Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. [quote name='Rinuś'] [I][B]nigdy żadnej sarnie nic się nie stało.nie dopuściłabym do tego.[/B][/I] [/QUOTE] Nie chcąc już się czepiać konkretnie do Rinuś, dodam, że dla sarny kilkaset metrów ucieczki po śniegu bardzo często kończy się zapaleniem płuc i śmiercią. I w tej sytuacji po części rozumiem oburzenie myśliwych niefrasobliwym zachowaniem właścicieli psów. Przeciętnemu psiarzowi wydaje się, że jak pies pogoni kawałek sarnę i nic jej nie zrobi to wszystko ok. Otóż nie. A potem mnożą się wątki pt. "S*******n zastrzelił mi psa". Co do tego biegania z psami. Ja rozumiem doskonale Władczynię i resztę "antyzabawowego obozu". Moja suka jako szczeniak bardzo dużo bawiła się z psami. Właśnie w taki paskudny i niepedagogiczny sposób jak przewalanie się z nimi po ziemi bez ładu i składu. Ja sama miałam wtedy jakieś 12-13 lat i szczerze przyznam, że w momencie gdy się z psami uganiała, bywało że nie byłam w stanie jej odwołać. Zdaniem niektórych - socjalizacja jak ta lala. Suka dojrzała. I co? Skończyło się. Ona z obcymi psami po prostu już NIE CHCE się bawić. Pozostawiona sama sobie po prostu by się z nimi witała po czym ignorowała, lub ustawiała po swojemu. Ogólnie psy ma gdzieś. Cwiczymy posłuszeństwo, bawimy się piłką, etc. Ma kilku znajomych, z którymi wita się z wyraźnym zadowoleniem, ale nie bawi się z nimi dłużej niż kilka sekund, po czym zajęłaby się wąchaniem trawnika czy grzebaniem w śmieciach (gdybym nie dała jej zajęcia). Psy, które zna od szczeniaka szanuje, nawet te małe (małe, których nie zna, najchętniej by przepędziła, gdyby pańcia zakapior na to pozwalała). I nie wydaje mi się, żeby ona nie umiała się bawić czy była nieszczęśliwa. Kiedyś miałam drugiego psa, ostatnio przez jakiś miesiąc jeszcze innego na tymczasie. I z tymi bawiła się jak najbardziej! W te wszystkie psie walki, przepychanki... Ja nie miałam nic przeciwko temu. Z obcymi po prostu nie ma na to ochoty. To, czy dorosły pies chce się bawić z innymi psami, zależy nie tylko od socjalizacji czy wychowania ogółem, ale też od indywidualnych upodobań i predyspozycji genetycznych uwarunkowanych rasą. Są psy nastawione na współpracę z człowiekiem (przykładowo owczarki), są psy "z charakterkiem", którym w dorosłym wieku w głowie nie harce, tylko ustawianie innych psów, są psy, które przez większość życia zachowują się jak szczeniaki (tu przykładowo labki) i chętnie bawią się z każdym psem, nie dzieląc ich na swoje czy obce stado. Niektórych rzeczy nie przeskoczymy wychowaniem czy socjalizacją. Bo można wpłynąć na posłuszeństwo psa, na budowanie jego relacji z nami - ale jak namówić dorosłego psa na zabawowe podejście do wszystkich napotkanych psów to już jakoś nie mam pomysłów.
  2. [quote name='ewka i haker'] ale moze sie nie udac bo pewnie mysli ze jak leci w telewizji to musi sie kobieta znac[/QUOTE] Ja z połową rodziny muszę walczyć na najróżniejsze tematy, nie tylko psie. A każda sprzeczka zaczyna się od słów "Bo w telewizji mówili...". I mogę sobie gadać. Pan/Pani w telewizji jest guru. Taka mentalnośc i tyle, zwłaszcza u starszych osób. Nie mogę się doczekać kiedy w programie pojawi się TTB, rottek, czy jakaś inna "groźna" rasa. Wprost skręca mnie, żeby usłyszeć, co powiedzą :evil_lol:
  3. Może by zrobić listę karm z tym konserwantem?
  4. Może macie rację :) Jednak nadal mam trochę wątpliwości, bo to utykanie nie wygląda tak, jakby za wszelką cenę starała się nie dotknąć ziemi, tylko jakby miała sztywne łapy/stawy. Czasem nie unosi nóg do góry, tylko przez kilka kroków idzie, jakby miała sztywną którąś łapę. Więc chyba przy najbliższej okazji poradzimy się dla pewności weta. W mojej mieścinie od kilku lat nie widziałam, żeby posypywali ulice solą. Jak już to piaskiem albo popiołem. Wygląda to paskudnie, ale przynajmniej łapkom nie szkodzi.
  5. Czyli tylko tymczas :shake: A jak sunia sobie radzi w tym boksie?
  6. I co teraz z sunią? :-( Nie da rady porozmawiać z kimś w schronisku..? Przydałby się tymczas dla Hasi :placz:
  7. [quote name='Niki-lidka']jak dostanie po tylku od mojego to sie nauczy zeby nie podchodzic:( [/QUOTE] Tylko, że kiedy mała jazgocząca psina naprawdę dostanie przykładowo kagańcem w łeb, to można usłyszeć że kto to słyszał trzymać w domu takiego mordercę (tudzież wiele innych pełnych inwencji komentarzy, po grożenie policją i SM włącznie) :lol:
  8. A Gejzerek jedzie do Niemiec już w sobotę :multi:
  9. Dużo lepszym rozwiązaneim byłoby, gdyby to oni szkolili psa pod okeim tresera. Co z tego, że szkoleniowiec nad nim zapanuje, skoro rodzina nie będzie tego umiała? Więzi z psem nie zbudują podczas spotkania przy przekazywaniu psa. To powinna być ich długa praca pod okiem specjalisty. Albo coś jest nie tak ze szkoleniem, na które uczęszczają, albo to oni nie potrafią się na codzień zastosować do wskazówek szkoleniowca. I powinni się cieszyć, bo gdyby mieszkali w mojej okolicy, to już dostaliby niejeden mandat za brak kontroli nad psem. Bo na pewno nie pozwoliłabym, żeby ich zwierzak szarpał moim czy darł mi kurtkę? :roll:
  10. [quote name='Cavisia']Mnie zawsze tylko zastanawia jedna rzecz. Ci odpowiedzialni, nie dopuszczą do niekontrolowanego rozmnożenia, więc w ich przypadku kastracja nic nie zmieni. A ci nieodpowiedzialni, i tak nie wykastrują.[/QUOTE] Podpisuję się pod tym rękami i nogami :p
  11. [quote name='lorraine'] Ale z czystej zlosliwosci zaluje ze jej nie odpowiedzialam ze skoro pani sobie nie zyczy z pieskiem jechac to moze pani zaczeka. [/QUOTE] Niestety najlepsze teksty przychodzą do głowy po fakcie. Ale pewnie następnym razem już nie będziesz taka miła :eviltong:
  12. Myślę, ze ona czuje że przy niej jesteś. To szczęście dla psa, że może odejść w domu, przy kochanym właścicielu.
  13. Ale niestety, zauważmy że to o czym pisała w swoim poście[B]moriaaa[/B] nie trafi do osoby takiej jak [B]łolga[/B]. Bo ona nie kupiła psa z takiej rozmnazalni (zakładające że widziała rodziców, warunki odchowu, etc.) tylko od domorosłego chodowffcy. Który być może dobrze opiekuje sie swoimi psami, no i te malamuty faktycznie mu się podobają. Do takich osób trzeba trafiać innymi argumentami. Im się wydaje, że nie biorą udziału w tym co się dzieje w takich miejscach jak tam pod Łodzią, bo kupują wychuchanego szczeniacza od "miłośników" rasy. No tyle że bez papierka. Trzeba uświadamiać dlaczego to także jest złe.
  14. Sunia jest śliczna i młoda, powinna się już po nia ustawić kolejka chętnych! :shake:
  15. Acana Senior też jest jakaś słonawa :roll:
  16. Ja natomiast gdyby nie BHA myślałabym, że znalazłam najlepszą karmę na świecie. Naprawdę byłam z niej zadowolona pod każdym względem (mieliśmy RC Medium Mature z serii vet size). Tylko BHA skłoniło mnie do zmiany karmy. Od ok. 3 tygodni mamy Acanę Senior i jak na razie jest dobrze. Z tym, że to trochę za mało czasu, żeby powiedzieć coś więcej o jej wpływie na psa przy długotrwałym karmieniu.
  17. Do zalet RC mogę jeszcze dopisać (oprócz pięknej sierści, figury, apetytu, kupek, etc.), że po Medium Mature w wersji vet size mojej suce bardzo poprawił się stan uzębienia. Wersja vet size zawiera polifosforan sodu, który wiąże wapń ze śliny. Moja suka wcześniej miała duży osad i ładne zaczątki kamienia - po kilku miesiącach RC ma prawie zupełnie czyste ząbki. Tak czy siak z RC zrezygnowaliśmy ze względu na BHA.
  18. Martens

    Barf

    A czy ja mogłabym prosić na 25 kg starego suczyska? :)
  19. [quote name='Bzikowa'][URL]http://dziendobrytvn.onet.pl/5,1461541,poradnik.html[/URL] tylko najpierw weź głęboooki oddech :diabloti:[/QUOTE] W zasadzie spodziewałam się, że bedzie dużo gorzej. Przyczepiłabym się jedynie do tego, że prawie nic nie wspomniano o nauce posłuszeństwa i budowaniu więzi z właścicielem. No i mrożące krew w żyłach przedstawienie teorii dominacji w praktyce :-o Jesli już pani koniecznie chciała sie tą teorią wesprzeć (zaznaczam, że ja teorii dominacji tak w 100 % nie odrzucam), jest tyle pokojowych metod.. Czy zaraz trzeba pokazywać przewracanie psa siłą na grzbiet i porady żeby przepychać warczącego rottka po domu :mdleje: A już namawianie dzieci do siłowej konfrontacji z psem, nawet małym, może się skończyć ugryzieniem w twarz :roll: Chyba z ciekawości obejrzę resztę tego co jest na necie :) Kasia, zgłoś się :) Ja jestem bardzo na tak :) Zobaczymy co nam powiedzą o TTB :evil_lol:
  20. [quote name='Cheritka'] a kibel wam się zapcha :mad:i dopiero będzie wesoło. [/QUOTE] Do kibla wędrują tylko mniejsze ilości ;) Za to od kłaczków spalił już się odkurzacz (od wypadniętych, nie wyczesanych), i przeszliśmy na system bezdywanowy i zamiatanie swojską szczotką na kiju tudziez zmywanie mopem :)
  21. :-( Szkoda, że u Yetusia nadal cisza...
  22. W takim razie życzę suni duzo sił i jeszcze jak najwięcej dobrych dni. Mam nadzieję, że nareszcie trafiłaś na dobrych wetów.
  23. Mój pies robił kupę jak dotąd zazwyczaj raz dziennie, teraz zdarza się dwa, ale to chyba nie tak źle. Bąków brak.
  24. Dobrze, że sunia nie cierpi. Cieszcie się każdą chwilą razem. Wymiziaj ją ode mnie ;) Wet mówił, ile daje jej mniej więcej czasu?
  25. Martens

    Koszty...

    To prawda, ale w sumie czemu by nie zapytać. Nie mówię wcale, że powinniście na tym poprzestać.
×
×
  • Create New...