Jump to content
Dogomania

truskawa144

Members
  • Posts

    3445
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by truskawa144

  1. [quote name='wiosna'] Dostał nową obrożę, bo tamta się rozpinała - koszt to 10zł - przepraszam, że wcześniej nie zapytałam, ale potrzebna była na już. [/quote] Mogłaś napisać,przysłałabym Ci nową. Z materiału lub skóry,do wyboru do koloru. Nie było by niepotrzebnych kosztów. I tak będę Wam jutro wysyłała zaświadczenie Hebana o szczepieniu na wściekliznę. [quote name='wiosna'] Hebanka trzeba odrobaczyć i zaszczepić na zakaźne (15 + bodajże 60 czy 65zł). [/quote] Ale Heban jest psem dorosłym,nie wymaga 9 czy 7 składnikowej szczepionki bo pewne choroby go już nie dotyczą,a inne nawet nie wystepują w naszym kraju. A szczepionki np 5 składnikowe to ok 40-45 zł. Nie wiem czy jest sens robić koszty. Gdyby nie wyjechał tak nagle to u nas byśmy go doszczepili za 35zł ale w niedzielę nie było możliwości. [quote name='wiosna'] Truskawa, prześlij mi link do umowy o której mówiłaś Patrykowi. Z kim mam podpisywać umowę hotelową ? poproszę o adres, na jaki mam ją przesłać. [/quote] Umowa adopcyjna: [URL]http://www.schronisko.klomnice.pl/dokumenty/adopcja.pdf[/URL] Jeśli ktoś adoptuje Hebana to należy ta umowę wydrukować,wypełnić (BEZ DATY) i wysłać do nas pocztą zwykłą. Co do umowy hotelowej to nie mam pojęcia. Wiosno - żeby nie było,że ja się czepiam,ale niestety ciężko jest uzbierać na Hebana więc jeśli można zaoszczędzić te 20 zł na szczepieniu,które nie jest mu potrzebne to nie wiem czy nie warto by tak zrobić. Tabletkę na odrobacznie dla niego tez Ci moge przysłać. Wtedy zamiast wydawać 80 zł,wydasz u weta 40 a drugie 40 zostanie na utrzymanie.
  2. Aż mi się słabo zrobiło jak zobaczyłam pierwsze zdjęcie Bolka. Biedny konik,musiał się wycierpieć. A teraz wygląda wspaniale.
  3. [quote name='clo']dziewczyny a tak sobie mysle czy moze u kory to nie jest tasiemiec moze?[/quote] Ale wtedy zaraziły by się inne psy a i sama Kora tez by się nim musiała zarazić od kogoś więc wątpię. Na prawdę,wierz mi,że to typowa przypadłość bokserów. Zobacz innego psa od nas,obecnie pod opieką Bokserów w potrzebie (pierwsze dni w DT): [IMG]http://img513.imageshack.us/img513/4073/zuzannaijanusz095hb5.jpg[/IMG] U nas był kilka dni ale wcześniej się długo błąkał. Na dole foto z DT. Trafił tam w połowie stycznia a dziś już wygląda tak: [IMG]http://img249.imageshack.us/img249/6148/jan2cw7.jpg[/IMG] Wiecie już o co mi chodzi.
  4. [quote name='Lemoniada'](kto mu to imię wymyślał?:evil_lol:)[/quote] Ja:cool3: Tak mi się skojarzył :P
  5. majqa - Wydaje mi się,że wiele rzeczy okaże się dopiero w DT. U nas w schronisku ona jest bardzo przyjazna w stosunku do ludzi i kochana. Jak do nas trafiła nie pamiętam ale to można sprawdzić w papierach jak będę w schronisku.
  6. Clo,wiekszość wiadomości o stanie zdrowia Koty jest w którymś z moich poprzednich postów,jutrzejsze badanie będzie tylko dla upewnienia bo jednak Kora wygląda jak wygląda i warto się upewnić. Napisz mi jeszcze jak już ustalisz z koleżanką o której mniej więcej będziecie u nas w środę.
  7. Na pewno zauważyli by robale. Psy też często mają biegunkę ale nie wynika to z choroby tylko ze zmian jedzenia (karmy dostajemy w darach więc są bardzo różne). Ona jako pies szpitalny dostaje 3 rodzaje jedzenia: gotowane,puszki i suche. Praktycznie za każdym razem jest to jedzenie innego producenta. Będę jeszcze dziś rozmawiała z kierownikiem i powiem,żeby specjalnie zwrócili na to uwagę.
  8. [quote name='Doda_'] Czy transport jest ?? kiedy jedziecie po sunke do czestochowy ?[/quote] Transport jest na środę. Clo z koleżanką po nią przyjadą. Rozmawiałam z kierownikiem. Z Korą jest wszystko ok (pomijając oczywiste rzeczy). Jutro jeszcze zostanie ponownie zbadana,obsłuchana,wymacana itd. Żeby niczego nie przeoczyć.
  9. [quote name='amstafka']No ja na 100% bym wzieła mała Fibi tylko właśnie problem jest z transportem:( a pociągiem nie mam co jechać bo się zgubie kompletnie nie znam Częstochowy ani okolic...:/[/quote] Gdybyś się zdecydowała na pociąg to ja Ci mała mogę na dworzec podrzucić. Do schroniska i tak byś żadnym pociągiem nie dojechała,jedynie autem się da.
  10. [quote name='dana'] Czy coś wiadomo jak to się stało , że sunia jest tak wychudzona .....zastanawia mnie to , że jak zrozumiałam , otrzymuje pokarm , zjada a chudnie , może jest chora ? Czy badał ją jakiś wet ?[/quote] Jest pod opieką weta,jak każdy nasz pies. To typowe u bokserów i mixów tej rasy. Dzięki nieocenionej pomocy Tomka z Bokserów w Potrzebie kilka boksiów z naszego schroniska pojechało do swoich domów,zostało też wyciachanych,trafiło na tymczasy itd. I to właśnie Tomek,jako,moim zdaniem,ekspert od bokserów wytłumaczył mi,że są to psy o delikatnej konstrukcji psychicznej i bardzo źle znoszą rozdzielenie z człowiekiem,utratę domu,drastyczną zmianę warunków itd. A wychudzenie jest jednym z objawów. W warunkach domowych pies bardzo szybko wraca do siebie. Wierzcie mi,ze Kora je normalne ilości jedzenia,nikt jej go nie zabiera,nikt jej nie głodzi. Jest karmiona 2 razy dziennie. Ona po prostu rozsypała się psychicznie. Zanim od nas wyjedzie zostanie jeszcze raz,dla pewności,poogląda,obsłuchana itd. Niestety nie mamy możliwości wykonać USG,morfologii czy jakichkolwiek innych badań bo nie mamy ani potrzebnego sprzętu ani laboratorium. Nie jesteśmy w stanie wykluczyć np chorób wątroby,czy np wad wrodzonych. Na tyle na ile będzie się dało Korę zbadać w naszych warunkach na tyle będzie zbadana. [quote name='clo'] fiziu a czy jest mozliwosc zeby zadzwonic do kierownika dzis i wywiedziec sie co i jak dokladnie jest z kora?[/quote] Będę się dzisiaj kontaktowała z kierownikiem i jeszcze raz,na spokojnie o wszystko wypytam,jak u nas będziesz a będziesz miała jakieś dodatkowe pytania co do stanu zdrowia Kory kierownik chętnie Ci udzieli informacji. [quote name='nescca']W zadnym poscie nie pisalam ze nie bylam w jamrozowiźnie. [/quote] Pisałaś,tylko nie chce mi się tego szukać. A na koniec (mam nadzieję) "dyskusji" z Nesccą chciałabym powiedzieć tylko tyle: jeśli masz dalsze "zarzuty" (bo konstruktywnych opinii/propozycji się już nie spodziewam) najlepiej zgłoś się do kierownika którego nr telefonu jest ogólnie dostępny,on będzie mógł Ci odpowiedzieć niejako "z urzędu". Ja starałam się wytłumaczyć Ci rzeczy,które jak już się przekonałam są dla Ciebie niezrozumiałe a na prawdę nie chce mi się powtarzać tego samego ciągle,a "rozmowa" z Tobą,jak się obawiam,tylko do tego się sprowadza. Zadziwiające jest też to,że kiedy nie masz absolutnie racji ucinasz temat,mimo,że wcześniej głośno krzyczałaś (KOCI DOM!). Jeszcze wiele razy mogła bym Ci udowodnić,że racji nie masz - tylko po co. Taks i Fizia słusznie prawią. Temat zamknięty. Zapraszam do kontaktu z kierownikiem,na pewno chętnie z Tobą porozmawia:cool3:
  11. Ciężko powiedzieć która to znosi gorzej bo jak widzą człowieka to szleja i wariują. Jeśli mogę coś zaproponować to najlepiej gdybyś wzięła starszą sunie bo młodsza będzie się cieszyła większym zainteresowaniem w schronisku a przy starszej to ludzie się boją,że już nie nauczy się czystości. A w DT to co innego,bo wiadomo,że sunia będzie tego uczona. Ale oczywiście wybór pozostawiam Tobie.
  12. Schronisko nie jest moje ale Gminy,ja tam "tylko sprzątam". I to nie z winy schroniska Kora (czy jakikolwiek inny pies) się tam znalazła,prawdopodobnie 95% z tych psów żyje w ogóle tylko dlatego,ze miał się gdzie podziać. Dziwne bo nie przypominam sobie żebyś u nas była. Jedyną możliwością jest to że adoptowałaś od nas psa w co szczerze wątpię. Pokaz mi fragment w którym napisałam,że to czy w ogóle jakiekolwiek schronisko jest idealne? Sama wielokrotnie pisałam,że nie jest,nie było i prawdopodobnie NIGDY nie będzie. Poza tym ciężko za Tobą nadążyć,sama pisałaś w którymś z poprzednich postów,że u nas nie byłaś,teraz natomiast ze byłaś - zdecyduj się lub trzymaj jakiejś wersji. Czy uważasz,że gdybyśmy mieli środki to nie było by tego widać po schronisku? Było by - bo każdy grosz w coś inwestujemy. Personalnie może i nie,ale my jesteśmy w pewien sposób całością bo działamy jako organizacja a nie jako jednostki. Czy Ty wiesz cokolwiek o naszym wolontariacie? Bo jeśli wiesz to chyba zdajesz sobie sprawę że jestem JEDYNĄ wolontariuszką (nie chce tu urazić Zuzy ale ona jest z nami jeszcze krótko i się dopiero we wszystko wdraża). Uważasz,że ile ja jestem w stanie jeszcze robić? Bo już na prawdę przerobiłam wszystko od sprzątania po "prace biurową". Uważasz,że co ja przez te lata tam robię? Wszystkie wolne (i nie tylko wolne) chwile spędzam na działaniu na rzecz schroniska. Gdybym mogła to bym 24/h na dobę tam siedziała i sprzątała,wyprowadzała psy i chroniła boksy własnym ciałem przed deszczem żeby przypadkiem nie było w nich mokro - tylko problem polega na tym,że nie mogę. To nie jest kwestia tego,że ja nie chce z Tobą porozmawiać,mnie się po prostu wydaje że się nie da. Zwłaszcza,że naszej "znajomości" nie zaczęłaś od rozmowy tylko od ataku. Gdybyś napisała spokojnie,np. na PW,o co Ci chodzi,jakie masz zastrzeżenia,pomysły,zadała jakieś pytania,bo może nie koniecznie jest tak jak Tobie się wydaje,to mogłybyśmy już dawno rozmawiać i dojść do jakichś,być może,konstruktywnych wniosków. Telefon podałam jako przykład co nie oznacza że jest on jedyną formą komunikacji ze mną. Nie kwestionujesz w sensie dosłownym,a wierz mi,że praca jest ciężka i to nie koniecznie w sensie fizycznym. Źle to dzieje się w Częstochowskim schronisku i nic się tam nie zmienia,u nas może nie jest różowo ale my przynajmniej nad tym pracujemy.
  13. Jaka ona piękna,nie ten sam pies. Jakie to szczęście,że wyszła od nas i przebywa w miejscu gdzie jest mniej psów i dla każdego jest czas. U nas mogła by nigdy nie mieć takie wspaniałego spaceru,brak rąk do trzymania smyczy:-(
  14. Lub do Wiosny bo to u niej jest heban i ona go pozna najlepiej a poza tym ona może choćby ustalić terminy np. wizyt ew opiekunów u Hebana jeśli ktoś by go chciał poznać. Ale to już jak chcecie,może być też mój tel adopcyjny,lub tel Clo. Teraz Heban będzie miał 2 lata. Może nawet ciut więcej.
  15. I to kolega który z Hebanem kiedyś w jednym boksie mieszkał.
  16. [quote name='nescca']Widze ,że masz bardzo klotliwa nature. Ja niestety nie. Transport zaproponowalam zaraz po tym jak padlo pytanie o takowy..... Żal tylko ,że tak bardzo starałaś się zrazić mnie do tego wątku. Dziewczyny...gratuluje szybkiej akcji :) pozdrawiam[/quote] Nie, ja po prostu wiem,że mam rację,bo tam jestem prawie 3 lata i nie spędziłam tego czasu na podziwianiu kwiatków tylko na robicie. Jeśli tez spędziłaś 3 lata w schronisku to zapewne wiesz o czym mówię,jeśli nie to niestety w tej kwestii się nie dogadamy. Nie starałam się nikogo zrazić do wątku,wyjaśniałam Ci tylko rzeczy których,jak już się przekonałam,nie jesteś i nigdy nie byłaś naocznym świadkiem więc zwyczajnie nie masz o nich pojęcia. Ja nie podyskutuje z Tobą o architekturze Lublińca,mimo,ze przynajmniej tam byłam,bo zwyczajnie nic o niej nie wiem,dlatego nie rozumiem czemu starasz się przekonać mnie,że nic nie wiem o miejscu któremu oddałam kawał życia. Szkoda mi na prawdę zaśmiecać ten wątek,który tak pięknie i szybko zbliża się do szczęśliwego finału dzięki Clo ale na prawdę nie mogę pozwolić na publiczne poniżanie i obrażanie ludzi którzy harują (tak właśnie - harują!) w ciężkich warunkach,bez względu na pogodę,niskie płace,nocne wyjazdy do rannych zwierząt (poza godzinami pracy za którą mają płacone pensje),brak jakichkolwiek luksusów (chyba,że liczymy mydło i papier toaletowy). Którzy cieszą się z każdej adopcji,wypytują mnie co słychać u naszych podopiecznych przebywających w DT,proszą o fotki,płaczą kiedy któryś z naszych psów odchodzi,którzy są szczerze przywiązani i do tego miejsca,jakkolwiek jest tam ciężko i do swoich podopiecznych. Jak Ty byś się czuła gdyby ktoś kwestionował to co robisz? Twoją miłość do zwierząt,czy zwyczajnie Twoje oddanie pracy czy kwalifikacje (bez względu na to czy jesteś sekretarka,nauczycielką czy pracujesz w schronisku). Bo wierz mi,że naszym pracownikom było by zwyczajnie przykro. Oni tam nie muszą pracować ale chcą,ludzie nienadający się do tej pracy szybko się wykruszają,zostają Ci którzy są tej pracy oddani. I jedyne co mnie cieszy w tej całej sytuacji to to,że jestem jedyną osoba z naszego schroniska,która to przeczytała.
  17. Super wieści:loveu: Misia się rozkręca. A to,że je na zapas to nic dziwnego,zawsze tak jadła,wystarczy popatrzeć jaka jest tłuściutka:evil_lol: No i w domu ma na bank dużo smaczniejsze jedzonko. Gołąbki to sama bym chętnie podkradła ze stołu:lol: To,ze w domu jej za ciepło to tez nie dziwne,w końcu ona ma teraz grubą,zimową szatę,no i do chudzinek nie należy. Przyzwyczai się i do ciepła. Ważne,ze ma taki super dom,teraz już wszystko będzie dobrze.
  18. Clo ja już to wiem z PW:evil_lol: I nawet nie wiesz jak strasznie się ciesze,Korę trzeba doprowadzić do dobrego stanu psychicznego,musi zaufać człowiekowi wtedy błyskawicznie dojdzie do siebie.
  19. Dzięki Ci Fiziu za założenie kolejnego wątku naszemu psu:loveu: Szogun to wyjątkowy piesek,mam nadzieję,że szybko trafi do swojego człowieka.
  20. Tak i pewnie z tego powodu piszesz o tym dopiero teraz (tzn o możliwości transportu). Materiałów typu fotki też mam b.wiele,dosłać Ci trochę? Na pewno wynajdziesz jakieś nowe "rewelacje". Jak się chce to ze wszystkiego można zrobić aferę. Szkoda,że schroniskiem Częstochowskim w którym morduje się i głodzi psy i które już ma kilka spraw w sądzie i z tego co pamiętam prokurator też bada sprawę tak się nie interesujesz,Twoje zdolności "detektywistyczne" na pewno by się tam bardzo przydały,ponieważ to miejsce w pierwszej kolejności należy "przerobić" od podstaw. Ale skoro lubisz szukać dziury w całym i tracić czas,nie ma problemu,widać nie masz nic lepszego do roboty. Ja zapraszałam Cię do skorzystania z telefonu lub maila ponieważ na korzystanie z gg zwykle nie mam czasu. Nie zareagowałaś. Propozycji poprawy złej,Twoim zdaniem sytuacji, też się nie doszukałam w Twoich wypowiedziach. A groźby nie robią na mnie wrażenia. Skoro tak bardzo leży Ci na sercu los naszych podopiecznych zapewne masz nie jeden pomysł,wierz mi,że każdego chętnie wysłuchamy i jeśli będzie dobry a jego realizacja będzie leżała w granicach naszych bardzo skormnych możliwości finansowych na pewno szybko się tej realizacji doczeka.
  21. Wcześniej jakoś zapomniałam o fotkach i dopiero po drodze pstryknęłam ale się trochę wiercił więc takie rozmazane:loveu: A jaki był zadowolony,że wyszedł z boksu :)
  22. [quote name='clo']uwaga!!!transport dla kory do elblaga potrzebny i to jak najszybciej kochana moria zgodzila sie ja przyjac!!!!!!czy transport sie znajdzie!!!prosze!!!!i czy tkos moze dorzucic do paliwa komus kto by jechal!!!pilne bardzo!!!trzeba mala wyciagac jak najszybciej chociazby jutro jesli moia sie zgodzi;P[/quote] Trzeba koniecznie napisać na transportowym. Zrobić to czy już ktoś pisał?
  23. Boksy są sprzątane na różne sposoby,również myte wodą. Nikt nie oblewa wodą psów. A myte woda są najczęściej te w ogrzewanym szpitalu,gdzie woda spływa do kratki i jest do tego ścierana,a posłania mimo,ze wyglądają na bardzo zniszczone ( bo takie też są) są wymieniane. Nie sądzę,że się spotkamy,chyba,że masz ochotę adoptować psa lub coś nam podarować. W innym przypadku nie wpuszczamy do schroniska żeby nie denerwować niepotrzebnie psów. Nie bardzo wyobrażam sobie też kto mógłby powiedzieć na nasz temat cokolwiek złego,osoby bywające w schroniskach i mające pojęcie o warunkach jakie w nich panują uważają,że nasze schronisko,mimo wielu wad (co jest oczywiste) należy do lepszych w regionie. A osoby przypadkowe nie interesują się problemami schronisk. Ponad to wiem kto z dogomaniaków u nas był i kiedy. Poza tym dziwnym zbiegiem okoliczności pojawiłaś się akurat na tym wątku bo tu można się było do czegoś przyczepić,bo nie ukrywamy,ze Kora wygląda źle,ale nie z naszej winy trafiła do schroniska i nie my ją doprowadziliśmy do złego stanu. Gdybyś miała jakieś prawdziwe obiekcje co do warunków to zapewne już dawno odezwałabyś się na PW lub zadzwoniła na nr adopcyjny który ja odbieram a który jest ogólnie dostępny lub np. zadzwoniła do naszego kierownika. Odezwałaś się tu bo uznałaś widocznie,ze w końcu możesz się do czegoś przyczepić. Szkoda tylko,że obrażasz niewinnych (i nie mam siebie na myśli bo nie czuje się urażona osobiście) ludzi którzy robią co mogą,wbrew przeciwnościom których napotykają na prawdę dużo. Gdyby nie upór kierownika i wójta to schronisko już dawno by nie istniało a o tym co mogło by się stać z psami wolę nawet nie myśleć. Szkoda,że zamiast obrażać publicznie nie odezwałaś się (np. do mnie) i nie powiedziałaś "hej,myślę,że to czy tamto da się poprawić,może potrzebna jakaś pomoc,może coś wspólnie zorganizujemy,może nad czymś pomyślimy". Wierz mi,że nawet pomoc na odległość jest potrzebna. Ja jestem jedna a psów z każdym dniem coraz więcej. Krytykować potrafi każdy robić nie ma komu. Na jałowe dyskusje na gg też nie mam specjalnie czasu. Jeśli masz propozycje pomocy,pisz na PW,dzwoń. Chętnie posłucham.
  24. Fotki z podróży: [URL="http://img15.imageshack.us/my.php?image=aaaaaa030.jpg"][IMG]http://img15.imageshack.us/img15/7134/aaaaaa030.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img398.imageshack.us/my.php?image=aaaaaa032.jpg"][IMG]http://img398.imageshack.us/img398/9810/aaaaaa032.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img398/aaaaaa032.jpg/1/"] [/URL]
×
×
  • Create New...