-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Martens
-
[quote name='dyta369']Purina Dog Chow Puppy[/QUOTE] No to ja bym zmieniła na coś lepszego, bo niestety ale jak tak młodemu psu sypie się tak sierść, to może znaczyć, że w karmie jest za mało wartościowego białka, a młody pies zużywa multum na wzrost i widać w tej karmie na dobry stan sierści go nie starcza... Zresztą jedno z podstawowych kryteriów oceny karmy to stan sierści, bo po niej najszybciej widać braki pokarmowe. PDC jest dosłownie pół schodka powyżej Chappi z marketu; od biedy może się nadać na bytówkę dla dorosłego psa, ale odchowywać na tym malucha bym się nie odważyła, bo tych braków później już nie nadrobisz, niestety.
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
Martens replied to LadyS's topic in Foto Blogi
Jax śliczny; jakoś nie przepadałam nigdy specjalnie za białymi psami, ale on bardzo mi się podoba - i charakter z tego co widzę też super :) Hodowca musi naprawdę dbać o psiaki, bo z tego co czytałam, zakup psa w tym wieku to często braki w socjalu, a tu odwrotnie, ktoś postarał się super :) i macie dużo łatwiej niż z maluszkiem. -
Wiesz, zależy jak to się potoczy. Jak będą się widzieć na okrągło, to powinny zaakceptować się jako element krajobrazu, szczególnie jeśli będą miały szanse spotkać się na neutralnym terenie. Gorzej jak choć jeden z psów będzie znudzony i spodoba mu się takie pyszczenie, to niestety mogą się nakręcić na siebie do dość uciążliwego stopnia... Ja mam sąsiadkę za ścianą, której pies od początku ujadał na moje i mam wrazenie, że jest tylko gorzej; w dodatku po 2 latach mój młody zaczyna w końcu reagować i czyhać na okazję, żeby pokazać tamtemu gdzie raki zimują :razz:
-
A olej tą kolczatkę w spółdzielnianych przepisach; pewnie są przedpotopowe. I tak raczej nikt tego nie przestrzega i jak Twój pies nie będzie zachowaniem sprawiał problemów, to nikt nie powinien się czepiać. Podlegasz tak naprawdę pod uchwałę rady miasta; za nieprzestrzeganie tego typu wewnętrznych przepisów spółdzielni, spółdzielnia co najwyżej może wywalić cię z członkostwa, czyli np. nie będziesz mogła brać udziału w głosowaniach mieszkańców itp. U mnie wiszą przepisy spółdzielni, że każdy pies musi być wyprowadzany na smyczy - 3/4 biega luzem i jak nie sprawiają problemów to nikogo to nie obchodzi, o kagańcu nie mówiąc. Jeszcze co do tych psów agresywnych... Jeśli masz zapis o rasach uznanych za agresywne, to chodzi o psy z listy, na której btw amstaffa nie ma. Jeśli zaś masz zapis psy agresywne czy też groźne, to tyczy się to psów wykazujących agresję - niezależnie od rasy.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Martens replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
W sumie ja mam z sunią starszą podobnie - jak ktoś się zatrzymuje, gapi na nią czy jej w oczy i woła, albo coś gada do niej nachalnie to potrafi burknąć czy wręcz się rozszczekać. Większość ludzi to bawi, choć nie wiem co w tym za radocha, ale są i tacy co próbują ją przekrzykiwać czy się drażnić, czy sami zaczynają szczekać :razz: Zawsze takie zachowanie zbija mnie z tropu, bo aż nie wiem jak zareagować na kretyna, która szczeka na czyjegoś zdenerwowanego psa, jakby był przedszkolakiem... -
[quote name='xxxx52']no i co uczanilas ,zeby ciebie i innych nie pozarly te bestie? Moze tak warto by je wylapac i wykastrowac?[/QUOTE] Odpędziliśmy je, bo było nas dwoje plus pies, a tamtych na szczęście tylko dwa - i uwierz że mimo to wcale nie miały ochoty odpuścić. Gdybym była sama z psem, to mojej suki by pewnie już nie było na świecie. To było kilka lat temu, a do tej pory tam nie chodzę, bo gdyby trafiła się ich większa grupa to i gaz by nie pomógł. Też się kiedyś śmiałam, ze ludzie panikują, że boją się bezdomniaków - tylko bezdomniak w mieście czy łażący po wiosce nie ma porównania do psów półdzikich, które grasują sobie po polu i lesie, i wobec ludzi czy zwierząt (psów też) zachowują się jak drapieżnik wobec ofiary, bez żadnych zachowań socjalnych. Podam współrzędne i zapraszam, możesz łapać i kastrować o ile jeszcze tam są (choć pewnie jak nie te to inne) - tylko ciekawe co potem; oddasz do adopcji? Czy zabierzesz do swojej gromadki? Bo chyba ich z powrotem nie wypuścisz? Przykro mi, ale jeśli jakiekolwiek psy nadają się do odstrzelenia - to właśnie takie. Bo bez strzelby z nabojem usypiającym ich nie złapiesz, a nikt nie będzie wydawał tysięcy złotych na łapanie psów, których resocjalizacja będzie przypominać oswajanie wilka odłowionego z puszczy.
-
[quote name='Sybel']Martens, to po co kolega jechał po terenie piesków, jak pieski sobie nie życzyły, co? No w Niemczech by poszedł siedzieć za dręczenie :) [/QUOTE] Tia, po co ja z psem na spacer 5 km za miasto chodzę; jak już polazłam to mogłam nakarmić te biedne, warczące, pieniące się i zaganiające nas w gromadkę bydlaczki :evil_lol:
-
Ja używam gumowej szczotki, ale cudów nie ma, i tak sierść zostaje jak pies się gdzieś wytarza czy wezmę go na ręce. A jaka ta Purina?
-
xxxx52, a wpadłaś na to, że w krajach które opisujesz, po prostu nie ma agresywnych półdzikich psów, bo kiedy takowe się trafią, nikt za przeproszeniem się z nimi nie p*erdoli jak w Polsce, nie wydzwania po gminach, tylko dostają w łeb i po sprawie? Tam przeżywają te, które potrafią żyć przy człowieku, wyżebrać jedzenie, przystosować się, nie przeszkadzać. Te które duszą inwentarz, atakują ludzi szybciutko znikają i na pewno nie zawiezione do schroniska. Zastanów się trochę czym się różnią te realia, zanim bzdurnie porównasz. A psy agresywne są, w stadzie szczególnie; kilka lat temu spotkałam w polu pod wioską dwa zdziczałe psy, które próbowały osaczyć mnie, mojego kumpla i moją sukę dosłownie jak stadko drapieżników sarenkę na animal planet. Dopiero postraszone krzykami i plecakiem z wielkim żalem zrezygnowały z próby upolowania mojego psa. Innego mojego kumpla wracającego późnym wieczorem na rowerze z wioski pogoniło chyba z 5 agresywnych psów, i to będących dość daleko od domostw. Jak wydaje Ci się, że to wszystko takie miłe, łagodne, głodne i biedne pieseczki to może rusz tyłek do Polski i sobie zobacz jak to wygląda naprawdę, bo klepać na podstawie pariasów na południu Europy czy biegających na spacerkach grzecznych niemieckich piesków to każdy głupi potrafi. Nikt tu nie mówi o zabłąkanym proszącym o jedzenie psiaku, tylko stadzie psów, które poluje na zwierzęta gospodarskie. Oczywiście jest temu winien człowiek, ale raczej nie ten, któremu one te zwierzęta zagryzły czy ten który boi się jechać do pracy na rowerze w obawie przed atakiem, więc nie rozumiem, czemu na tych ludzi usiłujesz zwalić odpowiedzialność moralną i finansową za coś co należy do państwa.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Martens replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
No u mnie jest to niestety sąsiadka, która praktycznie nie wychodzi z domu, bo ma problemy z nogami, więc ona i tak w to wydzielone miejsce nie pójdzie... A że jej chleb zostaje to wywala i ma gdzieś - ona nie ma balkonu, więc u niej nie siedzą tylko u mnie. No i gdyby to było kilka ptaszków i kilka kupek to ok, posprzątałabym sobie, ale momentami mam wrażenie, że mój balkon brudzi się niczym ptasia woliera w zoo :roll: i żeby tych kup nie było, musiałabym go pucować 2 razy dziennie. Zresztą chodzi mi tez o psy - wychodzą na balkon, interesują się tymi g*wnami, liżą je, później liżą mnie po rękach, po twarzy. Mnie to nie obrzydza, po prostu to realne zagrożenie chorobami odzwierzęcymi. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Martens replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
W parku to i ja wszystkie skrzydlate istoty lubię ;) -
Witaj w klubie, u mnie też u drapiącego się, łysiejącego psa dr Dembele nie widział choroby, a już na pewno alergii - pies po zdiagnozowaniu miał alergię pokarmową, kontaktową i wziewną na multum rzeczy, a do tego grzyb jako powikłanie. Po ustawieniu diety i odczulaniu niebo a ziemia, a przecież według dra Dembele pies był zdrów jak rydz, a ja panikowałam niepotrzebnie.
-
Piękna, bardzo mi się podoba :)
-
Ale zdania mogą sobie być podzielone, za to wystarczy poczytać sobie konkretne badania na temat wpływu tak wczesnej sterylizacji - jest wtedy większe ryzyko wielu zaburzeń hormonalnych, u dużych ras również złośliwych nowotworów kości, bo zaburza się proces kostnienia ich nasad, i to tylko część efektów. Do tego duże rasy rosną fizycznie jeszcze po pierwszej cieczce. I o co u licha chodzi z tą psychiką, jakim niby problemom z charakterem zapobiega ta sterylka przed cieczką? U samców jeszcze logiczne, bo testosteron buchający do głowy czyni niektóre niełatwymi w prowadzeniu, ale w przypadku suk nie widzę żadnego uzasadnienia jeśli chodzi o psychikę. A jak komuś rozchodzi się tylko o guzy sutka to równie dobrze może "profilaktycznie" usunąć suni obie listwy mleczne :razz:
-
To może poczytaj sobie wreszcie, jak może na organizm wpłynąć sterylizacja w wieku np. 5 miesięcy :roll:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Martens replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Ja nie mam zamiaru zakładać kolców i mordować ptaków; w pewnym momencie zaczęłam po prostu otwierać balkon o świcie i wypuszczać na niego psy, ale przyzwyczaiły się i psy do gołębi, i gołębie do psów :roll: i nie wiem, co dalej. Ja niestety jestem na zootechnice i jestem świadoma co roznoszą [U]dzikie[/U] gołębie, począwszy od pasożytów groźnych dla człowieka, na chorobach zakaźnych kończąc - polecam lekturę, bo to o wiele gorsze rzeczy niż te którymi jest nas w stanie zarazić np. bezdomny kot czy pies. Przykład: [url]http://pl.wikipedia.org/wiki/Obrze%C5%BCek_go%C5%82%C4%99bie%C5%84[/url] Nie wiem, czy któraś z Was jest chętna, żeby jej pieski przynosiły coś takiego w sierści z balkonu... Niech sobie ludzie karmią ptaki gdzieś dalej, w parku, na skwerku, w karmnikach, a nie na parapetach czy pod samym blokiem, litości. Gdybym ja urządziła pod oknem sąsiadki stołówkę dla bezdomnych srających psów, pewnie połowa mieszkańców by mnie wyklęła :roll: A moja sąsiadka, jak brak jej kontaktu z przyrodą, bo musi siedzieć w domu to niech nie wiem, poprosi rodzinę o kanarka? A i dla samych gołębi zapychanie ich chlebem nie jest zdrowe, bo niewiele to ma wspólnego z ich naturalnym pokarmem. -
Ale nikt nie mówi, żeby odsuwać je od hodowli - tylko dla mnie po prostu jest to ukrywanie tej estetycznej wady, bo po klejeniu pies z genetycznie brzydszymi uszami wygląda praktycznie identycznie jak ten, który ma je idealne z natury i co za tym idzie są identycznie oceniane na wystawach - a chyba nie powinny. Co oczywiście nie znaczy, że nie nadają się do rozrodu, ale jak dobrać np. repa do suni, która miała te uszy gorsze, skoro właściciele samców robią to samo, tuszują te kosmetyczne usterki i wszystkie mają uszy "idealne"...? Jak poznać potem, który niesie w genach ładne ucho, które mogłoby "poprawić" tą wadę suni u szczeniaków, a który też był klejony i wada się powieli? I potem rodzą się całe pokolenia szczeniaków, które znów trzeba kleić :roll: [quote name='arielka186']W sumie podklejanie to podobna ingerencja jak cięcie uszu u ASTów...[/QUOTE] Cięcie uszu akurat pewnie już się skończy; no i cięte ucho to cięte ucho; jak ucho ma być cięte to mało ważne jakie by było naturalne - grunt żeby było dość sztywne żeby stanęło. A tu chodzi o to, żeby pies miał ucho w płatek róży, bez cięcia, i jeśli ono nie potrafi takie być bez cudowania to wg mnie ukrywanie tego nie jest etyczne. Jak kogoś kole w oko to sterczące ucho to niech sobie klei, żeby mu ładnie w domu wyglądało; wszak to nie boli ani nie jest szkodliwe - tylko niech pamięta o tym dobierając partnera dla swojego zwierzaka (tylko jak go dobrać, skoro z tego co widzę chyba większość psów ma uszy klejone i nie wiadomo jakie te uszy by były bez tego) i pomyśli, czy to fair wobec innych wystawców. Btw może powinni pomyśleć o zmianie wzorca, skoro hodowców przerasta hodowanie staffików z naturalnie wzorcowymi uszami :evil_lol:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Martens replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Nic nie mów o gołębiach; sąsiadka zza ściany wywala kilka razy w tygodniu z kuchennego okna z pół bochna krojonego chleba - i zgadnij na czyim balkonie ptaki czekają na zrzuty i srają, skoro ona balkonu nie ma...? Dodam, że większość chleba kwitnie potem na trawniku powoli zieleniejąc, dopóki sprzątaczka się nie zlituje i tego nie pozbiera. W tym roku już wywalałam zza krzesła na balkonie zaczątki gołębiego gniazda. A do baby boję się czepiać, bo ma źle pod sufitem, od kilku lat nie wychodzi z domu z powodu reumatyzmu i pół bloku mnie straszyło, że ona nic nie robi tylko wydzwania do spółdzielni ze skargami na sąsiadów. Boję się, że jak się doczepię to i na mnie zacznie :roll: -
[quote name='chau']nigdy nie byłam i prawdopodobnie nie będę zwolenniczką psów wystawowych, tego całego farbowania, kręcenia, papilotowania[/QUOTE] Przecież farbowanie czy kręcenie włosów jest zabronione na wystawach :roll: A papiloty są po to, żeby psu nie zniszczyła się sierść i mógł sobie swobodnie w domu poszaleć, a nie siedzieć na poduszce, bo włos się połamie. Ale tak to jest, zazwyczaj im ktoś mniej wie na temat, tym bardziej ogniście się sprzeciwia ;)
-
[quote name='Psiefoty']Bazyl i Martens, widzę, że wyrobioną opinię o mnie już macie, nie będę udowadniać, że nie jestem wielbłądem :)[/QUOTE] No to łopatologicznie. Wysokie ceny osiągają przede wszystkim maluchy z dobrym rodowodemem, po ładnych rodzicach - a nie po psach mających najwięcej tytułów i najwięcej odwiedzonych wystaw. Podobnie z hodowcami szukającymi dobrego psa do krycia - oni wolą obejrzeć samego psa i jego przodków niż czytać ile ma championatów. Pies może być na 3 wystawach, być super eksterierowo, dawać piękne potomstwo i mieć branie do krycia - a może jeździć na dziesiątki wystaw, w końcu uklepać championat zadupia, ale jeśli jest przy tym przeciętny eksterierowo i nie ma cudów w rodowodzie, to żaden dobry hodowca się na krycie nim nie połasi. Jak można więc powiedzieć, ze wystawy w [U]wymierny[/U] sposób dają nam jakąś gratyfikację? Największe gratyfikacje daje zakup bardzo dobrego psa do hodowli - tylko to po pierwsze duży koszt, po drugie hodowcy zwyczajnie nie chcą sprzedawać psów które najlepiej się zapowiadają; słyszałam nawet powiedzenie - chcesz mieć świetnego repa, to sam sobie wyhoduj, bo fantastycznego podrośniętego psa nikt się z hodowli nie pozbywa, a zakup 8-tygodniowego malucha to ruletka; szczególnie że na repa nadaje się naprawdę niewielka część samców w rasie. No i cena szczeniaka zależy przecież w dużym stopniu od popularności rasy, popytu i podaży ;) Wystawowego sznaucerka kupisz za 1 500 zł, a są i tańsze rasy; są zaś rasy rzadkie, w których cena za [U]przeciętne[/U] szczenię to dobre 3 000. A koszty utrzymania psów, wystaw, itp. te same... No i żeby mieć większe zyski to najpierw trzeba w ogóle jakieś mieć, a większość ich się nigdy nie doczeka, bo hodowla to koszty, koszty, koszty, koszty, a po latach przy sporym szczęściu i dużej pracy dopiero niektórym zaczyna się cokolwiek zwracać. Przynajmniej w małych rasach, bo hodowcy dużych mają przerąbane - ceny szczeniąt podobne jak nie niższe niż miniaturek, a koszt utrzymania psów xx razy większy. zeby hodować niektóre rasy, trzeba mieć naprawdę nieprzecietne zarobki :diabloti:
-
[quote name='magdabroy']To marnie ta Twoja hodowla działa :evil_lol:[/QUOTE] Na pewno ściemnia :evil_lol: Sama pisała że na wystawach bywała, to teraz może psy za grube tysiące sprzedawać i dopuszczać :diabloti: [url]http://www.dogomania.pl/threads/206557-quot-a-ile-kasy-dali-za-wystaw%C4%99-quot?p=17708029&viewfull=1#post17708029[/url]
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Martens replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Witaj w klubie, też kiedyś jakiś starszy pan rzucił we mnie ziemniakiem :evil_lol: ale wydaje mi się, że demonizujesz; u mnie na kilka najbliższych bloków tak złośliwych osób jest może 2-3 i nie spotkałam się ani z truciem, ani parówkami z igłami, co najwyżej z wyzwiskami czy czepianiem się. Większość starszych osób to po prostu schorowani ludzie którzy siedzą sobie na ławkach i komentują między sobą otoczenie, czyli wypisz wymaluj to samo co 14-latki na parkowych ławkach :diabloti: Za to chamstwem jest dla mnie nazywanie kogoś próchnem czy innymi epitetami tylko dlatego że jest stary i się patrzy :roll: "Wielce pokrzywdzona młodzież" nie jest lepsza; to raczej nie 80-letnia babcia potłukła flachę po wódce, którą rozciął sobie łapę mój pies. No i z ciekawości, sprzątasz czy nie? Bo ja też miła nie jestem, jak przychodzi mi pod blok koleś z pitem z drugiego końca osiedla, pies wali na wystrzyżony trawnik kloca jak afrykański bawół, a gość zawija tyłek w troki i idzie z powrotem. A do moherowego wieku mi daleko. Najlepsi są tacy hipokryci co srają psami po całym osiedlu, po kupkę się schylić nie raczą, a potem narzekają, że ludzie nie lubią psiarzy i krzywo patrzą :roll: -
Dla alergików dobry jest też Allermyl - ja mam dla swojego psa i nie podrażnia, a nawet łagodzi objawy alergii na pyłki, przynajmniej na trochę. No i od razu mówię - to nie jest normalne, że pies się cały czas drapie "bo to pies". Jedna moja suka podrapie się może raz na tydzień, młody tylko po pysku jak ma akurat uczulenie, a poza tym wcale. Jak pies drapie się po kilka razy na dzień to nie jest normalne, tylko coś go swędzi; albo pasożyty, albo jakaś choroba skóry, albo po prostu alergia, na co wskazywałaby większa reakcja po kąpieli. Pies pewnie jest uczulony na składniki szamponu, ale poza tym na coś jeszcze, skoro drapie się ciągle.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Martens replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Ja nie mówię o tych najwredniejszych jednostkach - bo uwierz że niektórzy młodzi im w tym nie ustępują; tylko pogardliwe komentarze: że baby siedzą na ławce, że się gapią przez okno, że gadają, że stare :roll: A tak naprawdę to co mają robić? Pracy już nie mają, rodzina często ma ich gdzieś, nogi bolą to i iść nie mają jak i dokąd, to co im zostało? Siedzą i się gapią, czy to przez okno, czy w tv, czy na ławce. I gadają, komentują - ale czy tylko starzy? Wolę przejść 100 razy przy ławce z "moherami" niż tam, gdzie siedzą co niektóre wypizdrzone 14-latki. Te to dopiero komentują, podśmiewają się, a już nie daj boże jak się wygląda lepiej od nich :diabloti: Tak że to są zachowania wszystkich grup wiekowych, taka prawda, bo po prostu mamy chamskie społeczeństwo w ogóle. I osobiście wole te gapiące się na mnie i snujące opowieści starsze panie, niż pokrzywdzoną młodzież w postaci bezrobotnych byczków na utrzymaniu mamusi, która o 1 w nocy drze mordę, tłucze butelki i szczy mi pod balkonem :p -
A jak psu po sterylizacji posypie się gospodarka hormonalna i to chore serce będzie obciążane na przykład podawaniem dożywotnio Eltroxinu (którego jednym z nierzadkich skutków ubocznych jest niewydolność serca) czy też zaburzoną gospodarką wodną przy nadczynności kory nadnerczy to może nie wyjść suni na zdrowie równie mocno jak operacja ropomacicza w starszym wieku. To nie jest takie czarne i białe, jak się niektórym wydaje.