-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Martens
-
Z punktu widzenia wystaw wad nie wolno korygować w taki sposób. Swoja drogą, co by powiedzieli na różowego pudelka na wystawie :diabloti: Dla mnie farbowanie zwierzęcia mimo wszystko ma jakieś takie ukryte przesłanie sprowadzania go do roli przedmiotu. Pomalować to można sobie szafkę. Psa się pielęgnuje, żeby był piękny, a nie robi z niego małpę na sznurku...
-
Psa żal czy nie żal (mi osobiście jednak trochę tak), dziecka żal na pewno najbardziej. I żal głupoty - dziecko zostawione zupełnie samo, a w pobliżu duży pies...
-
[quote name='Boksiara']Hmmm.. Na wystawach b. często "poprawia się" urodę bokserom. Hennę stosuje się, aby maska była wyraźniejsza, biała "farbka" poprawia znaczenia. Używa się szamponu barwiącego, nadajacego bardziej wyrazisty, szczególnie żółtym bokserom, kolor. Zapewniam Was, że sędziowie wiedzą o tym, bo sami mają hodowle...;)[/QUOTE] Tak, ale co innego poprawić nasycenie barwy dobrym szamponem, a co innego np. zafarbować białe znaczenia, które są wadą...
-
[quote name='Marta i Wika']No właśnie, spróbuj z trzymaniem w ręku. Albo zacznij od jakichś bezpieczniejszych rzeczy, np. korpusów.[/QUOTE] A korpusy są bezpieczniejsze? Gdzieś tu wcześniej było, że dobrze zacząć właśnie od skrzydełka.
-
Było tam coś o zielonych móżdżkach. Ja nie popieram osób, które krzyczą, że nikt na świecie nie ma prawa jeść mięsa bo inaczej jest mordercą; nie popieram weganizmu jako jedzenia nasion, bo marchewka to już "ciało" rośliny a nie owoc i to nieetyczne (to dopiero zaprzeczanie prawom natury...); nie popieram eksterminacji łowiectwa w ogóle... Ale... Ok, kto chce niech je mięso ile wlezie, to prawo człowieka tak jak i każdego innego stworzenia na ziemi, ale niech zabijanie zwierząt odbywa się w sposób humanitarny. Podobnie ich hodowla. Niech myśliwi polują, ale tylko wtedy, gdy jest to konieczne albo w tak ograniczonym stopniu by nie szkodzić środowisku, i, przede wszystkim, niech usuną ze swoich szeregów te zakały, których całe mrowie chodzi po Polsce, mordują bez pojęcia, chlają bez umaru i namawiają do łamania prawa. Wtedy pewnie i myśliwych, i polowań zrobiłoby się tak mało, że zielone móżdżki nie robiłyby halo :p
-
[quote name='baffi2']Dla nich pies nie jest towarzyszem czy przyjacielem. Dla nich pies jest tylko elementem stroju, "biżuterią"! Tylko pomyślcie... za te miliony dolców, ile chorych, porzuconych psów dałoby się uratować... ile schronisk, fundacji dofinansować... Ale to już inny temat który także przydałoby się poruszyć[/QUOTE] Ba. Kiedyś modne były chiłki, potem pomeraniany - ot, modny element stroju na zdjęciu w plotkarskim czasopiśmie. Pocieszmy się, że wiele gwiazd kochającyh zwierzęta nie tylko funduje swojemu psu masażystę, ale też wspiera schroniska. To ich pieniądze i mają prawo robić z nimi co chcą. (dopóki nie robią nikomu krzywdy - i mówię tu o gwiazdach traktujących psy jak przyjaciół, a nie element lansu) Równie dobrze ktoś może przyczepić się do nas, dlaczego pomagamy psom, a nie dzieciom w domach dziecka, co uważam za obrzydliwy zarzut z czystej złośliwości.
-
Mam pytanie. Eksperymentalnie zakupiłam skrzydełko z kurczaka. Mam sukę lat niecałe 9, kilo 23, która większość życia przeżyła na suchej karmie, dostaje często odrobinkę domowego jedzenia, np. łyżkę jogurtu czy marchewkę z zupy, ale nigdy kości. Zdarzało jej się dobrać do gnatów na dworzu, z tym że zwykle kończyło się to zwymiotowaniem pokruszonych kawałków bez większych sensacji. Z tym że to były zwykle gotowane kości np. ze schabu - przynajmniej z tego co dało się zauważyć. Mogę dać jej te skrzydełko od razu w całości? Może jej potrzymać, żeby dobrze pogryzła? Bo pewnie rzuci się na nie jakby nie jadła od miesiąca. P.S. Bura, Twoja Ajka jest na Acanie czy BARFie? Bo piszesz i tu, i na wątku karmy. Czy może system kombinowany? Albo masz dwa psiska?
-
[quote name='grrrond']Ostatnio natknęłam się na zacną telewizje MTV przełączając programy i z leciało akurat bodajże Sweet 16 (czyli rozpieszczone dzieciaki robia urodziny, za które miliony dolców płacą ich rodzice) i jedna dziewczyna obłożona pieskami bodajże shih powiedziała, że ryjek tego (tu wskazała na psiaka z jasną grzywką) jej sie nie podoba i koniecznie musi go pofarbowąc, bo brzydko wygląda :shake: [/QUOTE] A to już nie kwestia samego farbowania tylko ogólnego podejścia tych osóbek do życia. Rosną kolejne pustogłowe plastikowe lale...
-
Jeżeli 95% myśliwych będzie tak uczciwych i kryształowo etycznych, jak piszą niektórzy z tej braci, to ja przeciwko rozsądnym polowaniom mającym na celu naprawdę dbałość o dobro populacji nic nie będę miała. Ale jak jest..? Strzela się często bez pojęcia, pijany człowiek z bronią to wcale nie rzadkośc, zabija się bezprawnie czyjeś psy, nierzadko w obecności właściciela, a wypowiedzi na forum PZŁ, m. in. nawołujące do łamania regulaminu przechodzą ludzkie pojęcie. Ale spójrzmy na siebie jako na grupę właściceli psów. Ilu jest Dogomaniaków? kilkanaście tysięcy? A ilu jest właścicieli psów w Polsce? Ilu z nich dba o bezpieczeństwo otoczenia, traktuje psy dobrze i ma nad nimi kontrolę? Niestety jako właściciele psów też jesteśmy oceniani przez większość. Nie ukrywajmy, niechlubną. Dlatego ja współczuję porządnym myśliwym oceniania ich po skretyniałych, niemoralnych kolegach po fachu. Ale oni też nie powinni za przeproszeniem siedzieć na dupie, tylko te nadużycia, przestępstwa zgłaszać. I nie bronić solidarnie tych swoich kolegów. To samo tyczy się psiarzy - skąd wziął się gigantyczny wątek o chamstwie innych właścicieli psów? No przecież nie z kosmosu. I jak myśliwi powinni dbać o porządek w swoich szeregach, tak właściciele psów powinni robić to na swoim podwórku. Miło, że pani z klatki obok dokarmia i leczy bezdomne psy. Ale jej duży pies biega samopas po osiedlu, obszczekuje przechodniów, zaczepia inne psy.. I co ja mam z tym zrobić? Przeszkadza to mojej mamie, która psów nie lubi, i wyrabia sobie o ich miłośniakch coraz gorsze zdanie, ba nawet mi to przeszkadza... [quote name='TuathaDea'][URL]http://www.lowiecki.pl/polowania/jozef_4/jozef_4.php[/URL][/QUOTE] Strasznie mnie świerzbi, żeby skomentować ten artykuł. Niestety autor roztropnie nie przewidział takiej możliwości :p
-
[quote name='jin'] Jak pies ma byc czarny a sierść ma popielatą czy ne za bardzo nadajacą się na wystawę wtedy się go farbuje i jest czarny jak smoła co ma znaczenie żeby uzyskać wyższe miejsce na wystawie.[/QUOTE] Z tym, że jest to praktyka nielegalna...
-
[quote name='Asia1954']Proszę o radę kogoś kto karmił szczeniaczka Acaną . Mam problem z Shih tzu - karmię Eukanubą . Kupki małe ale straszne bąki puszcza że w nocy nie mogę wytrzymać . Czy mogę bezpiecznie przejść na Acanę ? Z Royalem nie wyszło - za wolne koopki. Weterynarz mówił o Hillsie ale ja karmiłam Hillsem starszą suczkę i miała straszne zaparcia . I przytyła - nie żeby miała sadełko ale wszystko poszło w mięśnie i wygląda jak kulturysta - ciężko się porusza. Karmię obie Eukanubą ale czas zmienic na coś innego . Jaką karmę wybraC . Poradzcie - aby powietrze w mieszkaniu było bardziej czyste. Ile dni tzreba mieszać karmy aby nie było roztroju zołądka ?[/QUOTE] A ile czasu podawaliście RC i jak długo mieszaliście karmy? Możesz spróbować przejść na Acanę (na opakowaniu radzą mieszać karmę bodajże 10 dni), z tym, że nie jest powiedziane, że nie będzie bąków. Każdy pies reaguje na karmę inaczej. Moja suka puszczała bąki po Eukanubie, na RC o wiele mniej, ale przez pierwsze kilka dni faktycznie miałam biegunkę, potem było bardzo dobrze. Na Acanie jest mniej więcej pośrodku, ale bąki są bardzo mało "zapachowe". To że starszej suni nie służył Hill's, nie znaczy, że młodszej też nie będzie.
-
[quote name='an1a'] Ja może też coś powiem o dobrym szkoleniu (marzenie). Wyszłam ze swoim psem (smycz+kaganiec) rano na spacer, zaspana jak zwykle :) Wychodzę zza garażu i konsternacja... kilka metrów ode mnie samiec Tosa Inu bez smyczy i kagańca :-o Nie wiedziałam co robić, uciekać, zdejmować mojemu kaganiec, byłam w szoku. Jego właściciel zobaczył moją minę, i powiedział 'noga', a pies spojrzał na nas i poszedł do pana... [/QUOTE] No niestety, Polska to nie ta kultura, że gdy widać psa luzem, można być spokojnym, bo właściciel wie co robi. Ja czasem boję się nawet psa na smyczy i w kagańcu, gdy np. prowadzi go starsza kobieta, a on nią rzuca jak chce i startuje do wszystkich psów.
-
[quote name='Berek'] Martens, to bardzo znana metoda, jej rożne odmiany są znane od dawna - i wiesz co...? Najlepsze, że działa, i to jak rewelacyjnie... Ale oczywiście ktoś musi najpierw sprawdzić psa, czy to jest ten profil psychologiczny na ktory to podziała.[/QUOTE] Jeśli wytłumaczy mi to z konkretnymi argumentami osoba bardziej w tym obeznana ode mnie, to ok, jestem gotowa przyjąć takie działanie za słuszne. Co nie zmienia faktu, że ja nie czuję się na siłach oceniać, czy ta metoda jest dobra dla danego agresywnego psa, czy namawiać do jej stosowania albo sama jej używać.
-
[B]Sylwia-Kora[/B] Suczka jest już w takim wieku, że na wystąpienie guzów sutka sterylka nie ma praktycznie żadnego wpływu. Jeśli nie ma żadnych problemów hormonalnych, na Twoim miejscu poczekałabym ze sterylką jakieś 2-4 lata. O ropomaciczu powinnaś poczytać, zwłaszcza o tych wczesnych nietypowych objawach, i uważać. Sunię można wysterylizować, gdy nie będzie jeszcze wiekowa, a ryzyko ropomacicza zacznie wzrastać.
-
I wczoraj kolejny kwiatek :) Idę sobie z na łąkę za osiedlem, puszczam psicę, a z terenu pobliskiego magazynu wypada przez otwartą furtkę ONkowaty pies i pędzi na pełnej prędkości w naszą stronę. Zazwyczaj jest na łańcuchu i na nas ujada, ale kiedy był spuszczony, wąchał się z Baryłą przez siatkę, więc domyślałam się, że obejdzie się bez jatki. Choć nie ukrywam, że przez chwilę zrobiło mi się ciepło. Przywitały się i pies wrócił na podwórko. Mniej przyjemnie było panu z samcem bullem, który miał nieszczęście tamtędy przechodzić :cool1: Obok jest skład złomu i już kiedyś wydostał się z niego kaukazowaty pies. Szczęściem szedł z nami kundelek przybłęda i bestyja pogoniła go po horyzont, a my tymczasem się ulotniłyśmy. Z tego co widziałam, nie dogonił go. Gdyby nie ten psiak.. Nie miałam ani gazu, ani nic do obrony, żywej duszy ani śladu... :shake:
-
Świetny filmik :) i po raz kolejny mam wrażenie, że malinki latają :loveu:
-
[quote name='Daga & Maks']też słyszałam że niby kudelki wystarczy karmić marketówkami i resztkami z obiadu,a te rasowe już specjalne karmy:shake:[/QUOTE] To co powiesz na wersję, że dla kundelków karma z Biedronki, a dla rasowych Pedigree bo z marketówek najdroższe? I zero pojęcia że istnieją inne lepsze karmy..? Jak patrzę na te wory w Biedronce, to mam wrażenie, że już lepiej było, kiedy w ogóle te karmy nie istniały i psy były na tych resztkach z obiadu...
-
Czy pies nie złapał czasem kleszcza? Już niestety się pojawiły. U nas pierwsze objawy babeszjozy były identyczne :-( Biegiem na badania na obecność pierwotniaków. Każda godzina ma znaczenie przy tej chorobie. Choć przyczyn może być wiele.
-
Oj, byśmy zbijały kasę na tym ubezpieczeniu :evil_lol: Żeby nie było, że chamstwo i głupota to cecha młodych osób - pod moim blokiem przechodził znajomy facet z DONkiem (pies jest tak dobrze wyszkolony i posłuszny, że wręcz podziwiam jak z nim pracuje). Na ławce kilka starszych pań z maleństwami: "ratlerek", kundelek, i jeszcze coś tam. Pieseczki z ujadaniem pobiegły za DONkiem, a panie co? Ach jakie te nasze pieski odważne, takiego dużego by pogoniły, etc. Żadna nawet nie próbowała psa zawołać. DONek nawet nie zareagował, szedł na smyczy przy nodze, facet też nie dał się sprowokować. Aż żal, że bez psa byłam, bo z chęcią bym zapytała, czy mogę moją puścić, to też się "pobawi" :diabloti: A serio, to po starszych kobietach spodziewałam się więcej kultury :roll:
-
Przysiadłam dziś z suką na smyczy na chwilkę na ławce pod blokiem. I ujrzałam nadciągającą gromadkę 14-latek z "dalmatynką" z sąsiedniej klatki. Z moją suką się nie znoszą. Tamta oczywiście looz pas. Laleczki chichoczą i piszą smsy. Tamta suka z daleka już warczała, moja też zaczęła, a dziewczynki "Ooo znowu ten pies, [i pod nosem] trzeba go zlikwidować", a potem "bierz go, Daga" i kupa śmiechu, bo tamta suka nawet na imię nie reaguje.. Nie wiecie, czy jest jakieś ubezpieczenie od spotkań z kretynkami..? :roll:
-
Nie ufarbowałabym swojego psa, podobnie jak nie ubrałabym go w ślubny welon ani nie założyła kretyńskiej czapeczki. Jeśli jednak psu nie dzieje się krzywda, to nie ma się czego za bardzo czepiać. Chyba każdemu psu ze schronu żyłoby się lepeij, gdyby miał pana, nawet takiego, który farbuje go w zielone paski :p Jeśli to farbowanie ma szczytny cel typu zbiórka pieniędzy - popieram. Ale jeśli ktoś robi z psa małpę tylko dla szpanu, to zastanowiłabym się, jaki ten człowiek ma stosunek do swojego psa.
-
[quote name='ulvhedinn'] Zaczynam być zwolennikiem świętego prawa własności w stylu amerykańskim i powszechnego prawa do posiadania broni. I niech wtedy myśliwi włażą na czyjś prywatny teren :diabloti:[/QUOTE] Oj, tak.. Ja po owej lekturze już chyba nie marzę o domku w środku lasu. Żeby mi ktoś łeb odstrzelił jak będę wieszać pranie.. Albo nie daj boże pies mi ucieknie..
-
Na Twoim miejscu nie czekałabym na następny raz.
-
Suche karmy, puszki, gotowane, BARF - co lepsze dla psa?
Martens replied to psiorka111's topic in Żywienie
Z kolei moja psica najgorzej wyglądała na domowym :roll: Starałam się jak mogłam, dostawała gotowane mięso, ryż albo makaron, do tego co kilka dni gotowane jarzyny, troszkę oleju i witaminy, ale... Często miała biegunki, sierść do niczego, a ja na okrągło w garach. Jedyny plus, to że jej strasznie smakowało :eviltong: Teraz jesteśmy na suchej karmie i jest ok. Z tym, że dobrej suchej karmy nie kupi się w markecie, jak już było mówione. Ale i nie musi kosztować 200 zł za worek. Z tych nie za drogich, a dobrych można wymienić jeszcze Eagle Pack. Z Eukanubą też mam dobre doświadczenia. Wychodzi wcale niedrogo, bo ma małe dawkowanie. Mnie korci spróbować BARFu, bo dla psa, który dobrze go toleruje wydaje mi się być najzdrowszy, ale sunia z kośćmi jest na bakier. -
[quote name='Samturia']A może by w 1 poście aktualizować wszystkie linki? nie trzeba by było wertować stron ;)[/QUOTE] Się robi ;)