Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. Ale co ma barf do gotowania...?
  2. A nie oglądałaś zębów psa przy odbiorze? Kiedy byłaś z psem w ZK? Wady zgryzu (szczególnie przodozgryz) mogą pojawiać się nawet do 8 miesiąca życia, bo do wtedy rośnie czaszka, a więc też szczęka i żuchwa. Jeśli w przeglądzie miotu nie było adnotacji o wadzie zgryzu, to wtedy najwyraźniej jeszcze się nie ujawniła - ale ten przegląd jest u ok. 6-tygodniowych szczeniąt, a wady zgryzu, tak jak pisałam, wychodzą nawet do 8 miesiąca. Trudno będzie udowodnić hodowcy, że wada była już w momencie zakupu psa, a nie wyszła dopiero u Was, w czasie wzrostu... Swoją drogą nie wiem, który hodowca tak strzelałby sobie w kolano, żeby sprzedawać komuś na wystawy psa, który ma widoczną wadę uzębienia - przecież byłaby to żywa antyreklama hodowli.
  3. [url]https://lh3.googleusercontent.com/-ygjfMgFoIHk/TqaghN5YvgI/AAAAAAAABDI/IeHJLkSB03w/s576/PA250036.JPG[/url] Bidny, aż mu oczy jakoś na wierzch wyszły :lol: A tak serio to bardzo ładnie, pod kolor ;)
  4. [quote name='SAIKO']Ludzie na temat wychowania psów przez Cezara reagują najczęściej na dwa sposoby; albo mówią/słuchają/obserwują i mówią że to ciekawe i chciałabym/chciałabym tego spróbować albo machają ręką, krytykują i mówią, że to zawracanie dupy...[/QUOTE] Ja widzę inny podział - multum zaślepionych entuzjastów, którzy krzyczą że to działa, mając jednocześnie bardzo łatwe, nie sprawiające problemów psy albo w ogóle żadnego psa ;); ludzi, którzy jakoś z psami sobie jednak radzą, nawet nie najłatwiejszymi, i nad Cesarem po prostu nie sikają z podziwu - cośtam pochwalą, cośtam skrytykują w jego metodach; i zagorzałych przeciwników. [quote name='SAIKO']Ludzie z reguły nie lubią pracy nad sobą, nie lubią jak zwraca im się uwagę na ich wady, a stosowanie metod Cesar'a wymaga spojrzenia na siebie krytycznym okiem. Jeżeli w relacji człowiek- pies są problemy to zawsze w takiej sytuacji nawala człowiek, a nie pies.[/QUOTE] Myślałam, że każda godna polecenia metoda pracy z psem tego wymaga... [quote name='SAIKO']Istotne znaczenie w Milanowskim podejściu do psów jest to, że Cesar jest buddystą. To daje mu inne spojrzenie na rzeczywistość, na... generalnie cały świat. Dlatego jemu jest łatwiej zachować ten spokój, który jest kręgosłupem powodzenia stosowania jego metod.[/QUOTE] Nie tylko buddyści umieją zachować spokój ;) [quote name='SAIKO']Tym bardziej, że stosowanie metod Cesar'a wcale nie jest takie proste. Wymaga od człowieka ogromu pracy, przede wszystkim nad samym sobą.[/QUOTE] Jak wyżej, każda metoda szkolenia godna uwagi tego wymaga... Zabawne więc, że oglądanie Cesara większość znanych mi osób popycha jednak do dróg na skróty i dziugania psów (często cudzych!) palcami czy butem, a nie do jakiejkolwiek pracy nad sobą. Stąd ja uważam, że od samego Cesara dużo bardziej godny krytyki jest sam ten program i jego ogólna dostępność. [quote name='SAIKO']Tak się złożyło, że mały przez te "pozytywne metody" stawał się coraz to większym tyranem i dominantem w swoim świecie. Kończyło się tak, że był grzeczniutki i wykonywał polecenia, gdy wiedział że spotka go za to nagroda- wystarczyło raz czy dwa nie dać mu smaczka i przestawał się mną interesować.[/QUOTE] No to przykro mi, ale Ty zawaliłeś sprawę... Żadne szkolenie nie powinno polegać na futrowaniu psa smaczkami, żeby się nami łaskawie interesował. Do tego potrzebna jest stanowczość, spokój, konsekwencja, odpowiednia manipulacja zasobami (nie tylko smakołykami, ale i naszą uwagą, zabawkami)... To o wiele trudniejsze i więcej wymagające od przewodnika niż "zdominowanie" psa. [quote name='SAIKO']Dlatego nigdy nie wolno na psa krzyczeć, niecierpliwić się i traktować niepowodzenia podczas ćwiczeń, jako osobistą klęskę. Pies na którego będziesz wrzeszczeć, owszem przestanie „żebrać” albo żuć twoje buty ale nie dlatego, że „trafiły do niego twoje argumenty”. Odejdzie, przejdzie gdzie indziej ale tylko dlatego, że uzna cię za świra, a świry są niestabilne psychicznie, a to jest niebezpieczne. Żadne zwierzę nie zaufa niestabilnej, rozchwianej, a więc niebezpiecznej energii, po prostu nie będzie chciało znajdować się w jej pobliżu. [/QUOTE] Bla bla bla ;) Krzyczeć trzeba umieć :) Może inaczej - krzycząc na psa trzeba zachować niezachwianą pewność siebie i... spokój. Jakoś tak jest, że jak ja ryknę na moje psy, to robią co chcę, w tym również błyskawicznie wracają do mnie odwołane z "ruszania" na obcego psa czy inne zwierzę, garną się do mnie jak kaczuszki do mamusi, więc raczej nie pasuje to pod unikanie świra :evil_lol: Z kolei widzę multum ludzi wrzeszczących na psy, którzy wrzeszczą z bezsilności, histerycznie, a psy albo faktycznie się ich boją, albo nic sobie z tego nie robią. Po prostu nie chodzi o sam fakt krzyku, ale o to, co się pod nim kryje. Inaczej krzyczy dowódca na pułk wojska, inaczej krzyczy rozhisteryzowana nastolatka na chłopaka ;) Stąd nadal upieram się, że Cesar Ameryki nie odkrył ;)
  5. [quote name='ladySwallow']Bucowaty niezły mięśniak :diabloti:[/QUOTE] Mięśniak to on był; na karmie jest prawie 2 kg chudszy niż na barfie :(
  6. [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0788.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0789.jpg[/IMG]
  7. Niektóre pieski są grzeczne ;) [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0771.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0774.jpg[/IMG] Władca Jaja :lol: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0778.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0779.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0782.jpg[/IMG]
  8. [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0756.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0762.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0763.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0766.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0769.jpg[/IMG]
  9. Oponka :diabloti: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0752.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0754.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0756.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0757.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0760.jpg[/IMG]
  10. [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0729.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0731.jpg[/IMG] Piesek lekko wypluty [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0739.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0743.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0746.jpg[/IMG]
  11. Ciąganie [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0719.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0720.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0721.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0722.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0728.jpg[/IMG]
  12. [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0708.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0712.jpg[/IMG] Schron wykopany w kwiatkach :diabloti: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0713.jpg[/IMG] To nie my :roll: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0714.jpg[/IMG] Wskakiwałem na stół i się spitoliłem :lol: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0715.jpg[/IMG]
  13. Miałem sobie jajo :diabloti: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0698.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0699.jpg[/IMG] Szybki sik obok jaja :lol: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0701.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0704.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0707.jpg[/IMG]
  14. Pół dnia cykania i zmarznięty tyłek, ale jest efekt, 42 zdatne do zamieszczenia fotki :D Już coś zeżarłem [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0684.jpg[/IMG] Gryzę jajo [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0692.jpg[/IMG] Trzymam jajo [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0694.jpg[/IMG] Barył zapatrzona [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0696.jpg[/IMG] Połykamy jajo [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_0697.jpg[/IMG]
  15. Martens

    Barf

    No bo jest podstawowa zasada dodatków w barfie, jak najbardziej urozmaicone, i bilans nie dzienny a w dłuższym odstępie czasu. Jak coś się daje po trochu i niecodziennie to ciężko przedawkować. A dawanie psu codziennie łyżki tranu się w tą ideę barfowania zdecydowanie nie wpisuje.
  16. Zagadka nadal nie rozwiązana. Morfologia wyszła idealnie, badania na Cushinga też, usg też bardzo dobrze - jedyne odchylenia to te liczne małe zmiany powylewowe w śledzionie, które były już rok temu, plus nieco powiększone jedno nadnercze, ale nie ma tam guza i jest to prawdopodobnie przyczyna tych nieznikających przełysień i przebarwień - problem z hormonami płciowymi produkowany przez nadnercza (bo kortyzol jest ok). Mamy podawać 3-4 miesiące melatoninę i zobaczyć czy będzie poprawa. Do tego w tkance podskórnej na boku jest guz, prawdopodobnie niezłośliwy tłuszczak, ale próbka poszła na cytologię. Objawów żadnych innych nie ma; czasem pije naprawdę sporo i więcej sika, a czasem przez kilka dni naprawdę mało, jak zwykle.
  17. Martens

    Wolfsblut

    Ja kupuję tutaj: [url]http://free-dog.pl/[/url] są nawet gratisy dla ludzi z dogo ;)
  18. Martens

    Barf

    [quote name='lilk_a']dziecko dostaje tran codziennie bo rośnie , u dorosłego psa całkiem spokojnie podawałabym tak jak napisała Bonsai[/QUOTE] Ja też się zgadzam. Ja nawet kilkumiesięcznemu szczeniakowi podawałam tran co kilka dni, dorosłym od ok. roku łyżkę co 2 tygodnie. Dużo łatwiej uzupełnić w tym wypadku niedobór niż mocować się potem z odwapnieniem kości, uszkodzeniami nerek, układu nerwowego, serca, nowotworami (długotrwały nadmiar witaminy A w organizmie jest rakotwórczy) :razz: A tran nie jest jedynym źródłem witaminy A w barfie.
  19. [quote name='evel']zmuszanie przerażonego psa (miks dobermanki chyba? ale także wiele innych) do bezpośredniej konfrontacji z tym, co powoduje u niego okropny lęk, bez żadnego stopniowania natężenia tego bodźca, jest bardzo fajne, budujące, humanitarne i w ogóle, ale to w ogóle nie jest ani brutalne, ani stresujące. [/QUOTE] To jedno - jeszcze zabawniejsze było, kiedy po owym przedstawieniu Cesar tłumaczył, że teraz suka jest zrelaksowana i przepracowali problem, a obok niego leżała owa suka: sztywna jakby miała zaraz zerwać się do ucieczki, telepiąca się, dysząca, śliniąca - wyglądała jak mój lękliwy suk wsadzony na stół u weta i kuty igłami. I jakkolwiek wcześniej miałam jakiś respekt do wiedzy i umiejętności faceta, tak w tym momencie go straciłam. Albo facet jest ślepy, albo robi z widzów idiotów... [quote name='Sybel']Motyw dwóch młodych goldenów kopanych za skakanie, bo były napalonymi nastolatkami bez odpowiedniej dawki ruchu prawoe doprowadził mnie do płaczu.[/QUOTE] Też miałam przykrość oglądać ten odcinek. I po nim nabrałam przekonania, że to potworna szkoda dla psów, a nie żadna zaleta, żeby ten program był dostępny dla mas... Bo laik z tego odcinka wyciągnie morał - jak pies skacze, to z kopa mu. A można było zupełnie inaczej, bez przemocy, po pierwsze może pozwalając psom zaspokoić potrzebę ruchu. No ale po co, kopy to lepszy show. Wspominałam już kiedyś, że jeden domorosły fachowiec usiłował kopnąć mojego staffika w bok, bo ciągnął na smyczy za mną wchodzącą do sklepu? :roll: Takie właśnie efekty daje oglądanie Cesara przez przeciętnego Kowalskiego. Porownanie do aspiryny czy fajek też jest śmieszne - komu nimi zaszkodzisz poza sobą? Z psem jest inaczej, może ucierpieć pies, może ucierpieć otoczenie źle prowadzonego psa. Już lepiej z samochodem, nim owszem można kogoś skrzywdzić, ale prowadzenia samochodu nikt się nie uczy od pana w tv i nie wyjeżdża na ulicę, tylko przechodzi kurs i egzamin. I tak samo powinno być z psami, jeśli chodzi o podstawy pracy z nimi. [quote name='Victoria']U nas metody Cesara działają bez zarzutu. Ale są trudne, wymagają dużo pracy. I nie mówię tutaj o psie, ale o sobie. Trzeba się nauczyć panować nas swoim głosem, emocjami, obserwować psa.[/QUOTE] I tu zawsze mnie zadziwia. Jakie "metody Cesara"? Przecież to są podstawy pracy z psami znane od lat. Czytałam o nich kilkanaście lat temu w książce Killcommonsa, a potem do znudzenia w większości pozycji traktujących o szkoleniu psów, choćby Zofii Mrzewińskiej, której dzieła kosztują raptem kilka złotych. I zadziwia mnie, że niektórzy psiarze te podstawowe zasady uważają za wymyślone przez Cesara, jakby odkrył Amerykę. To pewnie przez to, że naród taki nieczytaty :evil_lol:
  20. No my wczoraj z oboma psami na wycieczce u weta w wielkim świecie, w W-wie, obładowani woreczkami, skrzętnie sprzątaliśmy po naszych psach kupy - i pozdrawiamy brudasa, przez którego pozostawiona kupa jechała z nami półtorej godziny drogi powrotnej w bieżniku buta TZta, bo w warunkach polowych z treka się jej wyczyścić do końca nie dało... A nie chodziliśmy po jakichś haszczach, tylko wygolonym trawniku przed lecznicą i przy ulicy. Maków niby wiocha, a trawniki w porównaniu z Warszawą to wersal...
  21. Ale to raczej w ramach posiłku wliczonego w dzienny jadłospis, a nie od tak co chwila na przekąskę :evil_lol:
  22. [quote name='Victoria']nie krzycz na psa, bo efektem tego moze byc sikanie w miejscu gdzie go nie widzisz, np za fotelem.[/QUOTE] Albo to, że pies będzie się bał przy Tobie załatwić też na zewnątrz - a to już w ogóle położy naukę czystości. Chwal i nagradzaj psa za każdym razem, kiedy załatwi się na dworze; ignoruj i bardzo dokładnie sprzątaj kałuże znalezione w domu - jak złapiesz psa "na goracym uczynku" to szybko wyprowadzaj i też nagradzaj załatwienie się na zewnątrz. Pies to nie jasnowidz, jak on ma załapać o co ci chodzi, jak raz wrzeszczysz jak widzisz kałużę, innym razem chwalisz, a czasem w ogóle nie reagujesz...
  23. A pies był diagnozowany pod kątem problemów z trzustką? Bo to częsta przypadłość owczarków, a objawami jest właśnie zwykle chudość i "wrażliwy żołądek", jeśli można to tak nazwać.
  24. [quote name='Klaudia M.']Kupiłam taką Kość prosta ze skóry cielęcej smak: bekon i masło orzechowe, to może gryźć, prawda?[/QUOTE] A czym to się niby różni np. od ciastek? To też jedzenie, kalorie :roll: Nie rozumiem, czym się kierują ludzie myślący, że jak pies nie miele non stop paszczą to jest nieszczęśliwy i zaniedbany. Weź psa na dodatkowy spacer, pobaw się z nim, poucz czegoś, poświęć więcej uwagi - to też dbałość, troska, przyjemność dla psa. Pies nie żyje tylko po to, żeby jeść... Zawsze mi żal jak patrzę na te upasione pupilki starszych pań częstowane kolejnym ciasteczkiem, "bo on tak patrzy" - tylko że ten pies potem "tak patrzy" jak inne biegają, bawią się, szaleją, a on nie jest w stanie. Patrzy potem ze stołu u weterynarza, sparaliżowany, obolały, z przesuniętym dyskiem czy zwyrodnieniami kręgosłupa. I pal licho koszty, jak ktoś utuczył to niech płaci - ale co z cierpieniem psa? Może wiadro zimnej wody na głowę - w UK silne zatuczenie psa jest traktowane przez prawo jako znęcanie się nad nim, obok bicia, głodzenia, maltretowania, i może być podstawą do odebrania psa właścicielowi, bo stwarza realne zagrożenie dla zdrowia psa, uniemożliwia mu z czasem normalne funkcjonowanie. U nas tak nie ma, ale do myślenia powinno dać.
  25. Żeby pieska nie utuczyć, to nie można przeginać z tym ryżem/makaronem ;) Lepiej posłuży mięso z warzywami z jakimś ich dodatkiem niż ryż/makaron okraszony mięsem z warzywami ;) A jak zaopatrujecie się w mięsko?
×
×
  • Create New...