Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. Pies dużej, silnej rasy, ze skłonnością do agresji, traktowany jak dzwonek alarmowy (trzymany w kojcu i w nocy puszczany po podwórku), zaniedbany tak że zabrakło nawet [B]obowiązkowego[/B] szczepienia przeciw wściekliźnie. BRAWO. Nie wiem co ludzie sobie wyobrażają. Nikt tu nie mówi, że nie stała się tragedia dla dziecka i rodziny! I nie zauważyłam, żeby ktoś stawiał na równi zagryzienie dziecka z uśpieniem psa :crazyeye: Po prostu jest to forum psie, a nie ogólnotematyczne, i większość osób patrzy na to pod kątem psa. Wiele osób wyraziło współczucie dla dziecka, rodziny - tego już nie widać?? A że piętnuje się zaniedbanie psa "niebezpiecznej" rasy i pozostawienie dziecka na zewnątrz bez opieki, to takie dziwne? Może mamy powiedzieć: pies - pomiot szatana, zabić, zdeptać, a rodziców i dziadków utulać i powiedzieć, że w żaden sposób nie zawinili?
  2. [quote name='Lolan'] Zreszta chyba była kiedys taka sytuacja z Pittbulem Nero sie chyba nazywał. Z tym, ze nie pamietam czy on pogryzł swojego własciciela(który go katował i był alkoholikiem) czy go zabił.[/QUOTE] Nie wiem czy nie chodziło o sytuację, w której znaleziono w mieszkaniu martwego mężczyznę nadjedzonego przez pitbulla, z tym że sekcja wykazała że przyczyną śmierci nie było pogryzienie, a pies jedynie napoczął trupa z głodu. Tego psa też chcieli uśpić, ale z tego co wiem, uratowano go. (Może jakiś szczegół pokręciłam, bo to dawno było.) Niestety w przepełnionych polskich schroniskach nie ma miejsca na dożywocie czy resocjalizacje psów, które zabiły dziecko... Ewentualnie mogłyby zająć się tym prywatnie pasjonaci, ale nie wiem czy to dobry pomysł, gdy zagłodzone szczeniaki umierają na ulicy...
  3. Ja u swojej chorobę rozpoznałam tylko po tym, że w nocy przez kilka minut dyszała, choć było chłodno, a rano nie chciała jeść...
  4. Trzymamy mocno kciuki.. Może nareszcie, po prawie roku, się uda...
  5. Moim zdaniem niepotrzebnie prosisz psa o podanie łapy. "Siad" wycisza psa, z kolei podawanie łapy to jak forma zachęty do zabawy. Jeśli przy pochwale z głaskaniem pies skacze, nie głaszcz go, tylko pochwal słowami, rzuć smakołyk. Co do krycia koleżanki - odciąganie niewiele da. Spróbuj użyć spryskiwacza z wodą (takiego do kwiatów np.) i pochwal psa od razu gdy przestanie, rzuć mu zabawkę, żeby zajął się czymś innym.
  6. Ja nie wyobrażam sobie zostawienia niemowlęcia samego w innym miejscu niz bezpieczny pokój, kiedy ktoś jest w pobliżu. A co dopiero zupełnie samo na zewnątrz, już nie mówiąc o tym, że był tam pies. Jak zauważyła Mudi, różne rzeczy mogły się stać. Zawsze mnie mrozi, kiedy widzę np. dziecko w wózku zostawione przed sklepem. Owszem zapewne dziadkowie nie spodziewali się czegoś takiego na własnym podwórku, przy zamkniętym psie. I jak już pisałam jest to straszna tragedia i dla nich, i dla rodziców. Ale aż żal czytać posty miłośników zwierząt, które miejscami brzmią jak chłam z "Faktu" czy gorące ploty moherowych beretów. To że ktoś mówi, że nie była to wina zwierzęcia, nie znaczy, że jest bez serca. A co do tego, czy pies był w kojcu więziony czy znajdował się tam sporadycznie - moim zdaniem to pierwsze. Gdyby pies przebywał w domu z rodziną, opiekował się wcześniej tym dzieckiem, w artykule na pewno zostałoby o tym wspomniane dla podkreślenia dramatyzmu sytuacji. Takie jest moje zdanie. Jak już wcześniej mówiłam, psa tak czy siak trzeba uśpić, niezależnie od tego, czy z jego psychiką coś jest nie tak, czy było to instynktowne zachowanie do którego doprowadzili ludzie. Pies "morderca niemowlęcia" raczej pana nie znajdzie. A nawet jeśli - wyobraźmy sobie jakiego...
  7. A my ostatnio myslimy o przejściu z Acany na BARF :)
  8. [quote name='grrrond']Jasne, tylko ubolewam, że oglądają to jakieś małolaty i myślą, że to fajne. W każdej chwili mogą sobie polecieć do Nowego Jorku czy Los Angeles, gdzie jakaś przemiła pani zmieni psu kolor w pięć minut...[/QUOTE] Pół biedy jak zrobi to miła pani nietoksyczną farbą. Gorzej jak dzieci postanowią pobawić się w domu w "farbujemy Misia"... :p
  9. [quote name='Axelek']a moj po 2 dniach (pojenia strzykawka i wpychania zarelka) zaczal normalnie funkcjonowac , tzn jje i pije jak poprzednio....moze to jakas chwilowa sprawa ? ale dziekuje Wam za podpowiedz i moze jednak zrobie to badanie na pierwotniaki-mimo ze wyglada ze wszystko wrocilo do normy ? czy to moze byc bebeszjoza mimo ze pies teraz nie ma zadnych objawow?[/QUOTE] Szczerze mówiąc nie jestem pewna. Na wątku o szczepionkach przeciw chorobom odkleszczowym było powiedziane coś o utajonym czasie choroby. Takowy na pewno dotyczy boreliozy, ale nie wiem czy również w rzadkich przypadkach i babeszjozy. Wątek jest w dziale "Szczepienia" albo "Pasożyty", nie pamiętam dokładnie.
  10. [quote name='qeram']Suka dostała kropelki do oczu i ciśnienie w oczach sie unormowało. Leczenie potrwa jezcze troszkę ale jest duża poprawa. Suka była zabrana ze schroniska i przez jakiś czas miała agresję lękową. Bechawiorysta dużo pomógł, ale jak widać zostało jej jeszcze... Tak że Milady to nic dziwnego że na stres, złe widzenie i ból pies reaguje agresją. To agresja lękowa na sytuacje w której sie znalazła.[/QUOTE] BTW ja też warczę na domowników, kiedy bardzo boli mnie głowa :evil_lol: Zdrowia dla suni. Czy leczenie będzie trzeba kontynuować na stałe, czy jest szansa na powrót do zdrowia?
  11. Nieodpowiedzialni właściciele psów są różni - jedni mają po prostu małe, uciążliwe dla otoczenia pieski, niektórzy agresywne, silne psy, nad którymi nie mają kontroli i które mogą zabić psa/inne zwierzę/człowieka. Natomiast nieodpowiedzialni myśliwi wszyscy bez wyjątku noszą i posługują się bronią, którą można zabić psa/duże zwierzę/człowieka. To tyle gwoli tamtego porównania. Nigdzie nie napisałam że żadni właściciele psów nie stwarzają poważnego zagrożenia.
  12. [quote name='Milady']psa bolała głowa i dlatego rzuca się na ludzi... hmmm - ciekawa teoria:crazyeye:[/QUOTE] A co w niej takiego niezwykłego?
  13. [quote name='lupak']I wczorajszy przypadek psa i 7 miesięcznego dziecka zagryzionego. (I sporo innych, ale wtedy to jest nagonka ? ) [/QUOTE] Tamten cytat o problemach z psami był z mojej wypowiedzi, nie Karmi. Zauważ, że ja nie czepiam się porządnych myśliwych. Co do zagryzienia dziecka - to jest poważny problem i coś takiego zdarzyło sie wielokrotnie - owszem. Co z tym zrobić? Walczyć z hodowlą pseudorasowych psów ze spaczoną psychiką, edukować ludzi w zakresie postępowania z psami, pilnowania dzieci i psów... Bo przypadki zagryzienia dziecka przez psa to przykład patologii. I trzeba z nią walczyć, podobnie jak z patologią w szeregach myśliwych, bo niektórzy z członków PZŁ w ogóle nie powinni trzymać broni w ręku. (BTW niektórzy właściciele psów nigdy nie powinni psa dostać w swoje ręce).
  14. To prawda, nie można wrzucać wszystkich myśliwych do jednego worka z plakietką "podli mordercy"... Ale niestety moim zdaniem WIĘKSZOŚCI daleko do kryształowego ideału. Po prostu myśliwi to też Polacy, a jaka jest u większości Polaków kultura, etyka, podejście do przyrody i zwierząt..? To mówi samo za siebie. W dodatku łowiectwo raczej nie przyciąga tych najwrażliwszych osób z naszego społeczeństwa. To też trzeba brac pod uwagę. Szczerze mówiąc ja nie próbuję przekonywać myśliwych do zmiany zdania. Kto ma otwarty umysł sam poszuka, poczyta, zrozumie, zmieni zdanie. Dyskusja z osobami pokroju niektórych userów forum PZŁ, jak kulturalna z naszej strony by nie była, co najwyżej zaostrza konflikt i psuje nerwy. Owszem, morderców jest na świecie bez liku - wspomniani pijani kierowcy, zdegenerowani rodzice, zboczeńcy... Ale nie o nich ten wątek.
  15. [quote name='diabelkowa']myslalam ze napiszesz dlaczego twoj pies ma niebieski kupy ;p[/QUOTE] Kupy swoją drogą :eviltong:
  16. Wiadomo co było psiakowi Axelka?
  17. [quote name='Karmi']Twoja obawa może nie jest taka bezpodstawna jakby się mogło niektórym wydawać. U mnie w regionie głośna była ostatnio historia myśliwego, który zastrzelił człowieka. [url]http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080208/PRZEMYSL/902402763[/url] + ,,przeczytaj więcej". Ciekawy jest również komentarz dotyczący tegoż myśliwego :shake:[/QUOTE] :wallbash: :wallbash: :wallbash: Przyznaję się do pomyłki. Nie powinnam porównywać niewydarzonych myśliwych do nieodpowiedzialnych właścicieli psów. Psy często są po prostu hałaśliwe, nieposłuszne, zostawiają odchody niesprzątane przez właścicieli, ale odsetek tych stanowiącech zagrożenie ludzkiego życia jest niewielki. A KAŻDY pijany nieodpowiedzialny człowiek z bronią w ręku to potencjalny morderca. Więc co z nimi robić? Usypiać oszołomów czy może ograniczać ich pogłowie humanitarnym odstrzałem?:diabloti: (Dla tych co się nie domyślą - ostatnie zdanie to forma czarnego humoru.)
  18. Pewnie pies widywał je z daleka, opatulone, w wózku, traktowane jak coś bardzo cennego. Skoro już miał okazję, możliwe że postanowił zabrać tę cenną zdobycz do siebie. Niekoniecznie zamierzał je zaraz rozszarpać - ale przebywanie w paszczy rottka niekoniecznie jest dla dziecka zdrowe i przyjemne. Kiedy zaczęło płakać i się szamotać, pies potraktował je jak każdą inną zdobycz... - To moje zdanie na temat sytuacji. Pies wcale nie musiał być z dzieckiem obyty. W wielu rodzinach to norma, że pies siedzi w kojcu, biega tylko w nocy, a dziecko widzi o tej porze roku z odległości kilkunastu metrów gdy państwo wychodzą z nim z domu czy wracają. Dziecko wychowane z dala od ludzi nie zachowuje się jak człowiek - nie chodzi na 2 nogach, nie potrafi mówić... Czemu więc wymagać od psa, żeby izolowany od dzieci umiał się wobec nich zachować?? Na opiekunów dziecka głupio psioczyć, bo otrzymali straszliwą nauczkę. Inna sprawa, że prawdopodobnie obwiniają psa, a nie swoje błędy.
  19. Martens

    Barf

    [quote name='Marta i Wika']Oczywiście, połknęłaby. Np. Aira czasem właśnie tak robi, Rufciu też tak robił, Czarek rzadko. Ale najpierw, obracając skrzydełko w pysku, dokładnie pogryzą w środku wszystkie kości ;) Tylko Wikunia bawi się w odgryzanie po kawałku.[/QUOTE] Boże :-? Ja chyba jeszcze nie wiem do końca, do czego zdolny jest pies :lol:
  20. Ja osobiście wątpię by pies miał z tym dzieckiem jakikolwiek kontakt.. Nie sądzę, żeby podtykali niemowlę niebezpiecznemu kojcowemu bydlakowi - bo to groźne, bo zarazki... No i teraz masz babo placek.
  21. Moja kiedyś zeżarła długopis i musiałam kilka dni odpowiadać na spacerach przechodniom, dlaczego mój pies ma niebieskie łapy :eviltong: Z kołdry nie zeszło do dziś :lol:
  22. Martens

    Barf

    [quote name='Marta i Wika']Jak na dużego psa (?) 2 minuty to dłuuugo ;-)[/QUOTE] No taki sporawy ;) Pewnie byłoby jakieś 30 sekund, ale dawałam jej z ręki i trochę hamowałam, bo nie zdziwiłabym się gdyby postanowiła połknąć to skrzydełko w całości jak wąż boa :lol:
  23. [quote name='Psiutka380']Niech psa uśpią, ja bym to najpierw zrobiła. Oko za oko.[/QUOTE] To w myśl tego, kiedy mój pies podrapie mnie w zabawie, mam poharatać go nożem? Tylko nie mów, że to nie to samo. Albo jesteśmy ludźmi i myślimy logicznie, albo oddajemy oko za oko... Co nie znaczy, że nie popieram uśpienia psa - po pierwsze z łatką mordercy dziecka ma szansę na dom chyba tylko u świra, po drugie być może faktycznie coś jest nie tak z jego psychiką.
  24. Martens

    Barf

    Skrzydełko pożarte z ręki w jakieś 2 minuty. Cudownie jest patrzeć na psią radość z jedzenia i słyszeć dziki chrupot kości (i zastanawiać się, czy zaraz mój palec też tak łatwo chrupnie...). Tylko nie wiem czy wystarczająco dokładnie pogryzła. Ciekawe czy będą sensacje :cool1:
  25. "Ci, co są przeciwni łowiectwu, przeciwni prawom natury, [B]przeciwni konsumpcji zwierząt (wegetarianie)[/B] i którzy agresywnie głoszą takie poglądy, publikują, a także próbuja narzucać innym swoje przekonania - są "ludźmi", którzy sami zaprzeczają swojej ludzkości. Są oni współczesnymi, aspołecznymi, ideologicznymi terrorystami." Wegetarianie nie muszą być przeciwni konsumpcji zwierząt w ogóle. Mogą nimi być równie dobrze ze względów zdrowotnych, ze strachu przed chorobami przenoszącymi się przez mięso, z powodu gustu kulinarnego czy też faktycznie ze względów etycznych, ale nie muszą tego zaraz wszystkim narzucać. Nigdy nie spotkałam wegetarianina, który w jakikolwiek sposób obrażałby mnie z powodu jedzenia mięsa czy namawiał do zmiany diety. Natomiast ile spotkałam złośliwych komentarzy na temat wegetarian, ekologów - nie zliczę... Tu zostali nazwani "ludźmi" w cudzysłowiu i "ideologicznymi terrorystami" - wielkie słowa, może jeszcze autor powinien dodać jeszcze "zieloni faszyści"? I w świetle tego jak nazwać te zgraje pseudomyśliwych biegających po naszych lasach, i zakłamany PZŁ twierdzący, że patologie w jego szeregach to rzadkość, że ogół myśliwych jest tak pełen moralności i miłości do przyrody, że aż dziw że nie płaczą rzewnymi łzami, gdy muszą tego liska odstrzelić? Może teraz my popuścimy wodze wyobraźni i wymyślimy odpowiednie określenia?
×
×
  • Create New...