Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. [quote name='Jara'] Klatka też służy jako "pokój" dla psa, jego własny azyl, często służy zamiast legowiska. Do transportu też może się przydać, albo do zamknięcia psa kiedy przychodzą goście, a kiedy nie ma możliwości odizolowania psa w innym pokoju. [/QUOTE] No tak, ale u nas akurat jest tak używana sporadycznie ;) owszem, pies w niej śpi, ale przy gościach itp. poradzilibyśmy sobie i bez niej. [quote name='ladySwallow']Mnie ostatnio zarzucono, że powinnam się wstydzić, bo kupiłam rasowego psa z hodowli zamiast wziąć kundelka i w ten sposób okazało się, że żaden ze mnie dogomaniak :roll:[/QUOTE] Zły przykład dajesz :diabloti: Ja w przyszłości planuję mieć psy i z adopcji, i rasowe. Te, których nie chciałabym hodować, wystawiać, a będzie możliwość otrzymania takiego z adopcji na pewno adoptuję - marzy mi się pit red nose, marzy biały bullterrier. Do adopcji jest ich sporo, a że nie chciałabym nigdy rozmnażać zbyt modnych, popularnych ras, to mogę sobie te akurat adoptować. ALE marzy mi się też bullterrierka miniaturka - której ze świecą szukać do adopcji, marzy też kolejny staffik - i akurat te dwie rasy brałabym pod uwagę jako psy do hodowli, wystawowe - więc co złego w tym, jeśli kupiłabym je po prostu w dobrej hodowli? Niektórzy naprawdę przesadzają; z takim podejściem, że kupno rasowca w dobrej hodowli to zło, wypadałoby ścigać dogomaniaków również za kupowanie drogich telefonów, chodzenie na imprezy, za wydawanie kasy na jakieś hobby, na remonty domu, wczasy - bo przecież mogli to psom w d**ę wsadzić, żeby dobry przykład dawać :razz:
  2. To dobrze liczę, że jest Was piątka? To ładne stadko :D A Wy w bloku chyba mieszkacie - sąsiedzi nie protestują? Bo u mnie już przy dwóch bywało, że leciały komentarze, jak można dwa psy w mieszkaniu trzymać :evil_lol:
  3. Ja bym konsekwentnie nie dawała psu spać w dzień. Pokłada się przysypia? To na dwór, piłeczka, wołamy pieska :diabloti: żeby wieczorem padł jak reks. Do tego coś lekko uspokajającego na noc, może melatonina, kalms (w aptece bez recepty) albo psie feromony uspokajające - D.A.P. jako wtyczka zapachowa do kontaktu?
  4. Martens

    Psia zazdrosc

    [quote name='Ches']A moze to byc spowodowane tym ,ze okresie szczeniecym czesto wracalam z roznymi psimi zapachami ( teraz tez ,ale wtedy bylam wolontariuszka w schronisku).[/QUOTE] To raczej nie. Niektóre psy po prostu tak mają. Czy to zazdrość czy nie, to tylko kwestia nazewnictwa ;) Psu po prostu nie pasuje, że jakiś obcy wypłosz chce miziać się z JEGO panią ;)
  5. Na razie to robicie wszystko, żeby pies ojca znienawidził... Pies jest z nieznaną przeszłością, być może był bity przez mężczyznę - jego agresja wynika ze strachu. Nie wolno takiego psa ani zmuszać do kontaktu, głaskania, chodzenia na smyczy, ani tym bardziej na niego krzyczeć, brać siłą na ręce, bo to tylko utwierdza go w przekonaniu, że ojciec jest zagrożeniem i trzeba reagować na niego agresywnie - i może skończyć się pogryzieniem, bo ojciec zamiast psa oswoić, w odczuciu psa go atakuje i nim pomiata, przywołuje najgorsze wspomnienia. Dajcie psu z ojcem spokój na kilka dni, niech sobie nie wchodzą w drogę, trzymaj psa np. w swoim pokoju, żeby nie wchodzili na siebie w nocy i nie było konfrontacji. Potem niech ojciec niby przypadkiem upuszcza przy psie smakołyki, turla je w stronę psa - najlepiej kiedy pies jest głodny. Do tego złóż na ojca obowiązek podawania psu miski, a jeszcze lepiej podawania mu całej porcji z ręki - jak nie chce na początku brać prostu z dłoni, to niech mu turla z pewnej odległości i pies będzie się ośmielał. Jak już się do siebie przyzwyczają, to wiadomo - zabawa, branie ojca na spacery, itp. To wszystko mogłoby być kwestią kilku dni, ale te krzyki na psa, zmuszanie do kontaktu prawdopodobnie niestety nasiliło uraz psa do mężczyzn i teraz odkręcanie tego potrwa znacznie dłużej, niż gdyby ojciec od razu podszedł do psa ze spokojem i cierpliwością. No nie ma rady, musisz porozmawiać z ojcem i powolutku psa do niego przyzwyczajać - inaczej się nie da. "Jak najszybciej" to tak jak pisałam - mogło być, gdyby nie te błędy; teraz to będą co najmniej tygodnie. Jeśli już dojdzie do sytuacji, kiedy pies atakuje, szczeka - ignorować. Broń boże nie patrzemc na psa, nie mówić do niego, nie dotykać, a jednocześnie nie pozwalać się odstraszyć, po prostu robić swoje, niech sobie szczeka. Ewentualnie Ty powinnaś go odwołać i zająć czymś innym (ale nie uspokajać pieszczotami ani na niego wrzeszczeć). I juz bierz się za naukę - smakołyki i podstawowe polecenie: do mnie, siad, na miejsce. To ułatwi opanowanie psa, da mu poczucie bezpieczeństwa.
  6. No akurat Royal czy Hills są dość mocno przereklamowane i ta cena nie jest adekwatna do jakości. Jest wiele mniej znanych firm o karmie porównywalnej czy lepszej jakościowo, a znacznie tańszych. Zawsze jak patrzysz na karmę, sprawdzaj dawkowanie - im większe, tym gorsza jakość karmy.
  7. Ja miałam klatkę dla staffika, bo straszono mnie, że bardzo niszczą i... prawie się nie przydała. Od początku grzecznie zostawał sam w domu, spał, nakręcała go tylko obecność człowieka, więc jak nikogo nie było w domu to szedł spać. Wszystko co zniszczył, stało się kiedy byłam w domu :evil_lol: a było tego bardzo mało. Moja owczarkowata suka była demonem demolki; kiedy wychodziłam pruła książki, gazety, rozgryzała długopisy i ołówki, patroszyła zabawki, kapcie, banknoty, meble... Staffik tylko raz podrapał łóżko i ścianę w jednym miejscu (jak byłam w domu), i miał słabość do rolek po papierze toaletowym ;) Więc nie nastawiaj się, że jak staffik to demolka, a przy owczarku klatka niepotrzebna, bo u mnie było dokładnie odwrotnie.
  8. Według mnie sunia staffika byłaby bezpieczniejszym wyborem niż jakikolwiek samiec owczarka; niż jakikolwiek samiec. I w uległych rasach są wyjątki z charakterkiem, a i uległy na codzień pies może się kiedyś postawić, a samiec bullowaty drugiemu samcowi nie odpuści, bywa że do końca... Z suczką małe szanse na poważny konflikt, chyba że masz psa naprawdę asocjalnego, ale wtedy to i po dziesiątkach spotkań z behawiorystą nie zostawiłabym takiego psa samego w domu z drugim psem.
  9. Ches - a może staffik? Tylko płci przeciwnej niż Twój zwierzak ;) Mega ruchliwy, sprawny i skoczny, w agility i frisbe sobie poradzi, wpatrzony w człowieka jak w obrazek - mój za podrapanie i pochwałę zrobi więcej niż za jedzenie. Wybierz tylko hodowlę, która ma niezbyt ciężkie psiaki, z predyspozycjami do sportu, bo budowa ciała staffików jest bardzo zróżnicowana w rasie, no i przestudiuj ich psychikę, sposób wychowania, bo są jednak troszkę inne niż amstaffy; powiedziałabym, że bardziej uczuciowe, bardziej dynamiczne, a zarazem lepiej się sprawdzają we współpracy z człowiekiem, w sporcie niż inne bullowate. Czemu akurat staffik - bo masz już bullowatego psa, a te mają specyficzną mowę ciała, sposób zabawy, który niekoniecznie odpowiada innym rasom, szczególnie owczarkom, nawet jeśli się ze sobą wychowały; do tego większość owczarków w okresie wzrostu ma dość delikatne stawy i zabawa w stylu bulla, taranowanie, może wręcz zrobić im krzywdę. Bulle płci przeciwnej bardzo fajnie się ze sobą dogadują, fenomenalnie się bawią - jeśli Ci się podobają to naprawdę warto.
  10. [quote name='Ewcia38']Właśnie dzięki takim psiarzom jak ty ,reszta która sprząta dostaje po głowie. [/QUOTE] Tylko reszta psiarzy? A trutki na trawnikach? Parówki ze szkłem? Nie, to nie ludzie płacą najwyższą cenę za chamstwo i lenistwo właścicieli psów.
  11. Martens

    Barf

    Lantash, problemy z uszami to akurat klasyk objawów alergii. Zdiagnozuj i odczul alergię albo ustaw dietę jesli to tylko pokarmówka tzn. zrób testy - jeśli jesteś z mazowsza służę pomocą w wyborze weta. Jeśli było ok na karmie rybnej, a źle na zwykłej tudzież gotowanym nawroty problemów, to przyczyna jest w jakimś skladniku pożywienia, a nie w tym, czy żywisz gotowanym czy karmą czy barfem. Po takich stanach zapalnych, antybiotykach część objawów może pochodzić ze schorzeń wtórnych, a nie z samej alergii, z pożywienia. Pies najprawdopodobniej dostał rozstroju żołądka po wytępieniu flory bakteryjnej przez długą antybiotykoterapię i stąd problemy trawienne; potrzebował probiotyku, a nie zmiany karmy, którą dobrze tolerował tyle czasu - zmiana pożywienia prędzej mu w tym stanie dokopała niż pomogła. No ale skoro tu siedzą matoły, które nic nie pomogą, to cóż, szukaj sobie sam, a pies niech się dalej męczy. EDIT: Żwacze są też jagnięce, jeśli pies jest alergikiem, tylko nie wiem czy są łatwo dostępne w świeżej formie.
  12. No ja jestem zdania, że na wszystkim można zaoszczędzić - na posłaniach, bo zwykły koc też jest ok; na smyczach itp. bo nie muszą być markowe, podobnie zabawki; nawet na wetach, bo można porównać ceny i jeździć np. do dobrego weta na wsi zamiast płacić krocie w centrum W-wy; w ogóle na akcesoriach, ale żarcie to ostatnia rzecz, na której obcinałabym wydatki.
  13. Pewnie sporo rzeczy jest ze mną nie tak, nikt nie jest idealny ;) - ale przynajmniej mam w sobie dość kultury, żeby nie zostawiać codziennie psiego kału po całej okolicy... Diana S, możesz myśleć o sobie co chcesz, że to normalne, że nie sprzątasz, wszak masz prawo do wlasnego zdania - ale my również, i jeśli uważamy to za chamstwo to cóż, tak boli, że wciąż o tym piszesz?
  14. Też coś wspominałam tutaj o srających dzieciach, ale błagam, nie oszukujmy się, ile leży na osiedlach ludzkich kup, a ile psich...? A argument "zajmijcie się czymś ważniejszym" jest najżałośniejszym z jakim się spotykam. Najlepiej wszystkie zajmijmy się czymś ważnym, a nie jakimiś kundlami :diabloti: A pijaki na ulicy? Jak można mieć czelność o tym wspominać, kiedy dzieci w Afryce głodują :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  15. [quote name='malyszek']Ale tak sobie myślę, że tego nie da się zmienić żadnym szkoleniem. W końcu płynie w nim myśliwska krew i on musi węszyć.[/QUOTE] A broń boże tak nie myśl, bo taki jest pierwszy krok do posiadania niemożliwego psa ;) Wszystko jest do zrobienia, szczegolnie taki drobiazg jak niedociągnięcia w chodzeniu na smyczy i skupieniu na tobie, tylko u niektórych ras wymaga więcej czasu i pracy.
  16. [quote name='Ches']Mam mix amstaffa , pies o bardzo dominującym charakterze[/QUOTE] Musisz koniecznie wziąć to pod uwagę przy wyborze rasy i płci drugiego psa... Nie wprowadziłabym przy bullowatym o takim charakterze do domu drugiego samca, a już szczególnie jakiejś niespecjalnie uległej rasy. No i jeśli pies ogólnie nie akceptuje psów, to co będzie, jak nie zaakceptuje w ogóle rywala w postaci szczeniaka?
  17. Po sterylce nie zmieniałam żywienia, suka przez kilka lat była bardzo szczupła, a potem nagle zaczęła tyć. Ograniczanie żarcia i ruch nie pomagało, okazało się, że to tarczyca. Dopiero po podawaniu hormonu udało się zbić wagę (choć z trudem), a teraz sunia je jakieś 2/3 tego co psy jej rozmiarów, inaczej natychmiast tyje. Mamy chudą wersję Wolfsbluta, bardzo dobrze się sprawdza.
  18. To może ja spytam - po co w ogóle brałaś tego psa? Wiedziałaś, że rodzice wyekspediują go do budy?? Pies tych rozmiarów zimą może tam zwyczajnie zamarznąć, zresztą nie ma do tego odpowiedniej sierści, bo ani włosy shih tzu bez podszerstka, ani gładka sierść po jamniku nie będą ochroną przed zimnem. Twój pies zachowuje się normalnie jak na swój wiek. Jeśli pierwszy szczeniak był wzięty wcześniej, to miałaś ogromne szczęście, jeśli nie było problemów. 6-tygodniowe szczenię potrzebuje sikać mniej więcej co 2 godziny, w dzień i w nocy. Na 8 godzin snu w nocy możesz liczyć średnio za jakieś 2 miesiące. Znajdź psu dobry dom i daj sobie spokój ze zwierzętami, bo ani Ty nie masz do tego podstawowej wiedzy i wyobrażenia, ani Twoja rodzina nie jest odpowiednia do posiadania zwierzaka z takim podejściem. Pies to nie zabawka.
  19. wetlandia.pl ul. Starzyńskiego 10
  20. Gdyby te kupy zdarzały się co kilkadziesiąt metrów to ok, wypadek, dziecko wlazło, trudno. Ale w blokowisku leży gówno na gównie, dosłownie, i to chyba jakiś żart, że z trawnika w praktyce nie może korzystać nikt poza psami, bo inaczej wróci do domu z butami jakby chlew w nich sprzątał... :roll: I jeszcze żeby osoby powodujące taki stan rzeczy nie uważały się za chamów...
  21. No właśnie w takim razie po co przepłacać, skoro karma niewiele lepsza od marketówek, a o wiele droższa ;) Dog Chow stoi w granicach 100 zł za worek 15 kg - tymczasem za 120 zł możesz kupić Brit Junior albo Bosch Medium Junior, składowo o wiele lepsze od tej Puriny; za 140-150 zł jest już Josera Kids, Nutra Nuggets Puppy, Bewi Dog Junior - już naprawdę porządne karmy. Lepsza karma ma też mniejsze dawkowanie, więc to wychodzi właściwie identycznie - liczyłam kiedys porownanie ceny i dawkowania dla Pedigree i Nutra Nuggets - niby Nutra duzo droższa, a wyszło przy małym psie w kosztach identycznie jak Pedigree, a przy dużym Pedigree wyszło drożej, bo jest kiepskiej jakości i ma duże dawkowanie ;) ;) Jeśli ograniczają Cię tak bardzo finanse, to dla psa lepiej wyjdzie, jak będziesz karmić go świeżym jedzeniem - ścinki ze sklepu mięsnego (okrawki, serca, przełyki... grosze), do tego jarzyny (na bazarkach i w hurtowniach też grosze), ryż, witaminki od weta, łyżka oleju i będziesz miała jedzenie jakościowo porównywalne do karm po 200 zł za worek, a w cenie Dog Chow (a jak się postarasz i poszukasz dobrych źródeł to i tańsze). Wymioty czy biegunka to już bardziej objawy chorobowe - jakość karmy ocenia się przede wszystkim patrząc na stan sierści (czy jest lśniąca, gęsta, nie wypada), umięśnienie psa (u staffika w wieku 9 m-cy już powinny pokazywać się ładne mięśnie - niedożywiony będzie szczurowaty...), kał (czyli jak najmniejsze i jak najbardziej zwarte kupki). Jak wartość pokarmu jest kiepska to niestety żadna szczotka ani suplementy nie pomogą, bo organizmowi brakuje białka na budowanie włosa...
  22. A jak chcesz go wyprowadzić normalnie trzy razu to co, zapiera się, nie chce wyjść? To że nie prosi, nie znaczy że trzymanie tyle czasu moczu jest dla psa zdrowe; to może wyjść na starość jako problemy urologiczne. Ustal pory spacerów 3 razy dziennie i wychodź niezależnie od tego czy pies prosi - ja tak wychodzę ze swoimi i wiem, że jak już kwiczą i chcą wyjść, to naprawdę mocno się męczą. Trzymanie moczu do ostatniej chwili nie jest ani miłe, ani zdrowe. Ja bym rozłożyła w ogóle te spacery jakoś bardziej równo; macie strasznie długą przerwę nocną - 12-14 godzin jednorazowo jest ok, jeśli pies wytrzymuje, ale na codzień to za duży odstęp.
  23. Napiszę tylko, że jakakolwiek reakcja na tego typu sikanie, a już szczególnie niemiła, nasila i utrwala sikanie. Pies robi to z emocji i chcąc okazać opiekunce szacunek, postawić się w pozycji szczenięcia - i każda negatywna reakcja będzie powodować, że będzie jeszcze bardziej się starał przebłagać ją tym sikaniem.
  24. Ja bym pilnowała do 4 tygodni od 1 krwawienia. Niby książkowo jest 3 tygodnie, a płodne tak w połowie, ale różne są anomalie osobnicze i lepiej popilnować dłużej; moja suka np. miała 4-tygodniowe cieczki :razz:
  25. Martens

    Barf

    Aysel, ja bym spróbowała tak - z kości podawać głównie kurczaka, ale tylko jeśli masz dostęp do takiego swojskiego, ekologicznego, bo fermowych w ogóle nie powinny dostawać sunie hodowlane, szczególnie w ciąży; do tego zastąpiła część kości nabiałem, natomiast codziennie podawała małą porcję papki warzywnej z podrobami, żeby popchnąć to dalej. Nabiał nie działa pod tym względem tak dobrze jak papka; on raczej po prostu nie zapycha, ale i nie odtyka specjalnie. [quote name='lilk_a']właśnie , lepiej nie dawać, ja parzę przed podaniem , nic jej nie jest , je naprawdę rzadko[/QUOTE] Parzenie akurat nic nie daje; już prędzej można tym pobudzić namnożenie jakichś bakterii chorobotwórczych niż cokolwiek zabić... Z drugiej strony żeby trafić na Aujeszky'ego w sklepowym mięsie, trzeba mieć dużego pecha, bo niby mięso nie jest badane, ale dla hodowcy ta choroba w stadzie to tragedia, bo prosiaki padają... [quote name='Hallie']A czy faktycznie na barfie psy robią jedną kupę dziennie? Bo moja dorosła suka to mam wrażenie, że na barfie robi tych kup zdecydowanie więcej niż na suchym. Fakt teraz je 800 g dziennie a na suchym tylko 350 g i do tego była ta bez zbóż, ale jakoś tych kup dużo jest ;P[/QUOTE] Kwestia osobnicza. U mojej staruszki z wolną przemianą materii była 1-2 kupy, u młodego szaleńca po 2-3 na spacer czyli nawet 6-7 dziennie, za to mikroskopijne.
×
×
  • Create New...