdziwego, nie wyłupiastegp latrelka z pseudo), pudla miniaturki ze zdrowiem dowolnej rasy wielkości wilka, choćby owczarka niemieckiego. Gdyby wszystkie bardzo małe psy były chorowitymi kalekami, nie dożywałyby wieku 14, 16, 17 lat oglądając weterynarza tylko na szczepieniach i skrobaniu kamienia z zębów. Powszechnie wiadomo, że malutkie psy starzeją się wolniej i żyją o wiele dłużej niż duże - 12-letni owczarek to już zwykle staruszek z problemami ortopedycznymi; 12-letni pudel miniaturka to zazwyczaj mała sprężyna niewiele różniąca się zdrowiem i zachowaniem od 7-letniego psa. Miniaturyzowanie ma swoje granice, ale pies ważący 3-4 kg nie musi być pod żadnym względem kaleką. A jamniki jako rasa nie powstały wskutek miniaturyzacji jaką opisujesz, a jednorazowej mutacji kości kończyn, która z miniaturyzacją jako taką nie ma nic wspólnego ani pod względem historycznym, ani problemów jakie za sobą pociąga.
-
No to trzeba dobudować z 200 schronisk, bo w moich okolicach w każdej wiosce połowa psów jest utrzymywana w takich warunkach ;)
-
Z problemem tego kalibru przez internet można Ci najwyżej polecić dobrego szkoleniowca... Agresja wobec dzieci to nie przelewki, nikt nie podejmie się pracy z takim psem on line, nie widząc go.
-
[quote name='kajaa21']to że kobieta wiedząc że tam na łąkę przychodzi każdy z psem zabiera swoje dziecko jeszcze to chyba nie ja jestem nieodpowiedzialna tylko matka dziecka?[/QUOTE] Chyba sobie kpisz. To oficjalny park dla psów z zakazem wprowadzania dzieci pod groźbą pogryzienia, że sugerujesz, że kobieta nie miała prawa przejść tam z dzieckiem...? [quote name='kajaa21']a do tego nie chcę być wredna, ale w galerii Twoich psów ta biała sunia jest na łące bez kagańca a również jest duża i może być agresywna to Ty też jesteś w takim razie nieodpowiedzialna?[/QUOTE] Ja Ci nie napisałam słowa, że Twoja suka powinna mieć kaganiec. Napisałam, że powinnaś ją kontrolować tak, żeby nie podbiegała do ludzi, do dzieci, kiedy nie wiesz, czy sobie tego życzą. Moja suka biega bez kagańca, bo jest odwoływalna, a ja na spacerach nie zajmuję się plotami z koleżanką, tylko pilnowaniem psa. Nie miewam sytuacji, że moja suka sobie do kogoś podbiega, bo tak jej się podoba, albo ja się zagapiłam. Jak nie mogę mieć cały czas na niej oka, bo rozmawiam podczas spaceru ze znajomym, to albo pies jest na smyczy, albo jesteśmy na łące wielkości kilkunastu hektarów i z daleka widzę, czy ktoś się nie zbliża. Cały czas nie chodzi o faktyczną agresję Twojego psa, tylko o to, że jak nie jesteś na swojej prywatnej posesji to masz obowiązek mieć psa pod kontrolą - a nie pozwalać na podbieganie do ludzi i dziwować się, że nie są zachwyceni. [quote name='kajaa21']ja dopiero uczę ją wszystko, mam ją od miesiąca więc nie jestem w stanie od razu nauczyć jej wszystkiego co wolno a co nie, robimy postępy bo z początku jak tylko widziała że ktoś idzie to od razu leciała się witać teraz tak nie robi ale jeśli ktoś ją woła to poleci[/QUOTE] To dlaczego nie masz długiej linki, przynajmniej do puszczenia z nią po ziemi psa, żeby móc w razie czego go łatwo i szybko złapać? Jak pies jest nieodwoływalny albo Ty nie umiesz go odwołać w porę, to czemu puszczasz go luzem na nieogrodzonym terenie, bez żadnej asekuracji linką? Jak mały dzieciak zawoła Ci psa z drugiej strony ulicy i zabije go samochód, to do kogo będą pretensje - do tego dziecka?
-
[quote name='kiniaaa'] "Ustawa zakazuje także trzymania zwierząt na uwięzi dłużej niż 12 godzin albo w sposób powodujący cierpienie, a także na uwięzi krótszej niż trzy metry. Złamanie tego zakazu będzie wykroczeniem." [/QUOTE] To budzi moje najbardziej mieszane uczucia - ciekawe co w takim razie z ludźmi na wsi, którzy mają nieogrodzone gospodarstwo i wściekłego bydlaka na łańcuchu, a na kojec ich nie stac (albo powiedzą, że nie stać). Albo zignorują przepis, albo zaczną puszczać psa na noc... I szczerze, z dwojga złego wolałabym, żeby przepis zignorowali.
-
Że york to nie pies, czy że nie musi albo nie może tego co inne psy, to ja najczęściej czytam/słyszę od właścicieli yorków :diabloti:
-
Aż się ciśnie na usta "jaki pan, taki kram" :diabloti:
-
Owszem, ale sama wiesz, ilu nabywców to interesuje. Dla większości najważniejsze, żeby pies był ładny i tani. Jak ktoś zrobi pakiet badań i zasoli zachodnią cenę za takie szczeniaki, to większość nabywców z kapci wyleci i pójdzie tam gdzie bez badań, ale tanio, a pieski "takie same". A hodowca jednak miotów tylko dla siebie nie wypuszcza. Nie mówię, że to całkowicie wybiela sumienie niebadających hodowców, ale oni są jedną stroną medalu - druga to nabywcy, to oni tworzą popyt i wpływają na podaż. Gdyby nabywcy konsekwentnie wypytywali o badania i rezygnowali słysząc że takowych niet, bo nie trzeba, to pewnie większość hodowców raz dwa by porobiło.
-
Poszukuję dobrej karmy o możliwie najmniejszych granulkach
Martens replied to AgnieszkaO's topic in Żywienie
A kupy to fakt, były spore, aczkolwiek bardzo ładne - ale na Wolfblucie DF są połowę mniejsze i zero bąków. -
A możliwe, jak doszły jakieś zaburzenia hormonalne to i cieczkę może mieć. Ona była sterylizowana przed 1 cieczką?
- 566 replies
-
Jak to mówią, kto chce, szuka sposobu, kto nie chce, szuka powodu...
-
[quote name='Ona i Pies']wznawiam temat z problemem mojego psiaka.decybel właśnie skończył rok, został wykastrowany. Jest psem ze schroniska. Ostatnio się przeprowadziliśmy.warczy i szczeka jak kogokolwiek lub cokolwiek porusza się na klatce( I W DOMU). Nie toleruję szczekania w domu ( właściwie w bloku...). Ani prośbą, ani groźbą. Warczy i szczeka, przybiega do mnie i dalej...jednak żeby był agresywnym psem...nie powiedziałabym. Łasi się do każdego człowieka.Na spacerach nie ma mowy aby chodził bez smyczy jak pojawi się człowiek. Skacze, cieszy się, gryzie po rękach ( chociaż wie , że nie wolno i zna komendę zostaw, nie, gryź, puść). Nie chcę aby skakał na ludzi ( szczególnie uwielbia dzieci i osoby starsze). Co mam zrobić? przymierzam się do przygarnięcia 2 psa i muszę jak najszybciej ułożyć Decybela...[/QUOTE] Jeśli pies zna komendy typu zostaw, nie gryź, to po prostu trzeba z nich korzystać i je wydawać zanim nastąpi taka sytuacja, kiedy pies przymierza się do nachalnego przywitania. Jak reagujesz na jego szczekanie? Spróbuj odsyłać na miejsce; jak nie pomaga, za każde dziamganie rób musztrę - siad, leżeć, siad, daj łapę, leżeć, siad, leżeć, itd. - z psa zejdzie powietrze, przypomni sobie, kto jest kapitanem na okręcie i będzie łatwiej go opanować. No i nie spiesz się z drugim psem - na pewno nie bierz go, zanim nie rozwiążesz tych problemów, bo one nie znikną, tylko z dwoma psami urosną razy cztery. Dwa psy zawsze trudniej odwołać i opanować niż jednego.
-
A jak najbardziej ;) Humory też ;)
- 566 replies
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Martens replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Eee tam, jak się ma długą kurtkę to i w piżamowych gaciach można wyskoczyć :evil_lol: -
Ja zazwyczaj karciłam po prostu ostrym tonem głosu - porządne ofuknięcie w stylu "a co ty tam masz/robisz!!" :evil_lol: albo odesłanie na miejsce (już możesz powoli uczyć chodzenia na komendę do klatki (bardzo przydatne, bo staffik bywa bardzo upierdliwy) i oczywiście przychodzenia na wołanie. Jak pies nie reaguje na skarcenie słowne - izolacja, do kibelka na chwilę przemyślenia. Klapsy i szarpanie tak jak pisałam są bez sensu.
-
Poszukuję dobrej karmy o możliwie najmniejszych granulkach
Martens replied to AgnieszkaO's topic in Żywienie
[quote name='pauli_lodz']acana light&fit nie jest z ryżem tylko z parowanym owsem jako zbożem :) [/QUOTE] "Dehytrazowane mięso z kurczaka (40%), [B]owies[/B], świeże mięso z kurczaka, groszek, [B]brązowy ryż[/B], świeże mięso z łososia, wątróbka z kurczaka, świeże całe jaja, tłuszcz z kurczaka (konserwowany mieszaniną tokoferoli i rozmarynem), włókno grochu, lucerna, olej z łososia, dynia, kurza chrząstka (naturalne źródło glukozaminy i chondroityny), jabłka, marchewka, zielona rzepa, żurawina wielkoowocowa, świdośliwa olcholistna, morskie wodorosty (morszczyn pęcherzykowaty, algi czerwone), korzeń łopianu, korzeń prawoślazu, jagody jałowca, kozieradka, nasiona kopru, dzięgiel litwor, rokitnik zwyczajny, korzeń cykorii, pokrzywa, liść czerwonej maliny, ostropest, liść mięty pieprzowej, kwiat nagietka, kwiat rumianku, L-karnityna + witaminy i minerały" ;) Chyba tylko wersja z jagnięciną jest bez ryżu. -
[quote name='minnie.'] Jak myślicie, jest to ShiChi, czy "poprzedni właściciel" mnie oszukał? :confused: [/QUOTE] A kto to może wiedzieć? Zrób testy DNA albo idź do wróżki. Każdy głupi może teraz wystawić na allegro byle kundle i sprzedawać jako krzyżówki nie wiadomo czego z niewiadomo czym, a ludzie się nabiorą. Jak ktoś ma rasowe Chi albo Shih tzu, nie bawi się w takie głupoty i nie produkuje mieszańców... Gratuluję naiwności, kundelki w schronisku są za darmo. Z ciekawości, ile zapłaciłaś?
-
Ja myślę, że jak się wychodzi z psem, szczególnie dużym i groźnie wyglądającym, i spuszcza go ze smyczy, to karygodne jest pozwalanie mu na podbieganie do obcych ludzi, jeszcze z dziećmi. Każdy ma prawo bać się psów czy ich nie lubić i nie życzyć sobie podchodzenia takowych, szczególnie do dziecka. I nie ma tłumaczenia, że to psia łączka - to nie jest Twój prywatny teren. Odpowiedzialna osoba nawet by nie rozmyślała i nie wypytywała o takie rzeczy, tylko biegiem odwołała psa i przeprosiła... Btw pierwsze słyszę, żeby w jakimkolwiek mieście w przepisach było oznaczenie, że pies do roku nie musi mieć kagańca. Tu wcale nie chodzi o to, że pies powinien mieć kaganiec czy też nie - tylko ze ty jako włascicielka nie sprawujesz nad nim należytej kontroli puszczając go ze smyczy i pozwalając podbiegać do obcych ludzi. Miałaś szczęście, że trafiłaś na takich policjantów, że udało Ci się wykpić. Dla mnie kolejny dowód, że nie powinnaś brać amstaffa ani żadnego potencjalnie niebezpiecznego psa; zresztą było ich już dość. Asty są dla osób odpowiedzialnych i myślących, umiejących zapanować nad ich zachowaniem.
-
Wszystkie psy reagują na taką rozłąkę indywidualnie, ale na pewno nie pomaga to, ze teraz jesteście z sunią 24 na dobę i jest ona kompletnie nieprzywyczajona do samotności. Od tego trzeba zacząć. No i dołączenie do Waszego wyjazdu wygnania domowej suni do kojca to całkowicie poroniony pomysł - wtedy dopiero może zdziczeć. Teściowa będzie przychodzić tylko na spacer i karmienie czy tam mieszka albo jest w stanie z nią posiedzieć? Może pomyslcie o innym znajomym czy nawet wynajęciu kogoś, kto by się sunią zajął, jeśli teściowa może tylko wpaść na spacer i karmienie...?
-
Poszukuję dobrej karmy o możliwie najmniejszych granulkach
Martens replied to AgnieszkaO's topic in Żywienie
Małe kulki są w Wolfsblucie Dark Forest; w miarę małe ma też Acana Light&Fit i Pacifica; wszystkie są bardzo dobre, służyły moim psom. Acana Light&Fit niskokaloryczna, z ryżem, Wolfsblut Dark Forest bezzbożówka z małą zawartością tłuszczu, Acana Pacifica też bezzbożowa, ale już bardziej kaloryczna. -
Ja bym zaczęła zgłaszać nękanie. Skoro non stop bezpodstawnie skarży i nasyła na Ciebie SM to jak najbardziej jest na to paragraf.
-
Zależy dla jakiego hodowcy/nabywcy. Inna sprawa, że jesteś prawdopodobnie jedną na tysiące chętnych na yorka, których interesują takie badania, a nie to czy piesek będzie wystarczająco malutki.
-
Kup linkę, nie musi być specjalna dla psów tylko taka zwykła np. z jakiegoś marketu budowlanego, 10-15 metrów, i ćwiczcie przywołanie w różnych sytuacjach, nagradzając przyjście smakołykami. Jak bawisz się z nim w parku, puszczaj go z tą linką puszczona po ziemi, w razie czego łatwo go złapiesz. Innego sposobu nie ma, musisz pracować nad posłuszeństwem psa, a wątków na ten temat jest w tym dziale dostatek.