-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Martens
-
[quote name='Mrzewinska']Infers, prosze, nie rozmnazaj Twojej suczki. Znajomi na ogol rezygnuja, gdy szczenie juz jest. Nie znasz jej pochodzenia, wiec nie wiesz, jakie niesie cechy po przodkach. Nie mozesz przez to dobrac psa, ktory nasililby dobre cechy, a zmniejszyl prawdopodobienstwo zlych. Nie wiesz, czy przodkowie Twojej suki nie byli obciazeni dysplazja, ktora uniemozliwi pelnienie jakiejkolwiek sluzby. Policja nie skupuje szczeniat - skupuje psy, ktorych zachowanie mozna juz sprawdzic. Bedziesz je trzymac tak dlugo w domu? Ratownicy na ogol sami szukaja doskonale sprawdzonych miejsc. I tam zamawiaja szczeniaki. Nie kupuja ich przypadkowo. Choc oczywiscie ludzie zglaszaja sie na testy z przypadkowo kupionymi psami - i bardzo nieliczni kwalifikuja sie do pracy z psem. Wlasnie jade ze znajomymi do czeskiej hodowli nastawionej na uzytkowosc. Poniewaz juz trzy psy z tej hodowli sprawdzily sie w ratownictwie - zostal zamowiony nastepny rodowodowy szczeniak z tej samej uzytkowej linii, po przeswietlanych pod katem dysplazji i przetestowanych pod katem psychiki psach. Twoja suka nie potrzebuje miec szczeniat ani dla zdrowia ani dla szczescia. Zobacz moze, ile psow w typie goldena czy labradora czeka na ratunek w schroniskach. Nie rozmnazaj swojej suczki, bo nie wiesz nic o jej genotypie. Wiec niczego w wygladzie, zdrowiu ani zachowaniach szczeniat nie mozesz przewidziec. Zofia[/QUOTE] Popieram w całej rozciągłości.
-
Zgadzam się z powyższym. Żadną z tych karm nigdy nie karmiłabym mojego psa. [quote name='cocker']BUAHAHHAA !!! ale karmy!! ja ci radze nie przechodź na pedigree bo cie tu pozabijają :D:D a tak do rzeczy to najlepiej bedzie jak przejdziesz z tych syfow na np: purina pro plan, eukanuba lub inne "z leprzej polki" karmy[/QUOTE] Nie trzeba od razu polecać najdroższych. Nie każdego na nie stać. Ja poleciłabym np. Brita. Sama karmię swojego psa Acaną i jestem bardzo zadowolona. Na pewno nie jest gorzej niż na Eukanubie.
-
[quote name='MARS']labrador i golden retriever to rasy myśliwskie ;-)[/QUOTE] Tak, ale nie mozna ich porównywać np. z terierami. Goldeny i laby to psy aportujące, nie były selekcjonowane do ścigania i zabijania zwierzyny, a jedynie do jej przynoszenia po strzale. [quote name='sagaj']Co do stwierdzenia że ON jest w zasadzie psem opiekuńczym i nieagresywnym i podważanie tego na podstawie przykładów wygłodniałych, być może zdizczałych psów jest bardzo zabawne. Sądzę że nawet labrador czy golden retriever, wygłodzony, opuszczony i zostawiony sobie zacząłby polowac i byłby agresywny. A wypowiadający się kynolog, przewodniczący związku kynologicznego w Opolu, znany w Opolu weterynarz ma większą wiedzę niż nie obrażając naiwna Basia pytająca darasa o radę. [/QUOTE] Ja mimo wszystko mam spore zastrzeżenia co do kompetencji tego kynologa. Stwierdzenie, że husky nie atakuje zwierzyny i jakoby nie ma instynktu łowieckiego omal nie zwaliło mnie z krzesła. A skoro ONki nie mają żadnych predyspozycji do agresji wobec człowieka (a wręcz przeciwnie, są łagodne jak baranki), to co robią na IPO, w policji, wojsku? Szkoda, że relacja w radiu miała taką właśnie formę. Myślę, że lepszy byłby przygotowany wcześniej reportaż na ten temat.
-
Też myślałam o młodziutkim króliku. Miałam już żółwie, świnkę morską, chomika i kota na tymczasie i jak na razie żadnemu zwierzakowi nic się nie stało. Koty sunia omija z obrzydzeniem, na żółwie nie reagowała, chomik nie wychodził z klatki, bo był dziki i agresywny, więc nie miały kontaktu. Najgorzej było chyba ze świnką. Suka obsesyjnie starała się ją wąchać, dosłownie wciskała w nią nos. Raz puściłam przy niej świnkę na podłogę, to psica chodziła za nią krok w krok, z nosem przyklejonym do jej grzbietu - strasznie się przy tym ekscytowała. Popełniłam tu błąd, bo wzięłam dorosłą świnkę, która bała się psa, no i nie przyzwyczajałam ich do siebie od początku. Pozwoliłam na bezpośredni kontakt dopiero po kilku miesiącach. Do tamtej pory świnka była poza zasięgiem psa. Mam więc trochę obaw co do tego królika.
-
[quote name='Niki-lidka']ale moj pies ma juz 8 lat ...nie za pozno...w znaczeniu serducha mowie... [/QUOTE] Stary jeszcze nie jest. Kastracja psa jest dużo prostsza niż sterylka suki, a na forum były sunie kilkunastoletnie, które dobrze znosiły zabieg nawet wykonywany z powodu ropomacicza. Z tym, że w tym wieku przed narkozą na pewno trzeba by było zbadać serce.
-
U mnie w każdym zoologu wciskają kolczatki. I kasa leci... A od sąsiada można jeszcze usłyszeć, że jak nie pomaga, to trzeba naostrzyć :mdleje: Kolce czy OE nie powinny być w ogóle dostępne tak powszechnie jak są, a co mówić o ich wciskaniu..
-
W sumie najlepiej, żeby właściciel sam poczytał o różnych metodach szkolenia i zdecydował. A idealnie byłoby, gdyby dobry szkoleniowiec dobrał metodę do psa. Co do książki to moim zdaniem podejście do szkolenia psa jest w niej jak najbardziej w porządku, ale rozdziały o stosowaniu korekty lepiej przeczytać tylko dla teorii. W praktyce nie każdemu psu to służy.
-
Też bym nie powiedziała, że piesek ot, tak sobie uciekł... :p W końcu znaleziono ślady ciągnięcia zwłok z krwią, oraz pokrwawiony sznurek z psią sierścią.
-
2-letni pies nie jest za stary na naukę, z tym, że pewnie będzie Wam szło trochę trudniej, bo pies ma za soba 2 lata, w czasie których prawdopodobnie nikt nic od niego nie wymagał. Polecam lekturę tego działu forum i kilku dobrych książek. Zwłaszcza pozycji Zofii Mrzewińskiej oraz "Mój pies świadczy o mnie" B. Kilcommons S. Wilson. Na Waszym miejscu pomyślałabym o zapisaniu się z psem na dobre szkolenie.
-
Szczerze mówiąc ja dla odmiany nie wierzę w to, że upilnowanie suki z cieczką to zadanie niewykonalne. Wystarczy chcieć. Miałam sukę z cieczką i ciężko mi wyobrazić sobie nieupilnowanie jej. Sterylka w schroniskach? Tak. Sterylka niepilnowanych wiejskich suk? Tak. Ale odgórny nakaz sterylizacji WSZYSTKICH psów nierasowych, to jakieś nieporozumienie. Podobnie jak jakieś dziwne opłaty od zwierząt niesterylizowanych. Owszem, sterylka to wygoda. Nie ma cieczki, nie ma problemu. Ale idąc dalej w temacie wygody usuwa się kotom pazury, psom struny głosowe... Zwierzak to nie jest wygoda i właściciel powinien być tego świadomy. Dlatego ten argument do mnie nie przemawia. Podobnie jak to, że ktoś przecież nie upilnuje. Jeśli ktoś ma tak duże problemy z upilnowaniem suki, to może powinien rozważyć posiadanie psa w ogóle. Względy zdrowotne - polecam lekturę tych wątków: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=45232[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101108[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=31832[/url] W jednym jest do pobrania anglojęzyczny artykuł na temat długoterminowych skutków zdrowotnych sterylizacji i kastracji. A te skutki to nie tylko zapobieganie ropomaciczowi, czy, pod pewnymi warunkami, guzom sutka. O problemach z tarczycą i ich powikłaniach (niewydolność serca, leczenie do końca życia), czy znacznym zwiększeniu ryzyka złośliwego raka kości u dużych ras, jakoś otwarcie się u nas nie mówi. Dlatego ja swojej następnej suki albo nie wysterylizuję w ogóle, albo dopiero w starszym wieku. Wcześniej tylko ze względów zdrowotnych. I chciałabym mieć w tej kwestii wolny wybór. Co nie oznacza, że będzie rozmnażana. Naprawdę myślę, że obowiązkowe powinno być znakowanie, a nie sterylizacja zwierząt. Z tym, że temat sterylki robi się tu trochę offtopowy więc może lepiej przenieść dyskusję do innego wątku.
-
Mam 8-letnią sporą suczkę mieszańca, w typie owczarka. Planuję zakup królika miniaturki. Jak najlepiej przyzwyczaić zwierzaki do siebie? Przebywały by w jednym pomieszczeniu, królik w klatce, pod moją obecność otwieranej. Lepiej wziąć młodziutkiego króliczka czy dorosłego przyzwyczajonego do psów? Suczka w mojej obecności na pewno zwierzaka nie skrzywdzi, z tym że zależy mi na tym, żeeby królik jak najmniej nerwowo reagował na psa.
-
Co do audycji - zabrakło w niej kilku ważnych argumentów, o których można było wspomnieć, a o których dyskutowano tu na wątku. Po drugie - kiedy usłyszałam, że husky nie atakują zwierzyny leśnej i nie stanowią dla niej zagrożenia, trochę się uśmiałam, bo każda osoba mająca jakieś pojęcie o rasie, wie że psy te namiętnie uciekają i kłusują. A te słowa o ile pamiętam zostały wypowiedziane przez kynologa :eviltong: Po trzecie, cytaty z forum PZŁ wybrane przez dziennikarza były dość lightowe, było tam dużo lepszych kwiatków... A co do sterylki - żeby było jasne, nie jestem jej przeciwna ze względów etycznych, ale czysto zdrowotnych. I jako właściciel psa chciałabym mieć wolny wybór w tej kwestii (a nie dyskryminację w kwestii np. opłat - niech płacą Ci, którzy rozmnażają, a nie po prostu mają niewysterylizowane, pilnowane zwierzę). Zaznaczam, że jestem przeciwniczką rozmnażania psów nierasowych.
-
Jeśli chodzi o nakaz sterylizacji zwierząt nierasowych, jestem zdecydowanie przeciwna. Przy psach bezdomnych i schroniskowych tak, to jest jedyne wyjście. Ale nie u osób prywatnych, wszystkich hurtem, jak leci. Przede wszystkim egzekwowanie prawa powinno być na o wiele wyższym poziomie niż obecnie. Znakowanie i skrupulatna kontrola, co dzieje się z psami, by wystarczyła. Nakaz sterylizacji niczego nie zmieni, jeśli przestrzeganie prawa będzie takie jak do tej pory. I w zasadzie już znakowanie psów, sprawdzanie, co się z nimi dzieje i surowe kary dla osób wypuszczających psy do lasu, porzucających je, czy nie umiejących wyjaśnić co się z nimi stało, wystarczyłyby, żeby zmniejszyć problem bezdomności. A skoro w lasach prawie nie będzie dzikich i "dzikich" psów, to i prawo pozwalające strzelać do nich będzie łatwiej obalić.
-
Ranking: Najpopularniejsza rasa na Dogo...
Martens replied to michal95pl's topic in Wszystko o psach
W sumie nie trzeba zaraz zamykać, możemy na razie liczyć sami te psiaki, a autor może kiedyś się znajdzie :roll: 1. Mixy - 12 sztuk 2. Golden retriever - 3 sztuki 3. Dalmatyńczyk, Jamnik, Collie długowłosy, Cocker spaniel angielski - 2 sztuki 4. Shih tzu, Chiński grzywacz, Owczarek niemiecki, Owczarek holenderski, Rottweiler, Sznaucer miniaturowy, Owczarek szetlandzki, Owczarek australijski, Cairn terier, Labrador - 1 sztuka -
[quote name='Niki-lidka']ja podjelam decyzje juz dawno, ze ją wykastruje...dlugo przed tym jak ją wzielam...tylko pytanie kiedy? kazdy wet mowi inaczej;/ szczerze powiem...dla mnie to bedzie trudne upilnowac jej podczas pierwszej cieczki...mam w domu niewykastriwanego samca...rodzine, ktora nigdy nie robi tego czego od niej oczekuje...dookola stado latajacyh luzem kundelkow... najwygdoniej dla mnie byloby wykastrowac ją przed jej pierwsza cieczka...ale moja wygoda sie tutaj nie liczy...chcialabym podjac najwlasciwsza, najbezpieczniejsza dla niej decyzje..ale jak ma to zrobic ktos kto wetem nie jest a kazdy wet mowi co innego? mam zrobic ankiete? ilu wetow zapytac ? 20? 50? 100?...to jest paranoja jakas dla mnie...[/QUOTE] Jeśli masz taką sytuację, to faktycznie lepiej wysterylizować. Z tym że pierwszą cieczkę trzeba by suni bardzo pilnować. Jeśli masz samca i niesforną rodzinkę, może masz jakąś odpowiedzialną znajomą osobę, która ją przechowa przez ten czas?
-
Przecież tym można zrobić krzywdę... Zwłaszcza psu z krótką sierścią. I oczywiście nie ma żadnych informacji co do używania, środków ostrożności itp. Tylko kupujcie ludzie i już. Mój sąsiad ostatnio zaczął chodzić ze swoją "labką" na kolczatce z flexi. Inwencja ludzka nie zna granic.
-
Całe szczęście, że w końcu jest diagnoza. Trzymam kciuki za sunię :)
-
Młoda suczka mix husky i owczarka niemieckiego- W NOWYM DOMU
Martens replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Wiadomo już coś o domku? -
[quote name='prittstick08'] swoją droga jak ona to powiedziała 'zachowania destruktywistyczne? chyba destrukcyjne:D[/QUOTE] Wiesz to takie zachowania detektywistyczne :lol: Pies szukając właściciela patroszy kanapę. A wszystko przez to, że jest za bardzo przywiązany do pana :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='Mrzewinska']Gajka nadal czeka. Byli chetni, ale na lancuch... Zofia[/QUOTE] ... :-( A Gejzerek jest na razie w tamtej fundacji, czy już w nowym domku? Będzie wiadomość gdy ktoś go zaadoptuje?
-
A nie przyzwyczaiłaś jej czasem, że kiedy tylko piszczy, od razu jesteś przy niej i pogłaszczesz?
-
Ciekawe, czy Ci ludzie cokolwiek czytali o potrzebach malamuta, zanim zdecydowali się na rasę, czy po prostu naoglądali się "Białego Kła" :cool1:
-
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Martens replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie znajdzie się nikt o wielkim sercu tylko dla Mozarta? :-( -
W tym przypadku przez cały program powinni trąbić na temat braku ruchu. Bez tego nic z tym psem nie zdziałają.