-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Martens
-
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
Martens replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
Najtańsza karma na samej jagnięcinie jaką widziałam to Bewi Dog Lamb&Rice i dobre kilka lat jadła ją sunia znajomych; jest lepsza niż inne wersje Bewi Dog - Acana jagnięca jest strasznie chuda, mój pies wyglądał na niej jak szparag; teraz je Pacifikę, ale ta jest jeszcze droższa od jagnięcej... -
[quote name='Elwira11'] Program jest w typie rozrywkowym i nie nalezy go stosowac jako testowania na swoich psach. To co jest pokazane w TV to tylko 1/10 pracy wlozonej w wytresowanie trudnego psa ktory by niestety trzeba bylo uspic w innych warunkach. To nie sa metody do stosowania na codzien dla normalnych , zdrowych psychicznie psow. Aby nauczyc psa tresury nalezy zapisac sie na szkolenie z psem gdzies w poblizu domu . (...) Kazdy normalnie myslacy czlowiek nie bedzie po paru minutach stosowal metod Millana na swoim psie bez pomocy i porady kogos z kregow tresury.[/QUOTE] Idź więc w świat i głoś powyższe, bo w takim razie wsród właścicieli psów mamy ogromny deficyt normalnie myślących ludzi. Poza dogomanią nie znam chyba ani jednej osoby, która ma psa, ogląda Millana i uważa to za program rozrywkowy. Nawet ludzie, którzy nie mają własnych psów, po obejrzeniu Zaklinacza, próbują dziugać butem psa znajomych i oświecać ich w kwestii wychowania psa. Uwierz, raczej nikt z przeciwników Millana nie traktuje tego jak program edukacyjny - problem w tym, że robi to znakomita większość ludzi, którzy go oglądają... Ze skutkiem widocznym nawet na dogo, w dziale "wychowanie".
-
Po ugotowaniu większość wartości odżywczych z kości poszło do wody, za to zrobiła się zaprawa murarska, po której pies, szczególnie szczeniak albo nieprzyzwyczajony do kości, przy odrobinie szczęścia dostanie tylko zaparcia :roll: Mam nadzieję, że napisałaś, zanim dałaś to psu...
-
Terriery to chyba tak średnio dla osoby, która jest dość zielona w układaniu psa... Może coś z grupy ozdóbek, ewentualnie małych owczarków? Zresztą masz taką fajną istotkę w avatarku - może właśnie owłosiony chiński grzywacz? Nie jest trudny w ukladaniu, jest "kompaktowy", nada się do agility...
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ale widzisz, Wy lubicie psy, dla Was psia kupa to nie tragedia. Ktoś inny ma prawo nie lubić psów i kup, brzydzić się... Podobnie z papierkami - Wam ktoś czasem coś rzuci i podniesiecie, a dla kogoś może to być problem z powodu np. stanu zdrowia albo z racji okolicy może zbierać takie śmieci dużo częściej - wtedy to już nie jest takie nic. Dla mnie kupa w dobrym woreczku jest wygodniejsza do przeniesienia w plecaku niż puszka po piwie, z której cieknie ;) więc równie dobrze mogę sobie taką puszkę gwizdnąć na czyjś trawnik, bo co będę ją niosła kawał drogi w ręce, albo moczyła sobie torebkę/plecak... Tu nie chodzi nawet o to, czy to się zdarzyło tylko raz czy dwa, tylko o samo podejście do tego...
-
[quote name='Fauka'] Natomiast skutki Milana są tragiczne w skutkach i coraz częściej widoczne na ulicy. To nie sposób na nasze domowe psiaki, ten program robi więcej szkody niż pożytku. Niech robi to on i w stosunku do przypadków beznadziejnych natomiast do reszty psów to się absolutnie nie nadaje, szczególnie w rękach przecięznego człowieka bez wiedzy behawioralnej.[/QUOTE] I to jest dla mnie największy argument na nie dla Millana i tego programu... Sam Millan cóż, jedne rzeczy robi dobrze i są godne polecenia, inne są co najmniej dyskusyjne. Jeśli chodzi o poziom wiedzy i pracy z psami jest wielu takich jak on, są lepsi, i nie ma o co kruszyć kopii - gdyby właśnie nie to, że te kontrowersyjne metody są pokazywane w tv i bezmyślnie naśladowane - na czym cierpią zwierzaki, i pośrednio ludzie, którzy się z nimi męczą czy są potem przez nie gryzieni.
-
A to już zależy od wielkości psa, tego kiedy kończy się rozwijać. Nie ma uniwersalnego wieku dla wszystkich ras. Im większy pies, tym dłużej się rozwija.
-
A czym się różni zostawienie komuś na trawniku worka z psim gównem od walnięcia tam na przykład flachy po wódce czy opakowania po chipsach...?
-
[quote name='agat_31'] Rozumiem trzymanie psa na smyczy w dużych skupiskach ludzi, ale w lesie???? poza miastem??? nie rozumiem takiego ich ubezwłasnowolnienia...[/QUOTE] W lesie jest masa dzikich zwierząt, niektóre są bardzo płochliwe, wystraszone przez psa mogą porzucić młode; zimą przegoniona przez psa sarna może paść na zapalenie płuc, w okresie lęgów pies może zniszczyć ptasie gniazdo i cały lęg danej pary. Zakaz puszczania psów luzem w lesie nie wziął się znikąd, tylko niestety na podstawie ogromnych szkód jakie wyrządzają psy dzikim zwierzętom - a las to przecież ich dom. Niestety, ogromna większość właścicieli psów w Polsce nie panuje nad ich zachowaniem - pozwala im zaczepiać przechodniów, skakać na nich, obszczekiwać, atakować inne psy... To im należałoby podziękować za takie a nie inne przepisy. Nasza wolność kończy się tam, gdzie zaczyna wolność drugiego człowieka - z jednej strony psiarze lamentują na restrykcyjne przepisy i że przecież ich pieski są grzeczne, a potem widzę jak te same osoby nie reagują, kiedy ich pies ujada na przestraszoną kobietę przed blokiem "bo on nie gryzie" i podobne kwiatki... Podobnie z lasem, nawet tu na forum ludzie zarzekają się, że ich piesek w lesie jest luzem, ale od nich nie odchodzi - a potem w innym wątku czytam, że ich pies czasem w lesie "znika" ale stoją wtedy w jednym miejscu i max. za pół godziny wraca :roll: W wielu krajach przepisy o smyczy nie są tak restrykcyjne - ale i kultura psiarzy jest większa, niestety.
-
[quote name='sed_'] Wiele osób pisze, że jest w składzie RC BHA i rakotwórcze czynniki.. Boję się czy to może wpłynąć bardzo negatywnie na mojego psa, ale po rozmowie z moją mamą, doszłam do wniosku, że przecież MY jako ludzie jemy non stop niezdrowe jedzenie, w którym jest mnóstwo substancji chemicznych. I taki przeciętny człowiek w ogóle nie bierze tego pod uwagę, a kieruje się przede wszystkim smakiem i osobistym zadowoleniem. [/QUOTE] A potem ten przeciętny człowiek cierpi na uczulenia, w pewnym momencie dostaje raka i wydaje mu się, że to ot tak sobie... :evil_lol: My BHA nie jemy, bo jest zakazane do stosowania w żywności dla ludzi; zaleca się nawet unikać kosmetyków z BHA, bo jest rakotwórczy, powoduje zmiany w komórkach... Dla mnie to wystarczające powody, żeby unikać tego składnika w czymś, co jest praktycznie jedynym codziennym pokarmem mojego psa. Ludzie jedzą masę chemii (czego efekty zdrowotne odczuwają od dłuższego czasu), niemniej jednak jedzą różne produkty, mają urozmaiconą dietę, przez co mniej prawdopodobne jest skumulowanie jakiejś toksyny w organizmie niż w przypadku żywionego suchą karmą psa, który jest szprycowany tą samą chemią dzień w dzień przez lata. Owszem, nie da się w 100% wyeliminować tego z naszego życia, ale zamiast jeść co w ręce wpadnie i tak samo karmić psa (który nie ma wolnego wyboru, jest w 100% zależny od tego czym go karmimy i to my odpowiadamy za jego zdrowie), można tą chemię maksymalnie ograniczyć, starać się jeść zdrowo. Każda karma jest już z założenia średnio zdrowa, bo to pokarm bardzo silnie przetworzony i tak naprawdę nikt z nas nie wie, co w tym jest - skoro już jednak karmą karmimy, wypada znaleźć taką konserwowaną jak najbardziej naturalnie. Niemniej jednak zgadzam się z murakami - nie ma sensu teraz fundować psu takiej motaniny z ciągłą zmianą karmy (tym bardziej, że każdą karmę młodemu psiakowi powinno się wprowadzać stopniowo mieszając ze starą minimum 10 dni - jeśli to pominęłaś, to nie dziwne że pies dostał biegunki). Póki pies rośnie, spróbuj zostać przy RC, ale na przyszłość radziłabym poszukać czegoś lepszego składowo.
-
Ja też nie sprzątam kupy na łące czy w rowie za miastem, bo to by było chore, nosić kupę w folii ze środka pola do śmietnika na blokowisku - ale zostawić psią srakę na trawniku przed czyimś podwórkiem...? :razz: To już wiem, czemu jak idę na działkę, ludzie zza płotów patrzą i złośliwie komentują nawet jak mój pies tylko wącha trawnik - widać mają sporo takich chamów w okolicy...
-
To ja jako właścicielka staffika z miejsca Ci go odradzę ;) To nie tyle pracoholik, co straszne adhd, szczególnie w młodości. Jak masz minimalne doświadczenie i nie wychowałaś do tej pory dobrze łatwiejszego psa, to staffik wejdzie Ci na głowę. Dorosły może reagować agresywnie na niektóre psy (szczególnie samiec), więc sielanka na treningach z gromadką radosnych psów może pozostać w sferze marzeń. Podróże autobusem - przygotuj się na negatywne reakcje współpasażerów i kierowcy (ryj psa mordercy :evil_lol:). Z tej trójki albo nova scotia, albo młody psiak ze schroniska/dt.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
U mnie pies jest na jaja akurat uczulony; w ogóle jaja często uczulają, więc z tym bym się wstrzymała do zrobienia testów. Na sierść bardzo polecają EFA Olie: [url]http://www.krakvet.pl/olie-preparat-witaminowy-poprawiajacy-wyglad-siersci-psow-kotow-30ml-p-5089.html[/url] Olej z pestek winogron też jest ok.
-
A on ma nadwagę, czy po prostu jest duży? Ja bym dała chyba psu tą wersję Large Breed, a oddzielnie dorzuciła coś na sierść plus coś na stawy z glukozaminą i chondroityną...
-
Biorąc pod uwagę to, jak wyglądają nasze schrony i jak kończą tam psy, osobiście wole gaz...
-
Zarzuciłeś psu, który o ile nie ma nadwagi to karmy typu light nie potrzebuje, za to będącemu w okresie wytwarzania zimowego futra i zwiększonego zapotrzebowania na tłuszcze, karmę z ich obniżoną zawartością. W sumie tego należało się spodziewać; pies w okresie zmiany futra powinien albo otrzymywać dodatki w postaci odpowiednich olejów, albo jeść bogatszą karmę. Jeśli pies mieszka na zewnątrz i nie ma nadwagi to ta karma będzie dla niego zbyt uboga zimą, po prostu nie jest dobrana do jego potrzeb i do marnej szaty dojdzie niedożywienie. Przestaw psa na zwykłego Brita Adult i dołóż do tego kapkę oleju z pestek winogron, oliwy z oliwek, lnianego czy podobnego, ew. Efa Olie. Jeśli pies nie ma problemów z przybieraniem na wadze, mieszka zimą na zewnątrz, ma sporo ruchu, to możesz dać mu na zimę nawet Brit Activity.
-
Czyli nie będzie wizyty poadopcyjnej...? :razz: Szczerze, coraz mniej mi się ta adopcja podoba - wyadoptowanie problematycznego asta do domu z dziećmi, bez żadnego późniejszego choćby monitorowania jego losu - mam tylko nadzieję, że o Strike'u już nie usłyszymy i to tylko dlatego, że jest szczęśliwy. Naprawdę źle by się stało, gdyby coś poszło nie tak, bo miał ogromną szansę, sporo deklaracji, możliwość udziału w programie w tv - a jak wróci za x czasu jeszcze bardziej zniszczony to trzeba będzie zaczynać od zera :-(
-
[quote name='Michał1987']własnie nawet ta karma co polecil mi wet nie daje mi pewnosci ze nie bedzie psa uczulac prawda???wiec to jest takie niby strzelanie;/ niby wiemy ze alergia ale nie wiadomo co uczula czyli gowno wiemy;/ bo kazda karma ma tyle skladnikow ze zawsze jakis moze uczulac a jesli nie wiadomo co to takie strzelanie na slepo i tylko pies na tym traci bo sie meczy no i w sumie ja tez bo kase marnuje skoro ciagle bede wydawal na rozne karmy a i tak nie wiem na co jest uczulony..wiec jednak pojade do tej wawy i zrobie testy. a ile takie testy kosztują??i ile trwaja??trzeba sie umawiac czy jak>???[/QUOTE] Dokładnie... Bez testów to zgadywanka. Tu masz w pierwszej tabelce godziny przyjęć naszej lekarki: [url]http://wetlandia.pl/Godziny.html[/url] Najlepiej jechać w poniedziałek lub czwartek rano, wtedy jest praktycznie pusto (wtedy nie trzeba się wcześniej umawiać, tylko jak jedziesz z daleka, to lepiej dzień wcześniej zadzwonić czy na pewno będzie); ew. na zapisy na wtorek albo w czwartek po południu. Odradzam piątek po południu, jest kupa ludzi i korki... ;) Pierwsza wizyta to będzie pewnie dobre pół godziny, bo wywiad, oglądanie psa, może jakieś dodatkowe badania (np. zeskrobina skóry), no i testy na jedzenie, bo od nich się zazwyczaj zaczyna i na podstawie tego ustala dietę, i po ok. miesiącu ocenia stan psa. Jak po ustawieniu diety objawy mijają, to właściwie na tym koniec; jeśli nie, wtedy robi się testy na inne alergeny, te ze środowiska i ewentualnie psa odczula. Ja za pierwszą wizytę zapłaciłam jakieś 100 zł z hakiem, nie pamiętam już dokładnie, bo to było jakiś rok temu ;) Potem po testach, przy ewentualnym odczulaniu jest już taniej.
-
No to zróbcie testy ;) Tylko to już trzeba iść do weterynarza bardziej w temacie dermatologii, alergii - przeciętni weci raczej nie mają zbyt rozległej wiedzy na ten temat. Ja z moim jeździłam tutaj, do Warszawy: [URL]http://wetlandia.pl/[/URL] do Beaty Milewskiej Ignacak - tułałam się z psem z tą alergią po różnych weterynarzach prawie rok i dopiero tam mi porządnie zdiagnozowano psa i wreszcie były efekty. Bardzo łatwo dojazd, dojdziesz pieszo w 5 minut z Ronda Starzyńskiego. Robiliśmy testy i odczulanie na niektóre rzeczy i mam czarno na białym, co mojego psa uczula, co może jeść, a czego nie. Ja karmę teraz psa właśnie tą Acaną rybną (Acana Pacifica), składowo jest lepsza od Royal Canin - ale to nie znaczy na 100% że dla Twojego psa będzie dobra, jego może akurat coś uczulać, choćby jakieś konkretne konserwanty czy skłądnik na który mój pies nie jest uczulony - nie ma jednej uniwersalnej karmy, która pasuje wszystkim alergikom. Zresztą niedługo chyba wrócimy do barfu, tyle, że będzie ciężko, bo mój jest uczulony na kurczaka, wołowinę, jajka, nabiał... i to nam bardzo utrudnia ułożenie jadłospisu. EDIT: Tak, tą teraz mamy.
-
A nie robił testów alergicznych na co konkretnie pies jest uczulony? Są lepsze karmy dla alergików niż Royal - ten raz że drogi, to dwa, mój staffik alergik dostał po Royalu potwornego uczulenia ;) i moja wet od alergii mówi, że royale dla alergików to raczej jedne z gorszych karm tego typu na rynku. Ja poleciłabym Ci albo któryś Trovet (ja miałam Rabbit Rice), albo Acanę Pacifica (teraz mój pies ją je i to najlepsza karma jaką mieliśmy; jedyna która daje radę przy jego zapotrzebowaniu na energię i mięśniach), albo Taste of the wild - pacific stream (też przez wielu staffikarzy chwalona)... Możesz też karmić barfem, ale do tego trzeba zrobić testy - żeby wiedzieć, czego psu nie podawać. No i jak pies ma alergię to oczywiście do czasu określenia na co konkretnie (testów) zero podjadania poza karmą.
-
Problemy skórne, alergia i nie wiadomo co - błękitny staffik
Martens replied to Martens's topic in Dermatologia
Jeśli chodzi o dietę, pies dostaje w tej chwili karmę sprawdzaną na testach, Acanę Pacifica, plus dodatki, na które nie jest uczulony - niedługo pewnie wracamy do barfu z wykluczeniem uczulających pokarmów (u nas kurczak, wołowina, jaja, nabiał, cytrusy). Odczulaliśmy się w wetlandii, w Warszawie, na Starzyńskiego 10 - tu info z ich strony: [url]http://wetlandia.pl/Uslugi-%20dermatologia-%20biorezonans.html[/url] Na jednej sesji odczula się zwykle jeden alergen (w przypadku pyłków może to być kilka), sesje w odstępach minimum tygodnia, koszt kilkadziesiąt złotych sesja - pewnie różnie u różnych wetów, ale i tak wychodzi taniej niż odczulanie tradycyjne. Biorezonans to medycyna niekonwencjonalna, opinie są różne, od bardzo entuzjastycznych po "to w ogóle nie działa, bzdura jakaś" ;) Moim zdaniem warto spróbować, bo po odczulaniu obserwowałam u mojego psa dużą poprawę z dnia na dzień, kiedy odczulaliśmy pyłki - w skrócie pies tydzień przed wizytą chodził załzawiony, drapał się; dzień po odczulaniu świąd zanikał, po 2 dniach schodziło zaczerwienienie oczu i łzawienie. Oczywiście odczulanie może się nie udać (ważne, żeby po zabiegu wykonać test na odczulany alergen), alergia może po czasie nawracać (szczególnie pokarmowa, stąd my jedzenia nie odczulaliśmy, bo w tym wypadku efekt utrzymuje się zwykle max. około roku - przy pyłkach itp. zazwyczaj minimum kilka lat) - no i dopóki nie odczulimy wszystkiego, jakieś tam objawy mogą się utrzymywać; niemniej jednak po odczuleniu większości alergenów, na które pies jest najbardziej narażony, poprawa jest widoczna. Zapytam moją wetkę, czy może polecić kogoś z Waszej okolicy. -
Problemy skórne, alergia i nie wiadomo co - błękitny staffik
Martens replied to Martens's topic in Dermatologia
Jeśli chodzi o żarcie, po prostu mamy dietę, która nie uczula; na pyłki i pokrewne był odczulany biorezonansem i poprawa była ogromna. Autoszczepionki nie miał; steryd dostał raz na samym początku leczenia, z marnym zresztą skutkiem. Oczywiście z biegiem czasu alergia że tak powiem "ewoluuje", mogą mijać uczulenia na jedne rzeczy, pojawiać się na inne. -
Problemy skórne, alergia i nie wiadomo co - błękitny staffik
Martens replied to Martens's topic in Dermatologia
Zróbcie testy alergiczne - tylko uzgodnijcie z wetem, na ile przed pies musi mieć odstawione wszystkie leki antyhistaminowe etc. żeby wyniki nie były zafałszowane. Są testy z krwi, skórne i biorezonansem - my korzystaliśmy z tych ostatnich i byliśmy zadowoleni z efektów (można tak też psa odczulać). Royal hypoalergiczny może uczulić; mojego psa uczulił potwornie - a miał być dietą eliminacyjną :D tymczasem po przejściu na niego pies drapał się coraz bardziej. U nas z karm dla alergików sprawdzał się Trovet, Acana Lamb&Apple i Pacifica, White Wolf. W tej chwili pyli niewiele roślin i raczej słabo, więc jeśli coś go w tej chwili mocno uczula z powietrza, to trzeba zwrócić uwagę na kurz (roztocza), pleśnie, dymy z kotłowni (zaczął się sezon grzewczy), dym papierosowy. Obserwuj czy drapanie nasila się po spacerach; jeśli tak, płucz po nich psa wodą, żeby spłukać alergeny, które osiadły na sierści. Żeby ulżyć w świądzie mogą pomóc kąpiele w szamponie dla alergików - my mamy Allermyl, ale na szampon pies też może być uczulony, więc najpierw zrób próbkę na małej powierzchni ciała minimum 24 h przed kąpielą. Jeśli są jakieś zaczerwienienia, wypryski, pokrzywka - możesz smarować to np. Sudocremem (też zrób próbkę np. w pachwinie, czy to psa nie uczula). -
A czy w te dni, kiedy psy zostają same, są przed tą samotnością solidnie wybiegane i zmęczone psychicznie zabawą, szkoleniem? Trudno od młodego psa, którego rozpiera energia oczekiwać, że po dobrze przespanej nocy zostanie sam na wiele godzin i będzie leżał spokojnie jak emeryt... Jeśli psy nie są solidnie wybiegane przed zostawieniem ich w samotności, to zaczęłabym od tego i dopiero jesli to nie pomoże, kombinowała nad innymi przyczynami (które zresztą też może nasilać niewybieganie psa).
-
Zdiagnozować alergię można testami alergicznymi - skórnymi, z krwi lub biorezonansem. Jak najbardziej pies mógł nabyć uczulenia na karmę, którą je. Zanim zrobisz testy, spróbuj zmienić karmę na jakąś bez kurczaka, polecaną dla alergików - jakąś rybną albo na jagnięcinie (czytaj składy, żeby nie była to karma tylko "z jagnięciną" jako dodatkiem, a oparta tylko na tym mięsie), i zobacz czy będzie poprawa.