Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. No Nie...sleeping.....!!! Z tym frankensteinem to mocno przesadziłaś....:mad::mad::mad: To nie było miłe ani poprawne.....:nono:
  2. [quote name='nika100']Piękne zdjęcia ! Lolusiu trzymam kciuki, zgadzam się że jesteś ponadrzeciętnej urody ! Bubu masz wspaniały zwierzyniec... Piękności ![/quote] Nieskromnie nadmieniam że zwierzyniec to mój własny i zdjęcia też moje...:oops::oops::oops: Nie potrafie zdjęć wklejac, proszę więc o to bubu... JoSi...właśnie w tej sprawie "pieluszkowej "chciałam wieczorem do Ciebie napisać... U Lolo -Olo / tak go nazywa mąż/ też jest siuranie a często i koo w trakcie zmiany pieluchy.Nie znosi dżwięku odklejanych plastrów w pieluszcze, muszę je w pachwince przecinać nożyczkami...Robię to ostrożnie, nie martwcie się... Kupie dzisiaj oliwkę...Tylko czy na to zaczerwienione miejsce można ją nałożyć? Ranki tam nie ma ani otarcia.......Loluś uwielbia słoneczne kąpiele i wtedy w pachwince jest wilgotno..
  3. [quote name='gigi-44']Tak z ciekawości jakich pieluch używacie? Wiem że kosztują kilka złotych mam córkę w wieku pieluchowym mogę kilka szt podesłać tylko czy używacie zwykłych takich dla ludzi?[/quote] Oj, bardzo będę wdzieczna gigi.... Loluś obecnie jest na Babmi plus junior 12-24 kg. I chciałam wypróbowac coś innego. Kupiłam w Lidlu Softino-maxi, ale do kitu.Szorstkie i małe... Czytałam że JoSi dla Frotki używa Huggies.Ogladałam je w markecie ale same duże opakowania a ja potrzebuję 1-2 sztuki na próbę.. Loluś ma podrażnione miejsce w pachwince...Zakładam pieluchy odwrotnie, lużniej itp. żeby tylko ten stan sie nie zaostrzył.Smaruje sudokremem... Może inne pieluchy nie bedą tego miejsca podrażniać? To lużne zakładanie pieluch skończyło sie tej nocy przesiurana na wylot poduszeczką i samym Lolkiem... Gorzej....pokarało mnie za chęć mycia okien w Niedzielę Palmową i rano obudziłam sie bez kropli wody w kranie...Padł hydrofor.....:angryy: Miotałam sie pół dnia za jakimś fachowcem.Od godziny mam wodę.Prowizorka wprawdzie ale działa.. Loluś wykapany. Dołożył sobie jeszcze na trawie, bo zdjęłam mu pieluchę i posiurał całe łapeczki. Psy co chwilę szczekały, on też sie dołączał ze swoim basem i ...co szczek to sik po łapeczkach... bubu, doszły zdjęcia?Mąż miał je wczoraj wysłać?
  4. Ja tez chetnie zeszłabym na psy.....i zamieszkała w Orzeszkowym domku...:evil_lol:
  5. Jejku, ale piekny prezent zającowy....!!! Majeczko!! a kto to jest "Beatka'?
  6. [quote name='monika55']Wlasciwie to jakie ma znaczenie czy on ma tatuaz? Albo go ktos pokocha albo nie.[/quote] Ma duże znaczenie....Znam kilku hodowców szpiców wilczych i jestem pewna że nie zostawiliby " swojego" psa w potrzebie...
  7. Dawno tu nie zaglądałam.../czas!!!/ , ale teraz usmiałam sie setnie!!!:evil_lol: Juz widze duża Miję w pogoni za muchą...:lol: a pomysl z folią samoprzylepną..genialny!!!! Widze że trwa zabawa kto kogo przechytrzy....;)
  8. Ale cudne wieści!!!!:multi::loveu: Bardzo jestesmy ciekawi nowego image Fiodora.... Aj,aj... z tym kłem do faktycznie problem.przerabiałam to samo z moim schroniskowcem po wypadku.Znieczulenie robil wet .a odnerwienie i plombe ludzki dent. ktory przyjechał do lecznicy...I to wszystko na dwa razy... Zauważyłam że jak miazga była czerwonego koloru to go bolało, ale potem to ściemniało i reakcji na ból już nie było..Ale też wolałam zebola doprowadzic do porządku... Czekamy na zdjęcia!!!:lol:
  9. Widzialam Fifulka dwa dni temu... Pierwszy mnie dostrzegł i radośnie dobiegł do płotu machając ogonkiem..... Ale zaraz za nim nadbiegła reszta gadów Irenki i Fifulek musiał umykać, by go nie stratowały...;)
  10. Witaj Droga JoSi..!!!!! a to moje cudo: [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/7938/dsc0638w.jpg[/IMG] Mam do Ciebie mnóstwo pytań ale pozwolisz że zadam je na pw. Myśle że jeszcze przed Swietami.... Jestes niezwykła osobą....i podnoszącą na duchu...! Serdeczności dla Ciebie i Twoich ogoniastych... /Tym jamniorem w avatarku mnie powaliłas!!!Miałam szorstka 15 lat.../
  11. Zapomniałam; bardzo dziekuje za info o JoSi i Frotce....Na pewno sie z JoSi skontaktuje, przeczytałam prawie cały watek...
  12. Troche mi głupio z tym jedzeniem dla Lolka...:oops: Moim psom nie gotuję, tylko Lolusiowi.Nie może jeść suchego, bo jelita leniwe i z parciem problem... Dzisiaj chlopak miał pieknie! Maż żeby sie wymigać z przedświatecznych obowiązków podjął sie pilnowania Lolka w ogrodzie / z gazetą oczywiście/.:mad: I tak od 11,oo do 18-stej Panowie sie opalali.. /Ja w tym czasie spakowałam do worków prawie tone węgla...:cool3:/ Byla to tez okazja do spotkania z moim stadem.Bylam zbudowana tym jakie mam kochane i madre psy.... Zadnej napastliwości, natrectwa.Oczywiscie dawkowałam je Lolkowi po kolei, w małych dawkach....Koty tez szybko sie zorientowaly że nikt ich nie pogoni i przechadzały sie Lolkowi przed nosem.. No i było wietrzenie pupy....Pielucha poszła w kąt. Czekałam ze będzie jak ostatnio, że Olek wypnie pupe do kupki ale niestety. I siku i kupka były na kocyku...Miałam tez nadzieje że zasika siuski dużej kudlatej ale ..tez nie...Nawet si e nie przymierzył... Ale; podrapał sie prawa, tą słabszą , spastyczną łapką za uchem!!!!!! A rano w domu przekręcił sie w zabawie na pleckach z jednej strony na drugą. Nie wiem czy to balans ciałem sprawił czy było to świadome.....Ale pierwszy raz leżał przez chwilę na pleckach... Pewnie potrzebna mu będzie obroża przeciw kleszczom i pchłom.... Las blisko, kleszcze juz psom wyciągałam tej wiosny... Sa zdjęcia z dzisiejszego dnia, prześle bubu jak je mąż obrobi... Jutro p.Halina jest zajęta, nie jedziemy do Katowic.Lolus znów pewnie pobedzie w ogrodzie..i wróca z niego z meżem baaardzo zmeczeni... A ja cichcem, by sasiedzi nie widzieli umyje pare okien,bo z 26-ściu jako tako umyte sa 3....;)
  13. No, no ,no..... niestety Frodo pare dni temu znowu pokazał charakterek.....! Najpierw hapnął a potem pomyslał i skruszony schował sie za pańcię. Naprawde ma cudowna pania, która stara sie zrozumieć reakcie i zachowanie Froda i szuka rozwiązań by takie sytuacje nie miały miejsca... Nawet wściekła byłam na gada, jak sie o jego nowym "numerze " dowiedziałam:angryy:
  14. Ale akcja!!!! Nie zazdroszczę emocji....! Zycze Saruni zdrówka i Mikusiowi oczywiście tez....!
  15. Czy ktoś ma mozliwośc sprawdzenia czy ma tatuaż w uchu? Szpice wilcze to mało popularna rasa....Niewiele ich jest w Polsce...
  16. :-(:-(:-( Pani Halina-rehabilit. z K-c opowiedziała mi, że jak Tuptuś byl u niej parę dni temu na zabiegach to podczas pracy z nim ani razu na Nią nie spojrzal, poddawał sie wszystkiemu...ale na nia nie patrzyl. /Tuptus mial m.inn. problemy z kręgosłupem i rehabilit. mogłaby zniwelowac bol.../. Dopiero po wsadzaniu do samochodu, podniosl łepek i tak na Nią spojrzał.....tak spojrzał...!!!! Jakby chcial powiedzieć: pomóż mi jeszcze...:-(:-(
  17. Szukałam tego wątku wcześniej na forum, ale nie trafiłam.... Jestem wstrząśnięta... Trudno mi sobie wyobrazic powody jego bezdomności? Wiadomo jak trafił do schronu?
  18. [quote name='BUDRYSEK']jasne,ze zabierzemy Lolusia nastepnym razem zmian kostnych nie było zresztą u maluchów sa "przerwy" w kręgosłupie wszystko jest w fazie wzrostu kręg naciska na jądro miażdzyste dysku w tym m-cu jest obrzek byc moze leki zmniejsza go byc moze nie będzie potrzebna operacja tylko załozenie gorsetu usztywniającego[/quote] Budrysku! a może wystarczy dokumentacja med.Lolusia..., niekoniecznie sam Lolus??
  19. Co drugi dzien Nivalin...Pani rehabilitantka sugerowała nawet żeby to bylo codziennie.... Staram się oszczędnie gospodarować podładami. Bo one strasznie drogie... Nawet susze te lekko posiurane...Na pieluchach nie oszczędzam z oczywistych względów. Wczoraj kupiłam za próbe nowe, z Lidla ,ale do kitu.Szorstkie.A Lolu ma delikatna skórę.Zaraz jest zaczerwieniona w pachwince...Ale jest sudokrem... Mam pozyczona mate do yogi.Lolus bardzo ja polubił.Jest mu na niej mięciutko i nie slizga się... Lolu przy chodzieniu strasznie obija sobie tylnie łapeczki o twardą podłogę. Az ciarki przechodza.Nawet sie gdzies skaleczyl ale już zagojone.. Bez Waszej pomocy - leżymy.....!!!Bubu - ksiegowa na pewno jest na minusie....
  20. bubu, nie wiedziałam że z Tuptusiem tak żle...!! Jak bede gotowac Lolusiowi, to cos przygotuje dla Tuptulka... Ma byc tylko smaczne, czytez sa inne wymagania?
  21. Wielka szkoda co do Lolusia.. Miejmy nadzieje że Lilu bedzie miała wiecej szczęścia...
  22. Cola i kawa!!!!! Aga! Ty sie wykonczysz..! !!! Nie możesz tak! Caly dzien w biegu i pewnie nic nie jadlaś... Stresy z Lilu i jeszcze nocna jazda z Lolusiem do Katowic.. Zwolnij ...,odpuść trochę bo przyplacisz to zdrowiem.....
  23. No pieknie.... to widocznie Rodzyneczek obsiurał wyjazdowa torbę Lolusia... Nieświadoma tego polożyłam ją w przedpokoju na szafce, a za chwile kałuża pod nią..... Moje dwa męskie gady zwietrzyły tą "zapachową" torbe i dokładnie zasikały....szafkę.... Torba juz wyprana.... Lolus dalej podenerwowany.. Moja kudłata jest tuz przed cieczka..W domu robi sie nerwowo...Udziela sie chłopakowi... Rowno rok temu cieczka kudłatej postawiła połamanego Pepi na nogi.... Zobaczymy co teraz..
  24. Wczoraj Loluś z bubu , Budryskiem i Tuptusiem na 20-sta pojechali do Katowic! Lolus wrócił nie w sosie...Nie pozwolił sobie zmienić pieluchy,podgryzał mnie. Musiałam mu założyc kaganiec.. Dzisiaj rano tez nie w humorze...Tez pieluchy i kapanko w kagancu... Jestem w szoku, bo od dawna cala pielęgnacja Lolusia była bezproblemowa.... Dzsiaj Lolus ma dzień przerwy w zabiegach...Tyle że na zastrzyk musimy podjechać do lecznicy...Może mu wroci dobry nastrój..?
×
×
  • Create New...