Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. Martens

    spacer

    I ona będzie bezkarna niczym święta krowa, dopóki ludzie nie przestaną olewać sprawy i nie zgłaszać sytuacji... Na każdego mocnego jest mocniejszy, każda komenda policji ma nad sobą wyższą - powiatową, wojewódzką, wreszcie główną. Jak będą ignorować sprawę, można pisać skargę wyżej, i wtedy już znajomości nie pomogą.
  2. Martens

    Barf

    [quote name='motyleqq']chyba 2 miesiące to za wcześnie na podawanie tak twardych kości...[/QUOTE] Też tak myślę... U mnie szczeniak dostał wieprzową kość pierwszy raz koło 3 miesięcy i to był ogonek; schabową dostał dopiero jak miał prawie pół roku.
  3. Będzie wesoło, jak pies się uodporni na tak bezmyślnie zakładane kolce i obstawiam kilka miesięcy, jak będziesz latać za psem na kolcach. Zazwyczaj tak jest - kilka dni cudownego posłuszeństwa, po pół roku pies ciągnący na kolcach jak na zwykłej obroży, i nie wiadomo co robić, bo wtedy nawet kolczatka do użycia pod okiem specjalisty jest spalona. Już lepiej było spróbować z halterem podpiętym jednocześnie do zwykłej obroży. Btw lekarz kazał sprawić sobie ruchliwego psa - świetny pomysł ważąc ledwo ponad 40 kilo porwać się na dużego zwierzaka. Przecież jest masa psów ważących 8-10 kilo, MEGA ruchliwych...
  4. Książątko woda parzy w łapki :diabloti:
  5. Martens

    Barf

    No patrz. A ja nie podaję kości wołowych, bo u mnie owszem, psy je skruszą, tylko potem nie mogą się wys*ać 2 dni :roll: A że wieprzowina nie ma żadnych wartościowych składników ani witamin to chyba żart...
  6. W sumie my wszyscy mamy urodziny we wrześniu - Buc 18, ja 16, Baryła w przybliżeniu 10, bo nie znam dokładnej daty ;) Jak czekałam na narodziny szczeniaków to zaciskałam kciuki że może wylecą na świat w moje urodziny, no ale poleniuchowały 2 dni za długo ;)
  7. I ostatnia porcja: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0651.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0652.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0653.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0654.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0656.jpg[/IMG]
  8. [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0638.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0639.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0642.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0648.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0649.jpg[/IMG]
  9. Dobra, fotki ze spaceru na łąkach ;) [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0626.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0627.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0631.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0633.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0634.jpg[/IMG]
  10. [quote name='Gloria_2007']Łapanie za kark wyczytałam w madrej ksiazce ( tak jak robi to suka z małymi jak rozrabiaja ).[/QUOTE] Suka jak małe rozrabiają, nie szarpie ich za kark, tylko uderza bokiem zębów. Psowate szarpią się za kark tylko i wyłącznie w walce na poważnie między dorosłymi osobnikami, oraz kiedy chcą zabić ofiarę. Lektury też trzeba ostrożnie dobierać, bo jak widać nie każda książka o psach jest mądra. Doszukiwać się agresji w poszczekiwaniu i podgryzaniu 3-miesięcznego szczeniaka to tak jak dopatrywać się zadatków na seryjnego mordercę u 8-latka, który rozwala zabawki...
  11. A ja wróciłam od dzielnicowego bardzo zadowolona - pan pouczy panią, że to ona ma mieć psa na smyczy, a nie wymagać ode mnie kagańców tudzież pędzać mnie po chodniku bo ona chce puścić pieseczka, i dał do siebie numer żeby dzwonić, gdyby pani nie raczyła się do pouczenia zastosować :)
  12. Wracając do labradorów :diabloti: Wychodzę dzisiaj z plecakiem i psami na radosną wycieczkę na łąki, idziemy sobie chodniczkiem pod naszym blokiem - a po drugiej stronie uliczki paniusia z moją nową ulubioną młodą czarną labką. Pańcia z dwoma dużymi worami śmieci, piesek hasa luzem wokół niej. Widać mini-spięcie z Baryłą niczego pani nie nauczyło. Zgodnie z moimi przewidywaniami labisia na nasz widok natychmiast wycięła w długą do moich psów, i patataj Baryle do pyska. Baryła warknęła ostro, Buc się dołączył i też ruszył na labkę z warczeniem, labka się odsunęła... Usadziłam psy i drę się do paniusi, gdzie ma smycz. - Nie mam - obrażonym tonem... W międzyczasie labisia swoim zwyczajem wio do moich psów, tym razem z tyłka strony, bo tak może bezpieczniej, ale im niekoniecznie bardziej się to spodobało, znowu warczenie i plątanina. Paniusia tymczasem po bezskutecznym wołaniu psa ruszyła w naszą stronę, nie bez trudu złapała psa i do mnie z tekstem: - A gdzie pani ma kagańce... Cóż, tam gdzie pani smycz... Wspomniałam jeszcze coś, żeby wreszcie zaczęła pilnować psa albo używać smyczy, a ona z ryjem, że ona mnie gdzieś zgłosi, że skargę na mnie napisze :razz: Moje psy natychmiast się uspokoiły i przystąpiły do sikania, a pani z suką za obrożę i worami ze śmieciami sterczała 2 metry dalej (wszak nawet smyczy nie miała) - i chyba za wygodnie jej takiej zgiętej z piesuńciem nie było, bo nagle z ryjem: - No niech pani idzie wreszcie! Nosz kur....!!! Cóż, zaraz mam rozmowę z dzielnicowym na temat rozbisurmanionych po osiedlu labów i ich właścicieli, bo mam serdecznie dość. Nie robiłabym tragedii, bo pies nie był agresywny - za to jego bezczelna paniusia wkurviła mnie do czerwoności...
  13. Martens

    Barf

    [quote name='MakeBelieve']Kupiłam dziś Daisolowi skrzydełko, niestety za późno przyszłam i nie mieli serduszek itp.. Daję jej teraz te skrzydełko, oczywiście w małych kawałkach, na początku trochę chudego łapnęła, z kością nie chce, większych kawałków już też nie.. Czy to jest tak, ze po prostu Daisy nie lubi surowego i nie ma jak z nią przejść na BARFa? Chciałam poprawić stan jej uzębienia, bo ma kamień i z pysia jej śmierdzi, ale ona nie chce tknąć surowego.. Gotowe zajada, surowe nie ;/ Więc nie widzę sensu kupowania 0,5 kg żołądków w zoologicznym skoro ona nawet skrzydełka nie chce tknąć, szyi indyczej też nie chciała.[/QUOTE] Ty jej zdejmij kamień z tych zębów i wylecz ew. stan zapalny... Nie chce kości, nie chce dużych kawałków - a widać, że jest głodna, dla mnie to najbardziej prawdopodobna przyczyna. Kamień wrzynający się w dziąsła boli potwornie, nie mówiąc o zapaleniu (które pewnie jest jak śmierdzi) to nie ma co się dziwić, że pies nie chce nic twardszego.
  14. [quote name='MałaMycha']Byłam w schronisku.. faktycznie zwierzęta które tam mieszkają mają koszmarne warunki ale od 20 lat mieszkam około 70-80 km od najbliższego schroniska i rzadko kto jeździ tyle km po psa nawet gdyby moja sunia nie rodziła niewiele by to zmieniło.. poza tym dziwi mnie Wasze podejście.. ale to już inna sprawa więc po prostu odpuszczę.. wybaczcie, ale nie mogę brać odpowiedzialności za cały ten porąbany świat.. mój pies jest traktowany jak członek rodziny, bardzo ją wszyscy kochamy a inne pieski ? po prostu mogę im współczuć ale co to zmieni? nie podoba mi się traktowanie kundelków jako psów "niższej kategorii" to tyle z mojej strony w tym temacie :)[/QUOTE] Wiesz, wystarczy, że większość ludzi myśli tak jak Ty - bo tak właśnie jest - i to jest przyczyna tego problemu. Ty nie mieszkasz w jakiejś kapsule odciętej od świata, że tam i tylko tam zostają Twoje szczeniaczki i masz nad nimi kontrolę. Przynajmniej część z nich rozmnaża się dalej, a co z ich dziećmi? Skąd wiesz, gdzie są, co się z nimi dzieje? Może wnuk Twojej suki jest właśnie 70 km od Ciebie, w schronisku, gnębiony przez większe psy w kojcu, odganiany od miski, głodny? I jak bardzo byś rączek od odpowiedzialności nie umywała, to jest to Twoja wina, bo Ty dopuściłaś sukę, Ty sprowadziłaś psy na świat, i gdyby nie Twoja decyzja o rozmnazaniu, tych kolejnych psów by nie było i żaden by nie cierpiał. Jak nie chcesz brać odpowiedzialności za problem bezdomnych zwierząt - to go nie stwarzaj i nie pogarszaj, a to właśnie robisz rozmnażając psa. Ale tak już niestety mają osoby patrzące tylko na czubek swojego nosa; kochające nie psy w ogóle, tylko jednego swojego psiuńcia. [quote name='MałaMycha']nie będę komentowała Twojego wpisu.. ;/ jeśli to tylko możliwe to skasuję konto na tym forum.. nie mam zamiaru przepraszać za to ze istnieją bezdomne psy.. a skoro jesteś takim wspaniałym człowiekiem to może weź sam kilka psów ze schroniska? moi znajomi wzięli i co z tego mają? pies zaatakował nową włascicielkę.. to było rok temu a ręka do dziś pozostała niesprawna.. ja jednak wolę psy po znanych mi rodzicach... żegnam[/QUOTE] Nie przepraszaj, po prostu nie produkuj. Założę się o wszystko, że jak usłyszysz w tv, że psy usypia się setkami z powodu przepełnienia schronisk, braku domów dla nich, to będziesz płakała jak tak można i jeszcze polecisz do internetu podpisać petycję. A nawet przez chwilę pomyślisz, że to także TWOJA wina, bo ty też rozmnażałaś psy. Tamte też ktoś rozmnażał, nie urosły na drzewie ani nie spadły z nieba. I ten ktoś też twierdził, że pieski znajdą domki - bo wszyscy tak twierdzą jak jeden mąż. To skąd te kundelki w schroniskach, z przepełnieniem rzędu 300%? I nie dość, że sama robisz kolejne psy, to jeszcze zniechęcasz do adopcji? To co "miłośniczko od siedmiu boleści" proponujesz zrobić z psami w schronisku skoro to takie złe, gryzą właścicieli, nic nie ma z tego że się je weźmie? Zagazować? Uśpić? Niech siedzą w tych klatkach na betonie, bez człowieka, aż umrą, po kilkanaście lat? Pierniczysz jakie masz dobre serduszko, że jakby pieska od Ciebie ktoś źle traktował, to poleciałabyś i zabrała - a tamte? Tamte według Ciebie nie czują? Nie zasługują, żeby ktoś o nie dbał? Wiesz, według mnie jesteś po prostu dzieciakiem, któremu podoba się zabawa w rozmnażanie suczki, obserwowanie porodu, dorastanie słitaśnych szczeniaczków, to jaka czujesz się dorosła jak dajesz psa nowemu właścicielowi, a coś tam z tego co Ci tłumaczymy jednak dociera, tylko wolisz odwracać kota ogonem i udawać, że Ciebie to nie dotyczy. Ale owszem, dotyczy, bo nie mieszkasz na bezludnej wyspie na Pacyfiku i nie robisz sobie tych szczeniaczków tam - tylko mieszkasz w Polsce, to tu jest ze dwa razy więcej psów niż domów dla nich, to kilka km od Twojej wsi giną na ulicy psy wywalone z samochodów, to w Twojej czy sąsiednich wsiach ludzie topią szczeniaki, wywożą i wypuszczają psy pod miastami, bo mają już za dużo. I Ty jesteś częścią tego problemu, bo jesteś producentką psów - i mam nadzieję, że jak kiedyś wreszcie raczysz to zrozumieć, to będziesz się cholernie wstydziła. I ode mnie, żeby nie było, że jestem miastową paniusią z rasowym psem, która nie wie jak wygląda wieś... Mieszkam w małym mieście, przez całe życie miałam jednego rasowego psa, reszta kundle, a na wsi jestem codziennie, bo wieś zaczyna się jakieś 1,5 km od mojego domu i wiem jak wyglądają wiejskie realia. Aktualnie w sąsiedniej wsi są dwie suki, jedna wielka, ma 8 szczeniaków pod stodołą, facet już wrzeszczy, ze je zatłucze i żeby psy zabierać, a ja i ludzie pomagający u mnie psom nie wiemy, gdzie je podziać; druga sunia malutka, ma powyciągane sutki, nie mamy pojęcia czy i gdzie ma małe, ale jak wyjdą to będą kolejne maluchy do szukania domów - domów których nie ma. I szlag mnie trafia jak myślę, że w tej wiosce na pewno jest jeszcze jedna taka mądra panienka jak Ty, która sunię dopuszcza, bo tak fajnie, i rozdaje śliczne szczeniaczki, przy których te biedne nigdy nie będą miały szans na znalezienie pana - a jej to nie obchodzi, bo interesuje ją tylko jej własny pies i jej uciecha z zabawy ze szczeniaczkami.
  15. [quote name='Agul98']Czyli jeśli bym mu dawała kawałki kurczaka przyrządzane "domowo" o alergię nie muszę się martwić? Dziś w sklepie zoologicznym rozmawiałam ze sprzedawczynią, która powiedziała mi że rasa West nie jest uczulona na kurczaka szczególnie, że psinka może być uczulona na wiele innych rzeczy - czy to prawda?[/QUOTE] To nie chodzi o przyrządzenie, tylko o pochodzenie mięsa. Kurczaki fermowe (czyli 99% sklepowych) są naszprycowane chemią; co innego kurczaki z wiejskich gospodarstw, gdzie łażą sobie normalnie po podwórku - te uczulają znacznie rzadziej. Może inaczej - wiele psów rzekomo uczulonych na kurczaka wcale nie uczula sam kurczak, tylko ta chemia, którą napakowany jest kurczak sklepowy - i nie mają objawów alergii po mięsie ekologicznym. I sprzedawczyni ma rację, kurczak to jedna z miliona możliwości; pies może być uczulony na inne mięso, albo na nabiał, albo jakieś zboża, albo chemię używaną w domu, na pyłki roślin... Na którąś z tych rzeczy, albo wiele z nich. Tyle tylko, że z mięs akurat stosunkowo często uczula kurczak i wołowina, inne nieco rzadziej, ale w przypadku kurczaka najprawdopodobniej wynika to z tego, że fermowy kurczak jest składnikiem niemal wszystkich karm ze względu na cenę, no i jako że to nim karmi się psy w kółko, to te skłonne do uczuleń psy uczulają się często na niego.
  16. Przede wszystkim teraz, po takiej serii leków, nie ma najmniejszego sensu robienie zeskrobiny, bo wyniki mogą wyjść zafałszowane...
  17. Jak będziesz od małego trzymać psa na jagnięcinie, to może Ci się po prostu uczulić na jagnięcinę, a na kurczaka nie, bo do wystąpienia alergii potrzebny jest minimum jeden kontakt z alergenem. Kurczak fermowy (taki jest w większości karm) ogólnie jest niezdrowy i często uczula, ale jeśli masz dostęp do kurczaków tzw. grzebiących, wiejskich, to nie masz co się na zapas obawiać, że psa uczuli; wyjdzie w praniu - może pies będzie w ogóle zdrowiutki, może będzie źle reagował tylko na kurczaka fermowego, może na każdego, a może w ogóle uczuli się na co innego, np. na jajka, wołowinę.
  18. [quote name='Dog']Dla mnie to same komplementy mi prawisz, tak mloda jestem, dopiero 21 lat mam. Argumenty droga dziewczynko tobie sie skonczyly bo konczysz konwersacje, ale to rozumiem :) Zal mi Ciebie, jako dorosla osoba wykazujesz bardzo niski poziom intelektualny.. ale niestety, niektorzy tak maja :) pozdro[/QUOTE] Poświęcę się i zrobię Ci jeszcze trochę uciechy :D Jestem w szoku, że masz 21 lat - po poziomie Twoich postów byłam przekonana, że rozmawiam z 14-latką, z typowym dla tego wieku przerostem ego nad poziomem intelektualnym, o który to zdecydowanie powinnaś pomartwić się u siebie - nie u mnie.
  19. [quote name='MałaMycha']Wprawdzie nikt tu od dawna nic nie napisał, ale czegoś nie rozumiem i proszę o wyjaśnienie... dlaczego uważacie, że ciąża u suki kundelka jest czymś gorszym niż ciąża u suki rasowej? Mam suczkę kundelka i właśnie dziś urodziła 3 śliczne szczenięta.. na wszystkie już od dawna są chętne osoby.. a nawet mogłabym powiedzieć, że urodziło się za mało psiaczków bo chętnych jest więcej niż psiaków.. To nie pierwszy miot u mojej Soni, widuję wszystkie jej starsze dzieciaczki i wiem, że wszystkie oddałam w bardzo dobre ręce..Ponawiam pytanie dlaczego nie powinno się rozmnażać kundli.. czy rozmnażanie psów rasowych "na handel" jest bardziej humanitarne? ;/[/QUOTE] Krótko i zwięźle - w Polsce mamy [U]olbrzymią[/U] nadpopulację psów, porównywalną tylko do krajów takich jak Rosja czy Rumunia. Psów jest za dużo i nie starcza dla nich domów. Ty zrobiłaś kolejne szczeniaczki, a w tym czasie w schronisku, w przepełnieniu, na betonie, umarło gdzieś mnóstwo szczeniaków, dla których domów NIE STARCZYŁO. Jak będzie więcej takich osób jak Ty, psów będzie tyle, że będą zabijane masowo i palone w utylizacji, tak jak to już musieli robić w Rumunii. A czemu czepiamy się tylko kundelków? Bo 99% niechcianych psów to kundle. Psów rasowych jest bardzo, bardzo mało i taki, który nie ma domu, to ewenement. Kundelków bez domu są miliony i prawdziwi, myślący miłośnicy psów powinni myśleć o zapewnieniu godnego życia tym, które są już na świecie, a nie produkowaniu następnych i pogarszaniem całego problemu.
  20. A czy reszta rodzina jakkolwiek pracuje z psem, uczy go czegoś, nagradza, bawi się?
  21. Jakieś oleje, na przykład Efa Oile; do tego przyda się coś z cynkiem. Wet nie pobrał zeskrobiny i w ciemno leczy psa na grzyba i nużycę?? Poczytaj sobie jakie silne są te zastrzyki na nużycę, jak jadą np. po wątrobie - nie wiem jak wet mógł podać coś takiego w ciemno... :shake:
  22. [quote name='Orange Tree']Kopiowanie uszu i ogonow u psow jest zabronione, tak? Dlaczego zatem po wpisaniu w allegro "doberman", WSZYSTKIE tam oferowane kundelki a nawet jeden "HODOWCA" oferuja szczeniaki z obcietymi ogonami??? Czy to znaczy, ze nikt nie egzekwuje tego prawa? Zlewka totalna i samowolka? Nawet wsrod hodowcow?? Ano :diabloti: i 10 znaków
  23. Jak komenda "do siebie" nie pomaga, to znaczy, że pies jej nie umie. Popracuj nad ogólnym posłuszeństwem psa, szczególnie w rozproszeniach, przy ludziach - to i opanowac się da lepiej. No i na szybko zauważyłam, że założyłaś 3 wątki, każdy na osobny problem - zamieść wszystko w jednym, pies i jego zachowania to całość, zestaw problemów dużo mówi o psie i podejściu jakie trzeba zastosować - nie da się rozpatrywać tych problemów w całkowitym oderwaniu od siebie.
  24. [quote name='green-girl'] I teraz nie wiem co wybrać KACZKA czy ŁOSOŚ? [/QUOTE] Moim zdaniem łosoś jest znacznie lepszy - wersję z kaczką mój pies słabo przyswajał, były ogromne kupy.
  25. Ale one nie dostają samego Puffy - resztki z domowego jedzenia to przy tym Puffy wprost królewski posiłek ;) i pewnie w dużym stopniu ratują ich jadłospis. No i "dobrze wyglądają" to jedno - za to fajnie by było zobaczyć jak wyglądają wyniki badań krwi, albo stan wątroby na usg. Lata temu na Pedigree też mi się wydawało, że mój pies wygląda dobrze - dopiero jak zmieniłam karmę na lepszą, zobaczyłam jak źle wcześniej wyglądał mój pies.
×
×
  • Create New...