-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Martens
-
Napisz tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/forums/30-Wychowanie[/url] Wchodzi tu znacznie więcej osób; możesz znaleźć sporo wątków z podobnymi problemami.
-
[quote name='zaginiona sara'] Kości ograniczam, żeby za dużo nie dać. Teraz mamy mięso mielone wołowe, nabiał. I raczej będzie bardziej mięskowo.[/QUOTE] No to powinno być raczej kostno i nabiałowo... Pilnuj proporcji wapnia (kości, nabiał) i fosforu (mięso, podroby) - to w barfie najważniejsze, inaczej rozwalisz psom nerki.
-
Na początku psy mogą być strasznie głodne, jeśli wcześniej jadły karmę albo gotowane z wypełniaczami, bo mają zwyczajnie rozepchane żołądki tamtym jedzeniem i nie są przywyczajone do małych a treściwych porcji. Poczekaj kilka dni-tydzień i dopiero wtedy jeśli nadal będą głodne albo zaczną chudnąć, spróbuj zwiększać porcje. W ogóle pieski małych ras jedzą proporcjonalnie więcej do swojej wagi niż duże, więc przy maluchach ja bym od razu startowała z 3% masy.
-
3mczny bokser pierwszy raz w domu sika na panele
Martens replied to areq1987's topic in Nauka czystosci
Nauka czystości w pigułce: [url]http://www.dogomania.pl/threads/199902-Nauka-czysto%C5%9Bci[/url] Dodam, że jeśli pies o tej rasy o tej porze roku mieszkał wcześniej w budzie, to może mieć przeziębiony pęcherz, a wtedy cała nauka na nic, bo pies po prostu ma problem z trzymaniem moczu, nawet gdyby nie chciał sikać w mieszkaniu. Idź do weterynarza, szczególnie jeśli piesek sika częściej niż co 1-2 godziny, leje na posłanie albo popuszcza kiedy chodzi czy leży. Tak malutkiego szczeniaka lepiej na razie nie puszczać po całym domu tylko zainstalować płotek w kuchni i [U]minimum[/U] co 2 godziny (dzień i noc) wynosić stamtąd na siku. Po reszcie domu puszczać tylko pod kontrolą, dopóki nie załapie, że sika się na zewnątrz. -
Myślę o dłuższym bazarku tarotowym na pół dla Strike'a i dla Gandzi; 3 lata temu robiłam i był spory dochód, koło 200-300 zł miesięcznie, na początku nawet więcej, ale trudno mi powiedzieć na tę chwilę, jakie będzie miał branie i ile ono potrwa, więc z mojej strony to może być taka "pół-deklaracja".
-
Jeśli podajesz psu dobrej jakości karmę (np. wspomniany Pro Pac), unikaj dodatków zawierających składniki mineralne (wapń, fosfor) oraz witaminy rozpuszczalne w tłuszczach (A, D, E), bo kiedy zawiera je karma, łatwo je przedawkować dodatkową suplementacją, a w ich przypadku nadmiar jest równie szkodliwy jak niedobór. Możesz natomiast bez obaw podawać wszelkie preparaty typu oleje, drożdże, algi czy jakieś konkretnie na sierść z biotyną.
-
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Martens replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
A pisaliście do którejś fundacji od bullowatych? [SIZE=1]Myślałam o dłuższym bazarku tarotowym i podziale zysków na Strike'a i tą dziewczynkę; kiedyś już taki robiłam i miał duże wzięcie.[/SIZE] -
1. Czy za ściąganie szwów coś się płaci czy to jest wliczone w cenę kastracji? Jest różnie, zapytaj weta jak jest u niego, ale zwykle to zabieg gratisowy. 2. Zależy od psa. Jedne ściągają gacie i osłonięta rana gorzej się goi; drugie w kołnierzu uczą się orać raną np. po dywanie jak je swędzi i ją zakażają. Weź to i to i zobacz z czym będzie lepiej. 3. To co pies dobrze toleruje i nie powoduje zatwardzeń, nieważne czy to karma czy świeże. Jak masz psa z problemami trawiennymi, broń boże nie dokładaj mu do zabiegu zmiany pokarmu, po prostu podaj mniejszą porcję. W dniu zabiegu się psa nie karmi (ni przed, ani po), od drugiego dnia daje się pół porcji, po 2 dniach całą. 4. U mnie suka po sterylce wyszła na drugi dzień rano po zabiegu (znosiłam po schodach). Ze sterylki przyjechała po 15, pod wieczór po narkozie nalała na posłanie, więc daliśmy jej spokój do rana. 5. 7-10 dni, wet Ci powie. 6. Przez parę dni lepiej żeby był na smyczy i nie skakał za mocno. Po 7 dniach rana powinna być zasklepiona (nawet jak będą szwy) i wtedy nie ma już co specjalnie się trząść; wszak to nie sterylka suki z otwieraniem jamy brzusznej. 7. Nie liczyłabym na to :diabloti: 8. Wyniosłabym, choćby dlatego, że może być skołowany po narkozie. Co do tego zapotrzebowania energetycznego bywa różnie; jak pies przed zabiegiem dużo spalał i był szczuplutki to po zabiegu wcale nie musi się to zmienić (choć może oczywiście).
-
zachowanie 4 miesiecznego staffika!:)
Martens replied to Michał1987's topic in Staffordshire Bull Terrier
Nie musi, bo z tego co zauważyłam częściej jest z samcami, ale to chyba u wszystkich ttb. Sunie częściej są przyjacielskie i łagodne, nawet do swojej płci, chociaż nie zawsze oczywiście ;) -
Potwierdzam, Algolith bardzo ładnie wybarwia ;) Natomiast zamiast Gammolenu można po prostu kupić butelkowany olej lniany i z ogórecznika, bo Gammolen to nic innego jak te oleje popakowane w kapsułki i z wywindowaną odpowiednio ceną ;) wystarczy spojrzeć na skład.
-
A wiesz, że Twój pies nie jest uczulony na jajka czy wołowinę, robiliście testy? Bo ja też mam alergika, ale właśnie z powodu wołowiny i jaj ta karma u nas odpada, i z Acan bezzbożowych może tylko Pacifikę :(
-
zachowanie 4 miesiecznego staffika!:)
Martens replied to Michał1987's topic in Staffordshire Bull Terrier
Wiesz, to pies, szczeniak, a nie cyborg ;) Teraz jest luz, ale jak dojrzeje, to pewnie trzeba będzie okroić spotkania z psami do tych, które będzie akceptował. U mnie młody akceptuje tylko małe psy, szczególnie suki - duże bez różnicy na płeć traktuje jak rywali. A tak do 9-10 miesiąca wszystkie traktował przyjaźnie, dopiero jak hormony zagrały to mu się odmieniło. -
zachowanie 4 miesiecznego staffika!:)
Martens replied to Michał1987's topic in Staffordshire Bull Terrier
Mój zachowuje się identycznie. Gdyby się bał, to by Ci dawał nura w bok żeby uciec od płotu albo wręcz reagował agresywnie. On wie, że jest zaczepiany i go to frustruje, irytuje, stąd zjeżona sierść i przekierowanie tej frustracji w ciągnięcie na smyczy. Bulle w ogóle bardzo często przekierowują negatywne emocje w szarpanie zabawki, ciągnięcie na smyczy i podobne zachowania. -
[quote name='molosmolos'] Znaczy się lepiej żeby nie było konkurencji bo ... ?[/QUOTE] Lepiej, żeby była konkurencja na poziomie wyższym niż ZKwP. A "związek hodowli domowej" o którym mowa to dno i metr mułu. [quote name='molosmolos']To co robić aby sytuację "wyleczyć" bo to co jest obecnie jest nie do przyjęcia ?[/QUOTE] Zrobić bajzel w ZKwP od środka. Tylu członków jojczy, że jest źle, że przekręty. Tylu oszukanych kupujących ma pretensje. I co jest z tym robione? Nic, ludzie poszepczą między sobą, ponarzekają, a dalej tam siedzą. Nabywcy popsioczą na forum, ale żeby zrobić szum to już im się nie chce. Jacy psiarze, taka organizacja. Jak już tak się chce konkurencji to zrobić sensowną, a nie wiejskie koło rozpłodu yorków bez papierów...
-
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Martens replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
Co za śliczność - i widać na zdjęciach, że jest chudziutka; jak w realu jest jeszcze gorzej to strach pomyśleć :( Na razie mam dwa astki na stałych deklaracjach i dołożyć z własnej kieszeni nie mogę, ale pokombinuję zaraz ile mogę zadeklarować miesięcznie z bazarków, bo mam pewien pomysł ;) -
[quote name='molosmolos']Akcja R=R też produkuje gigantyczne ilości wiórów. Siksy wymieniają swoje nierodowodowe bo to obciach. Kundle lądują na ulicy.[/QUOTE] Bzdurne farmazony stworzone na poparcie własnych wyssanych z palca teorii. Nie spotkałam ani jednej osoby, która by psa bez papierów czy kundelka wymieniła na rodowodowego, "bo obciach". Jak już to albo po prostu dokupują drugiego psa z papierami, albo żałują decyzji ale zostają przy swoim i tak kochanym albo zwyczajnie wykazują totalną oporność w temacie utrzymując, że 10-kilowy włochacz z kokardką to york cesarski. Prawa rynku do psów odnoszą się tylko częściowo, bo mimo wszystko pies jest zwierzęciem, istotą czującą i ogromna większość właścicieli obdarza zwierzaka jakimś uczuciem, czego nie można porownać do posiadania telefonu czy torebki.
-
I w koło Macieju :D Tak, związek domowych rozmnażaczek yorków bez papierów na pewno będzie jakąkolwiek konkurencją dla ZK i oczyści jego szeregi. Litości, to nie jest wątek o żadnej mającej ręce i nogi organizacji kynologicznej, która mogłaby z ZKwP konkurować nawet w sposób minimalny. Mówimy o przydawaniu prestiżu zwykłemu produkowaniu pseudorasowców, bez żadnej myśli hodowlanej. Dość, że często już się to dzieje w ZK - tworzenie do tego specjalnych organizacji raczej psom nie pomoże. Ale molosmolos nawyraźniej chciałby po prostu zatopić/przewrócić do góry nogami ZKwP, nawet popierając organizację, która z założenia będzie czynić więcej złego... W pewnym momencie niektórym przestaje chodzić o psy, a zaczyna o jakąś dziwnie pojętą "sprawiedliwość" i osobiste potyczki.
-
[quote name='Saja']Ja mam 3 miesiecznego szczeniaka. Zastawiam sie czy mozna go puszczac juz ze smyczy? moge mu kupic smycz ta na lince wydłuzana czy jeszcze za mały?Ostatnio pierwszy raz go pusciałam. Bylismy na łace, sporo od domu.Psiak biegał, co chwila sie odwracał. Ale jak juz bysliym blizej domu - rozpedził sie, a na moje wołanie - nie ragował od razu. Dopiero jak zaczełam go wołac ze niby chce mu cos dac przybiegł. Boje sie ze bedize mi uciekac.[/QUOTE] Puszczaj go na trochę w bezpieczny miejscu biorąc ze sobą smakołyki i zabawki i na nich ucząc polecenia "do mnie". Nie wychodź z nim luzem przez cały spacer, bo kusisz los ;) wychodź na smyczy, idź się pobawić i poćwiczyć luzem w bezpiecznym miejscu i do domu wracaj na smyczy żeby nie stwarzać mu okazji do ucieczek. Zaczynaj jak najszybciej, dopóki szczeniak jest mały, skupiony na Tobie i jeszcze boi się oddalać o Ciebie w obcym terenie - za miesiąc, dwa, jak nabierze odwagi i zacznie go interesować otoczenie, będzie dużo trudniej.
-
[quote name='Kathy']Tak, oczywiście mamy bramę i płot dookoła także nie ma jak zwiać. Tamten uciekł bo gdy wjeżdżaliśmy samochodem trzeba było otworzyć bramę, a że przechodził pies, zobaczył naszego to zaczął biec a nasz za nim. Pod naszą bramą jest około 10 cm luzu, więc Tosia dopiero jak podrośnie będzie puszczana na dwór (nie mówię tu o spaniu, nawet nie zaczynajcie mi prawic morałów od nowa). [/QUOTE] To ja strzelę jeszcze morałem :evil_lol: że jak się wyjeżdża samochodem, to psa się wiąże albo zamyka. Jeden pies na moich oczach wpadł pod samochód, bo właśnie w takiej sytuacji zobaczył mnie z psem na chodniku po drugiej stronie ulicy i wybiegł; za drugim razem bezmyślny facet wyprowadzał auto mając podhalana na podwórku - pies wyskoczył i rzucił się na moją sukę, oszczędzę szczegółów ale fajnie nie było... Zawsze się wydaje, że to tylko chwila - a dokładnie tyle, jednej chwili, potrzeba na solidne nieszczęście.
-
Czy kochana sunia uwierzy że jest kochana i bezpieczna ?
Martens replied to anica's topic in Lęk seperacyjny
[quote name='anica']ma całą masę innych zabawek którymi się nie interesuje[/QUOTE] Bo zabawki nie powinny być cały czas dostępne - wtedy nie są atrakcyjne. Zrób jakąś szafkę albo pudełko na zabawki i wyjmuj pojedyncze, żeby się z nią pobawić, a potem chowaj z powrotem. Ewentualnie dawaj jej maksymalnie 2-3 na zmianę. -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
Martens replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[url]https://lh5.googleusercontent.com/-p2vMYCdKuPE/To77v5rXi-I/AAAAAAAAAwI/CQDfo83eJ0U/s512/PA070020.JPG[/url] Ło mamo, jakie słodkie dzieciątko :loveu: -
[quote name='tufi']u Berci, białej bullterierki, często miałam problem z pazurami, które z białych robiły się wiśniowo-brązowe. [/QUOTE] Ten kolor pazurków to na 99% Malassezia... U mojego alergicznego staffika ten grzybek harcuje jako powikłanie alergii, m. in w pazurach, które czasem rosną właśnie w tej barwie, takie jakby "krwiste". Możliwe, że Twoja bullka jest uczulona na coś w jedzeniu i kiedy je inne karmy, które ją choćby lekko uczulają, spada odporność skóry z przyległościami i grzyb się namnaża, za to na RRD dla alergików wraca do normy. BHA jest chyba tylko w niektórych rodzajach, przynajmniej było rok temu.
-
A no to ty nie czekaj tylko pracuj nad oddawaniem wszystkiego ;) Najpierw w domu, potem na czymś nieciekawym na spacerach i stopniowo utrudniaj. Staffik też pies i da się, zapewniam ;) tylko cały czas nakierowuj psa na pracę z Tobą, a nie latanie z innym psem czy zabawką w dziobie.
-
[quote name='Oko']Ja mogę odwracać uwagę, ale co to da? Czy po jakimś czasie zachowanie mojego psa w stosunku do innych zmieni się gdy nie będę odwracał jego uwagi? I pytam tych co mieli podobny problem i go rozwiązali, a nie tych, co gdzieś przeczytali taką radę i teraz ją przekazują nie mając potwierdzenia czy jest skuteczna.[/QUOTE] To da tyle, że jeśli będziesz pracował z psem i skupiał jego uwagę na sobie, będzie Ci o wiele łatwiej nad nim zapanować i będzie posłuszniejszy - co przyda się nie tylko w kwestii szczekania na psy, ale przy wszelkich innych niewygodnych zachowaniach, które łatwo potem skorygować. Plus oczywiście jak będzie wpatrzony w Ciebie to logiczne, że nie będzie miał kiedy wypatrywać psów. A praca z psem to nie jest tydzień po czym powrót do wyprowadzania psa jak kozę. Pies to zwierz inteligentny, pełen energii i jak Ty z psem nic nie robisz na spacerze (nie bawisz się, niczego nie uczysz) to on sobie znajdzie zajęcie i na nie będzie kierował uwagę i energię. Twój już akurat jedno znalazł.
- 11 replies
-
3 miesiące to póki co dzieciak, który jeszcze nie ma nawet 100% kontroli nad zwieraczami, bo ta rozwija się dopiero koło 4 miesiąca. U mnie pierwsze przebłyski noszenia siku na dwór były właśnie wtedy, a pojedyncze wpadki skończyły się dużo później. Jeśli pies umie sikać na podkład, to można taki (najlepiej zasikany) brać ze sobą i kłaść na trawniku. [quote name='Saja'] Jak sie mieszka w bloku, na 3 pietrze to sprawa jest inna.[/QUOTE] No sprawa jest inna, po prostu pięknie się wyrabiają mięśnie nóg od schodów. Też niedawno odchowywałam szczeniaka, 3 piętro w bloku :p