-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Martens
-
Tylko, że tutaj nie było celowego straszenia nią człowieka, gróźb, tylko obrona przed agresywnym psem... To są dwie całkiem różne rzeczy. Facet nie wyjął owej atrapy, nie straszył nią człowieka z awanturą "zabieraj psa sk** bo go/cię zabiję" tylko chciał użyć jej do odstraszenia tegoż atakującego owczarka w obronie własnej (bo sorry, ale jak ktoś stoi z psem na smyczy i gna na niego agresywny duży pies, to trudno dochodzić, czy ten pies chce pogryźć jego psa, czy jego samego, logiczne że można nie wiedzieć i się bronić). Właściciel owczarka przestraszył się przy okazji i to przecież nie on był obiektem straszenia ową bronią tylko jego atakujący pies.
-
[quote name='Bonsai']Podejrzewam, że w trakcie ciąży powinno się podawać mniej kości, więcej mięsa i podrobów. Oczywiście nie dyskutuję z podawaniem olejów, bo one są ważne - ale ich główną funkcją ma nie być funkcja "poślizgowa", a dostarczanie kwasów Omega-3 . Na poślizg można podawać tłuszcz, łój, a przede wszystkim - mniej kości.[/QUOTE] Tylko, że zapotrzebowanie na wapń, szczególnie w 2 połowie ciąży jest większe - tak więc ot tak zmniejszając ilość kości i dając podroby i mięso, bo kupa twarda, można doprowadzić do niedoborów, nawet do rzucawki u małej rasy. Nie można ot tak dawać wtedy mniej kości, a więcej mięsa i podrobów - kości trzeba wtedy zastąpić większą ilością nabiału, albo suplementować wapń skorupkami jaj lub gotowymi preparatami.
-
[quote name='zaginiona sara']Niestety ale był przypadek, że mężczyzna złapał złodzieja na włamie i musi mu wypłacić odszkodowanie bo go pobił za mocno... [/QUOTE] No dobrze, ale tu jest inna sytuacja; facet pobił złodzieja, a nie złodziej sam się połamał, bo za szybko uciekał :lol:
-
opuchnięte jądra u kastrata - bardzo proszę o szybką odpowiedź
Martens replied to karolajn's topic in Weterynaria
Ja nie z Grodziska, a z Makowa, a to niestety dość daleko ;) Wetów mogę polecić w Wawie; w stronę Żyrardowa/Grodziska nie znam za bardzo żadnego. -
A próbował ktoś tej wersji? [url]http://www.swiatkarm.pl/p,canidae-grain-free-pure-sea-with-salmon-136kg-promocja,17008,956.html[/url] Myślałam o niej dla mojego alergika, bo on potrzebuje mocno energetycznej karmy i póki co nasze wymagania spełnia tylko Acana Pacifica.
-
Możesz spróbować Acany - jest wersja mini i dla szczeniąt, i dla dorosłych psów. Wolfsblut jest dobry, je go jeden z moich psów; dla rosnącego psa wybierz którąś z bardziej białkowych wersji, czyli Blue Mountain, Wild Pacific albo Green Valley - pozostałe będą za chude. Trovet jest dobry, ale to karma weterynaryjna, dla alergików i psów z konkretnymi problemami zdrowotnymi; chyba nawet nie ma żadnej wersji dla szczeniąt.
-
[quote name='danielw_2']Dziękuję za informację, słyszałem że pedegree jest zła ale nawet jak byłem u weterynarza to mi ją polecał, do niej dodaje warzywa i makaron, choć teraz to jej bardziej kasza smakuje :-). Pozdrawiam, Daniel [url]http://carmenmojpsiak.blogspot.com/[/url][/QUOTE] Pedigree jest robione na zasadzie karmy pełnoporcjowej, czyli już z wypełniaczem; i tak jest w niej za mało mięsa dla rosnącego psa - a Ty jeszcze rozcieńczasz to makaronem i warzywami? Weterynarze o żywieniu psów wiedzą najczęściej tyle, ile dowiedzą się z prelekcji organizowanych na studiach przez producentów karm...
-
8-9 h w klatce to jest już dużo - ale znośnie, jeśli pies ma naprawdę porządny spacer i przed, i po.
-
Dla mnie z postu jasno wynikało, że pistolet został wyjęty z zamiarem odstraszenia psa, jak wspomniano wcześniej strzeleniem plastikową kulką pod łapy, a że właściciel pomyślał, że broń jest ostra i łaskawie raczył psa złapać w momencie ataku to inna sprawa. Zresztą - dlaczego osoba z psem atakowana przez dużego puszczonego luzem psa miałaby dochodzić, czy ów pies biegł agresywnie na nią czy na jej psa? A pistolety gazowe nie są tylko kolekcjonerskie; służą też do celów obronnych jak najbardziej. Zresztą nawet w polskim sądzie na kpinę zakrawałby fakt, że osoba z psem zaatakowana przez dużego agresywnego i puszczonego luzem psa miałaby odpowiadać za to, że właściciel agresora uszkodził sobie rękę czy nogę zbyt gorliwie łapiąc swoje atakujące bydlę...
-
Gatunki psowatych jednak do tych zwierząt nie należą. Może i np. panda całe życie żre bambusa, ale ogromna większość psowatych odżywia się bardzo różnorodnie, najrózniejszymi gatunkami mięsa (takimi jakie znajdą albo upolują), jajami ptaków, odpadami z ludzkiego jedzenia, zawartością żołądków swoich ofiar, ziołami i owocami, rybami, jeśli mają możliwość. W skrócie kolejna bzdura na kółkach wymyślona celem wmówienia, że sucha karma to naturalne i najzdrowsze pożywienie dla psa... Nikt nie mówi, żeby gotować psu dania jak w drogiej restauracji - ale z drugiej strony, pokażcie zwierzę, które w naturze żywi się granulatem przemysłowej produkcji... Powyższy cytat opiera się na naciąganych domysłach - natomiast fakty są takie, że żywienie psa wyłącznie suchą karmą prowadzi do zubożenia naturalnej flory bakteryjnej przewodu pokarmowego psa oraz obniżenia pH wewnątrz żołądka, co osłabia trawienie niektórych produktów oraz ułatwia wnikanie patogenów do dalszych odcinków układu pokarmowego...
-
A ja po prostu odpiszę na pytanie zadane w pierwszym poście, może ktoś skorzysta... Tak, shih tzu jak najbardziej może marznąć, bo te psy mają bardzo mało podszerstka i mimo dużej ilości włosów, często nie stanowią one ochrony przed zimnem. Dodatkowo jeśli pies jest chory, ma osłabioną odporność, to tym trudniej jest mu się ogrzać samemu przy niskiej temperaturze. Ubranko nie musi kosztować 80 złotych, można znaleźć tańsze albo uszyć samemu. A co do samej autorki wątku - jak dla mnie przydałby się jej po prostu dobry psycholog, bo taka agresja wobec obcych ludzi, nieuzasadnione pretensje, wymysły, jakieś chore usprawiedliwianie się i zwalanie winy za problemy na samego psa to chyba po prostu przejawy poważnych problemów ze sobą tej dziewczyny. Oczywiście nie usprawiedliwiam, bo masa ludzi pochodzi z niepełnych rodzin, ma problemy finansowe, a mimo to nie przejawia takiego chamstwa i nie traktuje tak swoich zwierząt. Zresztą nasuwa się podstawowe pytanie, po jeszcze pies osobom, które mają problem z zakupem nawet ubrania na zimę dla siebie, i to przecież nie kundelek z ulicy tylko "shih tzu bez rodowodu", który na pewno 5 zł nie kosztował...
-
A bo w tv będziesz się gapił, pieskiem się trza zajmować :diabloti: A jak jakiś agresor do nas zasuwa na spacerze, mały czy duży to biorę psa za siebie i pacyfikuję napastnika; dwa razy się skończyło tak, że musiałam tamtemu kopa zasadzić, bo pies mi skakał z zębami po szczeniaku, a właściciel miał ubaw i ani myślał zareagować (do czasu oczywiście...). Lepiej nie dopuszczać do starć za młodu, bo Twój sobie może takie sytuacje zapamiętać, i jak będzie starszy to sam zacznie się do bójki rwać, a wtedy będzie już niewesoło, bo co prawda staffik z większością psów sobie poradzi, gorzej z konsekwencjami dla Ciebie.
-
A probowaliście zapoznać ją z tą osobą poza domem, na spacerze? Jak reaguje na innych gości?
-
[quote name='a_niusia']nie, nie...pozwolic mu biegac bez smyczki i jeszcze poglaskac, jak znowu kogos napadnie i dac smaczka. bo w koncu nic nie zrobi. Jaja...[/QUOTE] Jaja to mamy, kiedy odpowiedzialność za zachowanie zwierzęcia zdejmuje się z jego właściciela i składa na samo zwierzę. Rozumiem kopa czy gaz w obronie swojego psa, nie rozumiem propozycji uśpienia psa, a pogłaskania po tępej główce jego właścicielki, "bo to nie ona się rzuciła"...
-
[quote name='a_niusia'] to nie baba rzucila sie na moje psy, tylko jej pies. nie sadze, zeby ta baba byla w stanie rzucic sie np na dziecko. pies tak. stanowi on realne niebezpieczenstwo, wiec eliminacja. i tyle.[/QUOTE] To jeszcze skopać tego bydlaka porządnie przed zabiciem, żeby zobaczył jak to miło. A jego właścicielce wypłacić odszkodowanie, że jej się taka bestia trafiła i na pewno się zestresowała jak się na czyjegoś psa rzucił. Jaja...
-
Jamnik to pies myśliwski, pracujący, z charakterem. Na pewno nie wystarczy mu jako główna atrakcja dnia 30 minut dreptania po osiedlu na smyczy...
-
[quote name='Julka&Bibi'] 1 dzień – Rano: kości wołowe z mięsem + warzywa /owoce + podroby W południe: 300 g. łapka kurza 1 szt. Wieczór (18.00) kość wołowa +warzywa/owoce 250 g. 2 dzień Rano: wątroby drobiowe + marchewka z pietruszką + kefir + łyżeczka tranu 150 g. Wieczór: kości wołowe z mięsem + żołądki + wit. 300 g. 3 dzień Rano: mięso wołowe + warzywa + olej z winogron 300 g. Wieczór: duże mięsne kości cielęce 1 szt. 4 dzień Rano: serca wołowe + warzywa + jog.nat.+ łyżka miodu 300 g. Wieczór: kawałek szyjki indyczej 10 cm. 5 dzień Rano: wątróbka wołowa z mieszanką warzywną + olej winogronowy 300 g. Wieczór: mięsny mostek cielęcy 300 g. 6 dzień Rano: tuńczyk z mieszanką warzywną + olej 300 g. Wieczór: ogon cielęcy 1 szt. 7 dzień Rano: mostek cielęcy + warzywa + owoce + łyżeczka tranu + 1 żółtko 300 g. [/QUOTE] Przede wszystkim dużo za dużo kości cielęcych i wołowych w stosunku do drobiowych; zaparcie albo groźniejsze problemy murowane. Dla takiego malucha większość kości powinien stanowić kurczak, indyk, kaczka, krolik; natomiast jakieś max. 10-20% kości to powinny być ogonki wieprzowe, kości cielęce. Wołowych i grubszych wieprzowych w ogóle bym się nie odważyła podać takiemu maluchowi. Plus w ogóle ciut za mało nabiału i kości w stosunku do mięsa i podrobów. Do tego - nie miksujemy w jednym posiłku kości z warzywami, owocami i podrobami. Podroby, owoce, warzywa, to powinien być osobny posiłek, a kości - osobny.
-
A gdzie Wy jesteście w momencie, kiedy suka się rzuca? Powinna być wtedy stanowczo odesłana przez Was na miejsce albo na polecenie leżeć w drugim końcu pomieszczenia. Jeśli w momencie przyjścia gości pies Was nie słucha, powinien być jeszcze przed ich wejściem brany na smycz, a polecenia egzekwowane. Można zaprosić goście kilka razy specjalnie w celach edukacyjnych, żeby nie miotać się między przyjmowaniem prawdziwych gości a pracą z psem, tylko popracować na spokojnie, kiedy znajomi będą uprzedzeni o celu wizyty. Jak będziecie w stanie opanować sukę, kiedy ktoś obcy jest w domu, może on ukradkiem upuszczać na podłogę drobne smakołyki dla psa; w miarę jak suczka będzie się umiała spokojnie zachować, może dać jej coś do jedzenia z ręki.
-
To już może skrajny przypadek, ale chyba wiem o co chodzi Evel, bo mi samej działa na nerwy, jak czytam na dogo, że czyjś pies jest któryś raz szyty po pogryzieniu, a pańcia rozkminia czy kupić gaz pieprzowy, bo oczka będą piekły tego biedaczka co się rzuca...
-
Szkoda tylko, że do ludzi nie dociera, że "z ciekawości" to można sobie miksować różne składniki, żeby zobaczyć jakie wyjdą ciasteczka, a nie powoływać na świat kilka czy kilkanaście psów o nieznanych cechach psychicznych, za których los przecież sie później odpowiada ( czy raczej powinno...). Miks asta z onkiem - a jak wyjdzie z tego pies o sile i zacięciu ttb, a do tego instynkcie obrony i stróżowania, pobudliwy i skory do ataku jak większość owczarkowatych w Polsce? Kto sobie da radę z takim psem - bo obawiam się, że ludziom rozmnażającym i biorącym psy "z ciekawości" raczej zabraknie wiedzy i doświadczenia.
-
Wolfsblut Wild Pacific wcale nie jest jakiś wielce wysokobiałkowy; ma wręcz porównywalne parametry ze zwykłymi zbożowymi karmami, do Orijena mu daleko. Możesz ewentualnie wypróbować WB Cold River, też jest rybna, ale z niską zawartością tłuszczu i białka, moim zdaniem za niską dla energicznego, 8-letniego psa... To już bardziej karma dla psów z nadwagą, z problemami zdrowotnymi. Myślę, że to raczej zmiana karmy spowodowała drapanie, nie przeprowadzka...
-
Zmielić i dać tylko odrobinę do papki. Jak władujesz w papkę cały groszek i kukurydzę to pies Cię zagazuje ;)
-
[quote name='PumaD']Testy zrobie w ostatecznosci, co jak co ale wydawanie ot tak okolo 400 zl (taka jest cena w łódzkiej klinice) za takie badanie bez pewnosci, ze jest ono konieczne mi sie nie usmiecha. (...) Jeszcze co do alergii, wydawalo mi sie, ze przy uczuleniach zazwyczaj towarzysza takie objawy jak wypadajaca miejscami siersc, czy tez jakies powazniejsze rany czy zmiany skorne, u mojego psa tego nie ma. Stan siersci jest super, wiec jak to sie ma do alergii ? (...) I jeszcze tak mi sie wydaje, ze wetowi-konowalowi byloby bardziej na reke na sile diagnozowanie alergii pokarmowej, bo co jak co ale wymuszenie na wlascicielu zrobienia testow to jednak dla niego wiekszy zarobek, mam racje ?[/QUOTE] Testy można robić też biorezonansem, jest taniej, ale zdania na temat skuteczności są podzielone; u nas było super. Drapanie oczywiście może być jedynym objawem alergii. U nas to wyglądało tak, że wet przyjmował sobie pacjentów na 3 gabinety kursując między nimi i zostawiając nas ze stażystką, która guzik wiedziała; odniosłam wrażenie, że chce się nas jak najszybciej pozbyć i to nie tylko moje wrażenia z wizyty u tego znanego specjalisty ;) Jeśli chodzi o tran ja dawałam psom łyżkę tygodniowo; inne oleje (roslinne) można dawać codziennie, bez takich ograniczeń. Dobrze działa też Efa Oile. [quote name='PumaD']tutaj bardziej problemem jest to, ze ona nie zawsze jest w stanie oddzielic kiedy jest koniec pracy, ma problemy z wylaczeniem sie, stad te proby zwrocenia na siebie uwagi ( ja to tak odbieram).[/QUOTE] A próbowaliście treningu z kennel klatką? W sensie po pracy pies idzie leżakować do kennelu na kilka godzin? Weź też pod uwagę czynnik odwrotny - to świąd może powodować u psa nadpobudliwość i problemy z wyciszeniem się, a nie na odwrót...
-
I co go biedaka uczula? Co zalecił wet? Atopia jest niestety nie do wyleczenia, ale jak znajdziecie dobry sposób na danego psa na jej objawy, to będzie łatwiej - najgorzej jest na początku, jak nie wiadomo co najlepiej działa i trzeba próbować...
-
Mariusz, Ty masz 10 lat, czy może coś Ci dolega? Ja tam też się chętnie "wykastruję" jak już zdecyduję, że dzieci niet :diabloti: