-
Posts
17025 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by togaa
-
[quote name='BIANKA1']U nas są miarki z jednej strony centymetrowe , z z drugiej calowe . Wbrew pozorom wiele rzeczy mierzymy w calach :cool3: Przekrój kineskopu , średnice rurek , złączek .[/quote] deski calówki.....jak ktoś,cos budował to wie.... A mój mąż miał kiedys Mini Morrisa, gdzie każda śrubka i nakrętka była w calach.Jak sie zgubiła to był dramat, bo takowych u nas nie było... Lulus pomierzony dwukrotnie ,u Pani Haliny i u mnie....W calach, w centymetrach, wzdłuż,wszerz....
-
Rano Lolus pojechał do Katowic z bubu...Martwie sie o nich bo śnieg i strasznie ślisko na drodze.... Własnie są w polowie Lolusiowych "tortur"....Ale Loluś tak kocha bubu że w jej obecności dzielnie zniesie wszystko... Wzieli tez centymetr w calach żeby pomierzyc Lolka.Pani Halina tez uważa że wózeczek do rehabilitacji na cito potrzebny...
-
Dzisiaj Irenka pojechała ze mna i z Lolusiem z podpisu do Katowic na rehabilit. to mogłysmy sie w końcu nagadac przez droge... Reksiu jest w bardzo dobrej kondycji....! Sama Irena jest zdziwiona że tak sie znowu pozbieral...Niestety, zapomnialam zapytac o leki.... Jutro Irena ma operacje, posyłajcie Jej dobre mysli...
-
[quote name='Gosiapk']Bubu czy Loluś jest u Ciebie czy w schronisku?[/quote] Loluś zeszły tydzień był u bubu.Od piątku jest u mnie.... Tak jak pisze bubu... jakoś podzielimy sie opieka nad Lolusiem... /Ciekawe kto mną sie zaopiekuje jak dostane eksmisje z chałupy...??.;)/ Dzisiaj jesteśmy po piatej wizycie w Katowicach. Też półtoragodzinnej... Pani Halina poświeca mu baaardzo dużo czasu, pracy.Nie zraża sie humorami Lolusia.Lolus nie lubi pracy z łapkami.Natomiast można mu wymasować cały kregosłup i...nic.Zadnych reakcji bólowych......Nie przepada też za laserem i takim drugim urządzeniem z plaską głowicą.A sa to tylko punktowe,delikatne dotkniecia...wiec chlopak mocno przeszadza... Pewnie,że to dla psa dyskomfort bo musi troche poleżec nieruchomo.... No i nudno... W samochodzie pod koniec jazdy tez już mu sie zaczyna nudzic... A poza tym to przekochany, cudny psiak.Madry i bystry niebywale. A jak potrafi cudownie okazac uczucia...Jest absolutnie wyjatkowy...!
-
Loluś zeszły tydzień był u bubu.Od piątku jest u mnie.... Tak jak pisze bubu... jakoś podzielimy sie opieka nad Lolusiem... /Ciekawe kto mną sie zaopiekuje jak dostane eksmisje z chałupy...??.;)/ Dzisiaj jesteśmy po piatej wizycie w Katowicach. Też półtoragodzinnej... Pani Halina poświeca mu baaardzo dużo czasu, pracy.Nie zraża sie humorami Lolusia.Lolus nie lubi pracy z łapkami.Natomiast można mu wymasować cały kregosłup i...nic.Zadnych reakcji bólowych......Nie przepada też za laserem i takim drugim urządzeniem z plaską głowicą.A sa to tylko punktowe,delikatne dotkniecia...wiec chlopak mocno przeszadza... Pewnie,że to dla psa dyskomfort bo musi troche poleżec nieruchomo.... No i nudno... W samochodzie pod koniec jazdy tez już mu sie zaczyna nudzic... A poza tym to przekochany, cudny psiak.Madry i bystry niebywale. A jak potrafi cudownie okazac uczucia...Jest absolutnie wyjatkowy...! A..... przed wyjazdem bylismy jeszcze w lecznicy gdzie co drugi dzien dostaje Nivalin na regeneracje nerwow/chyba nie przekręciłam nazwy../ No i jeszcze nagotowac trzeba bo zapasy mu sie kończą, kąpanko 2 x dziennie,pieluchy, dotrzymac mu towarzystwa tez trzeba... Nie...eksmisję mam jak w banku..!Ja i reszta moich ogoniastych...
-
[quote name='BUDRYSEK']tak,szukamy jest chetny Pan z W-wy/Radość przez całą chorobę dzwonił i dopytywał się o małą szukam kogoś na wizytę do niego[/quote] Jak znam Budryska to prześwietli domek pana do piatego pokolenia wstecz...
-
Chihuahua z filmiku Sabiny02 to balsam na moja dusze.... Tylko gdzie taki wozeczek można zdobyć? Filmik pewnie "ze świata" a nasze wózeczki toporniejsze niestety... Dzisiaj Loluś w rozjazdach cały dzień...Z Michałem i Klauduskiem w Katowicach...Trwało to strasznie długo bo ugrzężli w korkach.Z szybciutkiej relacji Michała wiem że zabiegi trwały dzisiaj 1 1/2 godz. i Loluś nie byl zadowolony.... Wieczorem pojechał z bubu do pana wet. schroniskowego dac sie pooglądac pod kątem wścieklizny...;) Lolus ugryzł pania ktora go znalazła na drodze wiec w zasadzie do schronu trafił na obserwacje... Kto wie co by sie z nim stało gdyby nie ten fakt...? W niedziele dziewczyny miały przyjemność spotkac sie z ową kochaną Panią która ulitowała sie nad Lolusiem / Lapała go zarzucając na niego własną kurtke!/Mysle że Pani bedzie zaglądac na ten wątek bo bardzo była poruszona losem Lolusia.A w domu ma sunieczke tez znaleziona prze Nią na drodze po wypadku... A tak na marginesie,to Lolus został potrącony na dłuuuugim moście-estakadzie,czteropasmowej ale nie jakos szczególnie zatłoczonej..Nie uwierzę żeby ten kto to zrobił miał sytuacje bez wyjścia.Musiał Lolusia widzieć z bardzo daleka.....Tym bardziej że jest tam ograniczenie szybkości...Ech... Jutro Loluś jedzie do Katowic ze mna i Irenka.Pojutrze z bubu...W zasadzie cały tydzień mamy rozpisany... bebe! - bedzie niedługo własne konto,To kwestia dni...Narazie dalej na bubu.Zreszta ona wszystko wyjaśni..Ciagle w biegu, bo tyle ma na głowie że trudno ogarnąc...Nie wiem jak bubu daje rade...Naprawde nie wiem... I jeszcze jedna dobra wiadomość.Dzisiaj wieczorem obserwowałyśmy z bubu jak Loluś je kolacje i jak próbowal wesprzec sie na tylnich łapeczkach.I nie mial ich skrzyżowanych!!!.To takie krociutkie momenty, ale cos sie dzieje dobrego....
-
Szkoda że Fifulek dalej w poczekalni....
-
[quote name='diuna_wro']Arthoflex wg mnie nie pomoże doraźnie. Czy on dostaje coś p/zapalnego? Jakiś steryd? Tam jest przemieszczenie kręgu i ogromny stan zapalny. Podawanie glukozaminy, na stawy, nie rozwiąże problemu. Zresztą glukozamina musi się skumulować w organizmie, a to trwa parę tygodni, zanim jakkolwiek wpłynie. Koniecznie p/bólowe i p/zapalne. Zabiegi? On ma rehab? z tym przemieszczeniem?[/quote] Diuna,jako że ja poprosiłam o Arthroflex odpowiem: to jest sugestia pani rehabilitantki z Katowic. Mam w domu zreszta resztke po moim polamancu, to podam... Mały jest od popołudnia u mnie i przez ten tydzień jak byl u bubu jest nieporownywalna zmiana na korzyść!!!! Sama nie wierze! Na pewno nie cierpi!!!!Dzisiaj po raz pierwszy sama zmieniam pieluchy.Zaraz idziemy sie kapac.... Jest wesołym, radosnym, przylepnym i bardzo kontaktowym pieseczkiem. Owszem, miejsce złamania jest nadal tkliwe i wszelkie zabiegi trzeba wykonywac ostrożnie ale nie cierpiiii! Tydzień temu sama panikowałam i z nerwow spac nie mogłam bo widac było że go boli, ale dzisiaj jest dobrze!!!!! Dostaje p.bolowo i p.zapalnie Rimadyl , Aescin na obrzęk i krwiaki i 2 zastrzyki.Steryd i cos jeszcze na regeneracje nerwów....bubu wie... Robota przede mna wiec znikam... Wellington! jeszcze raz bardzo Ci dziekuje za podklady dla Lolusia.Niezwykle potrzebne przy jego pielegnacji.....buzka!
-
bubu ma problem z netem... Ja podobnie.Piszę z gościnnego komp. Mały był podczas zabiegów bardzo dzielny. Dzisiaj jadą znowu, jutro ja. Dojazd z Bielska do Katowic koszmarny,jak zwykle.Te 60 km to 2 godziny korków...W obie strony to 4 godz. w samochodzie.. Próbujemy sie jakos zorganizowac z dojazdami, ale jest nas za mało zmotoryzow. Bardzo potrzebny bedzie Arthroflekex na stawy tylnich łapeczek... Kto mogłby kupic i przesłać? Pilne! O finansach napisze bubu....Ale bez dalszego Waszego wsparcia będzie ciężko..
-
Irenka zrelacjonuje Ci może przy okazji... Podobno Tola o mało nie zadeptała Fifulka...
-
I ja sie cieszę..... Tym bardziej że Frodo-zakochany....to najsympatyczniejszy pies na świecie ! Jeśli więc pokochał już nową pańcię, /a na to wygląda/ oboje na tym korzystają..:loveu: Szacunek węc dla nowego domku, bo była to naprawdę trudna adpocja....
-
[SIZE=2]"Nie miała lekkiego życia - była stróżem, nie miała nawet budy. :placz: :placz:...trafiła do schroniska, przerażona i smutna" Do schroniska Sarcia trafiła ze swoja onkowata córeczką po śmierci właścicielki.... bubu napisz co z córeczką....! Ja juz wiem co, ale niech to bedzie pociecha dla wszystkich opłakujących Sarcię...
-
Fifi miał spotkanie zapoznawcze z Tola i panstwem Toli... Domek idealny, Tola młodziutka i chetna do zabawy,,,,niestety gabaryty Toli okazały sie zbyt niebezpieczne dla Fifulka.../terier rosyjski..!!/ Wielka szkoda, miałby chłopak jak w raju....
-
Bedzie niespodzianka, tylko bubu musi znależć czas na wklejenie zdjęć....
-
bubu, a dodzwoniłaś sie wkońcu w czoraj do p.Haliny do Katowic? /rehabilitantki/...?
-
Bambaryłek - teraz FIODOR - ma dom, kolegę Gacka i podbija świat
togaa replied to APSA's topic in Już w nowym domu
[quote name='brazowa1']podniose pieknote[/quote] :lol::lol::lol: i ja...