Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. Reksiulek jak taka stara wierzba...skrzypi, skrzypi i jeszcze wiele burz przetrwa...
  2. Lolus po raz pierwszy od wypadku dotknął trawy...Mało powiedziane dotknąl....Szalał...Tym bardziej że moja duża kudłata sunia jest tuż,tuz przed cieczką...Zreszta to widać po zachowaniu moich psich panów że to sie święci . Loluś kuśtykał na swoich przednich łapinkach w takim pędzie że kamera nie nadążała...Potykał sie, wywracał bo w ogrodzie góry,doliny,badyle,patyki itp..Nie wiadomo czy płakać na ten widok czy śmiać sie...Jęzor wywalił i wciągał zapachy sików mojej kudłatej.... I coś co mnie ucieszyło najbardziej... Loluś w pewnym momencie przystanął i wypiął pupę w pozycji jakiej psiule robią kupę.Widać że sie natężał i że w pieluszce się działo...:multi: Wraca czucie zwieraczy....Lolus czuje parcie!!! Cudowna, najpiekniejsza Lolusiowa kupa!!!:multi: To był priorytet dla Pani Haliny...Zeby opanować to mimowolne siku i kupale...I jak widać idzie ku dobremu!!
  3. No wiec byli mili , mlodzi ludzie z tvn. Najlepiej jakby o tym napisała Hund, bo Ona z Lolusiem" gwiazdowała"... TvN- Turbo. Audycja skierowana do kierowców....niestety.:mad: Raczej tematem nie był tu los i przyszłość Lolusia a pokazanie psa potrąconego przez samochód.... Ma sie ten materiał ukazać czw. lub pt. lub pn. 17 - 18 godz. Nie mam pojecia co to za program. Hund próbowała jeszcze przemycic prośbe o wsparcie w leczeniu,utrzymaniu i znalezieniu domu Lolu, ale zepchniete to zostało na margines... Bedę wysyłać po kawałku, bo net mi wciąż siada...
  4. APSA, bo tez ten intrygujacy tytuł ogłoszenia Bamba byl świetnym chwytem reklamowym... Gdyby bylo jak zawsze, że biedny...samotny ..blebleble...do dzisiaj nikt by go nie wypatrzyl..! Tez sie ciesze, baaaardzo..!
  5. Lolusiowi sie nie nudziło dzisiaj.. Do południa z Michałem, wieczorem do lecznicy na zastrzyk gdzie panikuje jak zawsze... Jutro Lolus ma robić za gwiazdę tvn... Nie wiem do jakiego programu...? Hund to pilotuje i bedzie udzielac info o Lolusiu... Oby byl jakis odzew, poruszył czyjeś serce... Opieka nad Lolusiem nie jest specjalnie uciążliwa.Wymaga tylko stałej obecności w domu. Rano i wieczorem kąpanie, zwlaszcza podwozia.Najdłużej trwa suszenie suszarką.Kregosłup mi wtedy chce peknąc...Kilka razy dziennie jest zmiana pieluch 5-8, zależy....Czasem trzeba Lolkowi pomoc przy kupce... Niezmieniona pielucha to niebezpieczeństwo zakażenia dróg moczowych no i zapach... Dwa razy dziennie gotowane jedzonko, z wywarem z chrząstek cielecych plus zaparzone do tego siemie lniane....Leki. No i towarzystwo...Lolus bardzo wymaga obecności człowieka. Nawet nie trzeba go głaskac, co uwielbia oczywiscie...wystarczy byc.. Oprocz tego wszystkiego trzeba znależc czas na masaz, gimnastyke lapek,zabawe stymulująca ruch... Tu to juz ja mam problem...bo doba ma tylko 24 godziny. A przy tym jest tak cudownym,radosnym i pelnym temperamentu psem że rekompensuje te wszystkie niedogodności...I ma charakter! Ktos, kto by sie Lolkiem zaopiekował doznałby wiele dobrego.A jeszcze jakby rehabilitacja przynosiła efekty!!Pełnia szczescia!
  6. O jak fajnie!! A nic mi sie nie przyznaleś że Mikusiński też jedzie...!??? Przyda sie dziadziusiowi ciepełko ..Widac jak mu błogo???
  7. Cały dzień nikt tu nie zajrzał...? Od wczoraj...? Smutno mi sie zrobilo.... Dzisiaj Loluś byl u p.Halinki na 10-tej wizycie. W niedziele jedzie sie do Katowic znacznie spokojniej, bez tirów i korków....Lolus bardzo byl grzeczny....W mojej obecności pozwala z soba dużo zrobic, co zrozumiałe... Bardzo mnie zadziwił, bo po drodze dwukrotnie gdy zatrzymywałam sie przed przejściem, na chodniku stał ktoś z psem...I Lolus to wiedział! Nie mógl widzieć, ale nochalem wywachał psiaka i baaardzo szczekal....! Lolus bardzo juz sie do mnie przywiązał.Serce mi sie kraje jak podskakuje na przednich łapeczkach na mój widok....No nie mogę na to patrzeć, nie moge...!! Mysle że Loluś ma max rok. Ma w sobie tyle szczeniecej radości, chęci do zabawy...A zęby...nówka! Najmniejszego osadu...!zadnych smrodów pyskowych.... Zal mi go strasznie...Tłumacze sobie że ludziom tez zdarza sie kalectwo, dzieciom... I musza jakoś z tym żyć..A mimo to serce mi pęka ... Jutro rano pobudka , bo o 8 rano Katowice z Michałem i Klauduskiem... Najeżdzi sie chlopak...
  8. Jest u p.Irenki ktora tez ma Reksia z mojego banerka...
  9. Jest szósty w kolejce na kolanka do pani wiec trudno mu sie dopchac..... Zawsze ostatni, bo nie umie sie rozpychac... Delikatny i kruchy.... A przy tym wesoły i przylepny... I tak chciałby miec swoja Pania na wyłaczność!!!
  10. [quote name='Dogo07']a może taki fajny mały włochaty dywanik by się przydał bo mata to śliska jest a w ogóle to czy są jakieś drobne rzeczy, które piesek potzrebuje np. pluszaki do zabawy, zabawki czy inne[/quote] Mata bylaby idealna. Taka do fitnesu czy jogi. Nie jest sliska.To jakas guma jest ..Moje dziecko kiedys taką miało... Jutro odzszukam karimate, ale chyba tez bedzie sie ślizgać... Zabawki kupuję na deka w sklepach z używana odzieża...Grosze to kosztuje. Ale dzieki Dodoo7 że pomyślałaś...
  11. Sorry..nie wiem czemu dubluja sie posty... Lolus ma tez ogromne poczucie wlasności. Ma swój ulubiony kocyk w krate na którym śpi i który jeżdzi z nim i coraz nowymi cioteczkami i wujkami / kiem..;)/ do Katowic... Wczoraj jak wrocił z katowic z Michałem, to kocyk rzuciłam na krzesło i coś tam robiłam..Lolus podreptał na swoje miejscze ale czegoś mu brakowało...Rozejrzaj się, dostrzegl kocyk, wrocil do krzesła gdzie kocyk leżał i głowa i spojrzeniem pokazywał mi o co chodzi... Kocyk wrócil na swoje miejsce a Loluś ułożył sie na nim i błogo weschnął..... A dzisiaj rano sprzątałam jego posłanko i kocyk odłożyłam na tapczan przy którym Lolus śpi....Wyszłam na chwile z pokoju, patrze a Lolus jakims cudem sciągnal swoj kocyk na posłanie...Jego jest i już!
  12. Matko jedyna...! do Niemiec? Transport to sprawa drugorzedna...I nie istotna tutaj... Lolusiowi przede wszystkim potrzebna jest osoba ktora poświeci mu duuuużo czasu. Poza tym Lolus jest na początku długiej rehabilitacji. No i pielęgnacja Lolusia jest kosztowna... Obserwuję Lolusia i w lewej tylniej łapce jest duży potencjał.Nie można tego zmarnowac.... Wczoraj przypomniałam sobie zabawe którą uwielbiała moja szorstkowłosa jamniczka a którą Lolus bardzo mi przypomina. Lolus ma w sobie przewage teriera a więc pasje i cietość psów myśliwskich... Jak dorwał zabawowego zajaczka to od razu za gardło i trzepanie o podłogę.... Myśliwych to bym sama powystrzelała, ale staram sie znależć jakies zrozumienie dla instynktów psów myśl. i mój jamnior zawsze miał w domu jakis "szarpak".Stary sweter który ja trzymałam za jeden koniec a jamnior uczepiony był końca drugiego.. Tak samo bawimy sie z Lolkiem tylko zamiast swetra był pluszak. Lolek warczal, ciągnął i zapierał sie co sil w tylnich łapkach by go mi wydrzeć....I o to chodziło...Te łapeczki napinały sie, Lolek unosił sie na nich....Pracowały mieśnie kręgosłupa.... Problem w tym że podłoga jest śliska i Lolek ujezdżał...Przydała by mu sie taka mata jak do ćwiczeń...No ale nie mam, niestety...
  13. Matko jedyna...! do Niemiec? Transport to sprawa drugorzedna...I nie istotna tutaj... Lolusiowi przede wszystkim potrzebna jest osoba ktora poświeci mu duuuużo czasu. Poza tym Lolus jest na początku długiej rehabilitacji. No i pielęgnacja Lolusia jest kosztowna... Obserwuję Lolusia i w lewej tylniej łapce jest duży potencjał.Nie można tego zmarnowac.... Wczoraj przypomniałam sobie zabawe którą uwielbiała moja szorstkowłosa jamniczka a którą Lolus bardzo mi przypomina. Lolus ma w sobie przewage teriera a więc pasje i cietość psów myśliwskich... Jak dorwał zabawowego zajaczka to od razu za gardło i trzepanie o podłogę.... Myśliwych to bym sama powystrzelała, ale staram sie znależć jakies zrozumienie dla instynktów psów myśl. i mój jamnior zawsze miał w domu jakis "szarpak".Stary sweter który ja trzymałam za jeden koniec a jamnior uczepiony był końca drugiego.. Tak samo bawimy sie z Lolkiem tylko zamiast swetra był pluszak. Lolek warczal, ciągnął i zapierał sie co sil w tylnich łapkach by go mi wydrzeć....I o to chodziło...Te łapeczki napinały sie, Lolek unosił sie na nich....Pracowały mieśnie kręgosłupa.... Problem w tym że podłoga jest śliska i Lolek ujezdżał...Przydała by mu sie taka mata jak do ćwiczeń...No ale nie mam, niestety...
  14. Wiadomo cos co u 'małego"...? Złe wieści przychodza najszybciej, to może żle nie jest..?
  15. Cudny jest... Zauważyliście że Mikus nie ma mordki??? Mikus ma twarz...!!:lol:
  16. No własnie...bez pospiechu...! A tak mi sie skojarzylo... kiedys istniały tzw. biura matrymonialne.. Ciekawe czy miałby wziecie ten .."najbrzydszy facet w ofercie.."? Myslę że tak..grunt to odpowiednia reklama...
  17. Gosiu! Irenka Zyje, choc nie wiem jak sobie poradzi... Przeszła wczoraj operacje stopy.Jest juz dzisiaj w domu... Raczej musi poleżec....teoretycznie... Mam nadzieje że te jej ogoniaste to zrozumieja że pani niedysponowana i że nie bedzie tak jak zawsze..Narazie...
  18. Sama widzisz...".maleńka przeróbka."..jest duuuużą przeszkodą. Ale Ty pewnie masz takie okno bez przeróbek....:razz:
  19. Fajny jest...wyglada jak pirat z przepaska na oku...;)
  20. Kto wie czy Lilu nie bedzie podobna do Lolusia jak urośnie .Patrzcie na banerek pinczerki...ta sama "rasa"... A może nasz Lolus miał coś wspolnego z mamusia Lilu..?:razz:
  21. Ja tez bardzo dziekuje... Irenka jest b. akuratna osoba i na pewno osobiście podziekuje jak bedzie juz na chodzie.......Narazie cierpi , jak to po operacji...
  22. Jeszcze nie wrocili... Lolus byl rano w lecznicy na zastrzyku.Zabrakło ampułek i pani z recepcji pojechała po nie do apteki.Trzeba było zaczekać.Było pusto.. W llecznicy sa takie duże okna-drzwi do samej ziemi. Lolus siedział jak zafascynowany i patrzył na świat, na ulice...Patrzyl i patrzyl.. przechodzaca pania obszczekal swoim pieknym, grubym głosem... Bardzo był zaciekawiony...cos sie działo..... W pokoiku Lolusia nie ma okna do ziemi, nie ma tez balkonu. Sa ściany...Nawet jak posadze Lolusia na chwile na okiennym parapecie to za oknem tez nudno..drzewa,sikorki... Ach, żeby Lolus miał wlasne okno do ziemi, żeby sie jeszcze naoglądał świata...
  23. Ale bieda.....???!!! W schronisku nie dożylby dzisiejszego dnia...:-(
  24. [url=http://www.kong.com.pl/katalog.html]KONG[/url] Może wielkanocny " zajączek "przyniesie Lolusiowi jakis piękny prezent na nudę...???;) Najlepszy byłby własny człowiek, a nie kong....Ale cóż.. Trzeba czekac... /Lolus jest wielkosci foksterierka, może mniejszy bo chudziutki/
  25. aresiku! tamten Lolus z wrocławskiego fizjo-wetu to już historia..... Lolus jest wesoły,energiczny, zawadiacki....Baaardzo przylepny i najbardziej szczęśliwy gdy nie jest sam w pokoju. Bardzo potrzebuje obecnosci człowieka i to mu wystarcza...! Jesli tylko jakąs "robotę" mogę zrobic w obecności Lolusia,to tam sie na ten czas przenosze ale i tak z cieżkim sercem zamykam drzwi jego pokoju i Lolus zostaje sam a życie domu toczy sie o kondygnacje wyżej.... bubu bardzo dba o wszystkie jego potrzeby...Nawet o kosteczki i gryzaki zabawowe,kremy, pieluchy,podklady,szampony, leki,masci dla pani Haliny na wcierki... Jutro Loluś pojedzie do Katowic z Budryskiem.Ciekawe czy Lolus pamieta jak Budrysek przez 3 godziny wyciągal go obolałego i cierpiacego ze schroniskowej klatki...? Jesli tak, to może byc ciekawie..;)
×
×
  • Create New...