-
Posts
17025 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by togaa
-
Ja tylko na sekundę, bo mam napięty dzień... Lolo CHODZI ...!!!!! Normalnie chodzi! Potrafi zrobić kilknaście kroków najzwyczajniej na świecie.Pięknie obciążając obie łapki i tylko czasem podwija prawą stópkę... Idzie wolniutko, po równym betonowym podeście...No, ciut tyłeczkiem balansuje, ale to pestka.... /Jak śmiga w ogródku to dalej kica jak zajączek!!!/ I "ruszył" sie ogonek. Z tyłu patrząc to jest na godz. 4..!!! A jeszcze dwa dni temu zwisał bezwładnie... Serce rośnie!!!!!
-
Szpic Samson juz we wspanialym DS u wspanialej Ihabe.
togaa replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Fatalnie że personel schronu z Wami nie wspólpracuje... Współczuję, bo to orka na ugorze.... W Zywcu , dziewczyny mają dużo lepiej przez co i więcej moga zdziałać... Ale może małymi kroczkami.... Czekamy na wieści szpickowe....Czemu go nie było..??? -
Nie ukrywam...Całokształtnie jestem biedna ....nie wyrabiam czasami..:shake: LOlo przekopał mi zycie do góry nogami. A ono dopomina sie by znowu było po staremu.... Byc może inny domek lepiej by sobie" obsługę " Lola zorganizował. Ja inaczej nie potrafię . . Dla mnie Lolo w tej chwili to priorytet, poświęcam mu baaaardzo dużo czasu. Kosztem wielu innych spraw. Jest to dla mnie ogromnie satysfakcjonujące i miłe, bo Lolo jest wyjątkowo ujmującym psem. Najkochańszy, Słodki drań. I nie Lolo jest problemem. Problem mam ja, z własnym zyciem... A wszystko odkladane dopomina sie realizacji... Przepraszam, naszły mnie czarne myśli...
-
Nie ukrywam...Całokształtnie jestem biedna ....nie wyrabiam czasami..:shake: LOlo przekopał mi zycie do góry nogami. A ono dopomina sie by znowu było po staremu.... Byc może inny domek lepiej by sobie" obsługę " Lola zorganizował. Ja inaczej nie potrafię . . Dla mnie Lolo w tej chwili to priorytet, poświęcam mu baaaardzo dużo czasu. Kosztem wielu innych spraw. Jest to dla mnie ogromnie satysfakcjonujące i miłe, bo Lolo jest wyjątkowo ujmującym psem. Najkochańszy, Słodki drań. I nie Lolo jest problemem. Problem mam ja, z własnym zyciem... A wszystko odkladane dopomina sie realizacji... Przepraszam, naszły mnie czarne myśli...
-
Olin wieczorem / jak go nazywa mąż/ wpadł w panikę z powodu biedronki wybudzonej ze snu i obijającej sie o papierową lampę...Robił taki raban że wbiegłam do jego pokoju przerażona że coś mu sie stało...!? To już druga akcja z biedronką! Rano o 6,oo pobudka bo juz chce do ogrodu...Zmieniłam mu tylko pieluche i wróciłam do łóżka...To piszczał chyba z godzinę...Było po spaniu...
-
Szpic Samson juz we wspanialym DS u wspanialej Ihabe.
togaa replied to monika55's topic in Już w nowym domu
hmmmmm..no to nie ciekawie...!:shake: -
psiulka! sliczny bazarek. Zajrzałam..dzięki! Rehabilitacja Lola przynosi takie efekty że jest sie o co bić!!!! Każda wizyta w Katowicach to krok do jego sprawności... Ale bez Waszej pomocy nie sposób tego sfinansować! Każda złotowka bardzo potrzebna... Ja też już wierzę że Lolo będzie chodził!:lol: A 3 tyg. temu miałam spore wątpliwości...
-
3,5 kg Maleństwo zakopane w zaspach-Rodzyneczek już w swoim domku)
togaa replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Ja też jestem zaskoczona!!!! Tak szybko to sie stało i żadnych wieści z nowego domeczku? Rozbrajali mnie oboje jak widziałam Budryska za kierownica a na Jej "podołku' siedział Rodzyn...;) -
Swiadomość że los Lola innym też leży na sercu..dodaje sił!:Rose: Potwierdza sie fakt że Lolo-Olo to panikarz i histeryk... Dostaje szału jak nad głową przeleci mu cos brzęczącego.. Zaden pies tego nie lubi, ale to co Olo wyprawia przechodzi ludzkie pojęcie... Dzisiaj z wózeczkiem wpadł w panike i próbował sforsować schody do domu....Było niezłe zamieszanie... Jest ciepło, drzwi do domu są otwarte.Olo może sobie wchodzić i wychodzić... Niestety. Jak tylko pojawi sie cos latajacego, Olo zmyka z ogrodu....:razz:
-
No nie żartuj bubu...??? Czemu ja o niczym nie wiem???:mad: Zaraz dzwonie do Irenki.....
-
Pinczerka robi śliczne, ale ma inne priotytety- niestety....! Rozumiemy i poczekamy...;)
-
Pokerku! bazarek piękny....! dzieki w imieniu Lolusiowych ciotek. Dla Ffrubki tez wielkie dzieki za ogromna pake pieluch / są w sam raz/ i kość długodystansową...:razz: Ogromna!!!! Lolo zachwycony..! Niestety znowu ja obrabia tylko w mojej obecności. I wniebowziety gdy próbuję mu ją odebrać...Warkoty takie wydaję z głębi siebie...straszne...biega wokól mnie i ma mnóstwo uciechy...Moge mu tę kość wydzierać z pyska i nic...no, prawie nic.:razz: A jak tylko skieruję ręce w strone jego tyłów, to zmiana wyrazu oczu i zaczyna sie kłapanie zębami na serio.... Pamiętliwy gałgan... Dziewczyny....zaglądacie tu czasem???? Tak sie czasem czuję że piszę "do ściany"...Bez Waszej pomocy i wsparcia ciężko będzie...
-
Szpic Samson juz we wspanialym DS u wspanialej Ihabe.
togaa replied to monika55's topic in Już w nowym domu
I mnie...z tej bezradności... Monika! jak to sie stało że zwrócił Twoją uwagę ?Czy szpicul wychodzi na spacery? Czy jest to praktykowane w 'Twoim" schronie? -
Nasz kochany staruszek Dropsik - teraz Aniołek biega za TM [']
togaa replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kto wie od kiedy ma problemy biegunkowe..? Może to jest powodem chudości? Drugi domek i fiasko... Do trzech razy sztuka? -
Lolo pojechał do Katowic z Michałem i Klauduskiem... Zapowiedziała sie też tam Frubka z prezentami dla Lolka. Ciekawe jak sie Jej spodoba Lolo-Olo w realu..?:razz:
-
Dzsiaj ogrodu było mało, za to było pik w dupinkę u weta z odstawieniem cyrku, oczywiście.... Gdy nas nie było w domu moje psy wtargnęły do pokoju Lola.Wyżarły wszystkie buty-zabawki, kości ze skóry, obsiurały mu poduchę i co tylko sie dało..... Awanture zrobiłam ba złapałam je na goracym uczynku...Poobrażane pozaszywały sie po katach i przynajmniej jeden wieczór bez leżących pod nogami gadów...;) Zdjęcie Lola i jego historia była wczoraj w regionalnym tygodniku w rubryce adopcyjnej...
-
Nasz kochany staruszek Dropsik - teraz Aniołek biega za TM [']
togaa replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
rozi... tam są straszne warunki....straszne....!!! Ja nie jestem wolontar. tego schronu. Ale codziennie jest tam Budrysek, stale bubu, hund i wiele innych... To trudno nazwać schronem.Rozwalajace sie budy od dawna przeznaczone do likwidacji...Cudem to wszystko istnieje... Dlatego trzeba za wszelka cenę wyciagac z tamtąd psy, bo tam nie maja szans na przezycie. Powrót Dropsa do schronu to dla niego wyrok.... -
Szpic Samson juz we wspanialym DS u wspanialej Ihabe.
togaa replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Monika, a czy schron. w którym jest szpicul steryliz. i kastruje psy przed wydaniem..? Trzeba będzie uważać przy nowym domku żeby szpicul nie trafił w łapy pseudohodowców? -
ona03 - dziekuję za szamponik.Dość dawno bubu mi go podała.Z kolorowym słonikiem...Dzieki wielkie...Z ciasteczkami to nie wiem jak będzie? Lolo ma leniwe jelita.Dostaje gotowane jedzonko z dużą ilością siemiemia. Poza tym nic suchego. A...i "kości "ze skóry które uwielbia....Ale jedno,dwa ciasteczka dziennie chyba Lola nie zatkają? Dotarło tez do mnie kilka pieluszeh Huggies 4. Na oko są trochę malutkie.Ale jeszcze nie ubierałam. A w dotyku bardziej szorstka ta wyściółka od tanich Bambi..Dziwne?
-
Chyba zginęłam w tłumie :(( ...tu jestem zwyczajna Burka / Rzeszów /
togaa replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
Jaka Ona kochana...!!!! I żadnych uprzedzeń do płci odmiennej..!;) Cudna sunia...cudna! -
Niby Fifulkowi jest dobrze, bo wszystkie psy Irenki maja jak w raju ... Ale własny domek maleństwu bardzo by sie przydał.. Czemu nikt nie chce bezproblemowego, słodkiego malucha?
-
Dorwałam sie dzisiaj do komp. to korzystam...:razz: Jeśli chodzi o charakterek Lola to niezły z niego numer ! Powinien sie nazywać Czort albo jakoś tak .... Typowy terier....szalony, z temperamentem.Trudno mu zapanowac nad emocjami... A przy tym histeryk i panikarz.... Ale tez okazuje miłość całym sobą i bardzo wylewnie...Na powitanie rano oblizana zawsze jestem naokoło głowy.A tańcom i podskokom nie ma końca... A jak sobie mozna z nim pogadać...?? Jak sie potrafi przekomarzać, powarkiwać ale nie tak serio...Jakby śpiewać..?..Normalny dialog ....Ja w swoim języku, Lolo w swoim... W piatek tak mnie dziabnął w palec że do dzisiaj czuję. A chciałam mu tylko poprawic pieluszkę...nawet go jeszcze nie dotknęłam.... Tego samego wieczora dobrał się do reki szefa....I to na serio i bez powodu . My oboje z mężem w plastrach a tu goście świąteczni przyjechali.Lolo wściekał sie nie na żaty.Goście powciągali nogi na kanapy i fotele. Normalnie spacyfikował mi rodzinę..! :evil_lol: Kotom tez nie popuści.Nie pomagały rozmowy z Lolkiem na ten temat i dzisiaj wyciągnęłam oręż w postaci spryskiwacza na wodę....Poskutkowało na chwile.Zobaczymy jutro czy zapamietał?;) Ulubione zabawy to coś szarpać, tarmosić ze strasznym warkotem... Ale tez uwielbia ułozyć sie na moich nogach gdy siedże na podłodze, albo przynajmniej przykleic sie do mnie i obrabiać wtedy swoja ulubiona kość.To takie nasze chwile szczęścia.. Bardzo mi w zachowaniu przypomina moja szorstkowłosa jamniczkę. Swietny pies ! Z charakterem !