Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. No dla mnie to też oczywiste, że pies ma pasować do warunków, że jest członkiem rodziny, ale przecież ludzie też mają pasje dotyczące czy to agility, czy sportu zaprzęgowego, ratownictwa czy innych dyscyplin i według mnie to o wiele lepsze domy dla ras pracujących niż idiotyczne kupowanie rasy użytkowej do siedzenia na kanapie i spacerków po lesie, z leniwym rozważaniem jakiegoś sportu dla pieska, które i tak kończy się na gdybaniu.
  2. Zdarza się, że w przypadku bardzo obiecującego wystawowo szczeniaka hodowca chce, by trafił on w ręce przyszłego wystawcy - i jego prawo, bo jeśli wkłada masę pracy i kasy w wyhodowanie wybitnych psów, to i chciałby, żeby efekty jego pracy hodowlanej były pokazane światu i użyte w hodowli, bo akurat rolę pieska rodzinnego może pełnić z powodzeniem przeciętny przedstawiciel rasy. Szukając szczeniaka dla siebie spotykałam się z takim wymogiem bardzo rzadko; myślę, że jeśli nie jesteście pewni co do wystaw to spokojnie możecie wybierać między mniej wybitnie zapowiadającymi się szczeniakami, miotami, hodowlami.
  3. Ja nie piszę, że żaden RC się do niczego nie nadaje, tylko zadziwia mnie, że karma złożona głównie z ryżu i białka sojowego kosztuje więcej niż karma oparta na mięsie króliczym, jednym z najdroższych... I mówimy tu akurat o karmach dla alergików, a te Trovet ma bardzo dobre.
  4. Martens

    Barf

    [quote name='ladySwallow']Hih, a to chyba że ;) My póki co podajemy nieco ponad 7%, bo u nas szczyl, więc dostaje ok. 350 gram. [/QUOTE] W ogóle małe rasy zawsze jedzą więcej w stosunku do swojej wagi niż duże psy, ale tak jest z każdym jedzeniem, nie tylko z barfem, więc to też trzeba wziąć pod uwagę licząc te %.
  5. Martens

    Barf

    Ja też się często z tym spotykam - i to od właścicieli psów, nieraz nawet rasowych z rodowodem, zadbanych, których właściciele teoretycznie powinni być trochę ogarnięci w kynologicznych tematach.
  6. [quote name='Sparkler']hmmm... ludzie w parkach często "wysadzają" swoje dzieci, żeby się załatwiły.[/QUOTE] Bo to kolejny polski problem - brak toalet publicznych a jak już są, to taki syf, że lepiej narobić w majtki niż tam wejść. Od biedy rozumiem wysadzenie dziecka w parku czy daleko od domu - natomiast często spotykam się z wysadzaniem dzieciaczków w krzaki pod balkonem, bo mamuni nie chce się iść z placu zabaw do mieszkania na drugie czy trzecie piętro... Psie kupy swoją drogą, ale stanie na balkonie z widokiem na osrane dziecięce chusteczki pod krzakiem też jest niesmaczne.
  7. [quote name='bognik']Widziałam ogłoszenia o sprzedaży szczeniaków (yorków) z metryką za 800, 900 zł. Widziałam też ogłoszenia o sprzedaży ''yorków'' z pseudo, gdzie cena w jednym ogłoszeniu wahała się od 1200 zł do ... 1500 zł :-o Trzeba być bardzo bogatym, żeby kupić kundelka za taką cenę ;)[/QUOTE] Ja widziałam yorki bez rodowodu za 1800-2500 złotych... Obok ogłoszenia rodowodowych za 1600 ;) [quote name='molosmolos']każda organizacja będzie lepsza od tego co jest teraz. Konkurencja oczyszcza i przywraca myślenie nie tylko o własnym stołku. Obecnie mamy kumoterstwo, towarzystwo wzajemnej adoracji, a wszędzie odpowiada dodatkowy przypadek - łapownik odpowiada na pytania : komu ? i ile? Jest masa akcji gdzie pies wygrywa przed konkursem, jedni hodowcy mogą bardziej niż reszta.... Czas na zmiany...[/QUOTE] Zakładając związek pseudohodowców? Żartujesz sobie? Przecież ZKwP ma już konkurencję - PKPR, PFK... I co? Dalej jest bajzel. W czym miałoby pomóc wiejskie koło rozmnażaczek yorków? W ZKwP tak jest, bo ludzie mają to gdzieś. Większość klika na forach, narzeka do znajomych, a jak przychodzi do pisania skarg i żywego protestowania na to co się dzieje, to zostają jednostki, które guzik zdziałają. Reszta tylko stęka, a dalej w ZK siedzi, bo im tam wbrew pozorom ciepło i wygodnie... Jak ten porąbany związek "hodowli domowej" zapewni wyższe standardy hodowli niż ZKwP, przeglądy hodowlane powodujące faktyczną eliminację osobników z wadami z rozrodu, ostrzejsze kryteria selekcji pod kątem zdrowotnym, porządną kontrolę warunków hodowli, to ja będę pierwsza, która przyklaśnie temu pomysłowi. Niestety na razie powstaje nam twór jeszcze bardziej chory niż ZK, który chce bezmyślnie rozmnażać bezpapierowe yorki, bo są słitaśne, i rzekomo kontrolować opiekę hodowcy nad nimi, żeby "Ci od rodowodów nie mówili, że nasze psy są gorsze i z hodowli w klatce"... Uważasz, że to zrobi konkurencję ZKwP? Nie, to tylko napompuje strefę psów pseudorasowych i przyda domorosłym rozmnażaczom nieuzasadnionego prestiżu. I naprawdę uważasz, że tam nie będzie kumoterstwa? Między laluniami, które banują osoby śmiące pisać o R=R, bo obrażają ich śliczne pieseczki? A ZKwP będzie jaki jest, dopóki samym hodowcom i jego członkom gromadnie nie zacznie zależeć na tym, żeby się to zmieniło i nie zaczną poważnie działać w tym kierunku.
  8. [quote name='evel'] Oj biedny ten Twój pies. Za parę miesięcy będzie kolejny temat na wychowaniu o "spanielu" (jakoś zawsze są to "spaniele" bez papierów, dziwne, co? :niewiem:) rzucającym się na ludzi czy psy albo z różnymi innymi problemami behawioralnymi :roll:[/QUOTE] Cóż, mądrala ma szczęście, że to tylko spaniel. Chętnie bym zobaczyła, jak wychowuje tak akitę albo kaukaza, czy ttb. A autorka wątku cóż - wyżaliła się i olała temat. Klasyk.
  9. To najlepiej będzie chyba podzwonić do hodowli w których są aktualnie mioty i popytać o szczeniaka "na kolanka" ;) bo wątpię by zaglądali tu wszyscy hodowcy bulli. Cieszę się, że są osoby, którym zależy na takim rozwiązaniu zamiast pójścia na łatwiznę i zakupu psiaka z pseudo ;) Dodam tylko, że jeśli chodzi o szczeniaka, to trudno powiedzieć, czy jest przyjazny wobec kotów czy królików - to już będzie bardziej kwestia Twojej pracy z nim pod tym kątem. Jeśli wychowa się razem z Twoimi zwierzakami od małego, to nie powinno być problemów.
  10. murakami, też bardzo dobre karmy na dietę eliminacyjną. No właśnie tez pierwsze słyszę, że jest jakiś Royal na jagnięcinie, dlatego chciałam linka.
  11. "Ryż, hydrolizowany izolat białka sojowego, tłuszcz zwierzęcy, sole mineralne, pulpa buraczana, [ i dopiero tu "mięso":)hydrolizowana wątróbka drobiowa, oleje roślinne (w tym olej z ogórecznika), zeolit, fruktooligosacharydy (FOS), tran, L-tyrozyna, chelatowane pierwiastki śladowe, tauryna, DLmetionina, wyciąg z aksamitki (bogaty w luteinę), witaminy." Dobrze, może ktoś ma jakiś mądry zamysł, żeby karmę dla alergików zrobić z ryżu i białka sojowego, okraszając lekko kurczakiem, ale za co w takim razie taka cena? Chyba, że karma jest zrobiona z pozłacanego ryżu i jakiejś specjalnej soi z kosmosu. Niestety moim zdaniem tyle kosztuje po prostu marka Royal. Dla porównania skład Trovetu: "Mięso z królika (> 40%), ryż, tłuszcz zwierzęcy, olej rybny, olej sojowy, siarczan miedzi, siarczan żelaza, tlenek manganu, tlenek cynku, witaminy, suszone drożdże piwne." Przynajmniej widać, za co ta cena.
  12. A co to były za tabletki? Cena karmy po prostu straszna - ja kupuję jedne z najdroższych bezzbożówek dla alergików z cudacznymi mięsami i mi tyle za kilo nie wychodzi...
  13. Czyli kosmiczne koszty żonglowania karmami, mordowanie psa kąpielami i rozwalanie mu narządów wewnętrznych sterydami, a dopiero potem myśl, żeby raczyć zdiagnozować alergię...? Ciekawe... I pies się namęczy, i kupa kasy z portfela poleci, a żadne tabletki ani szampony nie wyleczą alergii, tylko mogą zamaskować objawy, czego przecież nie da się robić w ciemno i w nieskończoność. Moim zdaniem - zmienić karmę na polecaną dla alergików. Jak będziecie mieli szczęście i będzie poprawa to fajnie; jak nie to nie ma sensu zgadywać dalej, testy i tyle, i bedzie wiadomo co psu jest i co dalej robić.
  14. A możesz dać linka do tego Royala? Bo jeżeli karma jest "z jagnięciną" albo "o smaku jagnięciny" to niestety hypoalergiczna nie jest, jeśli w składzie będą poza tym kurczaki itp. Royal w ogóle w porównaniu do swojej przeciętnej dość jakości jest drogi. Najtańsza karma dla alergików z czystą jagnięciną bez domieszek innych mięs, mleka, jaj to Bewi Dog Lamb & Rice Croc - jest chyba z połowę tańsza od Royala, a bardzo dobra jakościowo i sprawdza się dla wielu alergików. Jeśli jednak nie ma pewności co do przyczyny alergii to lepiej zrobić testy niż pchać się w koszty ciągłego czyszczenia gruczołów i leków objawowych. To może iść jeszcze inaczej - czy pies dostaje jakieś leki przy czyszczeniu gruczołów? Zaleczanie stanu zapalnego, szczególnie jeśli podawany jest steryd, może maskować objawy alergii na te kilka tygodni, a potem wracają - i świąd, i linienie, i problemy z gruczołami jednocześnie.
  15. Można z krwi, można biorezonansem (W-wa). Druga metoda jest przyjemniejsza i tańsza, ok. 200-300 zł za całość, łącznie z alergenami ze środowiska. Opinie są podzielone, ale u nas bardzo dobrze się sprawdzało.
  16. Tylko niestety z doświadczenia wiem, że MOPS zajmie się lepiej zapitymi patologicznymi rodzicami, niż zagłodzonym przez nich, zaniedbanym psem. Jak już chodzi o psa to można TOZ, ale policja też powinna przyjechać na pierwszy rzut i spisać protokół na temat stanu i warunków życia psa, żeby TOZ miał podstawy do działania.
  17. Zosia napisała, że dostał ten RC na kilka dni - w tym czasie nie da się stwierdzić, czy to on go uczulał czy nie, bo objawy alergii pokarmowej zwykle utrzymują się minimum 2 tygodnie od wyeliminowania alergenu, szczególnie jeśli zmiany alergiczne były czymś podkażone. No i dla mnie 270-295 zł za 14 kg (RC) ryżu i soji z dodatkami a 215 zł za 12,5 kg (Trovet) za karmę z 40% mięsa króliczego to POTWORNA różnica w cenie na korzyść Trovetu.
  18. [quote name='paulaa.'] Zresztą gdzie ja pisałam o zdiagnozowanie psa ? Nie widze... Napisałam, że prosze o rady osób, które doświadczyły tego problemu, wyłapałabym niektóre rady, które mogą mi się przydać. Myśle, że to leszy pomysł niż siedzenie z założonymi rękami i wymijanie z daleka innych psów, jak robi większość ludzi... ;) [/QUOTE] A jak można zacząć prace nad problemem, bez zdiagnozowania go? "Pies rzuca się na inne psy" to nie jest przyczyna problemu tylko objaw. Żeby to zlikwidować, opanować, to trzeba poznać przyczynę - czy jest to agresja lękowa, czy typowo dominacyjna, czy może nieświadomie utrwalane przez Ciebie jakimiś błędami zachowanie. To tak jakbyś prosiła o sposoby na straszne bóle głowy dla mamy przez internet, kiedy nikt nie zdiagnozował, czy mama ma migrenę, czy zapalenie zatok, czy guza mózgu :roll: Owszem, jeśli nie znamy przyczyn agresji, lepiej nic nie robić i wymijać łukiem te psy, niż ryzykować nasilenie problemu traktując psa z agresją lękową jak dominanta, czy odwrotnie. [quote name='paulaa.']Może dlatego, że jak już do puszcze np. na Polach Mokotowskich, gdzie się bawią psy gromadami najczęściej, mój uwielbia tam być, to żeby się potrafił dogadać, a nie będe leciała na złamanie karku i go odciągała. A psa musze puszczać, zresztą jest puszczany codziennie, bo ma adhd i inaczej nie potrafi,a się ogólnie pilnuje.[/QUOTE] Jest multum sposobów na wybieganie psa bez odpinania go z długiej linki czy smyczy. Aportowanie, rower, wspólny jogging, szukanie zguby... I wszystko to utrwala Twoją więź z psem, podczas gdy puszczanie go w gromadę psów ją rujnuje, czego efektów właśnie doświadczasz. Dobrze, Twój pies uwielbia być na Polach Mokotowskich - problem w tym, że to w niczym nie pomaga rozwiązać agresji i nasila trudności z odwołaniem od psów. Sama podkopujesz swoją pracę i nasilasz kłopoty. Zresztą - do biegania w gromadzie obcych psów pies musi mieć odpowiednią psychikę i na pewno nie jest to taka, jaką prezentuje agresywny samiec spaniela... Jest możliwość, że pies w tej grupie czuje się niepewnie, szczególnie w czasie ostrzejszej zabawy - i potem będąc na smyczy odreagowuje frustracje na psach, które go nie dosięgną; co Ty pogłębiasz wrzeszczeniem na niego. To może być dość złożony problem i nie da się go rozwiązać nie widząc psa, waszych relacji, tego jak to wygląda na spacerze. Niestety pomijając nieliczne wyjątki - albo posłuszny, skupiony na nas pies, albo gromadne spacery na Polach Mokotowskich. [quote name='evel'] Ludziom się wydaje, że moja suka jest "genialna sama z siebie" i koniec, a ja staram się tłumaczyć, ile pracy, czasu włożyłam w to, żeby była taka, jaką ją widzą dzisiaj. Nie zawsze dają się przekonać :roll:[/QUOTE] Z moimi psami to samo, a już w ogóle szokiem dla ludzi jest to, że dają się odwołać, żeby nie podbiegły do innego psa czy umieją nie zareagować na zwierzaka ujadającego 2 metry od nich (no, prawie zawsze). Słyszę jakie mądre psy, pewnie rasowe, jakaś mądra rasa - a chyba jeszcze nigdy, że je dobrze wychowałam, że pewnie włożyłam w to dużo pracy :razz: Sąsiadka ma szurniętego ujadającego na wszystko pekińczyka - kiedy pies był mały, cała rodzina cieszyła się, że on taaaki odważny. Teraz ze wstydem chowają się z duszącym się obrożą ujadaczem za róg i tłumaczą mi się, że ten ich pies to taki głupi... Ciekawe dlaczego, pewnie stwierdzili, że "taka rasa" - a że ignorowali jego okropne zachowanie czy wręcz się z niego cieszyli, to już im się zapomniało.
  19. Jeśli zgłosisz to muszą jechać. Anonimowo można, ale to bez sensu, bo wtedy niestety dużo mniej poważnie podchodzą do sprawy. Matka może trzeźwa, ale wychudzony pies puszczony po ulicy wystarczy... Porozmawiaj też z kimś z opieki społecznej, powiedz, że 5-latka chodzi sama po osiedlu, pies jest chudy jak szkielet więc może i dzieci nie mają co jeść, matka pijana - niech się tam przejdą kilka razy i ocenią sytuację.
  20. Surowe możesz na początek spróbować dawać jej wrzucone na kilka minut do wrzątku, trochę zmienia zapach. Co do karm - z tych dla alergików akurat nie polecałabym Royala weterynaryjnego bo jest bardzo drogi, a mojego psa uczulił jeszcze bardziej, niż to co jadł wcześniej :roll: Spróbuj może którejś karmy Trovet dla alergików, np. Rabbit Rice Diet, albo Wolfsblut Cold River - jest rybna, bez zbóż, rzadko uczula. Żeby ocenić czy to alergia pokarmowa, karmę dla alergików trzeba podawać minimum kilka tygodni, i nic poza nią. Wet nie próbował zrobić posiewu z tej wydzieliny? Może jakaś wredna bakteria tam wlazła?
  21. Taa, wtedy wyjdzie czy to rzeczywiście tylko "z miłości do piesków" ta sprzedaż szczeniaczków. Jak to wszystko dlatego, to niech sobie założą kółko dobroczynne dla dzieci, których nie stać na zakup yorka. Niech rozmnażają i dają za darmo, wszak nie zależy im na kasie, na wystawy nie jeżdżą, to co za problem? Zaraz się oburzą :diabloti:
  22. Zgłoś na policję, że jest patologia, zagłodzony puszczany samopas pies, zaniedbane dzieci. Im szybciej tym lepiej... Szkoda psiaka i dzieciaków, trzeba reagować.
  23. Te gruczoły i ich nawracające zapalenia też mogą się wiązać alergią.
  24. Dziś. Szczeniak w tym wieku bardzo szybko się odwadnia/zatruwa. Sama szczepionka nie powinna być przyczyną biegunki, natomiast mogła przyczynić się do ujawnienia np. jakiejś bezobjawowej infekcji.
  25. [quote name='Beatrx']ale na wątku o nowej ustawie dobrze mówili, że zacznie się zakładanie organizacji zrzeszających producentów kundelków:shake:[/QUOTE] Już kilka lat temu o tym pisałam i nikt nie wierzył :evil_lol: Btw skoro już zakładają organizację, to czemu nie mieliby robić przy okazji badań na choroby dziedziczne? Wystawiać rodowodów? Robić przeglądów hodowlanych czy pieski są wzorcowe (jeśli już koniecznie nie chcą wystaw)? No nie chcą, bo to banda matołów, dla których liczy się tylko to, żeby pieski miały dobre warunki - i mogą mnożyć się jak króliki. Selekcja na cechy rasy i pod kątem problemów zdrowotnych typowych w rasie to dla nich czarna magia. Związek rozmnażaczek, i tyle...
×
×
  • Create New...