-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Martens
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Martens replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Paulina516']nie chodziło dokładnie o jakąś tam gumę, tu chodzi o tą sytuację i nie o mnie i to ile mam lat[/QUOTE] No to w takiej sytuacji, albo rezygnuje się z zakupów, albo pyta czy można wejśc z pieskiem, albo idzie się drugi raz. Proste. [quote name='Afryka']Dodam jeszcze, że Ciapek był typowym kundelkiem jakich wiele, na pewno nie wyglądał na psa, którego do się gdzieś sprzedać. Więc nie wiadomo, po co był on facetowi potrzebny. Wydarzyło się to wszystko wiele lat temu, ale od tamtego czasu wiem, że zostawianie psa pod sklepem to naprawdę ryzyko :-([/QUOTE] PWP daje do myślenia; ile psów idzie na smalec, ile na worki treningowe dla młodych psów szkolonych do walk...? Te rasowe być nie muszą, a nawet chętniej kradzione są kundle, bo mniejsze prawdopodobieństwo, że ktoś będzie szukał. [quote name='Patmol']mój piesek waży ponad 16 kg :diabloti: spróbowałam sobie wyobrazić jak wchodzę do sklepu :evil_lol:z pieskiem na ręce[/QUOTE] Mój też tyle waży i ja weszłam z nim na rękach do osiedlowego sklepiku :evil_lol: a pani była bardzo miła i powiedziała, że moge go postawić - zresztą nie był to market, tylko typowy sklepik z ladą ;) -
[quote name='Dorota Maria']nie mówię o nastolatkach bo te nic nie wiedzą[/QUOTE] Dla mnie osoba dyskredytująca rozmówców po wieku nie jest w ogóle partnerem do dyskusji, bo widać tak rozpaczliwie nie ma argumentów, że musi czepiać się wieku, co już mówi samo za siebie (albo po prostu zmarszczki zaczynają uwierać :evil_lol:). Akurat na dogo jest masa nastolatek, które byłabym skłonna wziąć za oczytane osoby po 30-stce, jak i multum pań w średnim wieku prezentujących porażający brak wiedzy o psach, więc jak dla mnie tekst nie na miejscu i poniżej poziomu nawet tej dyskusji :evil_lol: [B]strix[/B], Twoje rzekome 15 lat doświadczenia w pracy z psami jakoś do mnie nie przemawia, skoro porównujesz niekastrowanie do znęcania się. Ja też obracam się wśród najróżniejszych psów i w temacie od kilkunastu lat i naprawdę sfrustrowane seksualnie psy to jednostki - i ja nie mam nic przeciwko ich kastrowaniu (jak i kastracji w ogóle, dopóki ktoś nie zaczyna twierdzić, że nie jest to okaleczenie tylko kosmetyczny zabieg konieczny u każdego psa). Nie lubię tylko, kiedy ktoś pisze bzdury, że pies bez kastracji to w naszym środowisku jakaś na maksa oszalała zestresowana nieszczęśliwa istota, bo jakieś 90% psów, z którymi miałam do czynienia absolutnie się tak nie zachowywało i tak nie jest - no ale skąd można to wiedzieć kastrując "profilaktycznie" wszystko co w ręce wpadnie.
-
[quote name='anna.maria']Nie chce psikać na nie gazem, bo zwierzęta nie powinny płacić za brak odpowiedzialności swoich właścicieli.[/QUOTE] Ja bym na Twoim miejscu jak najszybciej kupiła gaz pieprzowy i poczęstowała psy - prawdopodobnie za kilka dni nie będzie potrzebny, bo psy będą Was omijać albo właściciele zaczną ich pilnować. Gaz jest dostępny za kilkanaście złotych bez zezwoleń, więc musi być tak zrobiony, żeby nie powodował trwałych uszczerbków na zdrowiu, tylko 15-30 minut niemiłego pieczenia i łzawienia. Jestem po prostu w szoku, że bardziej szkoda Ci obcych agresywnych bydlaków, niż własnego starego psa, który na okrągło jest narażony na pogryzienie, zastraszony, zestresowany. U psa w tym wieku tak silny częsty stres może spowodować nasilenie wszelkich przewlekłych chorób (serce, wątroba, cukrzyca, problemy hormonalne) i realnie skrócić jego życie. Jak nie potrafisz wpłynąć na właścicieli (policja, straż miejska), tylko godzisz się w praktyce pośrednio na regularne znęcanie się nad Twoim psem, to niestety ale mniej w tobie humanitaryzmu niż gdybyś lała te podbiegające psy kijem... Zanim zaczniesz się użalać nad obcymi szukającymi guza psami, spójrz co dzięki temu przeżywa Twój własny...
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Martens replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Paulina516']ta, a potem za to zapłacić[/QUOTE] Abstrahując od dziwności sytuacji - szkoda 40 groszy na pomidora, żeby ratować psa? :evil_lol: [quote name='Paulina516']Jeśli kopnie, zbliży się z agresywnym psem , przecież będzie musiał za to odpowiedzieć[/QUOTE] A co Ci da, że ktoś potem odpowie (co prawdopodobnie będzie polegało co najwyżej na Twoim telefonie na policję i dostaniu świstka "sprawcy nie odnaleziono, postępowanie zamknięte" o ile cię na początek nie wyśmieją), jeśli pies będzie ranny i będzie cierpiał, narazisz go na strach i ból, mimo że to Ty jesteś jego opiekunem i odpowiadasz za jego bezpieczeństwo? [quote name='Paulina516']Ale jeśli idę z psem na spacer, o jestem na osiedlu, kupię sobie gumę, to co mam wejść z psem, czy jechać 2 przystanki do domu, zostawić w domu psa i wracać do sklepiku?[/QUOTE] Teraz padłam :roll: Zostawiać psa pod sklepem, żeby kupić sobie... gumę. Nie wiem ile masz lat, ale chyba jednak za mało, żeby dawać Ci psa pod opiekę... Zastanów się trochę - nie będziesz się czuła źle, kiedy z powodu Twojej zachcianki żucia gumy, Twój pies kiedyś wyląduje na szyciu pogryziony przez innego, albo zerwie się i zginie, kiedy jacyś gówniarze rzucą koło niego petardę...? -
[quote name='ladySwallow']Można by, tylko u suk ropomacicze zdarza się w wieku nawet roku czy dwóch lat, a u kobiet nowotwory jednak po 20stce ;) Myślę więc, że nie ma co porównywać ;)[/QUOTE] Tylko, że psy nie żyją 60 czy 80 lat, więc suka w wieku 1-2 lat to dokładnie to samo rozwojowo co ta kobieta koło 20-stki ;) Ja zostałam ostatnio na zajęciach ze zwierząt futerkowych uświadomiona, że zwierzętom futerkowym, jak i psom nie daje się absolutnie surowego drobiu, bo salmonella ;) Tyle lat ma ten wątek, tyle psów się tu przewinęło, niemal wszystkie karmione drobiem - był choć jeden z salmonellą?
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Martens replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Beatrx']a u mnie na Biedronce są dwie tabliczki. jedna: zakaz wprowadzania psów, a druga: zakaz pozostawiania psów pod sklepem. i nagle się okazuje, ze jednak można pieska zostawić w domu na czas zakupów:cool3:[/QUOTE] U mnie ludzi mobilizuje to po prostu do wiązania psa za rogiem, w bramie koło biedronki, a nie przed :roll: -
Nie wiem, co to w ogóle ma do tematu...
-
Niezidentyfikowana choroba - Cushing czy inne paskudztwo?
Martens replied to Ank@'s topic in Weterynaria
Nie ma alergii - miał testy? Bo tylko tak można to wykluczyć. Przy Cushingu są alternatywne metody terapii, można leczyć ketokonazolem, który jest dużo tańszy, ale nie zawsze działa. Dla mnie to wygląda albo na problemy hormonalne ( hormony płciowe? jeśli wykluczono tarczycę) albo właśnie na alergię, na co wskazywałaby "sezonowość" niektórych łysień. -
Zapisuję wątek...
-
Szczerze mówiąc to chemię na studiach wspominam lepiej niż w liceum, bo wreszcie ktoś ją wykładał jak należy, a nie tak jak moja pseudonauczycielka w liceum, która na naszych lekcjach sprawdzała klasówki, darła się i kazała 3 osobom na zmianę rozwiązywać zadania, bo reszta nie umiała, więc po co brać do tablicy... Tak więc myślę, że dużo zależy, czy traficie na dobrego wykładowcę i prowadzącego ćwiczenia; ja o dziwo na studiach nawet chwilami zaczęłam lubić ten przedmiot (szczególnie biochemię), bo nareszcie nikt nie oczekiwał, że będę umiała coś z powietrza, tylko wykładał materiał i dopiero wymagał.
-
Że pies potrzebuje jasnych zasad i ruchu to można się dowiedzieć z polskich poradników sprzed kilkunastu (jak nie kilkudziesięciu) lat ;) to wiedza jakby z elementarza właściciela psa. I trochę mnie przeraża, że tylu właścicieli psów dowiaduje się tego dopiero z programu Cesara, po kilku latach posiadania psa i piszą o tym jakby odkryli Amerykę (i nie mam tu na myśli konkretnie Ciebie ajeczko, ale nawet tych ludzi, którzy w programie biorą udział...)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Martens replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
U mnie 90% psów wychodzi na kolcach, nie tylko ONki... -
Niezidentyfikowana choroba - Cushing czy inne paskudztwo?
Martens replied to Ank@'s topic in Weterynaria
Na Cushinga robi się badania krwi, test hamowania deksametazonem - dwa pobrania krwi w odstępie godziny, płaciłam niecałe 200 zł. Gdzie on ma przełysienia? Były przed kastracją? Kiedy znikają, kiedy zarastają? Wykluczono alergię? Bo wszystkie te grzyby i nużeńce mogą być powikłaniem alergii... Jeśli to są aktualne zdjęcia to na Cushinga on w ogóle nie wygląda. -
Z tego co wiem, na dogo biega masa psów po zabiegu i nie słyszałam o żadnym, któremu by to przeszkadzało ;)
-
Ja tylko nie wiem, po co przeprowadzać psa gdzieś, gdzie może być mu zimniej niż w budzie... Buda jest mała, jak jest dobrze dobrana (nie za duża), ocieplona, z jakimś kocem na wejściu to psu będzie o wiele cieplej niż przy 4-5 stopniach w wielkim garażu, którego nijak swoim ciałem nie ogrzeje. Dla mnie zmiana bez sensu, prędzej na gorsze dla psa.
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
Martens replied to LadyS's topic in Foto Blogi
No wulgaryzmy też lecą :evil_lol: Jak mówię "sp*dalaj" zamiast zejdź to pies jakoś nie sprawdza, czy może żartuję :evil_lol: K*rwa też działa mobilizująca ;) ale to już ostateczność i staram się nie nadużywać, żeby nie przestało robić wrażenia ;) Swoją drogą, nigdy nie uczyłam psa polecenia "sp*dalaj", więc nie wiem skąd on wie o co chodzi, ja naprawdę aż tak klnę na codzień? :oops: -
No ja mam wrażenie, że ktoś po prostu chciał dodać powagi swoim wypocinom :evil_lol:
-
A ja nie mam nic przeciwko w używaniu takowej z samymi wibracjami (zwracającymi tylko uwagę psa, nie nieprzyjemnymi) podczas np. szlifowania przywołania albo przy łatwo rozpraszającym się psie, który wie, kiedy jest na lince ;)
- 566 replies
-
[quote name='Dorota Maria']Co za nieodpowiedzialność! A potem znajomy leśniczy mówi mi o huskych kłusujących sarny i amstafach zagryzających dziki. Zniesiono zakaz strzelania do psów to pewnie wprowadzą w zamian zakaz wstępu z psem do lasu przez takich nieodpowiedzialnych właścicieli bo coś będą musieli.[/QUOTE] Tiaaa, a wejdź w co drugą galerię na dogo. Na ogólnych wątkach wszyscy płaczą po zastrzelonych psach, a w fotoblogach można sobie poczytać, jak to komuś na spacerach w lesie regularnie ucieka husky, a on stoi pół godziny jak słup "bo wie że on tu wróci" i podobne kwiatki. Tylko jak pies ginie albo dostaje kulkę to jest lament, ale jak to, ale jemu się raz zdarzyło, ale przecież on by nie pogonił sarny, ale on by nic nie zrobił, ale miał obrożę :roll: [quote name='SAIKO'] A czy gryzące się psy, łapiące za kark itd uszkadzają sobie kręgi szyjne? nonsens. [/QUOTE] A nie? A jak myślisz, co się dzieje, kiedy duży pies łapie małego za kark i telepie jak terier szczurem? :roll: To raz. A dwa - duże psy podobnej wielkości nie zakładają sobie pętli na łeb i nie hamują z rozpędu w biegu w innym kierunku - tylko szarpią się za skórę, kaleczą. Nie wiem jak w ogóle można to porównać do ogłowia. [quote name='SAIKO'] W momencie kiedy się staw Z tego co rozumiem w momencie, gdy pies ciągnie -> źle się zachowuje itp, ciągniemy za smycz przypiętą do kantarka. W ten sposób chyba ciągnie się za kantar? [/QUOTE] Intryguje mnie, na jakiej podstawie wypowiadasz się o bezpieczeństwie używania pomocy szkoleniowej, której podstawowych zasad stosowania nie znasz... :-o Pierwsza i podstawowa zasada stosowania kantarka to właśnie absolutnie NIE CIĄGNĄĆ i NIE SZARPAĆ smyczą. Smycz ma być luźna, kantarek sam ma korygować psa, kiedy on smycz napina - po pierwsze dlatego że samo tego typu ogłowie ogromnie silnie oddziałuje na psa swoją obecnością, po drugie, gdy gwałtownie szarpniemy psa idącego w inną stronę, możemy zrobić mu krzywdę, i podobnie może się stać gdy pies sam gwałtownie szarpnie, stąd kantarek jest o wiele bardziej dyskusyjnym narzędziem treningu niż dobrze stosowane kolce. [quote name='Soko']Czyli jest jak amatorski treser psów, taki jak dużo np. dogomaniaków. Generalnie wiemy o co chodzi - powiedziałabym że wiedzę mamy czasami większą od Millana, kwestia doświadczenia jest indywidualna (nie chodzi o ilość psów, tylko o różnorodność spotykanych psich zachowań) - ale też wiemy, że brakuje nam do świetnego tresera, często wytrącamy psa z równowagi swoim stresem, itp., ale gdzie Millan to chociaż raz przyznał, że wina leży po jego stronie? Bo ja na razie słyszę tylko, że pies próbuje go zdominować. Nie tłumacz go, bo nie jest dzieckiem i sam doskonale tak kreuje swoją osobę i potrafi wybrnąć ze wszystkich oskarżeń. W jego programie nikt go nie prosi o przyznanie się do winy, więc po co to robić - po co być uczciwym i przyznać się do własnych słabości? Straciłby oglądalność - większość lubi go, bo jest ideałem do naśladowania, silny, dominujący facet. Wg Twoich słów frustracja jest ok i można ją wyładować na psie i jeszcze pokazywać to w telewizji - coraz ciekawiej się robi.. (...) Wiesz.. i tak samo wszyscy mówią, nie uprawiaj seksu przed ślubem, nie pal, nie pij.. przed użyciem skonsultuj się z farmaceutą.. Fajnie że wszędzie są te hasła porozwieszane, ale co z tego? No i fajnie że jest napis w programie CM, szkoda, że nic nie daje :smile: [/QUOTE] Amen. Mi w krytyce Millana nie tyle chodzi o to, co robi, bo oczywiste, że są plusy i minusy, ale o poziom i konsekwencje tego, co pokazuje w telewizji. Takie media mają ogromną siłę oddziaływania na społeczeństwo i jeśli komuś chodzi o coś więcej niż o kasę, powinien milion razy przemyśleć, co pokazuje na wizji i co ktoś z tym potem zrobi, szczególnie że to nie program kulinarny, kiedy możemy tylko zmarnować jedzenie, albo fitness, gdzie najwyżej sami zrobimy sobie kuku, tylko eksperymenty z żywym stworzeniem, całkowicie zależnym od opiekuna, i tu błędy mogą kosztować zwierzaka życie - albo jakiegoś dzieciaka zdrowie...
-
No to w ogóle nie jest przypadek do rozwiązywania samemu czy przez internet - przy agresji i tak dużym psie. Tak jak pisze Sybel - kaganiec, jeśli jeszcze go nie ma, i jak najszybciej konsultacja z dobrym szkoleniowcem.
-
Z tym się zgadzam ;) Chodziło mi bardziej o to, że nawet jeżeli sunia nie jest w ciąży, i tak warto zrobić zabieg, bo sytuacja może się powtórzyć.
-
Lija, młodziutka sunia mix basenji w domku stałym w Warszawie!
Martens replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Melduję się na wątku ;) -
Pies rzuca się na inne psy, ludzi, potrafi wyrwać Wam się z rąk i Wy jeszcze nie udaliście się z tym do profesjonalnego szkoleniowca, tylko prowadzicie eksperymenty na podstawie książek i pana z tv (który notabene ostrzega w programie, żeby nie stosować jego metod bez konsultacji ze specjalistą)? Czekacie na tragedię?
-
A to już zależy co komu podpasuje, bo ja anatomię, mikrobiologię, etc. akurat bardzo lubiłam - najgorsze były dla mnie metody, a potem chemia. Cała reszta była naprawdę ok.
-
I ja cały czas o tym mówię. Psy nie tworzą wilczego stada z drabinka hierarchiczną, tylko coś na kształt właśnie "bandy", rodzinnej gromadki, a hierarchia, pomijając niektóre rasy, jest bardzo elastyczna i zależna od wielu czynników; u niektórych ras nie sposób w ogóle jej w grupie określić. Wracając do tematu - cóż my tu mamy... [url]www.dogomania.pl/threads/217176-Problem-z-agresją-u-mieszańca-onka?p=17931320[/url] Duży pies ze schroniska, agresywny - i kolejni właściciele, którzy naoglądali się Millana, eksperymentują na psie i dziwią się, że nie działa. Niestety w Polsce domorosłym specjalistą ma ochotę zostać większośc ludzi i nawet kiedy chodzi o agresję i dużego psa niebezpiecznego dla otoczenia, bawią się sami według instrukcji pana z tv. I niestety program Millana temu zjawisku sprzyja i je nasila; szkoda tylko że w razie tragedii nikt o tym nie wspomni - jak zwykle będzie wina psa, a nie właścicieli, którzy lekceważyli problem. Chciałam się wypowiedzieć w owym wątku, ale muszę poczekać aż ochłonę, bo może być nieprzyjemnie - wielki pies rzuca się na psy i ludzi na ulicy, szczeka im dosłownie w twarz, potrafi wyrwać się z rąk, a właściciele zamiast udać się w trybie antychmiastowym na szkolenie, prowadzą eksperymenty na podstawie programów w tv...