-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Martens
-
[quote name='Atena']Wątek dogomaniacki na n-k oblegany ^^ Dojdzie do tego, ze będziemy mieć własną dogomaniacką klasę w szkole imienia "Szarika z Pancernych"O.O:evil_lol:[/QUOTE] Ja mam profil na n-k ale taki, hmm, "martwy" :eviltong: Po prostu sobie jest :) Ale skoro tak, to chyba się nim zajmę trochę. [B]Marzena&Gusti[/B] dzięki za zaproszenie ;)
-
W takiej sytuacji mozna uzyć tzw. puszki-grzechotki. Zwyczajnej puszki po napoju z kilkunastoma drobnymi monetami w środku (zaklejonej plastrem oczywiście). Robi naprawdę dużo hałasu. Ważne, aby rzucić ją tak, by pies nie widział że kara pochodzi od właściciela.
-
Można starać się dopracować polecenie "do mnie" i "zostaw". Grunt to wydać je w porę, ZANIM pies zacznie się tarzać. No i nagroda za wykonanie polecenia musi być większa niż radość z tarzania. Tak czy siak szczeniak ma 4 miesiące a o bezwzględne posłuszeństwo w tym wieku jeszcze będzie ciężko.
-
[quote name='ktrebor']Każda z karm jest opracowana tak by teoretycznie „samodzielnie” dostarczać wystarczającej ilości substancji odżywczych.[/QUOTE] Niestety tylko teoretycznie. :cool1: [quote name='ktrebor']Jednocześnie dzienne dawki karm od różnych producentów mogą być znacząco inne. Mieszając karmy różnych producentów, ryzykujemy, że dzienne dawki niektórych składników będą zbyt duże, lub zbyt małe.[/QUOTE] Nie mam na myśli mieszania dwóch karm w dowolnej ilości i dawkowania tej mikstury na oko, tylko podawanie przykładowo 2/3 dziennej dawki RC i 1/3 dziennej dawki Eukanuby. Wtedy proporcje są zachowane. [quote name='ktrebor']Dodatkowo w przypadku uczulenia lub sensacji żołądkowych psa, trudniej będzie odnaleźć składnik, który może to powodować.[/QUOTE] Z tym się zgodzę, ale skoro pies nie ma problemów alergicznych to nic się raczej nie stanie. [quote name='ktrebor']Pamiętajmy, że mieszając karmę tanią z karmą drogą, nie otrzymamy automatycznie karmy średniej jakości.[/QUOTE] To akurat oczywiste. Składniki złej jakości pozostaną składnikami złej jakości i tak samo mogą zaszkodzić. [quote name='ktrebor']Możemy wprowadzać urozmaicenie w żywieniu psa, zmieniając karmę, co trzy-cztery miesiące, nie trzeba koniecznie trzymać się karm jednego producenta. Sprawdźcie po prostu co najbardziej służy waszym zwierzętom. Można też wprowadzać urozmaicenie dając zwierzętom surowe lub gotowane warzywa, kefir lub jogurt (bez cukru).[/QUOTE] Tak akurat sama robię ;)
-
Wydaje mi się, że wszystko powinno być ok. Nie spotkałam się nigdy z opinią, że podawanie psu dwóch różnych karm jednocześnie może jakoś zaszkodzić. Na zdrowy rozum też mi się wydaje, że to bardzo dobre rozwiązanie, bo pies może otrzymać jednocześnie składniki, których jedna z karm na przykład nie zawiera. Myślę, że skoro z psem wszystko w porządku, to nie ma powodu do obaw.
-
Coś koło 17 złotych :) Naprawdę warto. Chwilami tarzałam się na tej książce ze śmiechu.
-
Najskuteczniejszy (w sensie najcelniejszy, najmniej narażony np. na zwianie przez wiatr) jest podobno gaz w żelu, ale jest sporo droższy, około 100 złotych. Zadziałać raczej zadziała, bo to nie jest gaz paraliżujący czy inny wynalazek, tylko po prostu ma podrażnić śluzówki (oczu, nosa), co by psu odechciało się wszczynać jatkę. Trudno mi wyobrazić sobie stworzenie, które walczyłoby z innym mając z pieprz w oczach (ból, ograniczone widzenie), i mając mozliwość ucieczki. Na youtubie jest filmik, jak policja obezwładna bullowatego za pomocą właśnie gazu - pies w czasie zajścia wygląda, jakby nie miał w głowie innej myśli jak pozbyć się z oczu i pyska tego co piecze. Na bullowatego czy kaukaza, na pewno bardziej podziała gaz niz bat czy kij. Psy w ferworze walki prawie nie czują bólu, zwłaszcza bullowate. Uderzenie może je co najwyżej rozjuszyć czy skłonić do zaatakowania człowieka. Poza tym poinformowanie okolicznych właścicieli agresywnych psów, że nosi się gaz i w razie czego potraktuje nim psa, działa na nich bardzo dyscyplinująco. Większość zaczyna sama pilnować psów, żeby czasem nie podbiegły.
-
[quote name='Nerul']Mam jeszcze w planach kilka ksiazek takich opowiadaniowych czyli napewno Marley i Ja, Psi rok oraz Misja SZCZENIAK ;)[/QUOTE] To polecam "Psi żywot" Peter'a Mayle'a ;)
-
[B]Eruane[/B] pomyśl o zakupie gazu pieprzowego. To wydatek rzędu 15-25 złotych, nie trzeba mieć pozwolenia, wystarczy dowód osobisty (aczkolwiek mnie nawet o dowód nie pytali). Ja kupiłam, bo miałam dosyć spacerów z duszą na ramieniu.
-
Z tego co zauważyłam i czytałam, u maleńkich piesków, właśnie typu yorki czy pomeraniany stosunkowo częściej występuja problemy z nauką czystości, nawet u dorosłych psiaków. Nie wiadomo czy jest to cecha fizjologiczna, rasowa, czy po prostu malutkie psiaki uczy się czystości mniej starannie, choćby dlatego, że maleńką kałużę trudniej zauważyć i niewłaściwie zachowanie się utrwala. Jest równiez teoria, że szczenięta miniaturowych ras często wychowywane są w kojcach, pudełkach, klatkach, gdzie zmuszone są załatwiać się w pobliżu swojego posłania, misek, itp. To osłabia ich instynkt niebrudzenia w gnieździe, na którym opiera się cała nauka czystości. Spróbuj może zapytać na dziale yorków, tam jest chyba nawet cały temat o problemach z uczeniem czystości tej rasy.
-
Na Waszym miejscu zrobiłabym psiakowi badania moczu, żeby upewnić się, czy jest zdrowy. Jeśli tak to może poczytaj tu na forum o stosowaniu klatki.
-
Tylko właśnie niepokoi mnie ten spłaszczony pyszczek mopsa. Nijak nie mogę sobie wyobrazić takiego psa a BARFie. Chyba, że mielonym, ale to trochę mnie nie satysfakcjonuje ;)
-
[quote name='Equus']No właśnie zawsze tak myślałam, że psu powinno się dawać surowe żółtko raz w tygodniu, a tu ostatnio poszłam do weta, który jest specjalista od spraw żywieniowych i dietetyki i mnie zaskoczył. Powiedział, że nie powinno się dawać psu surowych żółtek tylko gotowane. Surowe żółtka zawierają substancję, która jest antagonistą witamin z grupy B i podając psu surowe żółtka można doprowadzić do niedoborów.[/QUOTE] A nie chodzi przypadkiem o awidynę? Tylko, że ona jest zawarta w białku, a nie w żółtku.
-
A ja mam takie pytanie do barfiarzy - rozumiem, że rasy nie tak bardzo przekształocne przez człowieka, przykładowo haszczaki, z kośćmi i chrząstakami nie mają żadnego problemu. Nawet krótkopyskie boksie dobrze sobie radzą. A co z rasami, które na skutek hodowli mało już psa przypominają? Przykładowo mopsy? Czy one poradzą sobie z BARFem? (Pytam akurat o tę rasę, bo jest na liście moich ewentualnych przyszłych psów).
-
Suche karmy, puszki, gotowane, BARF - co lepsze dla psa?
Martens replied to psiorka111's topic in Żywienie
[quote name='Equus']No właśnie, jak to jest z tym podawaniem suchego i domowego? Weterynarze, w różnych audycjach i programach, ciągle przestrzegają (nie wyjaśniając przy tym przyczyn), żeby nie karmić jednym i drugim, że albo sucha karma albo domowe, że trzeba się zdecydować i broń Boże nie mieszać. A tu widzę, że jednak mieszacie.[/QUOTE] Na ogół tłumaczą to zaburzaniem bilansu. I owszem, jeśli podajemy psu karmę, która jest zbilansowana jeśli chodzi o proporcje, i podamy prócz niej samo mięso, bez innych składników, to te proporcje zaburzymy. Ale jeśli podawana karma jest kompletna, i jedzenie domowe też podamy kompletne, tzn. w odpowiednich proporcjach białko, wypełniacz, tłuszcze i witaminy, to pokarm nadal jest zbilansowany. Słyszałam z kolei na odwrót, że właśnie samo podawanie suchej karmy powoduje, że przewód pokarmowy psa przyzwyczaja się do takiej monotonnej diety, i później przy zjedzeniu czegokolwiek innego pojawiają się problemy żołądkowe :p Moja suka lepiej wygląda i trawi, gdy dostaje samą suchą karmę, ale właściwie codziennie dostaje śladowe ilości świeżego pożywienia, przykładowo, gotowaną marchewkę z rosołu czy resztkę jogurtu naturalnego z opakowania (plus kubeczek do wylizanka ;) ). Następnego psa chciałabym trzymać na BARFie. Może do tamtej pory zainwestuję w zamrażarkę, bo jak na razie mam tylko maleński zamrażalnik na pół z matką :p -
[quote name='majqa'] Wiesz jak wygląda książeczka mojego kocurka - pełne imię Elżbieta (wet się zarykiwał). Cóż...na takie własnie reaguje, bo najpierw było imię, a potem wyrosły klejnoty...[/QUOTE] Tak to jest z kotkami ;) Kumpela miała kociaka Tereskę - teraz jest wielki okazały pan Terezojd :p Dla Kazika dużo zdrowia i mizianko; obserwuję wątek od początku, ale za bardzo nie wiem, jak poradzić, nie miałam takiej sytuacji jeszcze (na szczęście).
-
Niewysterylizowana para psów daje w kolejnych latach....
Martens replied to lewkonia's topic in Sterylizacje
[quote name='patrycja_joko']ja również,nasza suczka nie jest po sterylce,ale przyjmuje zastrzyki i pilnujemy ją:)[/QUOTE] Mam nadzieję, że wet Was poinformował, że regularne podawanie zastrzyków hormonalnych jest bardzo szkodliwe i zwiększa ryzyko nowotworów sutka, ropomacicza i wszelkich zaburzeń hormonalnych? Zastrzyk to opcja awaryjna, jednorazowa, na wypadek np. gdy cieczka suka ma wypaść w czasie wyjazdu, czy coś w tym rodzaju. Niestety wielu wetów o tym nie informuje bo mają z tego kasę, albo bywają po prostu niedouczeni :roll: -
A jak reagowaliście kiedy nabrudził w domu? Przede wszystkim za każde załatwienie się psa na dworze chwalcie go i nagradzajcie smakołykiem.
-
Jak często go wyprowadzacie?
-
[quote name='Dorot'] Idealnym psem jest tylko podczas wakacji i wyjazdów łikendowych, gdy ma przestrzeń i wolnoś. Tam nawet nie kradnie, nie pilnuje kości. [B]Miłosz - Dorot[/B][/QUOTE] Może psu po prostu przydałoby się więcej ruchu na codzień?
-
[quote name='Daga & Maks']ja nie zostawiam psa pod sklepem.Raz była sytuacja że sąsiadka zostawiła suczke z cieczką pod sklepem,przyszedł jakiś pies i skonczyło się na szczeniakach.Były problemy żeby znaleźćim dom i prawie trafiły do schroniska a pies znowu jest zostawiany pod sklepem:shake:[/QUOTE] Pogratulować pani wyobraźni.. Sukę z cieczką... :flaming:
-
U nas kupki są naprawdę małe. Nawet nie wiem, czy nie mniejsze niż po Royalu :)
-
7-letnia suczka to jeszcze nie staruszka - jeśli chodzi o samą narkozę, to wystarczy przedtem zbadać krew i serduszko, i nie będzie problemu. Jeśli chodzi o guza sutka, operacja w tym wieku już raczej nic nie zmieni. Odpada w sumie tylko ropomacicz. Jeśli suka miała jakiekolwiek zaburzenia hormonalne typu ciąża urojona, nieregularne lub przedłużone cieczki, to na Twoim miejscu bym ją wysterylizowała, bo ryzyko ropomacicza jest wtedy duże. Jeśli jest zupełnie zdrowa, to sama miałabym dylemat. Co do szczeniaków. Jednorazowe macierzyństwo przynosi organizmowi suki więcej szkody niż pożytku. Z punktu widzenia równowagi hormonalnej najlepiej jest, by suka rodziła regularnie, co 2-3 cieczki, lub by nie rodziła w ogóle.
-
Dzisiaj spod sklepu na moim osiedlu wyparował york :roll:
-
Że ktoś ma tupet chcieć tyle kasy za kundelka... Psiaka w typie rasy, czasem i szczeniaka, można mieć w schronie za darmo. Oszuści po prostu żerują na ludzkiej niewiedzy. Ale i kupujący są temu winni, bo chyba nie boli przed wyłożeniem kupy pieniędzy poczytać choć trochę o tym, za co się płaci.