-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Martens
-
[quote name='MorenaMoore']Jestem w 100% przeciwna czipowaniu bo jestem katoliczką[/QUOTE] A co to ma do rzeczy? :crazyeye:
-
Ja mam nieco inne wyobrażenie o beznadziejnych przypadkach i daleko ich na dogo szukać nie trzeba - ale gdybyśmy mieli skreślać każdego psa, który jest w schronisku i ma jakieś braki w wychowaniu, to trzeba by przygotować duuużo morbitalu :roll: Ja w opinii o Strike'u żadnych dramatycznych problemów nie widzę - a jakiejś pracy nad niedociągnięciami wychowawczymi z dotychczasowego życia wymaga chyba 90% psów schroniskowych.
-
[quote name='cienkun']Przecież wszyscy wiedzą o co się rozchodzi! Ale Wy jesteście zjadliwi :D[/QUOTE] Taak, userka siedząca od kilku dni na forum, ktora wyprodukowała 7 postów - reprezentuje NAS wszystkich :evil_lol:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='GATUSO']Co to jest za moda z tym drobiem,teraz każdy wet i właściciel jak alergia to od razu drób.Niewiele weci mówią o glutenie(pszenica,kukurydza) który jest główną przyczyną alergii.Poza tym całkowicie zdrowe jelita nie przepuszczą alergii(pokarmowej) do organizmu,dlatego ja często u swoich pacjentów leczę jelita jednocześnie razem z alergią. [URL]http://dog-natural.blog.onet.pl/[/URL][/QUOTE] Ja jestem ostatnia żeby twierdzić, że jak alergia to na pewno drób... Tylko zwróciłam uwagę, że jeśli pies dostaje tanią karmę, to drób z diety wyeliminowany niemal na pewno nie jest i wykluczyć go nie można.
-
[quote name='Bejk99']Zadzwoń do faceta, wszystko będzie zachwalał itd. Pojedziesz na miejsce, jak Cię żal za serce złapie to na pewno kupisz.. [/QUOTE] Chyba żartujesz - żal to może mnie złapać jak zobaczę biednego psa na ulicy czy w schronisku i zabiorę do domu. Nie jeżdżę po pseudohodowlach i nie dopłacam do interesu ludziom znęcającym się nad zwierzętami. Zgłosiliście gdziekolwiek to miejsce, choćby na policję, że psy są zaniedbane? Czy tylko udzieliliście wsparcia finansowego?
-
[quote name='aleshua'] Jedyne co jest pewne to to, że nie jest to uczulenie na drób, bo nie dostaje go od około 25-30 lipca, a nawrót mamy. Teraz dostaje wieprzowinę/wołowinę z ryżem i marchewką, selerem i pietruszką. Jako przegryzkę suchą karmę niezbyt wysokiej jakości, ale je tego niewielkie ilości.[/QUOTE] No to przecież na 99,9% dostaje drób w karmie i ilość nie ma tu wiele do rzeczy. Nie ma chyba żadnej taniej karmy bez dodatku drobiu, kurczaka, bo to najtańsze mięso jakie jest i wpychają to do wszystkich tanich produktów... Może być więc uczulona na jakiś drób, jak najbardziej. Inna sprawa, że jak to jakaś alergia kontaktowa/wziewna na jakiś pyłek, to po prostu zapalenie mogło się zacząć, bo coś teraz zaczęło pylić czy pojawiło się w otoczeniu. No i jeśli pies otrzymywał sterydy to objawy alergii mogły być zamaskowane, a jak steryd przestał działać to znów wylazło. Albo to w ogóle nie jest alergiczne.
-
[quote name='xdreadx']No właśnie doczytałem się tego wczoraj na blogu pani Zofii Mrzewińskiej, ale jeszcze nie miałem możliwości sprawdzić. Ogólnie krótkie szarpnięcie smyczą do góry pomaga ale nie na długo.[/QUOTE] Smycz można szarpać przy korekcie w bok, w dół, ew. do tyłu - ale NIGDY do góry. Możesz uszkodzić tchawicę, szczególnie małemu psu...
- 566 replies
-
Ja bym poradziła konsultację ze specjalistą... Problemy z agresją to nie sprawa do rozwiązywania przez internet. Jakie województwo? Co do przyczyn agresji... Albo popełniliście jakieś błędy wychowawcze (szarpaliście psa, dawaliście klapsy, traktowaliście brutalnie, albo odwrotnie, nie byliście konsekwentni i pies wszedł Wam na głowę), albo niestety nadmiernie agresywny charakter psa to geny - domyślam się, że pies nie ma rodowodu, nie widzieliście rodziców... Mógł to być szczeniak po rodzicach zbyt agresywnych, nie dopuszczonych do hodowli, o nietypowym dla rasy charakterze - no ale tak to bywa, jak się psa kupuje na giełdzie od handlarza :roll: cud że jest przynajmniej zdrowy.
-
[quote name='luna1999']Dziękuję za pomoc :) . Co do 'ludzkiego jedzenia' chodziło mi o to czy można podawać resztki z obiadu 'ludzkiego' oczywiście tylko te, które się nadają dla psa, ale czy w ogóle można je podawać i czy jest to zdrowe? [/QUOTE] Można, szczególnie jeśli pies na codzień dostaje nie za dobrą karmę. Dobrze ugotowane i ugniecione ziemniaki, chude mięso, warzywa z zupy, jakieś resztki kefiru czy jogurtu, ogólnie warzywa i owoce jak pies lubi. [quote name='Marta1990']mnie nie stać, aby karmić moje 5 psów i 4 koty royal caninem, psom podaje chappi, nie jest źle psy nie mają sensacji żołądkowych, sierść się błyszczy po suchym mają twarde kupy, po mięsnym trochę miększe , daję też im czasami np, zupy jak zostaję z obiadu albo gotuje im kilka razy w tygodniu mięso z ryżem uwielbiają to :-D [/QUOTE] Przerzuć psy na Brita albo na to gotowane zupełnie - wyjdzie Ci podobnie cenowo, a o wiele, wiele zdrowiej. Chappi to bardzo drogie, ładnie opakowane śmieci... [quote name='luna1999']Wiecie, bo karm Eukanuba jest wiele rodzajów chyba dla każdej prawie rasy psów. Na zdjęciu które wstawiłam powyżej jest karma dla bokserów... to jaka dla kundelków?[/QUOTE] Karma dla oddzielnych ras to chwyt marketingowy i dojenie kasy... Różnice w składzie minimalne w porównaniu do bytówki tej samej firmy, za to cena i szpan właściciela, że ma karmę "specjalnie dla westa", hoho :cool3: Btw nie wiem, jak miałaby wyglądać karma dla kundelków, skoro jedne przypominają bardziej ratlerki, inne dogi, inne owczarki... [quote name='Evodish']No tak nie zawsze jeśli mogę się wtrącić. Niektóre psiaki właśnie źle tolerują tak dużą ilość białka zwierzęcego w diecie i najwyraźniej lepiej sobie radzą na karmach z dodatkiem zboża.[/QUOTE] A od kiedy karma bezzbożowa = wysoka zawartość białka? Moja suka z chorą wątrobą jest teraz na Wolfsblucie Wild Duck - białka 18%, prawie połowę mniej niż w zbożowej Acanie dla psów z nadwagą :razz: [quote name='luna1999'] Mam książkę o szczeniętach z firmy Eukanuba i wszedzie jest tam napisane że taka najlepsza, że wysokiej jakości, że dużo witamin i składników odżywczych, bla, bla, bla... [/QUOTE] A spotkałaś się kiedyś z tym, żeby we własnych materiałach reklamowych, ktoś pisał, że jego produkt jest beznadziejny, albo taki sobie, albo brakuje mu tego czy tamtego? :evil_lol:
-
[quote name='Etna B']Inaczej szkolimy strachliwego psa po przejściach, a inaczej psa po przejściach który na wszystko reaguje agresją![/QUOTE] Pies po przejściach reagujący na wszystko agresją, zazwyczaj jest jeszcze bardziej strachliwy od tego, który się chowa i kuli... [quote name='Etna B']I jeszcze jedno[B]: Merenwen[/B] Skoro 'od czasu do czasu', to wcale się nie dziwię, że pies Ci zgłupiał! Bo w końcu nie wiedział czy dozwolone jest wchodzenie do łóżka czy nie. Robienie wody z mózgu... [/QUOTE] No jednak pies jest trochę bardziej inteligentny od chomika i można go nauczyć, że spanie w łóżku jest dozwolone, [U]jeśli właściciel łóżka nie ma nic przeciwko[/U]. Dla mnie sytuacja, że pies ma dozwolone spanie w łóżku i kropka, choćby się waliło i paliło, jest chora. Pies ma posłanie - spanie na łóżku jest przywilejem, a nie normą.
-
Widać po prostu ma fuksa :diabloti: Co dla mnie nadal nie znaczy, że jest dobry - skoro na oślep szasta antybiotykiem, a z tego co piszesz, nawet nie chciało mu się pobrać i obejrzeć zeskrobiny (5 min roboty).
-
Taa, moje okolice. I przez tych co im żal i zapłacili za pieska, interes się kręci i kolejne psy będą męczone...
-
W sprawie laba dziś będę drugi raz rozmawiać z dzielnicowym. Co ciekawe mąż tego babsztyla prowadzi psa na smyczy - podobnie dzieci, smycz albo za nim biegają, pilnują; tylko babsko-księżniczka urządziła sobie wybieg dla pieska na chodniku pod blokiem i ma pretensje do całego świata - poza sobą... O filmiku pomyslałam, ale było ciemno, ledwo zdjęcia wyszły z fleszem, bo miałam tylko telefon. Na fotce widać wyraźnie, że pies stoi pod drzwiami od klatki, bez smyczy, sam. Zresztą ostatnio nie było spięć, bo chodzę z psami o nietypowych porach.
-
[quote name='Maja5252']Ciężko jest psa bez kary wychować, trzeba mieć na to czas, którego mamy mało. Można psa nauczyć, żeby wracał do domu jak opisał Soko, ale jak go powstrzymać przed pójściem samemu na spacer ? Przedwczoraj odbył swój pierwszy spacer ulicą, jest ona bardzo ruchliwa, bo to droga krajowa na Berlin. Musiałbym go stale czymś zajmować, bo dosłownie chwila zapomnienia o nim i on już idzie się zabawić. To samo, gdy ma coś wypluć a w zamian dostanie smakołyk, to on to co ma połyka prawie w całości, nie odda tego....... Martwię się, że jak gdzieś pójdzie i coś mu się stanie, to będzie po psie i to z jego zachcianek...[/QUOTE] Ja mam tylko jedną radę - jak jeszcze kiedyś będziesz chciała psa, nie mając na to ani czasu, ani podstawowych warunków, ani krzty samokrytyki w kwestii odpowiedzialności za niego, to daj sobie 10 razy witką po łapach :roll: Nie oczekuj od psa cudów, skoro nie zajmujesz się nim jak należy, nie spełniasz podstawowych potrzeb. Jak psu się coś stanie, to tylko i wyłącznie z Twojego niedbalstwa. Jak zostawisz 4-latka samego przed domem, dzieciak pójdzie na spacer i zabije go samochód, to też będzie z jego zachcianki? Nie oczekuj od psa, że będzie mądrzejszy od człowieka, w dodatku gdy nie masz czasu nawet go dobrze wychować...
-
[quote name='Etna B'] 1. Dominacja. Każde zwierzę, jeśli jest więcej niż jedno tworzy stado. Mrówka, szczur, pies, kot, koń... człowiek... I w każdym stadzie obowiązuje hierarchia, jakkolwiek ją nazwiecie. Bez niej stado by się rozsypało. Obojętnie jakiego gatunku, czy gatunków. Stado mieszane człowiek-pies: pies nie będzie rywalizował z właścicielem o suczkę sąsiadów (ale to brzmi!;)), ale jeśli ten zacznie go siłą od niej odciągać, a pies przekonany jest o swojej najwyższej pozycji w stadzie, to na pewno go 'upomni' (w taki czy inny sposób). [/QUOTE] No błagam, między psem a jego pchłami też jest hierarchia i stosunki społeczne? :evil_lol: Znam psy totalnie rozwydrzone, które sama byłabym skłonna nazwać dominantami - które w ogóle nie reagują na odciąganie na smyczy od czegokolwiek (od suki też) jak na konfrontację. Dlaczego?
-
[quote name='dog193']Ale ja wiem jak jest ze zmęczeniem teriera i nie musisz mi tego mówić :) Dokładnie jest tak, jak piszę - może nie w przypadku yorków, nie wiem. 2 godziny to jest nic. Szkoda, że nie miałaś do czynienia z podrostkiem foksa, wtedy byś się ze mną zgodziła, że tych psów nie da się zmęczyć fizycznie.[/QUOTE] Hehe, dla mojego terriera 2 h to rozgrzewka :roll: Nie pada nawet po 12 h bez usiedzenia 5 min na miejscu - idzie spać, bo padam ja; gdyby nie to, dalej by zasuwał :mdleje: [quote name='Balbina12']Z tym męczeniem terriera to nie jest tak;-)Mam wyjątkowo aktywne stworzonko - i rzeczywiście dwie godziny biegania za piłką,pływania w jeziorze,chodzenia po lesie-jest w stanie wytrzymać ale po pewnym czasie chyba każdy pies odpuści i się zmęczy no nie ma siły:lol:[/QUOTE] Taa, świetny pomysł na podstawie pseudoyorka z wadą serca wysnuwać wnioski o wytrzymałości całej grupy terrierów... 2 godziny wypełnione bieganiem za piłką, pływaniem i chodzeniem po lesie to [U]wytrzymuje[/U] moja 12-letnia, przewlekle chora kundelka - dla terriera to tak jak pisałam, ledwo na rozruch.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Kundelek...jaki mniej więcej urośnie?
Martens replied to Ewka :)'s topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Duży to raczej nie - moja sunia w tym wieku ważyła ok. 17 kg, jako dorosła 23. Ale średni na pewni, myślę, że pod 17-18 kg podejdzie, to nie taki mały ;) -
Przede wszystkim moim zdaniem pies z tyłozgryzem nie powinien być rozmnażany, nawet jeśli jakoś wymęczycie tą żuchwę i wyjeździcie hodowlankę. To poważna wada, bardzo ostro traktowana u wszystkich ras, bo wiąże się zwyczajnie z niedorozwojem żuchwy. Rozmnażanie psa z takim problemem nie przysłuży się rasie.
-
A ja chyba przedwcześnie ucieszyłam się z efektów pomocy dzielnicowego w sprawie labradorka... Wczoraj wieczorem szłam do śmietnika, na szczęście bez psów, a paniusia znowu wyszła z labisiem bez smyczy... Pierwsze co zrobił labiś, to pogonił za facetem na rowerze, a pańcia bezskutecznie próbowała go odwołać. Wracam ze śmietnika - labiś sam pod blokiem. Zatrzymałam się, bo może zwiał i tamta łazi za blokiem i go woła, ale nic. Postałam trochę i dotarło do mnie, że baba po prostu poszła do domu i zostawiła psa luzem pod blokiem, żeby ludzie sami się z nim użerali... Zrobiłam mu kilka zdjęć jak stoi sam pod blokiem, przy czym na mnie nawarczał (!) - ładny będzie charakterek, jak półroczny labek warczy na ludzi - i w poniedziałek idę porozmawiać z dzielnicowym. Pies wlazł ostatecznie do klatki i ktoś wpuścił go do mieszkania...
-
Ja spotykałam się z zaleceniem, żeby pies dużo pracował szczęką, przeciągał się szmatą, gryzł dużo gryzaków, kości - odwrotnie niż przy przodozgryzie. Tylko szkoda, że nie zauważono tego wcześniej, u półrocznego psa pewnie nie będzie już wielkiego efektu. No i duży ten tyłozgryz? Jak mały, a pies nie jest przeznaczony na wystawy, to nie powinno być specjalnych problemów,
-
A dlaczego miałby ograniczać innych, skoro ich psy nie sprawiają problemów? U mnie multum psów biega bez smyczy, ale zgłosiłam tylko tą właścicielkę, która sprawiała kłopoty - dzielnicowy był tylko u niej, reszta biega jak biegała; dzielnicowi zwykle mają sporo na głowie i raczej dziury w całym nie szukają ;) Słownie to już chyba uwagę pani zwracałaś i widać jak pomogło; ja bym już sobie darowała ten etap... A do dzielnicowego najlepiej pofatyguj się osobiście, zadzwoń na komendę i spytaj kiedy dyżuruje dzielnicowy od takiego i takiego bloku, umów się i idź; potraktują sprawę poważniej.
-
Nie ma za co przepraszać, nieźle się uśmiałam :lol:
-
[quote name='filodendron']U mnie te ogony są rzadko i w dodatku tak jakoś uchlastane, jakby z częścią regularnego kręgosłupa :/ [/QUOTE] :-o Przeglądałam wątki z subskrypcji z wielu kart i się przeraziłam, bo byłam święcie przekonana, że to jakiś wątek o kopiowaniu... [quote name='filodendron']One faktycznie są bardziej miękkie niż schabowe?[/QUOTE] Dopiero tu coś mi zaświtało :evil_lol: EDIT: Ja małemu dawałam sam ogonek; reszta szła dla suczydła, a tłuszcz dla sikorek/bezdomniaków.
-
No właśnie - też nie wiem, co ma piernik do wiatraka? Zajrzyj na wątek o chamstwie psiarzy, u mnie dzielnicowy uspokoił babę, której szczeniak laba podbiegał do moich psów na smyczach, a ona się do mnie pruła, gdzie ja mam kagańce i czemu tu w ogóle jeszcze stoję; jak masz normalnego dzielnicowego to baba dostanie pouczenie (musi) i nawet jak nie zacznie psa prowadzać na smyczy i w kagańcu, to może przynajmniej Was zacznie omijać.
-
[quote name='Juliahis']Tylko pracująca zwierzyna![/QUOTE] No niestety nie wszyscy mają takie podejście ;) Jak regularnie trenujecie z psem to ok, ale niektórzy potrafią wyprowadzając psa na fizjologię i pół godzinki polatania z kolegami, nagle walnąć mu trasę jak dla wieloletniego sportowca ;)